Newsy

Marszałkowie chcą unijnych pieniędzy na turystykę z budżetu 2014-2020

2012-09-04  |  06:43

Województwo lubuskie stawia na rewitalizację i odnowę obiektów. Dzięki inwestycjom w zabytki rozwija się cały sektor turystyczny. Większość inwestycji udało się zrealizować przy wsparciu unijnych pieniędzy. Problem w tym, że w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020, w ramach polityki spójności, nie są planowane wydatki na turystykę.

 – Według nas to jest błąd, ponieważ turystyka jest dziedziną, która również napędza gospodarkę – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego.

Dlatego marszałkowie województw na ostatnim Konwencie wyrazili wspólne stanowisko, w którym zwracają uwagę na ten fakt. Błędne, ich zdaniem, byłoby dziś wstrzymanie nakładów na rewitalizację i odnowę obiektów.

 – Obok energetyki, odnawialnych źródeł energii, badań, rozwoju i projektów innowacyjnych  kultura, dziedzictwo kulturowe oraz rewitalizacja zabytkowych obiektów to też są ważne zadania, nie tylko w zakresie polityki regionalnej konkretnych regionów – zwraca uwagę marszałek województwa lubuskiego, które w tym półroczu przewodniczy Konwentowi Marszałków Województw RP.

Marszałkowie mają nadzieję, że rząd weźmie pod uwagę jego głos w czasie negocjacji z Komisją Europejską. Wsparcie Brukseli ma kolosalne znaczenie dla lokalnych budżetów. Tym bardziej, że z własnych budżetów samorządy nie mogą przeznaczyć na ten cel podobnych sum.

 – Oczywiście, z własnego budżetu przeznaczamy środki, przede wszystkim na wkłady własne. Bardzo dużo pieniędzy przeznaczyliśmy na teatry, np. w Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze, oraz na nowoczesne, interaktywne muzea. Fundusz zabytkowy na rewitalizację obiektów wynosi około 1 mln zł i od niedawna z roku na rok rośnie – mówi Elżbieta Polak.

Województwo lubuskie, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego otrzymało 440 milionów euro, dzięki czemu, na różnym etapie realizacji znajduje się, w tej chwili około 800 projektów. Największe środki pozyskują mikro-, mali i średni przedsiębiorcy. Inwestycje podnoszą atrakcyjność i konkurencyjność województwa poprzez rozbudowę m.in. infrastruktury drogowej, kolejowej i lotniczej.

Władze Lubuskiego upatrują w rewitalizacji zabytkowych obiektów szansy na rozwój województwa. Do tej pory udało się przeprowadzić kilka, istotnych projektów.

 – Jeden z nich nawet dostał tytuł jednego z 7 Cudów Funduszy Europejskich, nadawany przez ministra rozwoju regionalnego – zauważa marszałek województwa, Elżbieta Polak. – Jest to Bulwar Nadwarciański, znakomity projekt, który całkowicie zmienił ten obszar Gorzowa Wielkopolskiego.

Podobnym przykładem jest Sława, miasto położone w powiecie wschowskim, na Pojezierzu Leszczyńskim, którą odwiedza ponad 25 tysięcy turystów rocznie.

 – Piękny obszar, bardzo turystyczny, obszar chroniony, jezioro żeglowne, które uzyskało też konkretne obiekty zrewitalizowane dzięki Regionalnemu Programowi Operacyjnemu – mówi Elżbieta Polak.

Samorządowcy korzystają również ze wsparcia w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

 – Z tego programu bardzo duże środki finansowe przeznacza się na remonty i rewitalizację kościołów. Wcześniej takich środków nie było. W tym okresie programowowania, w ramach PROW mogliśmy wykonać rewitalizację w 40 kościołach. To jest po kilkaset milionów złotych na mury, elewacje, dachy, więc tam, gdzie potrzebne są największe nakłady kosztowe – wyjaśnia marszałek.

