Newsy

Pierwsza na świecie specjalna kapsuła stworzona przez Polaków umożliwi samodzielne zbadanie narządów zmysłów. W przyszłości pomoże także w ich rehabilitacji

2018-09-07  |  06:15

W jednym miejscu można samodzielnie zbadać prawidłowe funkcjonowanie narządów zmysłów – do tego służy specjalna kapsuła diagnostyczno-rehabilitacyjna, która przemieszcza się po kraju i staje w ogólnodostępnych miejscach, np. galeriach handlowych. – W ten sposób upowszechniamy badania przesiewowe w formie samoobsługowej – podkreśla prof. Henryk Skarżyński ze Światowego  Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. A to z kolei umożliwi wczesną diagnostykę nie tylko zaburzeń zmysłów, lecz także np. przyszłych chorób mózgu. W przyszłości kapsuła ułatwi także rehabilitację narządów zmysłów.

– Na razie skupiamy się na badaniach diagnostycznych z wykorzystaniem kapsuły. Natomiast to jest narzędzie, które może służyć do prowadzenia długotrwałej rehabilitacji – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. – Nie ma na świecie takiego urządzenia. Systemy do badań słuchu, wzroku czy smaku oczywiście istnieją, natomiast nie ma ich w formie zintegrowanej. Dzisiaj mamy wiele sposobów badania słuchu, i u dziecka, które ma 2 dni, 2 miesiące czy 2 lata, i u 80-latka. Wypełniamy szereg nowych testów w poszczególnych obszarach badania zmysłów, a jednocześnie integrujemy wyniki, które w tej formie mogą dać nam wskazówki, że za kilkanaście lat może się rozwinąć groźna choroba, np. mózgu.

Zespół narzędzi zawarty w kapsule umożliwia diagnostykę wielu narządów zmysłów – słuchu, wzroku, równowagi, powonienia, smaku oraz narządu mowy. Do tej pory, żeby zdiagnozować poszczególne narządy, pacjenci musieli odwiedzić kilka ośrodków specjalistycznych. Umożliwienie im tego w jednym miejscu, przy okazji np. zakupów w centrum handlowym, może wpłynąć na upowszechnienie się badań przesiewowych

– Chcemy oswoić ludzi z badaniami, żeby to nie było coś nadzwyczajnego, wymagającego dużo zachodu. Rodzina idąca na zakupy może wejść i zbadać swoje podstawowe narządy zmysłów. Nawet jeżeli to będzie wersja płytsza badania, ona uwrażliwi, że coś jest nie tak i wymaga to badań klinicznych. To już będzie duży krok i duży postęp w upowszechnianiu wiedzy o badaniach i kształtowaniu tych postaw prozdrowotnych, na których nam bardzo zależy –podkreśla prof. Henryk Skarżyński.

Taki jest też cel całego programu „Po pierwsze zdrowie”, którego trzecia edycja właśnie trwa. To bezpłatne badania słuchu zarówno dzieci, dorosłych, jak i seniorów, w połączeniu z konsultacjami lekarza innej specjalności. Badania programu łączą w sobie diagnostykę słuchu z innymi specjalizacjami: okulistyką, kardiologią, pediatrią, stomatologią, chirurgią szczękową, periodontologią, urologią, psychiatrią, łącznie z kilkunastoma dziedzinami medycyny.

– Wielospecjalistyczne podejście oznacza, że obok jednego specjalisty jest drugi specjalista. Niektórzy z nas w różnych specjalnościach mają bardzo dużo doświadczenia. Mamy za sobą ponad milion dzieci przebadanych pod kątem wczesnego wykrywania wad słuchu – mówi dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. – Jeżeli wszystkie dzieci rozpoczynające edukację szkolną przebadamy pod kątem wczesnego wykrycia wady słuchu, a następnie wzroku, to jednocześnie edukujemy je, że to badanie jest potrzebne, że za 3 lata można zrobić inne badanie, zaprogramować cały cykl badań przesiewowych tak, żeby można się było odnosić się całej populacji i wszystkich tych, którzy nie przejdą przez to sito, kierować na badania specjalistyczne. Dzięki temu będziemy mówili o realnej profilaktyce.

Do tej pory odbywały się latem, ale w 2019 roku mają trwać już przez cały rok. Tegoroczny cykl rozpoczął się na początku czerwca w Warszawie, a zakończy 22 września w Bielsku-Białej. Najbliższe badania odbędą się w nadchodzący weekend (8–9 września) w Łodzi, Warszawie i Gnieźnie. Poza tym ostatni miastem badania słuchu połączone będą z diagnostyką innych wad: w Łodzi periodontolodzy sprawdzą stan przyzębia i błony śluzowej jamy ustnej, a w stolicy porad udzielać będzie onkolog.

