Newsy

Niespłacone długi polskich przedsiębiorców i konsumentów potężnym problemem dla gospodarki. Polskie firmy tracą rocznie ok. 180 mld zł

2018-04-03  |  06:30

Ponad 2,5 mln Polaków ma problem z terminową spłatą swoich zobowiązań. Niespłacone długi są ogromnym problemem dla całej gospodarki i sektora przedsiębiorstw, które przeznaczają 5–6 proc. całości swoich kosztów, żeby sobie z tym poradzić. Statystycznie niewielki procent długów udaje się wyegzekwować. Np. komornicy odzyskują mniej więcej co piątą złotówkę. Eksperci Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych podkreślają, że proponowane zmiany w prawie dotyczącym przedawnienia roszczeń, w większym stopniu chroniące dłużników, mogą jeszcze pogorszyć te statystyki.

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że między 2014 a 2016 rokiem całkowita wartość zadłużenia gospodarstw domowych w Polsce zwiększyła się o 23 proc. Dziś 40,5 proc. gospodarstw ma kredyty, z tego 13,9 proc. to kredyty mieszkaniowe. Pozostałe 32 proc. stanowią inne kredyty i pożyczki: konsumpcyjne, konsolidacyjne, na działalność gospodarczą i zawodową, pożyczki pozabankowe, zadłużenie na kartach kredytowych. Dla 5,2 proc. gospodarstw zobowiązania z tego tytułu (nie mieszkaniowe) przekraczają 50 tys. zł.

– Połowa gospodarstw domowych w Polsce nie ma żadnych zobowiązań finansowych. Jeszcze więcej, bo aż 80 proc., bez problemów wywiązuje się z zaciągniętych zobowiązań. Problem dotyczy zatem około 20 proc. polskich gospodarstw domowych. W tej liczbie jest około 6 proc., które naprawdę mają problemy, ale jedynie dla 0,3 proc. są one tak poważne, że są oni niewypłacalni lub zbliżają się do tej niewypłacalności – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Roter, prezes Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Problemy z terminową spłatą dotyczą nie tylko niespłaconych rat kredytów i pożyczek, ale również rachunków za telefon i media, alimentów, grzywien czy mandatów za jazdę komunikacją bez ważnego biletu.

– Banki tracą kilkanaście miliardów złotych przez kredytobiorców, którzy nie zwracają kredytów. My, konsumenci zyskujemy natomiast co roku kilkanaście miliardów złotych z odsetek z depozytów, które składamy w bankach. Gdyby wszyscy dłużnicy kredytowi w bankach zwracali pieniądze – w portfelach gospodarstw domowych byłoby 15-17 mld zł więcej z tytułu uzyskiwanych odsetek. Ta kwota miałaby poważne skutki dla wzrostu gospodarczego i konsumpcji, co widać na przykładzie kwoty, która trafia do gospodarki z tytułu programu 500+ [ponad 20 mld zł – red.] – podkreśla Andrzej Roter.

Prezes KPF zwraca uwagę, że gospodarstwa domowe i dłużnicy, którzy nie regulują w terminie swoich zobowiązań są potężnym problemem nie tylko dla banków, ale przede wszystkim – dla całej gospodarki i sektora przedsiębiorstw. Firmy nie chcą współpracować z dłużnikami, są wręcz gotowe sprzedawać im tylko za gotówkę. W efekcie 8 na 10 ma kłopoty z odzyskiwaniem należności.

– Polskie przedsiębiorstwa – żeby poradzić sobie z problemem niewywiązywania się przez kontrahentów ze swoich zobowiązań – wydają równowartość ok. 5–6 proc. całości swoich kosztów. To w skali całej gospodarki około 150–180 mld zł. Wyobraźmy sobie, jak pozytywnym impulsem dla gospodarki byłoby to, gdyby przedsiębiorstwa nie musiały ponosić tych kosztów. Wówczas wspomniane kwoty podniosłyby ich dochody, a w efekcie budżet państwa otrzymałby podatki od tych kwot. Warto zauważyć też potencjał dla zwiększenia wzrostu gospodarczego – w Polsce ok. 600 tys. małych i średnich przedsiębiorstw zleca zarządzanie wierzytelnościami profesjonalnym firmom, które w skali roku odzyskują dla MŚP ok. 20 mld zł. Jednak podobnej kwoty w ogóle nie udaje się odzyskać. Jak wyglądałby polski PKB, gdyby ta kwota trafiła do przedsiębiorstw? – mówi Andrzej Roter.

W badaniu „Moralność finansowa Polaków”, przeprowadzonym na zlecenie KPF i partnerów, ankietowani jednoznacznie deklarują, że należy spłacać swoje zobowiązania finansowe. Jednocześnie rośnie też akceptacja dla zachowań, które pozwalają tego uniknąć (np. przepisywania majątku na rodzinę, by uciec przed wierzycielem, zmiana rachunku bankowego, żeby uniknąć zajęcia komorniczego albo praca na czarno, żeby uniknąć ściągania długów z pensji). Polacy są skłonni usprawiedliwiać naruszanie przez konsumentów norm prawnych i standardów etycznych w ponad jednej piątej takich sytuacji.

