Newsy

Liderzy organizacji gorzej niż pracownicy znoszą psychicznie okres pandemii. Nie umieją też sobie z tym radzić

2021-04-29  |  06:15

Osoby na kierowniczych stanowiskach mocniej niż ich pracownicy odczuwają negatywny wpływ pandemii na ich kondycję psychiczną. Częściej mają problemy ze snem, są zmęczeni i doświadczają nieprzyjemnych emocji. – To pierwszy raz w historii naszych badań – podkreśla Małgorzata Czernecka, założycielka Human Power. Deklaracje liderów w organizacjach wskazują również na to, że sami nie bardzo umieją sobie z tym poradzić, często sięgają po alkohol lub środki na uspokojenie. Tu pole do popisu mają same firmy, które kładą coraz większy nacisk na wsparcie psychologiczne dla swoich pracowników, np. w formie szkoleń czy infolinii psychologicznych.

Jak wynika z raportu pt. „Stresodporni? Odporność psychiczna polskich organizacji 2020”, prawie 55 proc. badanych liderów ma problemy ze snem. Dla porównania wśród pozostałych pracowników problem ten dotyczy 45 proc. ankietowanych. Liderzy częściej zmagają się również z negatywnymi emocjami – 40 proc. doświadcza irytacji, złości i gniewu, 38 proc. deklaruje, że odczuwa lęk i strach, a 30 proc. – smutek i przygnębienie.

Pandemia zaburzyła dobrostan psychiczny wszystkim, niezależnie od stanowiska pracy. Mocno nadszarpnęła odporność psychiczną, bo trwa już bardzo długo. Natomiast jeżeli porównamy odpowiedzi pracowników i liderów, to pierwszy raz w historii naszych badań zdecydowanie widać, że liderzy wypadają gorzej. Mają bardzo wysoki poziom zmęczenia, a to powoduje, że częściej i szybciej się denerwują i trudniej jest im skontrolować swoje reakcje w sytuacjach stresujących – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Małgorzata Czernecka, psycholożka biznesu i ekspertka ds. wellbeingu.

Niemal 53 proc. badanych liderów twierdzi, że pracuje więcej niż przed pandemią, co skutkuje zmęczeniem. Aż 45 proc. osób przyznaje, że budzi się rano zmęczonymi, a co drugi określa swój poziom zmęczenia jako wysoki lub bardzo wysoki. Prawie co piąty badany z powodu zmęczenia i przeciążenia obowiązkami rozważa nawet zmianę pracy.

Co istotne, liderzy radzą sobie z lękiem, niepokojem, odczuwanymi emocjami, presją czasu, która ich dosięga każdego dnia, w nieodpowiedni sposób – sięgając po środki na uspokojenie lub alkohol. Oczywiście nie jest to tendencja dotycząca wszystkich, ale odsetek waha się w różnych firmach pomiędzy 70 a 75 proc., a czasami dochodzi nawet do 90 proc. – alarmuje Małgorzata Czernecka.

Badanie Human Power pokazało, że aż 52 proc. ankietowanych liderów nie dba o to, aby w czasie pracy znaleźć chwilę na spokojne spożycie posiłku lub napicie się wody czy herbaty. Za to 68 proc. codziennie spożywa słodycze i niezdrowe napoje, a 47 proc. braki energii niweluje kawą i energetykami. Średnio 83 proc. badanych kilka razy w ciągu tygodnia sięga po alkohol i inne używki, by lepiej radzić sobie z nieprzyjemnymi emocjami.

Powodów złej kondycji psychicznej liderów w porównaniu z osobami na najniższych stanowiskach należy szukać w poczuciu odpowiedzialności i umiejętności przewidywania.

Liderzy to jednostki, które odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie organizacji, a z drugiej strony potrafią przewidzieć ryzyka i widzą sytuację firmy np. za dwa, trzy lata. Presja i odpowiedzialność, a także dostrzeganie szerszej perspektywy oraz bardzo duża świadomość mechanizmów globalnych powodują ich zły stan psychiczny. Do tego dochodzi tempo pracy, a także konieczność zarządzania zespołami w sposób zdalny przez długi okres, do czego nikt nie był przygotowany – wymienia założycielka Human Power.

Tu otwiera się pole do działania dla firm, które coraz częściej i chętniej do listy benefitów pozapłacowych dołączają wsparcie kondycji psychicznej pracowników.

– Najbardziej popularną formą wsparcia, jaką firmy oferują swoim zespołom, są szkolenia, warsztaty, wykłady czy webinary online wyjaśniające, jak radzić sobie z trudnymi emocjami, ze stresem, z presją czasu oraz jak wzmacniać odporność psychiczną i dbać o higienę psychiczną. Większość firm korzysta ze wsparcia infolinii i zachęca swoich pracowników do korzystania z telefonicznej pomocy psychologicznej. To jest bardzo dobry pomysł. Część firm oferuje to również dla członków rodzin swoich pracowników. Niektóre firmy zatrudniają nawet psychologów na etat, którzy są do dyspozycji pracowników 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu – informuje Małgorzata Czernecka.