– „Po pierwsze zdrowie” to program kierowany do rodzin. Zależy nam, żeby podczas tych spotkań w różnych miejscach w Polsce, przy okazji „Lata z Radiem” czy innych programów, przychodziły całe rodziny, dzieci, młodzież, seniorzy – tłumaczy prof. Henryk Skarżyński. – Bardzo nam zależy na kształtowaniu solidarności pokoleniowej, na podkreślaniu tego, że bez wsparcia rodzinnego dzisiaj nie ma takiego systemu opieki, który by zapewniał nam wszystko, co potrzebne, i umożliwił wykorzystanie najnowszych zdobyczy nauki i medycyny.

Badanie podstawowych zmysłów człowieka jednocześnie umożliwia wykrycie pierwszych symptomów chorób rozwijających się na podłożu neurodegeneracyjnym. Oznacza to np. możliwość przewidzenia rozwoju choroby Alzheimera za kilkanaście lat, a co za tym idzie – wdrożenia zmian nawyków pacjenta i ćwiczeń, które opóźnią wystąpienie schorzenia nawet o kolejnych kilkanaście lat.

– W przyszłym roku chcemy, żeby to było całoroczne przedsięwzięcie. Poza miesiącami letnimi, kiedy łatwiej jest zorganizować w różnych miejscowościach spotkania, chcemy, żeby w innych okresach była możliwość dotarcia do dużych zbiorowości, do uniwersytetów trzeciego wieku – deklaruje dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. – Pracujemy nad nową formułą, żeby te wykłady wiązały się nie tylko z pogadanką, lecz także z możliwością zbadania w danym miejscu kilkuset osób, które przychodzą na takie wykłady.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Finanse

Cyfryzacja nowym motorem polskiej gospodarki. Do 2025 roku może przynieść dodatkowe 275 mld zł

Dotychczasowe motory wzrostu Polski, takie jak podaż taniej i wykwalifikowanej siły roboczej czy napływ środków z Unii Europejskiej, zaczynają słabnąć. Jest jednak szansa, że nową siłą napędową gospodarki stanie się cyfryzacja, która do 2025 roku może przynieść 275 mld zł dodatkowego PKB – wynika z najnowszego raportu firmy doradczej McKinsey & Company. Eksperci podkreślają, że umożliwiłoby to zwiększenie globalnej konkurencyjności Polski. Z analiz firmy McKinsey wynika, że tempo rozwoju cyfrowej gospodarki w Polsce już i tak znacznie przyspieszyło. W latach 2012-2016 rosła ona o 7 proc, rocznie, co było dwukrotnie wyższym wynikiem niż w największych krajach UE.

Firma

Nowe technologie w zakupach pomagają firmom ciąć koszty nawet do 15 proc. Sztuczna inteligencja sama wybierze najlepszego dostawcę, a system zaksięguje fakturę

Usprawnienie procesów zakupowych może przynieść firmie oszczędności sięgające nawet 15 proc. kosztów. Optymalizacja tego obszaru jest szczególnie istotna teraz, kiedy wiele firm boryka się z presją płacową i musi szukać oszczędności w innych obszarach. Z drugiej strony dla wielu firm pozyskanie dobrych fachowców od zakupów stanowi nie lada problem. Dlatego w obszar zakupów wkracza sztuczna inteligencja, która nie tylko usprawnia proces zakupowy i pozwala firmie ciąć koszty, lecz także ułatwia pracę ludzi, którzy mogą skupić się na bardziej strategicznych zadaniach.

Patronat Newserii

Rolnictwo

Minister rolnictwa: Rośnie eksport polskiej żywności do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zapotrzebowanie jest na mięso halal, produkty mleczne czy słodycze

Rośnie eksport rolno-spożywczy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To drugi po Arabii Saudyjskiej największy partner gospodarczy i handlowy Polski w tym regionie. Tylko w 2017 roku eksport na rynek ZEA osiągnął wartość 85 mln euro i wzrósł o 11 proc. w ciągu roku. Potencjał jest jednak znacznie większy. Hitem eksportowym mają szanse stać się mięso halal, produkty mleczne, słodycze czy przetwory owocowe. Polscy przedsiębiorcy mogą liczyć na pomoc rządu, jednak dużo zależy od nich samych – podkreśla Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

Handel

Polacy konsumują coraz więcej wino. Na rynek trafiają jednak podróbki i konieczna jest weryfikacja ich autentyczności

Wino cieszy się rosnącą popularnością. Polscy konsumenci przykładają coraz większą wagę do jego walorów i jakości. Na rynku zdarzają się jednak producenci, którzy wypuszczają podrabiane wina gronowe z dodatkiem wody, cukrów, mieszane z alkoholem czy z dodatkiem ekstraktów z owoców. Do tej pory autentyczność i jakość trunku można było skontrolować wyłącznie w zagranicznych laboratoriach. Od czerwca taką możliwość zapewnia też łódzkie Laboratorium Autentykacji Produktów. Mogą z niej skorzystać nie tylko producenci i importerzy, którzy chcą mieć gwarancję jakości, ale również m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.