Newsy

Polacy przyzwyczaili się do dezynfekcji rąk. Ponad połowa zamierza to robić nawet po zakończeniu pandemii

2021-07-08  |  06:15

Pandemia zmieniła zwyczaje higieniczne Polaków. Ponad połowa z nas korzysta ze środka dezynfekującego po umyciu rąk, najczęściej robimy to po powrocie do domu, po wizycie u lekarza lub w szpitalu. 43 proc. nosi przy sobie taki preparat, a dwie trzecie używa go w sytuacji, gdy nie ma możliwości umycia rąk – wynika z badania „Zwyczaje higieniczne Polaków w dobie pandemii koronawirusa” zrealizowanego na zlecenie NAOS. Wielu respondentów wiąże jednak stosowanie środków dezynfekujących z pogorszeniem stanu skóry rąk. Ze względu na podrażnienia zrezygnowało z nich 1/3 Polaków.

Z raportu NAOS wynika, że obecnie około 23 mln Polaków stosuje dezynfekcję jako środek ochrony przed wirusami oraz bakteriami (97 proc. przyznaje, że dezynfekuje ręce). Blisko połowa z nich, bo aż 12 mln, korzysta ze środków do dezynfekcji tuż po umyciu rąk, zazwyczaj po przyjściu do domu, a około 10 mln Polaków nosi przy sobie własny preparat do dezynfekcji – zazwyczaj w formie żelu lub płynu – częściej robią to kobiety i osoby w wieku 25–34 lata.

– Aż 65 proc. badanych wskazuje, że od marca 2020 roku regularnie stosuje dezynfekcję rąk, więc z całą pewnością oznacza to zmianę nawyków i większą koncentrację na higienie. Dla grup społecznych, które przed pandemią stosowały dezynfekcję, np. z uwagi na zawód, potrzeba stosowania higieny nasiliła się, a dla wielu osób, które tego nie robiły, zaistniała na nowo – mówi agencji Newseria Biznes dr n. med. Malwina Zasada, menedżer ds. naukowych NAOS.

Zgodnie z zaleceniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Ministerstwa Zdrowia podstawową czynnością chroniącą przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa jest mycie rąk wodą z mydłem przez co najmniej 15–30 sekund albo stosowanie płynu do dezynfekcji. Według badania 45 proc. Polaków uważa, że w ciągu ostatniego roku ich wiedza na temat wirusów i bakterii wzrosła, ponad 3/4 badanych deklaruje, że zna zalecenia WHO dotyczące higieny w dobie COVID-19, a prawie 90 proc. twierdzi, że się do nich stosuje. Około 1/5 ankietowanych deklaruje, że dezynfekowało ręce przed wybuchem pandemii, a 65 proc. – że zaczęło to robić na jej początku.

Większość badanych podaje, że płyny antybakteryjne mają właściwości bakteriobójcze (78 proc.) oraz wirusobójcze (71 proc.). 1/3 deklaruje jednak, że nie sprawdza ich etykiet pod kątem ich spektrum działania.

– Najczęściej dezynfekujemy ręce w przestrzeniach wspólnych, czyli w supermarketach i innych miejscach, w których powstają duże skupiska osób, a także tam, gdzie jest dostęp do płynów dezynfekcyjnych, czyli np. w jednostkach służby zdrowia – zaznacza Malwina Zasada. – Bardzo ważne jest, aby stosować produkty, które mają udokumentowane działanie eliminujące wirusy czy bakterie z powierzchni skóry.

Co ciekawe aż 40 proc. badanych twierdzi, że stosowanie środków do dezynfekcji rąk jest niezdrowe. Większość z nich uważa, że środki te wysuszają skórę rąk (32 proc.) lub ją niszczą (31 proc.).

– Higiena rąk jest niezbędnym zabiegiem chroniącym nas przed przenoszeniem koronawirusa, ale jest związana z uszkadzaniem powierzchni naskórka, wymywaniem lipidów, zarówno w wyniku mycia rąk wodą i mydłem, jak również stosowania alkoholu w środkach do dezynfekcji. Osoby stosujące regularnie te produkty skarżą się na uczucie suchości, co jest związane z ucieczką wody z powierzchni skóry, uczuciem swędzenia, pieczenia, stanami zapalnymi na powierzchni skóry, co może być uporczywe – wymienia menedżer ds. naukowych NAOS.

1/3 respondentów biorących udział w badaniu zrezygnowała z częstego stosowania środków do dezynfekcji ze względu na pojawiające się podrażnienia na skórze.

