Newsy

Polacy wśród narodów najczęściej odwiedzających Czechy. Południowy sąsiad chce przyciągnąć więcej polskich turystów, nie tylko do Pragi

2024-06-25  |  06:20
Mówi:Tomáš Zukal, dyrektor przedstawicielstwa CzechTourism w Polsce
Paweł Radoliński, sekretarz generalny, Polska Izba Turystyki 

Prawie połowa polskich turystów podróżujących do Czech obiera za cel stolicę tego kraju. Chociaż w ostatnich latach chętniej podróżujemy do innych regionów naszego południowego sąsiada, wciąż wiele miejsc i atrakcji pozostaje nieodkrytych przez Polaków. Czesi chcą to zmienić i ruszają z dwiema kampaniami promocyjnymi skierowanymi do polskich turystów, które mają pokazać nieco inne Czechy, niż do tej pory znaliśmy. Potencjał jest, bo Polacy już dziś stanowią trzecią najliczniejszą grupę gości zagranicznych na czeskim rynku.

Jak wynika z danych Czeskiego Urzędu Statystycznego (CZSO), w ubiegłym roku blisko 760 tys. Polaków odwiedziło Czechy. W sumie zarezerwowali oni ponad 1,5 mln noclegów w czeskich hotelach i pensjonatach.  

– Trudno się domierzyć tego, ilu Polaków dokładnie odwiedza Czechy. Zakładamy, że tutaj te oficjalne statystyki mogą odpowiadać za 50–60 proc. rzeczywistych liczb – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Tomáš Zukal, dyrektor CzechTourism w Polsce.

Częściej niż Polacy w Czechach wypoczywają Niemcy i Słowacy. W ubiegłym roku – według oficjalnych danych CZSO – było ich odpowiednio blisko 3,3 mln oraz ponad 867 tys.

Polscy turyści wybierają przede wszystkim Pragę – stolica naszych południowych sąsiadów jest jednym z najpopularniejszych kierunków na tzw. city break. Tutaj przyjeżdża 44 proc. polskich turystów, którzy wybierają się w podróż do Czech. Dla porównania do kraju hradeckiego udaje się 12 proc., na południowe Morawy – 11 proc., do kraju libereckiego – 6 proc. turystów z Polski.

– W 2023 roku zauważyliśmy 28-proc. wzrost liczby turystów przyjeżdżających z Polski do Pragi. Coraz częściej odwiedzamy i odkrywamy inne miejsca, jak na przykład Czeski Raj, skalne miasta, pełne atrakcji i możliwości aktywnego spędzenia czasu – mówi Paweł Radoliński, sekretarz generalny Polskiej Izby Turystyki. – Bardzo często odwiedzamy Czechy, przejeżdżając przez nie w dłuższej trasie. Polacy są przyzwyczajeni do tego, że potrafią jechać 6, 8 czy nawet 10 godzin, czego efektem jest przejechanie części Polski, Czech i połowy Austrii w ciągu jednego dnia.

Na przestrzeni ostatnich 12 lat Polacy zaczęli odkrywać przede wszystkim regiony Czech, które są dalej od polskiej granicy. Wzrost ponad 300 proc. zaliczył region uzdrowiskowy w okolicach Karlowych Warów. O wiele więcej Polaków zaczęło podróżować do południowych Czech, na południowe Morawy, w sumie wzrost na przestrzeni ostatnich 12 lat to jest 80 proc. – mówi Tomáš Zukal.

Wciąż jednak nasz południowy sąsiad nie jest popularnym krajem na urlop wśród Polaków. Czechy chcą zmienić wizerunek kraju tranzytowego i zachęcić polskich turystów do częstszych przyjazdów. 

– Chcemy zwiększyć ruch turystyczny z Polski do Czech pozytywnymi kampaniami. Prowadzimy obecnie dwie kampanie, którymi staramy się wieloma kanałami marketingowymi dotrzeć do polskiej publiczności. Jedna z nich to „Unexpected Wellbeing” („Niespodziewany Dobrostan”) – pokazuje to, co jest w Czechach unikalne, fantastyczne i to, że w Czechach nie musimy podróżować na długie dystanse, wszędzie jest blisko, wszędzie człowiek się czuje jak w uzdrowisku, modnym spa, gdzie jest największa koncentracja zabytków UNESCO na świecie ze wszystkich średnich, średnio dużych albo bardzo dużych krajów i gdzie są tolkienowskie krajobrazy – wymienia dyrektor CzechTourism w Polsce.

