Newsy

Ożywienie na rynku nieruchomości już wkrótce podniesie ceny mieszkań

2013-09-10  |  06:40

Utrzymujące się niższe ceny nieruchomości i tanie kredyty hipoteczne mogą zwiększyć popyt na mieszkania, również te z przeznaczeniem na wynajem. Dodatkowym impulsem, który ożywi rynek, mają być dopłaty do zakupu mieszkań w ramach rządowego programu „Mieszkanie dla Młodych”.

 – Analizy mówią, że znowu pojawi się ożywienie w sektorze nieruchomości deweloperskich, związane z wejściem w życie programu rządowego „Mieszkanie dla Młodych”. Dodatkowo gospodarki światowe zaczynają odbijać się po kryzysie, więc zapewne ceny nieruchomości będą szły do góry – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Sławomir Wrzosek z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu. – Na pewno część Polaków będzie czekała na program rządowy, będzie chciała korzystać z dopłat, bo za dopłatę – od 30 do 40 tys. zł w większych miastach, można sfinansować sobie remont mieszkania.

Do transakcji zachęcać mogą także spadające ceny kredytów hipotecznych. Obecnie mamy bowiem najniższe w historii stopy procentowe. 

 – Niskie stawki WIBOR powodują, że zwiększa się nam zdolność i to jest dobry moment dla klientów, którzy chcą nabyć nieruchomość, ponieważ ich zdolność kredytowa się zwiększa, dzięki temu mogą sobie pozwolić na większe mieszkanie czy na większy kredyt – tłumaczy ekspert.

Wynajem popłaca w dużych miastach

Zdaniem Sławomira Wrzoska warto też rozważyć nabycie nieruchomości w celach inwestycyjnych, np. z przeznaczeniem na wynajem. Ekspert zaznacza przy tym, że inwestycja może być opłacalna głównie w dużych miastach, szczególnie tam, gdzie jest wielu studentów.

 – Rynek nieruchomości wynajmowanych w dużych miastach związanych w dużym stopniu z obszarem akademickim na pewno będzie się cieszył dalej popularnością. Mamy tu przykład Warszawy, Krakowa, Wrocławia – mówi ekspert. – Na tym obszarze część klientów nabywa takie nieruchomości pod wynajem i dzięki temu zarabia dodatkowe środki.

Często sami studenci rozważają kupno mieszkania w ramach inwestycji. Należy jednak wziąć pod uwagę, że jej opłacalność będzie zależała zarówno od kosztów kredytu, jak i sytuacji finansowej kredytobiorcy.

 – Jest obecnie tendencja w większych miastach, że młode osoby przyjeżdżające studiować, np. dziennie, zastanawiają się, czy nie jest dobrym pomysłem nabycie nieruchomości i częściowo spłata kredytu najmem części tej nieruchomości – mówi Wrzosek.

W segmencie wynajmu, podobnie jak w segmencie sprzedaży, najdrożej jest w dużych miastach. Oznacza to, że średnia cena wynajęcia niedużego, dwupokojowego mieszkania kształtuje się w granicach od 1,1 tys. do 1,5 tys. zł. Najdrożej jest w stolicy, ale powyżej średniej zapłacimy też we Wrocławiu.

 – Od dłuższego czasu mówi się, że we Wrocławiu wynajem mieszkań jest jednym z najdroższych. Średnia cena za wynajem niedużego dwupokojowego mieszkania kształtuje się tu na poziomie 1650 złotych – dodaje Sławomir Wrzosek.

Niektórzy nabywają nieruchomości w miejscowościach wypoczynkowych. Niekiedy nawet zamieszkują w nich przez jakąś część roku, a w sezonie wynajmują je turystom.

 – Z reguły są to apartamenty dedykowane pewnej grupie klientów. Wielu klientów nabywa nieruchomości nad morzem, położone blisko kurortów – tłumaczy Sławomir Wrzosek.

