| Mówi: | Arkadiusz Taraszkiewicz |
| Funkcja: | dyrektor regionalny |
| Firma: | Atradius Credit Insurance |
Motorem wzrostu chińskiej gospodarki ma być popyt wewnętrzny. To szansa dla firm oferujących dobra konsumpcyjne i farmaceutyki
Rosną szanse polskich przedsiębiorców na eksport towarów do Chin. Motorem wzrostu tego kraju w większym niż dotychczas stopniu ma być popyt wewnętrzny. Mogą na tym zarobić firmy produkujące dobra konsumpcyjne i farmaceutyki oraz te, które nimi handlują.
– Rząd chiński próbuje zmienić profil gospodarki chińskiej z nastawionej na inwestycje wewnętrzne i eksport na popytu wewnętrzny i usługi – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny firmy Atradius Credit Insurance, zajmującej się m.in. ubezpieczaniem kredytów kupieckich. – To będzie proces wieloletni, ale wszystko wskazuje na to, że popyt wewnętrzny, również na produkty importowane, powinien być coraz większy. Daje to potencjalne możliwości przedsiębiorcom, którzy będą eksportować wyroby przetworzone.
Dotychczas większość krajowej sprzedaży zagranicznej do tego kraju stanowiły surowce i dobra w niewielkim stopniu przetworzone. Tymczasem Chiny są głównym producentem, eksporterem i konsumentem węgla, w wyniku czego pojawia się potrzeba zakupu choćby maszyn górniczych.
– Trzeba jednak pamiętać, że ostatni rok był dosyć trudny dla tamtejszej gospodarki – zauważa Taraszkiewicz. – Mimo że wzrost produktu krajowego brutto wciąż jest na poziomie 7 proc., wiele gałęzi gospodarki jest już przeinwestowana. Zjawisko to dotyczy branży stalowej i górniczej, których moce przekraczają potrzeby. Natomiast takie sektory jak farmacja czy branża elektroniczna wciąż rosną, i to w tempie dwucyfrowym.
Jak wynika z analizy firmy Atradius, bardzo dobrze jest kondycja firm z sektora rolnego i usług finansowych. Korzystne są także perspektywy współpracy z podmiotami rynku dóbr szybko zbywalnych (FMCG) oraz usług. Także sektor farmaceutyczny, jeden z największych na świecie, w najbliższych latach powinien nadal dynamicznie rosnąć.
– Dość ryzykowne są natomiast branże stalowa i wydobywcza, bo tam jest nadprodukcja, zapasy zbyt wysokie, ceny surowców spadają, a firmy walczą z płynnością, tym bardziej że banki niechętnie zapewniają finansowanie – precyzuje Taraszkiewicz. – Natomiast w sektorach takich jak szeroko pojęte dobra konsumenckie, czyli od elektroniki, IT, poprzez meble, aż po farmaceutyki sytuacja jest dużo lepsza.
W każdym przypadku jednak, jak przestrzega Arkadiusz Taraszkiewicz, trzeba uważać, bo dane finansowe firm prywatnych w Chinach nie są przejrzyste i mogą błędnie odzwierciedlać rzeczywistą sytuację finansową przedsiębiorstwa.
– Nawet banki zaczynają działać trochę nerwowo na tym rynku i bez ostrzeżenia wycofują linie kredytowe, szczególnie w branży stalowej – wskazuje Taraszkiewicz. – Oczywiście perspektywy w tym sektorze są, ale tak jak na wszystkich rynkach wschodzących, trzeba dwa razy się zastanowić zanim nawiąże się współpracę.
Powody kiepskiej sytuacji finansowej ewentualnego partnera mogą być rozmaite.
– Jeżeli popatrzymy pod kątem form własności, to firmy prywatne mogą nie płacić z powodów kulturowych oraz dlatego że ich sytuacja finansowa tak naprawdę jest o wiele gorsza, niż wynikałoby z oficjalnych danych – przypuszcza Taraszkiewicz. – Podmioty państwowe natomiast płacą bardzo kiepsko, ale jednak regulują swoje należności, choć ich dane finansowe przeważnie nie są najlepsze.
Na rynku chińskim działa kilka wiarygodnych wywiadowni gospodarczych, takich jak Sinotrust czy Creditice. Informacje o kondycji ewentualnego partnera można także uzyskać, prosząc o tzw. dane zarządcze, czyli wewnętrzne. Zdaniem Taraszkiewicza pokażą one mniej więcej prawdziwy obraz firmy, choć dane te trudno dostać.
