Newsy

Mniejsze miasta dzięki pandemii mogą zahamować odpływ ludności. Nowych mieszkańców przyciągnęłyby inwestycje w czyste środowisko i oferta mieszkań na wynajem

2020-11-27  |  06:15

Wyludnianie się małych i średnich miast i ucieczka młodych do większych aglomeracji to zjawisko obserwowane od dawna. Dzięki pandemii i pracy zdalnej okazało się, że nie trzeba mieszkać blisko miejsca pracy, co może okazać się szansą dla mniejszych ośrodków. Ich dużym plusem są też niższe koszty utrzymania. Jeśli lokalne społeczności zaproponują wykształconym ludziom warunki do wygodnego i przyjemnego życia, m.in. czyste środowisko i atrakcyjną ofertę mieszkaniową, będą mogły konkurować z większymi miastami o nowych mieszkańców. To może pomóc samorządom pozyskać wykwalifikowanych pracowników m.in. do pracy w urzędach, szpitalach czy szkołach.

– Polskie samorządy na rynku muszą konkurować o pracowników z lokalnymi firmami. W momencie gdy nakłada się na to proces depopulacji, ta konkurencja się nasila. Współczesny świat, procesy gospodarcze są coraz bardziej skomplikowane, wymagani są coraz bardziej doświadczeni ludzie, z dużą wiedzą i kwalifikacjami. W oczywisty sposób gminy mają kłopoty z pozyskaniem takich ludzi – mówi agencji Newseria Biznes Aleksander Jankowski, dyrektor inwestycyjny w Aesco Group.

Według prognozy Głównego Urzędu Statystycznego, zaktualizowanej w 2017 roku, dotyczącej zmiany liczby ludności w gminach, do 2030 roku w dwóch gminach na trzy nastąpi spadek liczby ludności (czyli w 1665 gminach spośród wszystkich 2478). Przy tym w 1007 gminach ubytek ludności wyniesie powyżej 5 proc., a w 322 powyżej – 10 proc.

Najgorsze prognozy dotyczą województw ściany wschodniej, z wyjątkiem Podkarpacia. Aż 43,2 proc. gmin z województwa podlaskiego i 27,7 proc. z Lubelszczyzny straci więcej niż 10 proc. populacji. Dotyczy to również więcej niż co piątej gminy w województwie warmińsko-mazurskim, ale również na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku. Względnie dobrą sytuacją demograficzną będą cieszyć się natomiast Małopolska, Wielkopolska i Pomorze oraz centralna część województwa mazowieckiego, czyli aglomeracja warszawska wraz z przyległymi gminami.

– Do niedawna wydawało się, że depopulacja i migracje do dużych miast to jest coś nieuniknionego. Pandemia, ale również pewne tendencje społeczne pokazały, że małe i średnie miasta nie są z góry skazane na porażkę – mówi Aleksander Jankowski.

Przewagą mniejszych społeczności jest większa przestrzeń, kontakt z naturą, większy spokój, a więc cechy, które budują komfort życia.

Małe i średnie miasta muszą zaoferować coś, co będzie interesującą alternatywą dla ludzi mieszkających czy marzących o mieszkaniu w wielkim mieście. Takimi rzeczami są czyste środowisko, dobry transport, możliwość większego wpływu na sytuację lokalną czy idea smart city – mówi dyrektor inwestycyjny w Aesco Group. – Nam smart city kojarzy się z technologią, ale to są tak naprawdę dobre warunki życia. Jednym z najważniejszych elementów ich zapewnienia jest samorządowe budownictwo mieszkaniowe. To jest coś, co może odróżniać mniejsze miasta od wielkich aglomeracji, w których koszt zakupu lub wynajmu mieszkania jest horrendalnie wysoki.

Z danych GUS wynika, że od stycznia do października 2020 roku włącznie w Polsce oddano do użytkowania 176,4 tys. mieszkań, o 6,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Z tego niemal 65 proc. z przeznaczeniem na sprzedaż lub wynajem, a 33,6 proc. – to budownictwo indywidualne. Na komunalne przypadło 0,43 proc., a na społeczne czynszowe – 0,63 proc. W porównaniu z takim samym okresem 2019 roku to w obu przypadkach o niemal połowę mniej. Jeszcze gorsze są proporcje w przypadku mieszkań, na które wydano pozwolenia lub przyjęto zgłoszenia o zamiarze budowy, podobnie w mieszkaniach, których budowę rozpoczęto.

– W ostatnich pięciu latach przeciętna gmina w Polsce wybudowała pół mieszkania rocznie, w tym samym czasie ta sama przeciętna gmina sprzedała 10 razy tyle mieszkań. Oznacza to, że zasoby komunalne gmin gwałtownie się kurczą. Moim zdaniem wynika to z tego, że zarówno system prawny, jak i potoczne myślenie utożsamia samorządowe budownictwo z funkcją socjalną – tłumaczy Aleksander Jankowski. – Do funkcji socjalnej trzeba bardzo dużo dopłacać, nigdy się nie zwraca, to jest działalność misyjna. Oczywiście jest ona potrzebna, ale nie ma waloru rozwojowego. Drugą kwestią, która jest potrzebna, jest właśnie promowanie budownictwa mieszkaniowego jako narzędzia rozwojowego, które pozwoli gminom się rozwijać, przełamać trendy depopulacyjne i utrzymać zdolności świadczenia swoich usług w przyszłości.

