Newsy

PKP chce czerpać długoterminowe zyski z nieruchomości i dzielić się nimi z inwestorami poprzez fundusze REIT

2016-08-05  |  06:55

PKP wstrzymuje chwilowo transakcje w segmencie projektów deweloperskich. Spółka pracuje nad nową strategią w obszarze nieruchomości. Najbardziej strategiczne grunty i budynki zostaną w rękach PKP. Będą na nich realizowane intratne przedsięwzięcia, które pozwolą spółce osiągać długoterminowe zyski.

Jesteśmy jednym z największych posiadaczy nieruchomości w Polsce. W ostatnich latach działania strategiczne skupiały się tylko na tym, żeby te nieruchomości szybko i drogo sprzedawać. My natomiast nie chcemy, by sprzedaż była celem samym w sobie, ale jednym z narzędzi optymalizowania zarządzania naszym majątkiem. Mamy grunty o dużym potencjale inwestycyjnym i z nich właśnie chcemy czerpać długofalowe zyski – mówi agencji Newseria Biznes Jarosław Kołodziejczyk, członek zarządu PKP SA.

Dlatego na jakiś czas spółka celowa Xcity Investment wstrzymała prowadzone postępowania w zakresie projektów deweloperskich. Potencjał i ewentualne scenariusze dla każdej z nieruchomości będą rozpatrywane osobno. W portfelu PKP SA jest ponad 100 tys. nieruchomości, z czego ok. 30 proc. ma potencjał inwestycyjny. Wśród nich są nie tylko dworce i tereny przy liniach kolejowych, lecz także atrakcyjne lokalizacje w centrach miast.

– Dla każdego gruntu szukamy dobrego sposobu zagospodarowania i staramy się go jak najlepiej ulokować na rynku – zapewnia Kołodziejczyk. – Musimy sprzedać część gruntów, które są nam zbędne. Z kolei część gruntów, które są bardzo interesujące, chcemy wnieść w ciekawe przedsięwzięcia. Zamierzamy również część tych przedsięwzięć finansować ze środków własnych.

PKP SA chce rozszerzyć dotychczasowy model realizacji projektów deweloperskich, w ramach którego zbywała udziały w nieruchomościach.

Rozszerzenie filozofii inwestowania polega na tym, że dotychczas wchodziliśmy w projekt wspólnie z deweloperem i później wspólnie z projektu wychodziliśmy. Natomiast zachowanie udziału w nieruchomości, która powstaje w ramach projektu, jest działaniem bardziej długofalowym i perspektywicznym – wyjaśnia Kołodziejczyk.

Jednym z pomysłów na wykorzystanie atrakcyjnych gruntów PKP SA jest program Mieszkanie Plus. To przygotowywany przez rząd program budowy mieszkań na wynajem, przeznaczonych dla osób, których nie stać na zakup własnego M. Spółka zgłosiła do niego kilkadziesiąt gruntów, na których takie inwestycje mogłyby powstać.

– To muszą być mieszkania niedrogie, ale w dość ciekawych lokalizacjach. Trudno te dwie rzeczy pogodzić. Jak jest ciekawa lokalizacja, to cena nieruchomości nie jest niska. Po stronie firmy BGK Nieruchomości jest wybór nieruchomości i miejsca, w którym będą go budować. My będziemy tylko partnerem, który będzie wskazywał miejsce, w którym naszym zdaniem taką inwestycję można ulokować – mówi Jarosław Kołodziejczyk.

Zarząd spółki PKP wiąże duże nadzieje z wykorzystaniem możliwości, jakie dają fundusze REIT (Real Estate Investment Trust). To nowoczesna forma pośredniego inwestowania w nieruchomości – działające jako spółki akcyjne i notowane na giełdzie fundusze pozwalają na lokowanie kapitału w tym sektorze inwestorom instytucjonalnym i indywidualnym. Trwają prace nad wdrożeniem REIT-ów do polskiego prawa. Dzięki nim inwestorzy, również indywidualni, mogliby czerpać profity z należących do PKP nieruchomości, zwiększyłoby się też zainteresowanie inwestorów warszawską giełdą.

