Newsy

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyzna pięćset stypendiów i dofinansowań infrastruktury badawczej

2018-05-08  |  06:20

Do 28 maja potrwa druga edycja programu doktoratów wdrożeniowych. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma do dyspozycji pięćset stypendiów i dofinansowań wykorzystania infrastruktury badawczej. Stypendium wynosi 2450 zł miesięcznie. Drugą część wynagrodzenia doktorant otrzymywać ma od pracodawcy. Doktoraty wdrożeniowe wprowadzone w ubiegłym roku cieszyły się zainteresowaniem ponadsześciokrotnie wyższym od zakładanego. W tej edycji zainteresowanie powinno wzrosnąć o kolejne 25 proc.

– Mamy pulę pięciuset stypendiów dla doktorantów, którzy będą prowadzić swoje studia w bardzo specyficzny sposób, a mianowicie będą zatrudnieni w przedsiębiorstwie, w którym wspólnie z pracodawcą ustalą plan badawczy, który jest interesujący dla tego przedsiębiorstwa i który zostanie w nim wdrożony – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Piotr Dardziński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Równocześnie ta agenda musi być zatwierdzona przez promotora na uczelni, który ma uprawnienia do tego, żeby prowadzić studia doktoranckie. Jeśli te trzy strony, czyli przedsiębiorca, doktorant i uczelnia, się dogadają, to wtedy występują do ministerstwa z wnioskiem o dofinansowanie wynagrodzenia tego doktoranta.

Druga edycja programu wystartowała 29 marca i potrwa do 28 maja. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma do dyspozycji pięćset stypendiów i dofinansowań wykorzystania infrastruktury badawczej. Stypendium wynosi 2450 zł miesięcznie i jest to kwota nieoskładkowana. Drugą część wynagrodzenia doktorant otrzymywać ma od pracodawcy, który dzięki temu też nie będzie przesadnie obciążony kosztami pensji takiej osoby. Czas tworzenia doktoratu wdrożeniowego nie może przekroczyć czterech lat, co jednak powinno wystarczyć, bo dla doktoranta praca badawcza będzie jednocześnie zarobkową, nie będzie więc konieczności dorabiania na życie.

Z kolei roczna kwota dofinansowania uczelni za wykorzystanie infrastruktury badawczej w celu realizacji badań naukowych przez jednego doktoranta stanowi iloczyn dwunastu miesięcy, kwoty 2450 zł, współczynnika kosztochłonności prowadzonych badań naukowych lub prac rozwojowych w poszczególnych dziedzinach nauki lub sztuki w obszarach wiedzy (określonego przez ministra właściwego do spraw nauki, w drodze rozporządzenia) oraz współczynnika 15 proc.

– Dzięki doktoratom wdrożeniowym w polskiej nauce i w polskiej gospodarce pojawiają się młodzi, ambitni badacze, którzy są bardzo zmotywowani, bo mają dobrą pierwszą pracę po zakończeniu studiów, realizują coś sensownego, co może być wykorzystywane przez przedsiębiorców, którzy korzystają z ich dorobku naukowego. Równocześnie nie muszą rezygnować ze swoich ambicji naukowych, bo zdobywają stopień doktorski – tłumaczy wiceminister. – Doktoranci na swoich studiach mają takie same obowiązki jak wszyscy inni studenci doktoranccy, dlatego że oni muszą być przygotowani do tego, że w przyszłości będą mogli być także wykładowcami, poza tym muszą prowadzić samodzielne badania.

Dodatkową korzyścią przedsiębiorcy poza nowatorskim i dostosowanym do potrzeb firmy rozwiązaniem jest fakt, że wszystkie koszty badań, które prowadzi doktorant, mogą być równocześnie potraktowane jako koszty do ulgi badawczo-rozwojowej. Ponadto gotowy projekt staje się własnością intelektualną przedsiębiorcy.

