Newsy

Nowoczesne systemy wspomagania kierowcy sposobem na redukcję liczby wypadków. Od nich już tyko krok do autonomicznej jazdy

2022-04-14  |  06:20
Mówi:dr inż. Mikołaj Kruszewski, kierownik Centrum Telematyki Transportu, ekspert Centrum Kompetencji Pojazdów Autonomicznych i Połączonych, Instytut Transportu Samochodowego
Anna Niedzicka, specjalistka Centrum Telematyki Transportu, ekspertka Centrum Kompetencji Pojazdów Autonomicznych i Połączonych, Instytut Transportu Samochodowego

Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku na świecie w wypadkach drogowych ginie ok. 1,35 mln osób, co oznacza jedną osobę co 24 sekundy. Badania prowadzone w Europie i USA wykazują, że ponad 90 proc. tych wypadków jest powodowana niewłaściwym zachowaniem człowieka. W Polsce, jak wynika z danych Policji, w 2021 roku na blisko 23 tys. wypadków drogowych aż 90,4 proc. zostało spowodowanych przez kierującego. Szansą na poprawę tych statystyk są systemy wspomagania kierowcy, które w dużym stopniu automatyzują jazdę. Niektóre z nich są już obowiązkowe w nowych autach. Nie wszyscy kierowcy jednak o tych systemach wiedzą, umieją z nich korzystać i mają do nich zaufanie – pokazuje raport Instytutu Transportu Samochodowego opracowany w ramach projektu „Polska droga do automatyzacji transportu”.

Od połowy tego roku wszystkie nowe auta będą musiały być wyposażone w system monitorowania zmęczenia kierowcy. Na podstawie danych – dotyczących m.in. toru jazdy, sposobu hamowania, ruchu kierowcy, czasu jazdy oraz pory dnia bądź nocy – taki system wykrywa anomalie i informuje kierowcę o konieczności zrobienia sobie przerwy. Z danych Policji wynika, że zmęczenie i zaśnięcie doprowadziło w ubiegłym roku do 538 wypadków w Polsce, w których zginęły 92 osoby, a 745 zostało rannych.

 Mają to być systemy wspomagające kierowcę w zdarzeniach związanych właśnie z rozproszeniem i nieuwagą, żeby ograniczyć liczbę wypadków tym wywołanych – mówi agencji Newseria Biznes dr inż. Mikołaj Kruszewski, kierownik Centrum Telematyki Transportu, ekspert Centrum Kompetencji Pojazdów Autonomicznych i Połączonych w Instytucie Transportu Samochodowego.

Do najpopularniejszych i najczęściej montowanych systemów wspomagania jazdy należą m.in. aktywny tempomat, który umożliwia automatyczną regulację prędkości w zależności od bieżącej sytuacji na drodze, system aktywnego/awaryjnego hamowania, który monitoruje przestrzeń przed pojazdem i wykrywa znajdujące się przed nim przeszkody, asystent zmiany pasa ruchu, system wykrywania obiektów w tzw. martwym polu czy asystent parkowania. Część tego typu systemów jest już obowiązkowa w nowych autach, ale kierowcy nie zawsze są świadomi, że te systemy posiadają i do czego one służą.

Mnogość tych systemów w różnych markach i modelach pojazdów powoduje, że w każdym z nich możemy się spotkać z trochę innym systemem, inaczej obsługiwanym, który wyświetla inne komunikaty, ma inne spektrum działania. To powoduje różne reakcje kierowców. Jeśli ktoś będzie czuł przeładowanie bodźcami – tymi ikonkami, sygnałami dźwiękowymi etc. – to może stronić od tych systemów i unikać ich używania. Z drugiej strony może popaść w pewną euforię i korzystać z tych systemów coraz więcej i częściej, niekoniecznie przejmując się tym, czy one działają prawidłowo w danych warunkach. Może też nie przykładać do jazdy tyle uwagi, ile powinien, powodując na drodze sytuacje niebezpieczne – mówi dr inż. Mikołaj Kruszewski.