– Z jednej strony jest to problem, który należy rozwiązać, a z drugiej strony trzeba kształtować dobre nawyki. Rozwiązaniem jest stosowanie takich produktów biobójczych, które będą skuteczne, ale jednocześnie wyeliminują reakcję niepożądaną w postaci m.in. suchości czy podrażnienia, czyli takich produktów, które uzupełnią lipidy w naskórku – radzi Malwina Zasada.

Ponad połowa ankietowanych deklaruje, że zachowa obecnie stosowane środki ostrożności także po okresie pandemii koronawirusa. Do najczęściej wymienianych należą: częste mycie rąk (88 proc.) oraz ich dezynfekcja (73 proc.), a 28 proc. badanych deklaruje chęć dalszego noszenia maseczek.

– Trudno powiedzieć, czy nawyk związany z higieną rąk zostanie z nami na dłużej. Mając na uwadze fakt, że wirusy odzwierzęce są realnym zagrożeniem dla ludzi, myślę, że powinniśmy kształtować w kolejnych pokoleniach tę świadomość, że higiena rąk i środki do dezynfekcji realnie eliminują wirusy i bakterie z powierzchni skóry – podsumowuje ekspertka NAOS.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Media i PR

W Warszawie powstało największe i najnowocześniejsze centrum prasowe w Polsce. Ma pomóc w rozwoju ekosystemu innowacji

Od października rozpoczęło działalność największe centrum prasowe w Polsce. Fundacja Venture Café Warsaw wspólnie z agencją informacyjną Newseria otworzyły Centrum Prasowe Newseria. Innowacyjne centrum komunikacji – zlokalizowane przy ulicy Chmielnej w biurowcu Varso – ma być odpowiedzią na rosnący popyt na tego rodzaju usługi. Będą w nim organizowane konferencje, śniadania prasowe i debaty. Centrum umożliwia streaming, także w wersji hybrydowej, i system tłumaczenia symultanicznego. W przyszłości powstanie tu także wirtualne studio.

Polityka

Samorządy łączą siły w walce przeciw Polskiemu Ładowi. Straty w budżetach mogą się odbić na usługach dla mieszkańców

 Jako samorządy nie mamy nic przeciwko temu, żeby nasi mieszkańcy płacili mniej podatków, ale oczekujemy w związku z tym rekompensaty, bo my z tych podatków również utrzymujemy inne usługi publiczne – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent miasta stołecznego Warszawy. Jak wyliczyło Ministerstwo Finansów, na planowanych zmianach podatkowych samorządy stracą 145 mld zł w ciągu dekady. Razem z obniżką podatków wprowadzoną w 2019 roku straty przekraczają 200 mld zł. Z kolei proponowane przez rząd rekompensaty opiewają na 48 mld zł. Samorządowcy, którzy w środę w Warszawie protestowali przeciw wprowadzanym zmianom, przestrzegają, że odbiją się one na mieszkańcach.

Zdrowie

Szczepienia wśród młodych ludzi będą kluczowe dla przebiegu czwartej fali COVID-19. To oni stanowią największe ryzyko przenoszenia wirusa

– Czwarta fala pandemii koronawirusa ma wiele scenariuszy, ale pewne jest, że jej przebieg zależy od liczby osób zaszczepionych. Teraz najważniejsze jest, aby zaszczepili się młodzi ludzie, tzw. superrozprzestrzeniacze – mówi prof. dr hab. n. med. Jarosław Pinkas, dziekan Szkoły Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego. Jak podkreśla, system ochrony zdrowia jest przygotowany na czwartą falę – nie brakuje respiratorów, szpitale tymczasowe są w gotowości, a większość pracowników służby zdrowia przyjęła dwie dawki szczepionki i czeka na dawkę przypominającą. Do tej pory przyjęło ją ponad 350 tys. osób.

Telekomunikacja

Ceramika może być podstawą innowacji w wielu branżach. Stosuje ją już telekomunikacja w smartfonach 5G czy zbrojeniówka w czołgach

Medycyna, elektronika, telekomunikacja czy przemysł zbrojeniowy oraz jądrowy – to dziedziny gospodarki, w których zastosowanie znajduje ceramika, dziś kojarzona głównie z materiałami budowlanymi czy akcesoriami do wnętrz. Co więcej, zaawansowana ceramika jest zaliczana do materiałów determinujących innowacyjność tych branż. Ceramiczne elementy w smartfonach pozwolą w pełni wykorzystać łączność w technologii 5G, a produkowane w drukarkach 3D ceramiczne protezy są dobrze przyjmowane przez organizm pacjenta. Rynek tego typu materiałów wzrośnie w ciągu kilku najbliższych lat o jedną trzecią.