Newsy

Pod koniec roku najdroższa częstotliwość w Polsce trafi na sprzedaż. Kosztować może nawet 3 mld zł

2013-03-29  |  06:55

Urząd Komunikacji Elektronicznej planuje przeprowadzenie w ostatnim kwartale roku aukcji na częstotliwości  800 MHz. To cenne dla operatorów telekomunikacyjnych pasmo, które umożliwi szybki przesył danych. Jego wartość jest jeszcze większa przez to, że to na razie ostatnie wolne częstotliwości, które trafią na rynek. Jak podkreśla prezes UKE, Magdalena Gaj, ich sprzedaż oprócz celu fiskalnego i inwestycyjnego ma również cel społeczny, którym jest zapewnienie wszystkim Polakom dostępu do szerokopasmowego internetu. 

 – Pieniądze są drugorzędne – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. – Oczywiście mamy też cel fiskalny, ponieważ to najdroższa częstotliwość. Na pewno uzyskamy za nią bardzo satysfakcjonujące kwoty.

Ważniejsze, zdaniem Gaj, jest jednak zapewnienie operatorom telekomunikacyjnym dostępu do tych częstotliwości w kontekście inwestycji.

 – Inwestycje te doprowadzą do realizacji przez Polskę celów Europejskiej Agendy Cyfrowej, a więc do dostarczenia szerokopasmowego internetu wszystkim obywatelom – twierdzi Gaj. – Chciałabym, żebyśmy w ten właśnie sposób patrzyli na aukcję.

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej zauważa też, że częstotliwości, których dotyczyć będzie przetarg to ostatnie, które są dostępne do szybkiego przesyłu danych. Dlatego też firmy będą skłonne przeznaczyć znaczne sumy, by uzyskać do nich dostęp.

 – Myślę, że  kwoty mogą być interesujące, ale nie spłycajmy tego, bo ten przetarg ma też ogromny wymiar społeczny – podkreśliła Magdalena Gaj podczas XIII Sympozjum Świata Telekomunikacji i Mediów.

Pasmo 800 MHz obejmuje częstotliwości od 790 do 862 MHz. Są one uwalniane m.in. dzięki przechodzeniu z telewizji analogowej na cyfrową. W ubiegłym roku UKE szacowało, że z aukcji budżet może otrzymać 1,5-3 mld zł.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.