Newsy

Pieniądze oszczędza 9 na 10 Polaków. Za bezpieczną kwotę odłożoną na koncie uznajemy średnio 13 tys. zł

2019-10-30  |  09:57
Mówi:Karolina Łuczak
Funkcja:kierownik biura prasowego i komunikacji wewnętrznej
Firma:Provident Polska

Zdecydowana większość Polaków, bo już blisko 90 proc., deklaruje, że oszczędza. Z każdym rokiem rośnie kwota uznawana za bezpieczną poduszkę finansową – wynika z najnowszego Barometru Providenta. O ile jeszcze w 2016 roku wynosiła 3,2 tys. zł, tak w tym roku za finansowe minimum zapewniające poczucie bezpieczeństwa uznajemy już oszczędności w kwocie 13 tys. zł. Najmniejsze potrzeby mają młodzi Polacy, pomiędzy 18. a 24. rokiem życia, którzy czują się bezpiecznie, mając na koncie już dodatkowy 1 tys. zł. Badanie pokazuje, że również sposób odkładania zapasowych środków jest w głównej mierze uzależniony od trybu życia i wieku.

– Zadaliśmy Polakom pytanie dotyczące oszczędzania i tego, jaka kwota stanowi dla nich bezpieczną poduszkę finansową. Nasze podejście do oszczędzania jest coraz bardziej optymistyczne – znacząco zwiększają się odkładane kwoty. Jeszcze kilka lat temu [w 2016 – red.] odkładaliśmy średnio około 3 tys., rok później było to już 5,6 tys. zł. W ubiegłym roku kwota, która stanowiła bezpieczną poduszkę finansową, wzrosła do 8,3 tys., z kolei w tym nasi respondenci wskazują już 13 tys. – mówi agencji Newseria Biznes Karolina Łuczak, kierownik biura prasowego i komunikacji wewnętrznej Provident Polska.

Jak wynika z najnowszego badania Barometr Providenta, co piąty respondent (20 proc.) wskazał, że na uzbieranie sumy stanowiącej bezpieczną poduszkę finansową potrzebuje około pól roku. 89,4 proc. Polaków zdecydowanie potwierdza, że warto oszczędzać i mieć zapasowe środki.

– Zaledwie 4 proc. Polaków przyznaje, że nie odkłada pieniędzy – mówi Karolina Łuczak. – Przy oszczędzaniu warto zwrócić uwagę przede wszystkim na regularność i konsekwentne podejście do odkładania pieniędzy. Nie łapać się na drobne okazje, możliwość kupienia czegoś taniej i wydania pieniędzy w sposób nieplanowany. Planujmy swój budżet i wydatki, podchodząc do oszczędzania podobnie jak do płacenia rachunków, czyli regularnie, opłacając rachunki na początku miesiąca, odkładamy również pewną kwotę na konto oszczędnościowe. Nigdy nie wiadomo, na co te pieniądze się przydadzą, a warto mieć zaplecze finansowe – dodaje.

Najnowszy Barometr Providenta pokazuje też, że Polacy mają różne techniki oszczędzania. Średnio co trzeci przeznacza na ten cel stałą, comiesięczną kwotę. Niemal taki sam odsetek nie ma jednej strategii oszczędzania i nieregularnie przelewa na konto oszczędnościowe różne kwoty. Nieco mniej respondentów (29,6 proc.) odkłada kwotę, która zostanie im na koniec miesiąca. Innym sposobem, z którego korzysta ok. 29 proc. badanych jest przeznaczanie na oszczędności premii.

– Oszczędzanie środków pochodzących z premii i bonusów pozwala wydawać w ciągu miesiąca dokładnie tyle, ile mamy na koncie, natomiast na oszczędności przeznaczamy dodatkowe pieniądze, które wpadają przykładowo 1-2 razy w roku – mówi ekspertka.

Jak podkreśla, sposób oszczędzania jest w dużej mierze uzależniony od trybu życia i wieku. Inaczej oszczędzają osoby młodsze, inaczej dojrzałe. Proporcje rozkładają się różnie także w przypadku kwot uznawanych za wystarczające zabezpieczenie finansowe.

– Osoby między 18. a 24. rokiem życia czują się bezpiecznie mając na koncie 1 tys. zł. Osoby starsze czują się bezpiecznie, mając 5 tys. zł, natomiast osoby powyżej 60. roku życia wskazują kwotę rzędu 10 tys. zł jako absolutne minimum bezpieczeństwa – podkreśla Karolina Łuczak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Transport

Branża transportowa nie skorzysta na tarczy antykryzysowej. Bez realnej pomocy przewoźników czeka fala upadłości

– Branża transportowa znalazła się w tragicznej sytuacji, przewoźnicy stoją pod ścianą – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Jak podkreśla, przedsiębiorcy bardzo liczyli na rozwiązania zawarte w rządowej tarczy antykryzysowej, ale ta praktycznie nie objęła branży transportowej. Bez rządowej kroplówki i zastrzyku finansowania czeka ją fala upadłości. Część właścicieli firm działających w branży, która zatrudnia ponad 0,5 mln pracowników, już rozpoczęła zwolnienia.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Alior modernizuje swoje oddziały. Stawia także na rozwój usług online

Klienci bankowości oczekują przede wszystkim wygody, a budowanie ich pozytywnych doświadczeń jest opłacalne. Co drugi klient poleci usługi banku, z którego jest usatysfakcjonowany wynika z badań PwC. Alior Bank prowadzi szeroko zakrojone analizy satysfakcji i potrzeb klientów i na tej podstawie rozpoczął już proces modernizacji swoich placówek. Stawia na ich digitalizację oraz zapewnienie klientom komfortu i dyskrecji, a dodatkowo każda z nich ma też być proekologiczna. 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Infrastruktura

Jerzy Kurella: 1,5 mld dol. od Gazpromu trzeba przeznaczyć na racjonalne inwestycje w wydobycie krajowe oraz produkcję biogazu

Cena gazu w kontrakcie jamalskim była nierynkowa i przez lata zawyżana – uznał Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, który wydał wyrok kończący ponad pięcioletni spór o zmianę formuły ceny gazu pomiędzy rosyjskim Gazpromem i PGNiG na korzyść polskiej spółki. Nakazał też wstecznie zmienić sposób naliczania ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Nowa formuła będzie ściśle powiązana z notowaniami tego surowca w Europie Zachodniej. PGNiG szacuje, że w związku z tą zmianą Gazprom będzie musiał zwrócić jej nadpłatę w wysokości 1,5 mld dol., czyli ok. 6,2 mld zł. – Ta kwota powinna zostać przeznaczona na racjonalnie prowadzone inwestycje w wydobycie krajowe oraz technologie związane z produkcją biogazu – zauważa były prezes spółki Jerzy Kurella.