Newsy

Grywalizacja coraz popularniejszym narzędziem motywowania pracowników. Przekształca zawodową rutynę w zabawę

2019-08-29  |  06:10

Grywalizacja jest taktyką motywacyjną, która buduje zaangażowanie pracowników i ich lojalność wobec firmy. Polega na wyznaczaniu określonych celów, których zdobycie jest pewnego rodzaju wyzwaniem i zabawą, podczas której pracownicy rywalizują między sobą, zdobywając kolejne cele i umiejętności. – W ten sposób można odkryć nowe talenty wśród pracowników – podkreślają przedstawiciele firmy Bigram. Popularność grywalizacji w biznesie jest coraz większa – zarówno wśród polskich, jak i globalnych firm, a takie podejście sprawdza się zwłaszcza w motywowaniu milenialsów i młodszych generacji pracowników.

– Grywalizacja to przenoszenie schematów, które powszechnie znamy z gier, do różnych obszarów w firmie. Mogą to być obszary związane ze wsparciem sprzedaży, szkoleniami albo rekrutacją pracowników. Dzięki grywalizacji osiągamy lepsze efekty i większą wydajność pracowników, którzy chętnie osiągają wyznaczone cele, ponieważ każdy z nas lubi grać, wygrywać i rozwijać się poprzez zabawę – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Sonia Zakrzewska, employer branding team manager w firmie doradztwa personalnego Bigram.

Grywalizacja powstała z połączenia słów „gra” i „rywalizacja” i jest w ostatnich latach jednym z głównych trendów w HR. Wykorzystuje mechanizmy znane z gier komputerowych i fabularnych w celu motywowania pracowników, aktywizowania i budowania ich zaangażowania. Polega na wyznaczaniu im jasno określonych celów, których zdobycie jest wyzwaniem i zabawą. Innymi słowy, grywalizacja to zamiana codziennych czynności w rodzaj gry.

– Grywalizacja, którą można wykorzystać w procesie rozwoju kadry, jest stosunkowo nowym, ale bardzo skutecznym narzędziem, które firmy dopiero odkrywają. Dzięki wprowadzaniu schematu gier możemy zidentyfikować kompetencje pracowników, odkrywać nowe talenty, potencjał ukrytych liderów. Może się na przykład okazać, że osoba, która przez lata pracowała w dziale HR, jest wspaniałym analitykiem – mówi Sonia Zakrzewska.

Grywalizacja jest naturalna w sporcie, coraz częściej wykorzystuje się ją także w edukacji – zamiast tradycyjnych lekcji uczniowie podejmują wyzwania, w trakcie których szukają rozwiązań konkretnych problemów, zdobywając przy okazji wiedzę i umiejętności.

Jej zalety dostrzegł także biznes –  grywalizacja jest narzędziem, które pomaga menadżerom w zarządzaniu pracownikami. Motywuje i przełamuje rutynę, a dobrze zaprojektowana gra skłania pracowników do tego, żeby codzienne zadania traktować nie jako przykry, zawodowy obowiązek, ale raczej jako wyzwanie prowadzące do zwycięstwa. Firmy, które zdecydowały się na wdrożenie mechanizmów grywalizacji, wskazują, że przekłada się to na większą efektywność, wydajność pracowników i większe zyski. Aby była skuteczna, gra musi być jednak dopasowana do charakteru firmy, zespołu i nastawiona na konkretne cele.

– Firmy na całym świecie bardzo różnie wykorzystują grywalizację. Niektóre adresują cele rekrutacyjne – poszukują w ten sposób talentów na rynku albo identyfikują nowy potencjał swoich pracowników. Inne firmy wykorzystują grywalizację jako rodzaj szkolenia, który angażuje pracowników, nie nudzi, a jest ciekawy – mówi Sonia Zakrzewska.

Jak podkreśla, popularność grywalizacji w biznesie jest coraz większa zarówno wśród polskich, jak i globalnych firm. Według firmy badawczej Markets andMarkets do 2020 roku rynek gamifikacji będzie wart już 11 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu przekraczającym 46 proc. Jeszcze w 2015 roku jego wartość była wyceniana na 1,65 mld dol.

Przykładem organizacji, która wykorzystuje jej mechanizmy, jest Amazon, który wdrożył w tym roku elementy z gier wideo do środowiska pracy magazynierów. Potentat branży e-commerce wykorzystuje mechanizm znany z popularnej gry Tetris, ale zamiast wirtualnych klocków pracownicy układają prawdziwe pudełka z zamówieniami.

Grywalizacja sprawdza się zwłaszcza w motywowaniu milenialsów, dla których pieniądz nie jest synonimem motywacji, a tylko wynagrodzenia za wykonywaną pracę. To pokolenie potrzebuje więc innych, dobrze pomyślanych narzędzi motywacji i lojalizacji.