W ubiegłym roku, choć była to inauguracyjna edycja, zgłosiło się czterysta osób, choć ministerstwo szacowało, że w programie weźmie udział ok. sześćdziesięciu osób. W tym roku prawdopodobnie więc zostanie wykorzystana cała pula miejsc.

– Jestem pewien, że w tym roku ta pięćsetka pęknie, a podejrzewam, że zainteresowanie będzie zdecydowanie większe – mówi Piotr Dardziński. – Przedsiębiorcy widzą już doktorantów, którzy pracują w innych firmach. To ludzie bardzo mocno zmotywowani do pracy, identyfikujący się zarówno ze swoimi przedsiębiorstwami, jak i z dyscyplinami nauk, które uprawiają, więc każdy chce takiego człowieka mieć. Będziemy mieli raczej kłopot z tym, że będziemy musieli wybierać. Mamy też wstępne deklaracje, że jeśli będzie bardzo duże zainteresowanie, to możemy też zwiększyć pulę stypendiów.

Czytaj także

Kalendarium

Bankowość

Banki zwiększają inwestycje w cyberbezpieczeństwo. Wymusza to na nich rosnący udział nowych technologii i zaufanie klientów

Presja klientów i konkurencji oraz coraz surowsze otoczenie legislacyjne skłaniają sektor finansowy do wdrażania i rozwijania nowych technologii, jak sztuczna inteligencja, big data, uczenie maszynowe i chatboty, które wspierają obsługę klientów i pełnią rolę wirtualnych doradców. Rosnący udział nowych technologii w finansach oznacza jednak również konieczność większych inwestycji w cyberbezpieczeństwo. Tym bardziej że klienci – coraz częściej bankujący online i mobilnie – mają do instytucji finansowych duże zaufanie.

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Problemy społeczne

Do 2050 roku świat ludzi i maszyn będzie jednością. Wyzwaniem stanie się etyczne wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz zapanowanie nad nią

Do 2050 roku znajdziemy się w punkcie, w którym świat ludzi i maszyn stanie się jednością – ocenia Gerd Leonhard, futurolog i dyrektor The Futures Agency. W najbliższym dziesięcioleciu powstaną nowe superkomputery, szerzej do głosu dojdzie sztuczna inteligencja, a większość ograniczeń technicznych zostanie pokonana. Zdaniem eksperta wyzwaniem jest jednak wykorzystywanie możliwości, jakie dają nowe technologie, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad nimi. Konieczne jest też przyjęcie tzw. potrójnego fundamentu, czyli skupienie się na trzech celach: ludziach, planecie i dobrobycie, a nie tylko na zyskach.

Edukacja

Studia informatyczne biją rekordy popularności. Mimo to na rynku wciąż jest za mało specjalistów w tej branży

Podczas tegorocznej rekrutacji na studia wyższe padł kolejny rekord aplikujących o przyjęcie na kierunki informatyczne. Tylko w ciągu czterech lat liczba chętnych na te studia zwiększyła się o 40 proc. Pracodawcy wciąż jednak narzekają na brak kandydatów na stanowiska programisty czy specjalisty od cyberbezpieczeństwa.

Konsument

Mięso z probówki może zrewolucjonizować światowy system żywienia. Ma być tańsze, zdrowsze i bezpieczniejsze dla środowiska

W Stanach Zjednoczonych nawet 80 proc. wytwarzanych antybiotyków przeznacza się na zwierzęta hodowlane. Hodowla zwierząt na żywność jest też jedną z głównych przyczyn globalnego ocieplenia – jest odpowiedzialna za emisję gazów cieplarnianych na równi z transportem. Problem może rozwiązać „czyste mięso” wyprodukowane w laboratorium z pobranych komórek zwierząt. To wciąż prawdziwe mięso, ale bez antybiotyków, E. coli, salmonelli i zanieczyszczeń, które w dodatku oszczędza środowisko. Eksperci oceniają, że wkrótce może zrewolucjonizować światowy system żywnościowy.