Newsy

Koncerny technologiczne pod lupą urzędów antymonopolowych. Ten kierunek polityki będzie się nasilać

2019-08-27  |  06:25

Rozwiązania antymonopolowe i działania rządów w tym kierunku na pewno będą się w najbliższym czasie nasilać – ocenia prezes Innovatiki Katarzyna Królak-Wyszyńska. Widać to już m.in. w Europie i Stanach Zjednoczonych. Jak podkreśla, działania cyfrowych monopolistów wywierają decydujący wpływ na rynek, przez co zagrażają innowacyjności i konsumentom, którzy nie mają kontroli nad tym, jak wykorzystywane są informacje o nich. To właśnie działania służące wzmocnieniu ochrony danych mogą zagrozić pozycji bigtechów.  

Technologiczni giganci, którzy działają w oparciu o cyfrowe modele biznesowe, monopolizują rynek i prowadzą działalność, która tak naprawdę wyklucza pojawianie się innowacyjnych rozwiązań. Wykupują swoich konkurentów i starają się trzymać wszystko pod swoją kontrolą. To rodzi ryzyko, bo taki monopolista ma dużo większą siłę niż tylko rynkową, biznesową. Zaczyna mieć władzę, do czego przyznaje się nawet Mark Zuckerberg, równoważną z siłą rządu jakiegoś państwa. To są giganci z punktu widzenia budżetowego i z puntu widzenia ich wpływu na politykę, gospodarkę, przemiany społeczne –podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Królak-Wyszyńska, CEO Innovatiki i ekspert w dziedzinie cyfrowych modeli biznesowych.

Działania antymonopolowe, wymierzone w technologicznych potentatów, nasilają się zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. W połowie lipca br. Komisja Europejska wszczęła formalne dochodzenie antymolowe wymierzone w Amazona, które ma sprawdzić, czy e-commerce’owy potentat wykorzystuje informacje o sprzedawcach detalicznych handlujących na tej platformie z naruszeniem zasad konkurencji. Od listopada ubiegłego roku podobne dochodzenie prowadził niemiecki urząd monopolowy. Jak poinformowała na konferencji rzeczniczka Komisji Europejskiej Lucia Caudet, działania Amazona znalazły się również pod lupą urzędów ds. ochrony konkurencji w Austrii, Luksemburgu i we Włoszech.

Facebook, Google, Amazon i Apple mają też duże problemy w Stanach Zjednoczonych. Dochodzenie w sprawie technologicznych gigantów wszczęła kilka tygodni temu kongresowa podkomisja ds. antytrustowych. Niezależne postępowanie od końcówki lipca prowadzi też Departament Sprawiedliwości, który zbada, czy i jak wiodące na rynku platformy internetowe zdobyły aktualną pozycję rynkową oraz czy angażują się w praktyki, które zagrażają konkurencji albo szkodzą konsumentom.

– Monopoliści są bardzo groźni dla rozwoju gospodarki, innowacyjności oraz dla samych konsumentów. Nawet w Stanach Zjednoczonych, które są największym beneficjentem z uwagi na to, że to właśnie tam mają swoje siedziby wielkie bigtechy, podjęto działania, które mają sprawdzić, na ile praktyki stosowane przez wielkie firmy technologiczne były zgodne z zasadami rynkowymi i czy nie doszło do żadnych nadużyć. Rozwiązania antymonopolowe i działania rządów w tym kierunku na pewno będą się w najbliższym czasie nasilać – ocenia Katarzyna Królak-Wyszyńska.

Jak podkreśla, usługi gigantów technologicznych, którzy są monopolistami na cyfrowym rynku, są tylko na pozór bezpłatne. W praktyce bigtechy pobierają opłatę w postaci danych (dane osobowe, informacje o aktywności) swoich użytkowników, które często są wykorzystywane bez ich świadomej zgody i w sposób mało transparentny.

Dzielimy się naszymi danymi w sposób, którego potem nie jesteśmy w stanie kontrolować, decydować, co się z nimi dalej dzieje. Świadomość rynku jest coraz większa i jestem przekonana, że będą się pojawiać rozwiązania gwarantujące, że to właściciel danych będzie decydować, z kim chce się nimi dzielić, w jaki sposób, na co się zgadza, a na co nie. Technologią, która na razie raczkuje, ale ma duży potencjał w zakresie ochrony danych, jest blockchain. Zresztą nawet francuski minister finansów podkreśla, że widzi olbrzymią szansę na to, aby blockchain podważył fundamenty monopolu – mówi Katarzyna Królak-Wyszyńska.