– W Polsce widzimy, że ta świadomość skuteczności grywalizacji jest coraz większa. Z roku na rok coraz więcej firm bierze udział w Global Management Challenge, kierując tę metodę nie tylko do swoich obecnych pracowników, lecz także wyłaniając dzięki niej najlepsze talenty z rynku. Jest to o tyle ciekawe i skuteczne rozwiązanie, że możemy zaadresować w nim różne cele biznesowe firmy – mówi employer branding team manager w Bigram.

Global Management Challenge (GMC) jest międzynarodowym konkursem na bazie symulacji biznesowej, który odbywa się w 30 krajach. Jego uczestnikami są menadżerowie, specjaliści, absolwenci oraz studenci, którzy wcielają się w rolę zarządu wirtualnej spółki. Przez kilka tygodni zarządzają firmą tak, aby osiągnęła ona jak najlepszy wynik finansowy na wirtualnym rynku, jednocześnie rywalizując między sobą. W każdej polskiej edycji konkursu organizowanego przez Bigram startuje ponad 2 tysiące osób w ponad 300 zespołach.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Transport

Pandemia zwiększyła problem wykluczenia transportowego. Mieszkańcy wsi i miasteczek skarżą się do RPO

Problem wykluczenia transportowego może dotykać nawet kilkanaście milionów Polaków. Częściowo miał go rozwiązać wprowadzony w 2019 roku Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, w ramach którego rząd dopłaca do lokalnych połączeń, żeby zapewnić ich opłacalność. W związku z pandemią kwota tej dopłaty została znacząco zwiększona, co skutkowało wzrostem zainteresowania ze strony organizatorów publicznego transportu, którzy sukcesywnie uruchamiają nowe linie. – Takich linii w tej chwili jest już ponad 4 tys., co oznacza, że program się rozwija – mówi Andrzej Bittel, pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. Rzecznik Praw Obywatelskich ocenia jednak, że fundusz nie do końca rozwiązał problem wykluczenia transportowego.

Przemysł

Przemysł zgłasza największe od lat zapotrzebowanie na pracowników z kompetencjami technicznymi. W ich kształcenie angażują się nie tylko firmy, ale i miasta

Firmy produkcyjne chcą zatrudniać coraz więcej pracowników, ale też szukają coraz bardziej wyspecjalizowanych kompetencji. Ten trend będzie postępować. Raport Światowego Forum Ekonomicznego wskazuje, że do 2025 roku rozwój automatyzacji i nowych technologii przyczyni się do powstania 97 mln nowych stanowisk. Eksperci podkreślają, że kompetencje przyszłości, które będą potrzebne do ich obsługi, powinny być kształcone już od najmłodszych lat. Tę potrzebę widzi coraz więcej miast i samych przedsiębiorców, którzy wspólnie angażują się w projekty naukowo-edukacyjne. Przykładem może być nowa inwestycja w Gnieźnie.

Problemy społeczne

Sieć modułowych szpitali mogłaby pomóc w walce z kolejnymi falami pandemii. Takie obiekty mogą przetrwać 10–15 lat

Czwarta fala koronawirusa przyspiesza. Jeszcze niedawno szacowano, że pod koniec października nowych przypadków COVID-19 będzie ok. 5 tys. dziennie, ale liczba dziennych zachorowań już przekracza 8 tys. Eksperci zalecają wprowadzanie ograniczeń i kontrolę paszportów covidowych w tych powiatach, gdzie wzrost zachorowań jest największy. Jednocześnie postulują o zmiany w organizacji służby zdrowia na okres czwartej fali i nieprzekształcanie szpitali w placówki jednoimienne. Przyszłościowym rozwiązaniem może być budowa sieci 12–15 szpitali modułowych, które wspierałyby system ochrony zdrowia w razie ewentualnych kryzysów.

Ochrona środowiska

Edukacja klimatyczna powinna się odbywać poza murami szkoły. Eksperci postulują o lekcje w lesie, na łące lub w ogrodzie

Lekcje na łonie natury pozwalają lepiej zrozumieć procesy zachodzące w przyrodzie i uwiarygadniają przekazywane treści klimatyczne. I nie chodzi tylko o lekcje biologii, ale także języka polskiego, angielskiego czy plastyki. Więcej zajęć poza murami szkoły to jeden z najważniejszych postulatów zawartych w raporcie „Edukacja klimatyczna w Polsce” opublikowanym przez Global Compact Network Poland. – Im więcej będzie edukacji dotyczącej ochrony przyrody oraz ekosystemów w kontekście zmiany klimatu, tym lepiej dla nas wszystkich – mówi Kamil Wyszkowski, dyrektor wykonawczy tej organizacji. I dodaje, że edukację klimatyczną w polskich szkołach trzeba wprowadzić jak najszybciej.