To jest  amerykański instrument finansowy, ale notowany również na giełdach w Europie. Mam nadzieję, że w Polsce też się przyjmie. Zgłosiliśmy się do tego projektu i mamy nadzieję, że będziemy jednym z pierwszych w Polsce debiutantów na rynku funduszy REIT – mówi członek zarządu PKP SA. – Fundusz REIT to bardzo korzystny model dla inwestorów instytucjonalnych. Można dokładnie określić, w co się inwestuje i dokładnie skalkulować ryzyko.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Media i PR

Medioznawca: KRRiT nie wypełnia należycie swojej roli. Jej skład nigdy nie był tak monopartyjny jak obecnie

– Doświadczenie pokazało, że na przestrzeni lat składy KRRiT bywały różne, ale nigdy nie były tak monopartyjne jak obecnie – mówi prof. Tadeusz Kowalski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak ocenia, KRRiT w obecnym składzie nie wypełnia swojej konstytucyjnej roli, a pomysł przejęcia od amerykańskiego koncernu medialnego Discovery udziałów w grupie TVN przez jedną ze spółek Skarbu Państwa doprowadziłby do czarnego scenariusza i stworzenia rządowej tuby propagandowej.

Przemysł

W wyniku zmian klimatycznych polskie firmy coraz chętniej będą się ubezpieczać. Już teraz ubezpieczyciele chronią ich majątek w wysokości 1,7 bln zł

Około 60 proc. całego majątku zgromadzonego przez polskie firmy jest objęte ochroną ubezpieczeniową. Wraz z rozwojem gospodarczym i zmianami klimatu rośnie jednak zarówno ryzyko szkód, jak i wartość majątku, który trzeba ubezpieczać. W Polsce przed pożarami, powodziami czy gwałtownym wiatrem trzeba obecnie chronić o 2,2 bln zł więcej majątku niż w 1995 roku – wynika z danych PIU i Deloitte’a. Polskie przedsiębiorstwa – zwłaszcza MŚP – są tego coraz bardziej świadome i coraz chętniej sięgają po ubezpieczenia, szczególnie polisy od odpowiedzialności cywilnej i zdarzeń losowych. Wraz z rosnącym zainteresowaniem zmienia się również oferta ubezpieczycieli dedykowana tej grupie.

Prawo

Firmy będą musiały wdrożyć u siebie system zgłaszania nieprawidłowości. Termin się zbliża, a odpowiednich regulacji brak

Do 16 grudnia Polska, podobnie jak inne kraje UE, ma czas na zaimplementowanie do krajowego prawa dyrektywy o ochronie sygnalistów w firmach. Polska regulacja nie jest jeszcze gotowa, ale przedsiębiorcy już powinni rozpocząć proces przygotowań, bo jest on wieloetapowy – podkreślają prawnicy. Choć wdrożenie systemu chroniącego osoby, które zgłaszają nieprawidłowości w miejscu pracy, będzie się wiązało z nowymi obowiązkami i kosztami, to może też przynieść wiele korzyści.

Konsument

Większość rodziców popełnia wiele błędów związanych z żywieniem dzieci. 61 proc. z nich otrzymuje te same posiłki, co reszta rodziny

Z najnowszego badania przeprowadzonego przez zespół lekarzy z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz ekspertów programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia" zainicjowanego przez Fundację Nutricia wynika, że aż 61 proc. rodziców karmi dzieci tymi samymi posiłkami, które je reszta rodziny. Zdaniem ekspertów to niepokojące, ponieważ niesie za sobą ryzyko zbyt wysokiego udziału w diecie maluchów soli, cukru dodanego i tłuszczy trans. W menu niemowląt nie powinny się też znajdować soki owocowe, mleko krowie jako napój i napoje roślinne. Odpowiednie karmienie i rozszerzanie diety jest bardzo ważne zwłaszcza w 1000 pierwszych dniach życia, czyli w okresie od poczęcia do około trzeciego roku życia, kiedy kształtują się zdrowie oraz przyszłe preferencje żywieniowe dziecka.