Tempo ekspansji i przychody bigtechów ma także ograniczyć podatek cyfrowy, nad którym dyskusja toczy się w ramach OECD. Nowa danina miałaby się przyczynić do ograniczenia ich rynkowej dominacji. Wprowadzenie podatku cyfrowego z początkiem 2020 roku planuje także Polska. Jak ocenia CEO Innovatiki, raczej nie zagrozi on jednak cyfrowym gigantom, a dodatkowe obciążenia zostaną przeniesione na użytkowników.

– Ograniczenie dominacji technologicznych gigantów jest bardzo trudne, ale wiele imperiów w pewnym momencie runęło. Jestem przekonana, że regulatorzy będą w stanie w którymś momencie nadążyć za cyfrowością modeli biznesowych i cyfrowymi firmami. Mam też nadzieję, że doczekamy się momentu, kiedy giganci technologiczni zmienią trochę swoją rolę i funkcję. Podobnie jak dzisiaj operatorzy telefonii komórkowej służą nam tak naprawdę do tego, żeby dostarczać dane i możliwość ich przesyłu, a komunikujemy się w zupełnie inny sposób, tak samo giganci technologiczni będą musieli w pewnym momencie zmienić swoją rolę – mówi Katarzyna Królak-Wyszyńska.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Rzecznik MŚP: Gospodarce potrzebne jest całkowite otwarcie już od 1 lipca. Budżet dłużej nie wytrzyma finansowania tarczy dla przedsiębiorców

– Całkowite otwarcie gospodarki 1 lipca jest nie tylko możliwe, ale wręcz niezbędne – przekonuje Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Zamrożona gospodarka oznacza katastrofę dla budżetu, bo wydatki publiczne na pomoc firmom rosną, a wpływy są mniejsze niż zwykle. – Każdy kolejny dzień zamknięcia to 1 mld zł straty dla budżetu – podkreśla. Dłuższe utrzymywanie takiej sytuacji może oznaczać, że bezrobocie znacząco wzrośnie, a wiele firm straci szanse na ratunek przed bankructwem, nawet z pomocą rządu w ramach tarczy antykryzysowej lub finansowej.

Bankowość

Kłopoty amerykańskiego rynku pracy odbiją się rykoszetem także na polskich firmach. Powrót do normalności zajmie co najmniej cztery–sześć kwartałów

W Stanach Zjednoczonych na zasiłku dla bezrobotnych jest 25 mln osób. Co tydzień przybywa ich kilka milionów. Tylko w ubiegłym tygodniu pojawiło się prawie 2,5 mln nowych zgłoszeń. Jednak gigantyczny pakiet stymulacyjny i elastyczność amerykańskiego rynku pracy, a także ogólna siła gospodarki USA oraz dolara powinny pomóc przetrwać Amerykanom najgorszy okres. – Powrót do stanu sprzed pandemii zajmie co najmniej rok–półtora, ale te szacunki są jednak obarczone dużym ryzykiem – mówi ekonomista Paweł Cymcyk.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Transport

Branża lotnicza czeka na ogłoszenie szczegółów tarczy antykryzysowej. Rząd zapowiada też harmonogram odmrażania lotów

Dziś rząd ogłosi szczegóły tarczy antykryzysowej dla branży lotniczej. – Wsparcie ze strony państwa będzie o tyle łatwiejsze w tych trudnych czasach, że nikt nie powinien tej pomocy kwestionować, nie będzie ona wymagała długich negocjacji z Unią Europejską – mówi Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa. Jak podkreśla, nie ma obaw o kondycję portów lotniczych ani PLL LOT, ale spółka będzie musiała szukać nowych sposobów na rozwój. Jedną z możliwości są przejęcia ze względu na niskie wyceny linii lotniczych.

Ochrona środowiska

Rolnicy muszą przyzwyczaić się do suszy. Stale zagrożonych jest 45 proc. terenów rolnych i leśnych

Chociaż ostatnie tygodnie przyniosły w niektórych regionach kraju większe opady deszczu i sytuacja wodna się poprawiła, zagrożenie suszą hydrologiczną wciąż istnieje. – Do suszy rolnicy muszą się przyzwyczaić, choć trudno mówić o tym, że można się do tego przygotować – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jak podkreśla, konieczne są długofalowe inwestycje, działania zwiększające retencję i właściwa agrotechnika. Przede wszystkim Polska potrzebuje jednak długofalowego programu gospodarki wodą. Nad takim dokumentem pracuje już PGW Wody Polskie, a podobne dokumenty planistyczne tej rangi przyjęły już m.in. Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Ukraina.