Druga kampania „Kraj Miesiąca” ma na celu zaprezentowanie atrakcji wszystkich czeskich krajów, ale od nieznanej dotąd strony. Statystyki CzechTourism wskazują, że sami Czesi wybierają w swoim państwie inne kierunki niż polscy turyści, często są to regiony praktycznie w Polsce nieznane.

– Chcemy zaprezentować unikalne walory każdego z 14 czeskich regionów – mówi Tomáš Zukal. – Promujemy Czechy poprzez platformę visitczechia.com i inne działania marketingowe, przede wszystkim na 15 rynkach zagranicznych, które są dla nas istotne i na których istnieją przedstawicielstwa CzechTourism. Polska jest w czołówce tych krajów. Większość z nich jest w Europie, ale też są to kraje Azji Wschodniej, plus Stany Zjednoczone i Ameryka Łacińska.

Dane CZSO wskazują, że w ubiegłym roku z noclegów w obiektach zbiorowego zakwaterowania w Czechach skorzystało ponad 22 mln gości. To o 13,5 proc. więcej niż w 2022 roku i podobne wartości do ostatniego przedpandemicznego roku 2019. Pod względem liczby noclegów nie udało się jeszcze dogonić statystyk sprzed pandemii, mimo że w 2023 roku wzrosła ona o 10,7 proc., do 56 mln. Pierwszy kwartał tego roku wskazuje na dalszą poprawę statystyk. Ponad 4,1 mln gości skorzystało z 10,6 mln noclegów – w ujęciu rocznym to wzrost odpowiednio o 9,9 proc. oraz 7,7 proc. W przypadku turystów zagranicznych wzrosty te sięgały ok. 18 proc. Spośród zagranicznych gości 40 proc. stanowią mieszkańcy krajów sąsiadujących.

– Zmiana w stosunku do okresu sprzed pandemii polega głównie na tym, że mniej turystów przyjeżdża z dalekich rynków zagranicznych, na przykład z Azji Wschodniej, choć i ta liczba dynamicznie rośnie. Ale o wiele więcej turystów przyjeżdża z bliskich krajów, Polski, Niemiec, ze Słowacji, ale też o wiele więcej Czechów podróżuje po swoim państwie – podkreśla dyrektor CzechTourism w Polsce.

Z danych GUS wynika, że coraz więcej Czechów podróżuje także po Polsce. W ubiegłym roku prawie 352 tys. naszych południowych sąsiadów skorzystało z polskiej bazy noclegowej. W 2022 roku było ich niecałe 228 tys., a i tak był to wynik o ponad jedną trzecią lepszy niż przed pandemią. Szczególną popularnością cieszy się polskie Wybrzeże.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Konkurs Polskie Branży PR

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Problemy społeczne

Coraz wyższy poziom imigracji w Polsce nie zrównoważy mniejszej liczby urodzeń. Najszybciej będą się wyludniać wsie i mniej atrakcyjne miasta

Od 2016 roku w Polsce rośnie saldo migracji na pobyt stały. Coraz mniej osób emigruje, rośnie za to liczba obcokrajowców w krajowym systemie ubezpieczeń społecznych. Obecnie jest ich niemal 1,4 mln. Napływ migrantów nie jest jednak w stanie zrównoważyć mniejszej liczby urodzeń i spadku liczebności populacji – w pierwszym kwartale 2024 roku urodziło się zaledwie 64,5 tys. dzieci. Wskaźnik dzietności w Polsce w 2023 roku wyniósł zaledwie 1,158. To najgorszy wynik w historii. Najszybciej będą się wyludniać wsie – GUS przewiduje do 2060 roku dalszy postęp suburbanizacji.

Finanse

Spadł optymizm samorządów dotyczący ich możliwości rozwojowych. W 2025 roku spodziewane jest odbicie

W ciągu ostatniego półrocza spadł optymizm samorządów dotyczący ich możliwości rozwojowych. Wiąże się to m.in. z dużą niestabilnością gospodarczo-polityczną i problemami w bilansowaniu budżetów. Mimo to nastroje JST-ów wciąż są dobre, a kolejne półrocze powinno przynieść ich zdecydowaną poprawę. Przyczynią się do tego m.in. dostępność środków z Krajowego Planu Odbudowy i planowane zmiany w finansowaniu samorządów, z którymi włodarze wiążą duże nadzieje – wynika z nowej edycji badania WARS, przeprowadzanego przez naukowców Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, które stanowi barometr nastrojów w polskich samorządach.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.