Eksperci Instytutu Transportu Samochodowego i 95 proc. badanych wskazują, że systemy automatyzujące jazdę mogą pomóc w ograniczeniu liczby wypadków drogowych. Raport ITS wskazuje, że przykładowo system automatycznego hamowania czy system obserwacji przestrzeni za samochodem wyjeżdżającym prostopadle na drogę poprzeczną mogą zapobiegać wypadkom z powodu nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu. Aktywny tempomat i system rozpoznawania znaków drogowych z kolei pomagają dostosować prędkość do warunków na drodze. Statystyki Policji wskazują, że nadmierna prędkość i wymuszenie pierwszeństwa to dwie główne przyczyny wypadków z winy kierującego (odpowiednio 5,5 tys. oraz 5,2 tys. wypadków). Błąd człowieka prowadzi do większości wypadków. Policja wskazuje, że za 90,4 proc. z nich odpowiada kierowca, do 5,3 proc. dochodzi z winy pieszego, a w 0,5 proc. – z winy pasażera. Dla przykładu niesprawność techniczna pojazdu „zawiniła” w 0,2 proc. przypadków.

– Nasze badania, które dotyczyły systemów wspomagania jazdy, wykazały, że to, jak kierowcy na nie reagują, jest kwestią bardzo indywidualną. Niektórzy bardzo chętnie oddają kontrolę, nie czują stresu czy trudności z tym związanych. Inni kierowcy mają z tym bardzo duży problem, muszą kilkukrotnie ćwiczyć, żeby zaufać systemowi i nie wyłączać go po chwili odruchowo. Przykładowo kiedy system zaczyna robić korektę kierunku ruchu, oni od razu chwytają za kierownicę, bo nie czują kontroli nad pojazdem. Dlatego systemy wspomagania jazdy powinny być dopracowywane tak, żeby dostosowywać się do indywidualnego kierowcy i żeby proces przejścia na automat był jak najbardziej płynny – mówi ekspert ITS.

Jak wynika z badania Instytutu, respondentom najtrudniej było zaufać systemowi ostrzegania o obiekcie w martwym polu. Tylko 23 proc. zaufało mu w zupełności w czasie jazd testowych. Największe zaufanie można zauważyć w odniesieniu do aktywnego tempomatu. Aż 70,7 proc. przejazdów odbyło się w poczuciu całkowitego bądź dużego zaufania.

Wielu badanych podkreśliło, że świadomość posiadania aktywnych systemów, jak również pełne zaufanie do ich nieomylności, może usypiać czujność kierowców. Zdecydowana większość jednak odczuwała bardzo wysoki lub wysoki poziom komfortu z ich użytkowania, niezależnie od rodzaju systemu. Podobne deklaracje dotyczyły poczucia bezpieczeństwa. To dobrze wróży procesowi dochodzenia do pełnej automatyzacji w motoryzacji.

 Pojęcie „samochody autonomiczne” obejmuje szeroki zakres ich wykorzystania w zależności od tego, w jakich warunkach one mają być użytkowane. Już w tej chwili widzimy pojazdy autonomiczne, np. autobusy, które poruszają się na niektórych lotniskach, na wydzielonych obszarach. Dużo bliżej są samochody autonomiczne lub prawie autonomiczne, które będą mogły jeździć po autostradach czy drogach szybkiego ruchu, ponieważ uważa się je za bliskie już istniejących systemów wspomagania kierowcy. Natomiast prawdziwa autonomia, która nie wymaga już interwencji kierowcy, wydaje się kwestią jeszcze przynajmniej 10 lat. To optymistyczne szacunki – mówi Anna Niedzicka, ekspertka Centrum Telematyki Transportu oraz Centrum Kompetencji Pojazdów Autonomicznych i Połączonych w Instytucie Transportu Samochodowego.

Jak wskazuje, jedną z największych barier w rozwoju w pełni autonomicznego transportu wciąż pozostają m.in. możliwości technologiczne czy wysokie ceny. Kolejną przeszkodą jest brak odpowiednich regulacji, które pozwoliłyby bezpiecznie dopuścić je do ruchu drogowego.