W ostatnich kilku latach branża windykacyjna zrobiła bardzo dużo, żeby przekonać rynek – i również samych dłużników – że jest częścią sektora usług finansowych. Zmieniła też filozofię podejścia do dłużnika – dziś jest to przede wszystkim klient. Filozofia koncyliacyjna polega na tym, że w pierwszej rozmowie – jeżeli uda się skontaktować z dłużnikiem – rozmawia się o tym, ile jest on w stanie spłacać, a nie o tym, że dług ma być spłacony natychmiast – mówi Andrzej Roter.

Prezes KPF ocenia, że sytuację mogą pogorszyć zaproponowane przez resort sprawiedliwości zmiany w przepisach odnoszące się do przedawnienia roszczeń majątkowych czy egzekucji komorniczej.

– Nowe przepisy mogą wpłynąć na zwiększenie zjawiska hazardu moralnego. A jeśli tak, to zachwiana może zostać równowaga między dobrym rozumieniem praw i obowiązków przez samych dłużników. Wszelkie rozwiązania, które mogą zburzyć ten balans, mogą wpływać na zachowania rynkowe i po pewnym czasie powodować negatywne skutki dla kondycji moralnej, jak i dla gospodarki – mówi Andrzej Roter. 

Resort sprawiedliwości zaproponował nowelizację Kodeksu cywilnego, Kodeksu postępowania cywilnego oraz ustawy o prawach konsumenta, której głównym założeniem jest praktycznie ustanowienie braku możliwości sądowego dochodzenia roszczeń przedawnionych – nawet jeśli dłużnik czułby się w obowiązku spłacić swoje zobowiązanie.

Prezes KPF ocenia, że pod względem poziomu ściągalności długów branża windykacyjna w Polsce nie odbiega od rynków europejskich. Dojrzałość rynku finansowego w Polsce okazała się pozytywną przesłanką do wejścia na polski rynek inwestorów zagranicznych. To dlatego na rozpoczęcie działalności nad Wisłą zdecydowali się najwięksi, światowi gracze. Polska zaczyna również wyznaczać trendy w kwestii zaawansowania technologicznego i filozofii podejścia do klientów, co sprawdza się na zagranicznych rynkach.

– Firmy z polskim kapitałem odnoszą duże sukcesy, inwestując i rozpoczynając działalność poza granicami kraju. Członkowie KPF są m.in. w Czechach, na Słowacji, w Niemczech, Bułgarii, Rumunii, Hiszpanii, we Włoszech i odnoszą tam sukcesy. One biorą się stąd, że poziom kultury korporacyjnej jest często wyższy niż przeciętna europejska. Filozofia podejścia do klienta zaskakuje rynki zagraniczne, a w tle są zasady dobrych praktyk – podkreśla Andrzej Roter.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Bankowość

W czasie pandemii co trzeci Polak zwiększył liczbę płatności online. Rosną obawy o bezpieczeństwo takich transakcji

Stan epidemii sprawia, że Polacy boją się zarówno o swoje zdrowie, jak i finanse. 2/3 rodaków obawia się, że sytuacja negatywnie odbije się na ich domowym budżecie – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej. Zdaniem 40 proc. badanych zawirowania związane z koronawirusem mogą  także spowodować zmniejszenie bezpieczeństwa transakcji płatniczych w sieci. A tych w ostatnim czasie przybywa, szczególnie w związku z częstszymi zakupami produktów spożywczych online. Pozytywne jest to, że ponad połowa Polaków już podjęła albo zamierza podjąć działania zwiększające bezpieczeństwo haseł dostępu do kont bankowych czy poczty mailowej.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Edukacja

[DEPESZA] Zdalne lekcje są dla nauczycieli testem cyfrowych kompetencji. Mogą też unowocześnić model nauczania

Blisko 70 proc. uczniów już w ubiegłym tygodniu uczestniczyło w lekcjach online, a 92 proc. z nich miało zadawane prace domowe – wynika z badania przeprowadzonego przez Brainly. Jednak połowie uczniów brakuje kontaktów z nauczycielami. Jak ocenia dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych, Piotr Stankiewicz, przymusowe zdalne lekcje będą testem cyfrowych kompetencji nauczycieli, ale stworzą również szansę na zmianę dotychczasowego, archaicznego modelu nauczania. – Od dawna mówi się o konieczności przejścia na bardziej angażujący model, w którym nauczyciel nie naucza, ale wspiera dziecko w poznawaniu świata, rozbudza jego pasje, pomaga kształtować kompetencje i samodzielnie się kształcić – podkreśla ekspert.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

W najbliższych dniach przedsiębiorcy będą decydować o utrzymaniu lub cięciu etatów. Największa fala upadłości spodziewana jest latem

W kolejnych dniach przedsiębiorcy muszą zdecydować, czy stać ich na przedłużanie umów z pracownikami. W skali najbliższego miesiąca zagrożone są setki tysięcy miejsc pracy – zauważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Cięć etatów można spodziewać się zwłaszcza w branżach najbardziej zagrożonych bankructwem, czyli m.in. w handlu, gastronomii czy turystyce. Wiele firm już w tej chwili ma ogromne problemy z płynnością, ale największej fali upadłości można spodziewać się na przełomie lata i jesieni – prognozują eksperci kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.