Newsy

Modernizacja budynków przynosi znaczne oszczędności energii. Samorządy coraz częściej decydują się na takie projekty we współpracy w prywatnymi inwestorami

2016-06-17  |  06:40

Efektywne zarządzanie zużyciem energii pozwala na znaczne oszczędności. Samorządy coraz częściej dostrzegają korzyści płynące z modernizacji energetycznej i decydują się na realizację projektów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Kilkanaście z nich zostało zrealizowanych z firmą Siemens. Do września ma zakończyć się modernizacja energetyczna 28 budynków w Płocku, która pozwoli zmniejszyć zużycie energii cieplnej ponad 25 proc., a elektrycznej o blisko 33 proc.

Najnowszym przykładem współpracy w obszarze efektywności energetycznej jest realizowany obecnie projekt partnerstwa publiczno-prywatnego dla Płocka. To ponad 20 obiektów oświatowych oraz również w części urząd miasta. Mamy ambitny plan, żeby skończyć realizację jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego – mówi agencji Newseria Biznes Marek Tobiacelli, dyrektor działu efektywności energetycznej w Siemens Polska.

Jak wskazuje GUS, w Polsce efektywność energetyczna stopniowo się poprawia (w latach 1996–2013 energochłonność polskiej gospodarki zmniejszyła się o ponad 50 proc.). Wciąż jednak jest wedle szacunków byłego resortu gospodarki dwukrotnie niższa niż średnia unijna i trzykrotnie niższa niż w najbardziej rozwiniętych krajach.

Jak pokazują doświadczenia Europy Zachodniej, wyższe oszczędności w zużyciu energii gwarantują projekty w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Współpraca w tej formule zakłada, że znaczna część wynagrodzenia partnera prywatnego będzie pochodzić z oszczędności wygenerowanych przez działania termomodernizacyjne. Samorządy nie muszą więc zabezpieczać kwot potrzebnych na wynagrodzenie inwestora w pełnej wysokości. Dlatego też, jak przekonuje ekspert Siemensa, samorządów i organizacji państwowych nie trzeba przekonywać do inwestycji w ramach PPP, konieczne jest jednak wsparcie prawne.

Finansujemy całe przedsięwzięcie, partner publiczny może mieć wszystkie środki od nas i spłacać je ratalnie wraz z osiąganiem efektów. Może też włączyć w to środki, np. pomocowe unijne – zaznacza Tobiacelli. – Płock jest naszym dwunastym projektem. Mamy też wiele innych, które są realizowane w innych formach współpracy, nie w ramach PPP.

Zawarta w listopadzie umowa między władzami Płocka a Siemensem obejmuje 14 szkół, 7 przedszkoli, żłobek, basen oraz budynek urzędu miasta. Siemens wykonuje prace termomodernizacyjne, modernizację instalacji centralnego ogrzewania, oświetlenia wewnętrznego i zewnętrznego w oparciu o oprawy LED, trzech kotłowni oraz instalację paneli fotowoltaicznych na basenie, montaż pompy ciepła oraz wdrożenie systemu zarządzania energią.

W Płocku zastosowaliśmy systemy pomieszczeniowe, w związku z tym, uzgadniając tryb działania danej szkoły, zajęcie pomieszczeń, możemy regulować temperaturę, co przynosi bardzo dobre efekty. Mamy też niewiele elementów typowo budowlanych – ocieplenie czy wymianę okien. Stosujemy też nowatorskie rozwiązanie, które umożliwi sterowanie oświetleniem bez przebudowy instalacji elektrycznej – wymienia ekspert Siemensa.

Jak wskazuje Tobiacelli, w każdym projekcie stosowane są inne rozwiązania, optymalne dla danego budynku. Analizuje się, jakie oszczędności może dać zastosowanie określonej innowacji. Siemens zagwarantował, że w Płocku średnie zużycie energii elektrycznej będzie niższe o blisko 33 proc., a energii cieplnej o ponad 25 proc. Ma być to możliwe dzięki zastosowaniu systemów sterowania temperaturą pomieszczeń. Monitoring i zarządzanie energią mają być prowadzone zdalnie z centrum zarządzania energią.

Etap uzyskiwania oszczędności jest wieloletni. W przypadku Płocka będzie trwać 17 lat. W tym okresie musimy spełnić gwarancję oszczędności pod rygorem wysokich kar. Wiąże się to oczywiście nie tylko z zarządzaniem energią z użyciem naszego centrum zarządzania zdalnych połączeń, lecz także z zapewnieniem działania całego sprzętu w pełnym okresie. To swoista gwarancja, której partner prywatny udziela partnerowi publicznemu – tłumaczy dyrektor działu efektywności energetycznej w Siemens Polska.

Modernizacja budynków publicznych w Płocku to kolejny projekt realizowany przez Siemens w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. W całej Polsce zdalny system internetowy zarządzania zużyciem energii obejmuje ponad 200 obiektów użyteczności publicznej, m.in. w Sosnowcu, Rudzie Śląskiej, Bytomiu, Radzionkowie, Wołowie, Kluczborku i Karczewie. Samorządy coraz częściej dostrzegają korzyści płynące z projektów efektywności energetycznej i oszczędności, jakie mogą one przynieść, zwłaszcza że budynki pochłaniają nawet 40 proc. finalnej energii. Takie działania są też dostrzegane i doceniane przez instytucje międzynarodowe. Projekt w Sosnowcu zyskał uznanie Berlińskiej Agencji Energii i Komisji Europejskiej, które przyznały mu nagrodę European Energy Service Project 2015. Najbardziej ekologiczna i najtańsza jest ta energia, której nie zużyjemy.

Opóźnienie nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych i przedłużające się prace nad regulaminami związanymi z dystrybucją środków unijnych przez jednostki zarządzające wstrzymują nowe projekty. Mamy pojedyncze przykłady współpracy ze Skarbem Państwa. Sąd w Nowym Sączu jest pierwszym takim projektem i z deklaracji Ministerstwa Rozwoju domyślam się, że te projekty będą powstawać teraz w większej liczbie – ocenia Marek Tobiacelli.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

Transport

Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

IT i technologie

Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

Farmacja

8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.