Nieruchomości o podwyższonym standardzie cieszą się coraz większą popularnością, a popyt na nie zgłaszają nie tylko Polacy.

 – Mam tu na myśli apartamenty. Coraz częściej kupują u nas osoby z zachodniej części Europy czy też z innych państw. Polska, może po Euro 2012, cieszy się dużym zainteresowaniem i coraz częściej trafiają się takie transakcje – dodaje ekspert.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Wykluczenie Huaweia z polskiego rynku może wywołać ostrą reakcję Chin. Łańcuchy dostaw dla fabryk będą zagrożone [DEPESZA]

– To będzie jeden z najważniejszych papierków lakmusowych polskich intencji w stosunku do Chin – mówi prof. Bogdan Góralczyk z Centrum Europejskiego UW, oceniając prace nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Projekt, który w ocenie rynku telekomunikacyjnego stał się narzędziem politycznych rozgrywek, zawiera zapisy pozwalające wykluczyć z polskiego rynku firmy technologiczne na podstawie kryteriów narodowościowych. W ocenie ekspertów są one wprost wymierzone w chiński koncern technologiczny Huawei, a ich uchwalenie może zaszkodzić polskim relacjom gospodarczym z Państwem Środka.

Motoryzacja

Podwyżki cen paliw, prądu i gazu najwyższe od kilkunastu lat. W przyszłym roku wzrosną nawet o 30–40 proc.

Na globalnych rynkach rosną ceny surowców energetycznych, a to pociąga za sobą podwyżki detalicznych cen prądu czy gazu. Od października więcej płacą klienci PGNiG, a koncern zapowiada kolejne wnioski o zatwierdzenie wyższych taryf, które będą obowiązywać od nowego roku. Więcej muszą płacić m.in. mieszkańcy Włoch, Francji czy Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że przeciętne gospodarstwo domowe w UE wyda w tym roku na gaz od 800 do 1150 euro więcej niż przed rokiem. Drożeją też paliwa – na Węgrzech za benzynę trzeba płacić blisko 30 proc. więcej niż rok temu, w Polsce w październiku wzrost cen za paliwo wyniósł już 34 proc. r/r.

Handel

Opakowania po chipsach, słodyczach i zupkach instant mogą posłużyć do produkcji mebli. Najczęściej trafiają jednak do złego worka na śmieci

Polacy zużywają rokrocznie ok. 32 tys. ton elastycznych opakowań z tworzyw sztucznych, takich jak folie po chipsach, słodyczach czy zupkach instant. Zwykle konsumenci wyrzucają je nie tam, gdzie trzeba, czyli do odpadów zmieszanych zamiast do żółtego worka na śmieci. W efekcie tylko niewielki odsetek trafia później do recyklingu. Tę proporcję ma odwrócić uruchomiony właśnie program ReFlex, który jest unikalny nie tylko na polskim, ale i europejskim rynku. Jego celem jest to, aby do 2025 roku zbierać i poddawać recyklingowi co najmniej 50 proc. elastycznych opakowań wprowadzanych do obrotu. Odpowiednio przetworzone mogą później znaleźć zastosowanie m.in. w przemyśle budowlanym, transportowym czy meblarskim.

Media i PR

Hybrydowa formuła może zdominować rynek konferencji i spotkań również po pandemii. Do nowych realiów przekonali się zarówno organizatorzy, jak i dziennikarze

Branża eventowa jest jedną z tych, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii COVID-19. Kiedy większość wydarzeń została odwołana ze względu na reżim sanitarny, branża ekspresem przeniosła się do online’u, a agencje i ich klienci przeszli przyspieszony kurs digitalizacji. Z raportu „Digital Event 2020/21” wynika, że największą popularnością cieszyły się realizowane w formule online webinary, szkolenia i konferencje. Choć część z nich prawdopodobnie zostanie utrzymana w tym formacie także po wygaszeniu pandemii, to organizatorzy chętnie wracają do tradycyjnych spotkań.