– Pojazdy autonomiczne pojawią się na polskich drogach już niedługo, pod warunkiem że wejdą odpowiednie przepisy, które pozwoliłyby na ich testowanie i użytkowanie. W tej chwili wciąż czekamy na pomysły legislacji, które pozwolą przynajmniej wprowadzić samochody autonomiczne do testów, tak żeby wszyscy czuli się bezpiecznie, tak żeby można było je dopuścić do ruchu i żeby sprawować nad tym jakąś kontrolę – mówi Anna Niedzicka.

Człowiek w samochodzie przyszłości był tematem dyskusji w czasie kwietniowego Good Morning Science. To comiesięczne spotkania skupione wokół innowacji w nauce. Są organizowane w ramach klubu Trend House założonego przez Fundację Venture Café Warsaw. Misją klubu jest łączenie innowatorów oraz rozwiązywanie ważnych problemów społecznych, ekonomicznych i technologicznych. Trend House obecnie liczy ponad 240 członków, w tym osobistości ze świata nauki, biznesu i ekosystemu innowacji. Gospodarzem formatu jest znany popularyzator nauki Wiktor Niedzicki, jeden z członków klubu, który co miesiąc zaprasza gości, by zaprezentowali najnowsze naukowe dokonania polskich zespołów badawczych.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

IX Kongres Polska Chemia

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Warszawa dołącza do prestiżowego grona. Miasto wyrasta na jednego ze start-upowych liderów

Stolica Polski z każdym rokiem umacnia swoją pozycję jako ważny i prężnie rozwijający się hub dla start-upów. Na potencjał tutejszego rynku wpływają m.in. wykształcona kadra techniczna, coraz większe zainteresowanie ze strony międzynarodowych funduszy i rozwinięty ekosystem wspierania innowacji. Warszawa dołączyła właśnie do prestiżowego grona miast, które mają własną edycję przewodnika „Startup Guide”. Ma on ułatwić początkującym przedsiębiorcom, również z zagranicy, start na tutejszym rynku. – To niesamowite, że ktoś w Bostonie będzie mógł wziąć go do ręki i pomyśleć: „może warto byłoby zacząć robić coś ciekawego w Europie, właśnie w Warszawie” – mówi Aureliusz Górski, dyrektor wykonawczy Fundacji Venture Café Warsaw, współinicjator przewodnika

Prawo

Dzieci z Ukrainy są łatwym łupem dla handlarzy ludźmi. W ewakuowaniu ich do bezpiecznych miejsc pomagają amerykańskie fundacje

Wojna w Ukrainie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia 7,5 mln dzieci. Według oficjalnych danych z początku maja od początku eskalacji konfliktu zginęło ich ponad 230, a kilkaset zostało rannych, ale UNICEF podkreśla, że w rzeczywistości te liczby mogą być dużo wyższe. W tej chwili tylko w samej Ukrainie 3 mln dzieci potrzebuje pilnej pomocy humanitarnej. Szacuje się też, że ok. 60 proc. z nich musiało opuścić swoje domy, a chaos związany z przemieszczaniem się ludności na dużą skalę wykorzystują handlarze ludźmi. – Wkraczają do sierocińców, korzystając na chaosie i braku nadzoru. Kiedy uda im się zdobyć paszporty dla tych dzieci, tracimy je na zawsze – mówi James Zumwalt z grupy Aerial Recovery.

Konsument

TikTok ogłasza współpracę z partnerami pozarządowymi. Chce promować różnorodność i bezpieczeństwo cyfrowe twórców

Użytkownicy platform cyfrowych są coraz bardziej świadomi i coraz większą wagę przywiązuje się w nich do budowania kultury różnorodności i inkluzywności. Chodzi o różnego typu inicjatywy, które z jednej strony będą właściwie i szeroko eksponować grupy społeczne dotychczas słabo reprezentowane, z drugiej – o zwalczanie mowy nienawiści i edukowanie.  – Takie działania to od lat priorytet TikToka – podkreślają przedstawiciele serwisu, którego liczba użytkowników dynamicznie rośnie z miesiąca na miesiąc. Platforma tylko w IV kwartale ubiegłego roku usunęła ponad 85 mln filmów z obraźliwymi treściami, w tym 90 proc., zanim jeszcze ktokolwiek zdążył je wyświetlić. 

 

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Partner serwisu

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.