Newsy

Polska chemia stawia na innowacje. To zwiększy szanse na sukces eksportowy

2015-09-10  |  06:40
Mówi:Tomasz Zieliński
Funkcja:prezes zarządu
Firma:Polska Izba Przemysłu Chemicznego
  • MP4
  • Polskie firmy chemiczne coraz bardziej stawiają na innowacyjność – rosną ich wydatki na badania i rozwój, poszukują nowych projektów. Innowacyjne produkty umożliwiają firmom zwiększenie udziałów na rynkach zagranicznych, a to przekłada się na korzyść dla całej gospodarki. Szacuje się, że jedno miejsce pracy w chemii generuje od dwóch do ośmiu miejsc pracy w innych branżach.

    Spółki polskiego przemysłu chemicznego inwestują w Polsce, tu tworzą miejsca pracy. To jest dobra perspektywa dla wzmocnienia polskiego PKB i gospodarki. Trzeba wprowadzać wszelkie mechanizmy wspierające rozwój tego sektor tak, żeby jak najwięcej tych inwestycji zostało w Polsce – przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

    W samej branży chemicznej pracuje ponad 250 tys. osób, ale ma ona też duży wpływ na inne sektory gospodarki. Szacuje się, że 70 proc. produktów wytworzonych przez firmy trafia do innych działów gospodarki. Jedno miejsce pracy w branży chemicznej generuje od dwóch do ośmiu miejsc pracy w innych dziedzinach.

    Polska chemia jest jeszcze w trendzie wzrostowym. Cały czas dostosowujemy się w pewnych trendach, systemach inwestowania, planach rozwoju, innowacji, badań czy rozwoju. Staramy się dorównać standardom, które wyznacza nam dziś chociażby Europa Zachodnia. Z tym co roku jest coraz lepiej – mówi Zieliński.

    Jak podkreśla ekspert, polskie spółki coraz więcej inwestują w badania i rozwój. Innowacyjność staje się podstawą rozwoju każdej firmy.

    Spółki poszukują coraz więcej innowacyjnych rozwiązań, uruchamiają coraz więcej własnych programów, centrów badawczych i coraz więcej pieniędzy przeznaczają na poszukiwania projektów o charakterze innowacyjnym – mówi prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

    Przemysł chemiczny ma ograniczone możliwości szukania oszczędności na podstawowych surowcach wykorzystywanych do produkcji (ropa naftowa i gaz), których ceny są kształtowane przez rynek. Kluczem do zwiększania konkurencyjności są więc innowacje. Zieliński ocenia, że na nadgonienie w tym zakresie państw Europy Zachodniej polskiej chemii potrzeba kilku lat.

    Obserwujemy jako Polska Izba Przemysłu Chemicznego, że potrzeby branży w zakresie wprowadzania innowacji są olbrzymie. Na pewno potencjał, który drzemie w polskim przemyśle, w spółkach, zarówno małych i średnich, jak i tych największych, jest ogromny. Potrzebujemy jednak motorów napędowych, żeby ten potencjał przekuć w konkretne efekty produktowe – mówi Zieliński.

    Jednym z motorów napędowych mogą być pieniądze z nowej perspektywy UE. W przygotowaniu jest program sektorowy INNOCHEM, w ramach którego będzie można uzyskać dofinansowanie na innowacyjne projekty. Przedstawiciele branży liczą na to, że przyczyni on się również do zacieśniania współpracy między przemysłem a nauką. Innym motorem napędowym mogłyby być np. ulgi podatkowe dla innowacyjnego przemysłu.

    Innowacyjne produkty z reguły mogą być sprzedane wszędzie, na całym świecie. Dzisiaj bazowe produkty polskiego przemysłu chemicznego trafiają praktycznie w każde miejsce w kraju. Polskie firmy inwestują nie tylko w kraju, lecz także są obecne w innych krajach. Jak widzimy globalizacja rynku chemicznego następuje i będzie się stale intensyfikować – podkreśla Tomasz Zieliński.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Śląsk ma kilkanaście lat na odejście od górnictwa. Proces ten zachwieje rynkiem pracy w regionie

    – Jesteśmy już spóźnieni. Zostało kilkanaście lat na przeprowadzenie kompleksowej transformacji Śląska. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza, że wyzwania będą coraz większe, a tempo zmian szybsze – mówi Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Jak podkreśla, dekarbonizacja Śląska jest nieunikniona, ale musi zostać przeprowadzona zgodnie z dobrym planem, bo spowoduje głębokie przekształcenia na rynku pracy. Sami górnicy szans przyszłego zatrudnienia upatrują w transporcie, motoryzacji, ale także w energetyce odnawialnej.

    Firma

    W 2021 roku spodziewany duży napływ inwestycji w centra usług wspólnych. Polski rynek okazał się odporny na kryzysowe sytuacje

    Centra usług wspólnych szybko przystosowały się do kryzysu wywołanego koronawirusem. Rozbudowana infrastruktura teleinformatyczna i elastyczność zarządzania sprawiły, że zdecydowana większość firm szybko przeszła na tryb pracy zdalnej. Sektor usług nowoczesnych w Polsce składa się z ponad 1,5 tys. centrów, a w 2019 roku powstały 53 nowe. – Z dużym optymizmem patrzę na rok 2021. Polska udowodniła, że nawet w dobie kryzysu można zachować ciągłość pracy, więc przewidujemy, że rozwój będzie szybszy niż w tym i poprzednim roku – ocenia Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Ochrona środowiska

    Sektor mleczarski domaga się dyskusji nad europejskimi projektami ekologicznymi. Obawia się spadku opłacalności produkcji rolniczej

    Dwie strategie w ramach Europejskiego Zielonego Ładu – ochrony bioróżnorodności i „Od pola do stołu” – w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską martwią branżę mleczarską. Jej zdaniem potrzebne są: dyskusja nad długoterminową strategią, rzetelna ocena skutków wprowadzenia tych strategii i znalezienie sposobów na zachęcenie rolników do pozostania w gospodarstwach i kontynuowania produkcji żywności.

    Handel

    Branża fashion umacnia swoją pozycję w internecie. Firmy wciąż spodziewają się wyższej sprzedaży w sieci niż przed pandemią

    Po marcowym zamrożeniu wydatków w sieci i kwietniowym boomie zakupowym sytuacja w branży fashion powoli wraca do normy. Na ponad połowę firm sprzedających na platformie Domodi.pl koronawirus miał negatywny wpływ, ale na 26 proc. miał korzystne przełożenie. Zdecydowana większość firm spodziewa się, że popyt w sieci utrzyma się większy niż przed pandemią. Sprzyja temu model pracy zdalnej. Badanie Domodi.pl pokazało, że 60 proc. osób pracujących w domu pozostaje w sieci po pracy i wykazuje aktywność zakupową – kupuje odzież, obuwie i dodatki.