Skala problemu jest tak duża, że niektóre firmy idą jeszcze o krok dalej i szkolą swoich liderów w zakresie zdrowia psychicznego w klinicznym wymiarze. Uczą w ten sposób, jak rozpoznawać zaburzenia u pracowników, np. depresję, zaburzenia lękowe, pracoholizm, wypalenie zawodowe, oraz jak reagować w takich sytuacjach.

Jeżeli pandemia będzie cały czas obecna w naszym życiu i w życiu organizacji, to można się spodziewać dalszego spadku kondycji psychicznej zarówno pracowników, jak i liderów oraz dużego zmęczenia, spadków nastroju, depresji czy wypalenia zawodowego. Mogą się również ujawniać spadki efektywności, produktywności, wolniejsze tempo pracy, większa liczba pomyłek itp. – przewiduje psycholożka biznesu.

Wśród najlepszych sposobów radzenia sobie ze stresem są dość proste zalecenia: odpowiednia liczba godzin snu, właściwa dieta, ruch i towarzystwo bliskich osób. Specjaliści podkreślają, że często wystarczy nawet krótka rozmowa czy spotkanie online, by poczuć się lepiej. Warto również ograniczyć śledzenie negatywnych informacji w mediach, wyjść na spacer, pomedytować lub zastosować inne techniki relaksacyjne.

Raport ujawnił jednak także pozytywne tendencje. Mimo ogólnego spadku kondycji psychicznej liderzy w siebie wierzą. Aż 73 proc. z nich uważa, że bez względu na okoliczności poradzi sobie z zaistniałą sytuacją. 60 proc. czuje dumę z tego, co robi, a 75 proc. ma poczucie, że w pracy robi rzeczy istotne dla innych. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

Podkarpacka Dolina Lotnicza przygotowuje się do mocnego odbicia po kryzysie. Firmy notują wzrost zamówień i chcą wrócić do stanu zatrudnienia sprzed pandemii

W wyniku pandemii i zatrzymania globalnego ruchu lotniczego firmy z podkarpackiego klastra Dolina Lotnicza straciły około 35 proc. wartości sprzedaży, co pociągnęło za sobą zwolnienia w sumie 2 tys. pracowników. Rok 2021 ma być okresem wychodzenia z kryzysu, odzyskiwania pracowników i powrotu do normalnego funkcjonowania. – Prognozujemy 15-proc. wzrost w tym roku, a pod koniec przyszłego powinniśmy wracać do poziomów sprzed pandemii – przewiduje Marek Darecki, prezes zarządu Doliny Lotniczej. Po pandemii firmy branży lotniczej chcą być bardziej nowoczesne i korzystać z zalet pracy zdalnej.

Handel

Koronakryzys przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnej konsumpcji. Na znaczeniu będzie zyskiwać gospodarka współdzielenia

Coraz więcej osób decyduje się na dostęp do dóbr i usług na życzenie zamiast posiadania ich na własność. Raport firmy Statista szacuje, że do 2025 roku rynek ekonomii współdzielenia będzie wart 335 mld dol. Jednym z kluczowych obszarów jej zastosowania jest transport, a w ostatnich latach współdzielona mobilność to jeden z najszybciej rosnących trendów zarówno w Polsce, jak i całej Europie. Jarosław Wojtas, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, ocenia, że pandemia COVID-19 tylko chwilowo zachwiała rynkiem współdzielonych usług, a koronakryzys dodatkowo przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnych, zrównoważonych decyzji. Dlatego sharing economy po pandemii powinna dalej zyskiwać na znaczeniu.

Prawo

Rząd pracuje nad nową polityką migracyjną, ale bez konsultacji z przedstawicielami imigrantów. Potrzebnych jest szereg ułatwień, nie tylko administracyjnych

Eksperci są zgodni, że Polska potrzebuje imigrantów zarobkowych. Jednak musi im zapewnić takie warunki prawne i urzędowe, by ułatwić im zarówno wjazd, pobyt, jak i funkcjonowanie na rynku pracy, a także dostęp do usług zdrowotnych czy informacji i pomocy w rodzimym języku. Przedstawiciele migrantów apelują o spójną politykę państwa w tym zakresie i ubolewają, że prace nad polityką migracyjną Polski, które od roku trwają w rządzie, nie są konsultowane ani z organizacjami pozarządowymi reprezentującymi cudzoziemców, ani z pracodawcami.

Zdrowie

Psy i koty nie zagrażają człowiekowi w związku z COVID-19. Jednak szczepienia zwierząt powinny być priorytetem dla UE po zakończeniu pandemii

W Unii Europejskiej rośnie świadomość dotycząca znaczenia regularnych szczepień zwierząt. Taką konieczność uznaje 69 proc. badanych w ośmiu krajach członkowskich – wynika z raportu AnimalhealthEurope. Ma to szczególne znaczenie w przypadku chorób takich jak COVID-19, która dotyka także zwierząt. Nie odnotowano dotąd przypadku przeniesienia choroby ze zwierzaka domowego na człowieka, ale odkryto, że norki mogą przenosić koronawirusa zarówno między sobą, jak i na ludzi. To stwarza także ryzyko kolejnych mutacji wirusa. – Dlatego zależy nam na szybkim wyszczepieniu całej populacji wrażliwych osobników, czy to zwierząt, czy to ludzi – mówi Artur Zalewski, lekarz weterynarii, dyrektor biura zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Importerów Leków Weterynaryjnych POLPROWET.