Ale obiektów, które w kolejce czekają na podobny remont, jest co najmniej kilkadziesiąt.

 – Szlak Cysterski, dużo dworów, zamków w zapomnianych miejscowościach po pegeerowskich – wylicza Elżbieta Polak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Finanse

Warszawska giełda przyciąga coraz więcej funduszy ETF. Zainteresowanie inwestorów również rośnie

Inwestorzy coraz chętniej skłaniają się ku pasywnemu inwestowaniu, które naśladuje np. ruch indeksów giełdowych. Jego zaletą są m.in. niższe opłaty za zarządzanie i większa dywersyfikacja portfela przy mniejszej liczbie transakcji. To powoduje rosnącą popularność funduszy ETF, które służą właśnie takiemu inwestowaniu. W ubiegłym roku wartość aktywów zgromadzonych w instrumentach tego typu przekroczyła 10 bln dol. – podaje GPW za ETFGI. W Polsce ten rynek wciąż jest niewielki, ale coraz prężniej się rozwija. Na warszawskim parkiecie notowanych jest już 11 funduszy ETF opartych na różnych instrumentach bazowych.

Prawo

Ponad 1,7 tys. e-rezydentów z Polski założyło w Estonii 450 firm. Na taki krok decyduje się coraz więcej przedsiębiorców

Przybywa polskich firm, które planują przeniesienie działalności do Estonii. To kraj, który ze względu na przejrzysty system podatkowy czy niskie koszty prowadzenia działalności coraz częściej staje się pierwszym wyborem. Często decyduje o tym także potencjał tego rynku jako bramy do Skandynawii. Inna zaleta to łatwość założenia firmy w Estonii. Najprostszą metodą na przeniesienie działalności jest uzyskanie e-rezydencji. Z tego rozwiązania chętnie korzystają również Polacy, którzy założyli w Estonii już 450 firm.

Firma

Pandemia ujawniła w firmach luki kompetencyjne. Menedżerowie muszą na nowo uczyć się zarządzania zdalnymi zespołami

Zmiany w organizacjach i na rynku pracy w ostatnich latach, dodatkowo te spowodowane  przez pandemię COVID-19, wymagają wdrożenia nowych modeli zarządzania i przywództwa oraz wykształcenia wśród menedżerów i pracowników nowych kompetencji. Eksperci wskazują, że już w tej chwili następuje powrót do bardziej zdecentralizowanych, partycypacyjnych modeli zarządzania, które wymagają rozwiniętych kompetencji miękkich i lepszej komunikacji z pracownikami. – Pandemia postawiła ogromne wyzwania przed ludźmi, którzy są odpowiedzialni za to, żeby pracownicy w firmie czuli się dobrze, mieli świadomość, w którym kierunku ta firma zmierza, identyfikowali się z nią i byli lojalni. Dzisiaj ten czynnik ludzki staje się absolutnie najważniejszy – mówi Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan.

Handel

Przemysł odzieżowy w coraz większym stopniu truje środowisko. Do wyprodukowania zwykłego T-shirta potrzeba 2,5 tys. litrów wody

Coraz więcej konsumentów zwraca uwagę na to, jakie ubrania kupuje, interesuje się strategią marki i dokładnie sprawdza metki. Choć już 2/3 Polaków deklaruje też, że są skłonni zapłacić więcej za tzw. etyczną modę, te deklaracje niekoniecznie idą jednak w parze z działaniami. Ubiegłoroczne badanie „Vogue’a”​ i BCG pokazuje, że 20-proc. wzrost ceny skutkuje bowiem spadkiem popytu nawet o 62 proc. – Co roku na wysypiska śmieci trafia ok. 39 mln ton ubrań. To są wielkie hałdy. Raporty pokazują, że kiedy liczba ludności na świecie wzrosła o 20 proc., to jednocześnie liczba produkowanych ubrań się podwoiła – podkreśla Magdalena Rusiłowicz z Działu Zrównoważonego Rozwoju Fundacji WWF Polska.