Chiny są największym partnerem handlowym Polski w Azji. Według szacunków Ministerstwa Gospodarki eksport krajowych przedsiębiorstw do tego kraju w 2013 roku osiągnął wartość 1,595 mld euro (wzrost o 17 proc.), a import – 14,573 mld euro (wzrost o 6 proc.). Ujemne saldo wyniosło 12,978 mld euro i było wyższe o 649 mln euro w stosunku do roku poprzedniego. W okresie od stycznia do grudnia 2014 roku import z Chin wzrósł o ponad 19 proc. i wyniósł 17,4 mld euro. Chiny tym samym zrównały się z Rosją pod względem importu towarów do Polski i zajmują drugie po Niemczech miejsce.
Czytaj także
- 2026-08-13: Podróżni w trasie nie lubią eksperymentować z jedzeniem. Ważne są dla nich także jakość, czystość i lokalizacja postoju
- 2026-08-05: Warszawska giełda bije rekordy. Indeksy WIG i mWIG40 zyskały po 29 proc. od początku roku
- 2026-08-04: Rośnie presja Chin na europejski przemysł. 14 unijnych podmiotów z nałożonymi ograniczeniami eksportowymi
- 2026-08-12: Chiny coraz mocniej wspierają Rosję. Bez Pekinu Moskwie byłoby znacznie trudniej kontynuować wojnę
- 2026-07-31: Polska zyskała największy tunel aerodynamiczny w regionie. Nowa infrastruktura badawcza przyspieszy projekty kosmiczne i lotnicze
- 2026-08-10: Większe wydatki na armię nie gwarantują korzyści dla gospodarki. Warunkiem będzie większy udział polskiego przemysłu
- 2026-07-21: Zmiana klimatu i geopolityka destabilizują produkcję rolną. To zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego
- 2026-07-13: Biznes coraz mocniej angażuje się w ochronę przyrody. PGE przeznaczy w tym roku prawie 4 mln zł na projekty środowiskowe
- 2026-07-22: Ponad połowę drobnych dolegliwości Polacy leczą samodzielnie. To miliardowe oszczędności dla systemu
- 2026-08-06: Geopolityczny zwrot Unii Europejskiej w stronę Azji. Bezpieczeństwo obu regionów jest dziś ściśle powiązane
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Unia Europejska o krok bliżej od cyfrowego euro. EBC na przyszły rok przygotowuje pilotaż
Parlament Europejski jest gotowy rozpocząć negocjacje z Radą UE w sprawie wprowadzenia cyfrowego euro. Jednocześnie Europejski Bank Centralny (EBC) przygotowuje się do pilotażu, który ma ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku. Bank szacuje, że jeśli przepisy w tej sprawie udałoby się przyjąć w tym roku, pierwsza emisja cyfrowej waluty mogłaby nastąpić w 2029 roku.
Infrastruktura
Większość gmin w Polsce nie ma jeszcze uchwalonych planów ogólnych. Mają na to czas do końca miesiąca

Do 31 sierpnia 2026 roku wszystkie gminy w Polsce mają czas na uchwalenie planu ogólnego (POG). Z lipcowych danych wynika, że większość z nich jeszcze tego nie zrobiła, a znaczna część jest dopiero na etapie wstępnych prac. Eksperci podkreślają, że brak dokumentu może być problemem dla inwestorów, ponieważ nie będą mogli otrzymać decyzji o warunkach zabudowy.
IT i technologie
Polski model AI wspiera pracę z europejskimi językami. Konkuruje z podobnymi rozwiązaniami z USA i Chin

Modele sztucznej inteligencji są nadal znacznie lepiej dostosowane do języka angielskiego niż do wielu języków europejskich. EuroDense, czyli model opracowany przez OPI-PIB, który specjalizuje się w wyszukiwaniu informacji, ma pomóc zmniejszyć tę lukę. Obsługuje dziewięć europejskich języków, a w siedmiu z nich osiąga lepsze wyniki niż inne modele wielojęzyczne porównywalnej wielkości. Rozwiązanie powstało w ramach europejskiego projektu LLMs4EU i ma wspierać wdrażanie lokalnych narzędzi AI m.in. w administracji, energetyce czy telekomunikacji.









.gif)

|
|
|