Gminne mieszkania na wynajem mogłyby zaoferować czynsze niższe nawet o 30–50 proc. niż osoby prywatne. Byłoby to także z korzyścią dla samorządu, bo obecnie mieszkania komunalne często są zajmowane przez najbiedniejszych, którzy zalegają z opłatami.

– Należy umożliwić gminom autonomicznie decydować, jakie mieszkania i dla kogo chcą budować. Każda z nich ma inną sytuację: są gminy, które chcą przyciągnąć pracowników do lokalnych stref ekonomicznych, są takie, które chcą z powrotem przyciągnąć młodych ludzi, którzy wyjechali na studia. Samorządowe mieszkania na wynajem są idealnym narzędziem do tego typu przedsięwzięć – rekomenduje Aleksander Jankowski. – Może służyć do pozyskania wartościowych pracowników do pracy w urzędzie, ale prowadzimy rozmowy z władzami, które chcą przyciągnąć lekarzy czy nauczycieli. W każdym przypadku budownictwo samorządowe na wynajem jest bardzo dobrym narzędziem rozwoju gminy.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Telekomunikacja

Nowelizacja ustawy o cyberbezpieczeństwie wciąż nie uwzględnia wielu uwag z rynku. Chińskie firmy nadal mogą być wykluczone z wdrażania sieci 5G w Polsce

Po publicznych konsultacjach strona rządowa opublikowała nowy projekt zmian w ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Nowelizacja – kluczowa dla procesu wdrażania w Polsce sieci 5G – od początku budzi szereg zastrzeżeń po stronie ekspertów i uczestników rynku telekomunikacyjnego, którzy zgłosili do niej ponad 750 uwag. – Obecny projekt tylko w części uwzględnia zgłaszane uwagi, wiele z nich nie zostało jednak uwzględnionych albo przepisy zostały zmienione w sposób budzący kolejne zastrzeżenia i wątpliwości interpretacyjne – podkreśla prof. Maciej Rogalski, rektor Uczelni Łazarskiego, wspólnik w Kancelarii Rogalski i Wspólnicy.

Handel

Szykują się duże zmiany w przepisach o ochronie konsumentów i konkurencji. UOKiK zyska nowe narzędzia w walce z nieuczciwymi firmami

Przepisy o ochronie konsumentów i konkurencji czeka w tym roku szereg dużych zmian. Na wdrożenie do polskiego porządku prawnego czekają unijne dyrektywy i rozporządzenia, dzięki którym UOKiK zyska nowe uprawnienia, w tym m.in. takie, które wcześniej były zarezerwowane dla Policji czy służb specjalnych. W ciągu kilku najbliższych miesięcy urząd zamierza też wytoczyć wojnę przedsiębiorcom, którzy prowadzą pokazy handlowe, bazując na nierzetelnych mechanizmach sprzedażowych i wprowadzając konsumentów w błąd.

Finanse

W 2021 roku będzie można realnie zarobić tylko na bardziej ryzykownych inwestycjach. Giełda przyciągnie inwestorów, jeśli pojawią się ciekawe debiuty

Lubiane przez inwestorów instrumenty nie dają już zarobić tyle, co wcześniej. Globalne obniżenie stóp procentowych sprawiło, że lokaty bankowe przestały przynosić realny zysk, zwłaszcza w Polsce, gdzie inflacja jest relatywnie wysoka. Także na rynku obligacji oraz w nieruchomościach nie da się w najbliższych latach oczekiwać zarobku. To sprawi, że inwestorzy będą szukać okazji w bardziej ryzykownych instrumentach.

Transport

Koniec z rozrzuconymi po chodniku e-hulajnogami. Będzie też ograniczenie prędkości dla ich użytkowników

Elektryczne hulajnogi są już popularnym środkiem transportu, ale coraz częściej dochodzi do kolizji z ich udziałem, a pojazdy porzucone na chodnikach czy poboczach są nierzadkim widokiem, a często też poważnym utrudnieniem w poruszaniu się po mieście. Dlatego resort infrastruktury postanowił uporządkować ten segment rynku. Zgodnie z przyjętymi wczoraj przez rząd przepisami hulajnogi elektryczne będą mogły poruszać się przede wszystkim drogami dla rowerów bądź ścieżkami rowerowymi, natomiast chodnikiem – tylko w wyjątkowych przypadkach. Przepisy wprowadzą też maksymalną prędkość dla e-hulajnóg, a także uregulują kwestię porzucania ich na środku chodników.