Newsy

Pandemia rozbudziła w Polakach chęć niesienia pomocy. Wzrosła wartość więzi społecznych [AUDIO]

2020-05-12  |  06:25

Wielotygodniowa izolacja społeczna negatywnie wpływa na komunikację międzyludzką. Przez brak bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem wzrastają bowiem poczucie wewnętrznego niepokoju, lęk oraz strach. Jednak kryzys spowodowany przez pandemię koronawirusa to również szansa, by na nowo dostrzec i docenić możliwości drzemiące w lokalnych społecznościach. – Ludzie nie mogą obejść się bez więzi społecznych. Im trudniejsze stają się czasy, tym bardziej ich potrzebują – przekonuje dr Magdalena Zubiel-Kasprowicz, psycholożka z Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy.

Dystans społeczny, który jesteśmy zobowiązani utrzymywać, nie wpływa pozytywnie na jakość kontaktów międzyludzkich. Sposób, w jaki się komunikujemy, zmienia się, ponieważ obecna sytuacja wywołuje w nas lęk. Strach oddziałuje na to, jak się porozumiewamy – mówi w rozmowie z agencją Newseria dr Magdalena Zubiel-Kasprowicz.

Ekspertka tłumaczy, że aby komunikacja międzyludzka w czasie kryzysu okazała się skuteczna, należy zdać sobie sprawę z tymczasowości pandemii. Warto również potraktować ją jako okres próby i tym samym postarać się zapanować nad własnymi emocjami. Kontrola pozwala bowiem zminimalizować poczucie strachu. Gdy lęk maleje, możliwe staje się porozumienie.

– W ciągu ostatnich miesięcy odkryliśmy, czym jest pomoc sąsiedzka. Zaczęliśmy doceniać również wartość minispołeczności, w których przyszło nam żyć i funkcjonować. Świadomość ryzyka rozbudziła w Polakach potrzebę organizowania się na poziomie najmniejszych, lokalnych wspólnot. Dla przykładu, na klatkach schodowych w blokach wielu miast pojawiają się ogłoszenia z ofertą pomocy. Powstają również osiedlowe grupy w mediach społecznościowych – zauważa specjalistka.

Współpraca uwidacznia się na wielu  poziomach życia społecznego. Troska o to, jak w czasie obecnego kryzysu radzą sobie osoby znajdujące się w grupie podwyższonego ryzyka, pozytywnie świadczy o polskim społeczeństwie. Kryzys spowodował, że świat zwolnił, a Polacy zaczęli się jednoczyć.

– Ludzie czują potrzebę bezpośredniej komunikacji. Jednak pragnienie to zaburzają lęki, które towarzyszą im obecnie na każdym kroku. Wahania można zauważyć, obserwując wydarzenia ostatnich dni dotyczące służby zdrowia. Na początku pracownicy medyczni byli oklaskiwani przez społeczeństwo. Jednak gdy ludzie uświadomili sobie pewne zagrożenia, jakie wiążą się z bezpośrednim kontaktem z nimi, w mediach pojawił się hejt – tłumaczy dr Magdalena Zubiel-Kasprowicz.

Według niej obecnie żyjemy w tak zwanej kulturze strachu. Lęki i fobie, z którymi na co dzień boryka się społeczeństwo, nieustannie się mnożą. Strach bywa narzędziem służącym do kierowania i zarządzania opinią publiczną. Jest wykorzystywany przez polityków oraz współczesne media. Ekspertka tłumaczy, że gdy ludzie się boją, są bardziej podatni na sugestie, ponieważ nie myślą racjonalnie.

– To, co dzieje się obecnie, bardzo dobrze obrazuje, jak wielką rolę w życiu społecznym odgrywa słownictwo, którego używamy. Obrazy, które  widzimy w mediach, bardzo mocno wpływają na to, jak reagujemy i co myślimy. Media przez odpowiedni dobór słów mogą sterować swoimi odbiorcami. Należy o tym pamiętać. To, jak szybko rzeczywistość wróci do normy, zależy przede wszystkim od naszego nastawienia – zwraca uwagę.

Ekspertka podkreśla również, że obecnie kluczowe jest to, w jaki sposób ludzie myślą o swojej przyszłości i czy mają w stosunku do niej poczucie kontroli. 

Do pobrania

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Śląsk ma kilkanaście lat na odejście od górnictwa. Proces ten zachwieje rynkiem pracy w regionie

– Jesteśmy już spóźnieni. Zostało kilkanaście lat na przeprowadzenie kompleksowej transformacji Śląska. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza, że wyzwania będą coraz większe, a tempo zmian szybsze – mówi Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Jak podkreśla, dekarbonizacja Śląska jest nieunikniona, ale musi zostać przeprowadzona zgodnie z dobrym planem, bo spowoduje głębokie przekształcenia na rynku pracy. Sami górnicy szans przyszłego zatrudnienia upatrują w transporcie, motoryzacji, ale także w energetyce odnawialnej.

Firma

W 2021 roku spodziewany duży napływ inwestycji w centra usług wspólnych. Polski rynek okazał się odporny na kryzysowe sytuacje

Centra usług wspólnych szybko przystosowały się do kryzysu wywołanego koronawirusem. Rozbudowana infrastruktura teleinformatyczna i elastyczność zarządzania sprawiły, że zdecydowana większość firm szybko przeszła na tryb pracy zdalnej. Sektor usług nowoczesnych w Polsce składa się z ponad 1,5 tys. centrów, a w 2019 roku powstały 53 nowe. – Z dużym optymizmem patrzę na rok 2021. Polska udowodniła, że nawet w dobie kryzysu można zachować ciągłość pracy, więc przewidujemy, że rozwój będzie szybszy niż w tym i poprzednim roku – ocenia Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Ochrona środowiska

Sektor mleczarski domaga się dyskusji nad europejskimi projektami ekologicznymi. Obawia się spadku opłacalności produkcji rolniczej

Dwie strategie w ramach Europejskiego Zielonego Ładu – ochrony bioróżnorodności i „Od pola do stołu” – w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską martwią branżę mleczarską. Jej zdaniem potrzebne są: dyskusja nad długoterminową strategią, rzetelna ocena skutków wprowadzenia tych strategii i znalezienie sposobów na zachęcenie rolników do pozostania w gospodarstwach i kontynuowania produkcji żywności.

Handel

Branża fashion umacnia swoją pozycję w internecie. Firmy wciąż spodziewają się wyższej sprzedaży w sieci niż przed pandemią

Po marcowym zamrożeniu wydatków w sieci i kwietniowym boomie zakupowym sytuacja w branży fashion powoli wraca do normy. Na ponad połowę firm sprzedających na platformie Domodi.pl koronawirus miał negatywny wpływ, ale na 26 proc. miał korzystne przełożenie. Zdecydowana większość firm spodziewa się, że popyt w sieci utrzyma się większy niż przed pandemią. Sprzyja temu model pracy zdalnej. Badanie Domodi.pl pokazało, że 60 proc. osób pracujących w domu pozostaje w sieci po pracy i wykazuje aktywność zakupową – kupuje odzież, obuwie i dodatki.