Newsy

Polskie strategie energetyczne do poprawki. Nowe europejskie prawo klimatyczne będzie wymagać zrewidowania rządowych dokumentów

2021-08-17  |  06:11

Najnowszy raport naukowców w ramach IPCC, przestrzegający przed postępującym coraz szybciej globalnym ociepleniem, ma wymusić na politykach przyspieszenie tempa reform klimatycznych. – To nie przypadek, że został on opublikowany kilka miesięcy przed COP26 w Glasgow, czyli listopadowym szczytem klimatycznym ONZ – mówi Wojciech Kukuła, prawnik z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Naukowcy i eksperci apelują o zwiększenie ambicji klimatycznych. Jako pierwsza zrobiła to Europa. W lipcu zaczęło obowiązywać nowe europejskie prawo, które ma umożliwić realizację celu neutralności klimatycznej. Dla Polski oznacza ono konieczność zrewidowania rządowych strategii, takich jak Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu czy Polityka Energetyczna Polski do 2040.

– Mam nadzieję, że ostatni raport IPCC przyspieszy globalne prace nad regulacjami klimatycznymi, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się szczytu klimatycznego COP26, który odbędzie się w listopadzie w Glasgow. Ten raport pod agendą ONZ to w zasadzie apel naukowców do decydentów. Mamy coraz mniej czasu, żeby powstrzymać globalne ocieplenie, które coraz bardziej przyspiesza i się zaostrza. To nie przypadek, że raport został wydany kilka miesięcy przed największym szczytem klimatycznym. Dokument ten ma stanowić impuls do korzystnego rozstrzygnięcia międzyrządowych negocjacji – mówi agencji Newseria Biznes Wojciech Kukuła.

COP26 odbędzie się w szkockim Glasgow w dniach 31 października – 12 listopada br. Niecałe trzy miesiące przed tym istotnym wydarzeniem IPCC, czyli Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu utworzony przez ONZ, po raz szósty opublikował swój raport naukowy, który stanowi najbardziej wiarygodną ocenę skutków zmian klimatycznych i ma duży wpływ na politykę prowadzoną w tym zakresie. Dokument opublikowany 9 sierpnia br. powstał na podstawie 14 tys. prac naukowych.

Zdaniem badaczy ostatnich pięć lat było najgorętszych od 1850 roku. Globalne ocieplenie przyspiesza i bez podjęcia zdecydowanych działań w ciągu najbliższych 20 lat średnia temperatura na świecie przekroczy bezpieczny próg 1,5 st. C, a do końca XXI wieku – ponad 2 st. C. Począwszy od lat 90., to działalność człowieka w 90 proc. odpowiada za topnienie pokrywy lodowej i nieodwracalne zmiany, takie jak zakwaszanie i podniesienie poziomu mórz i oceanów. Naukowcy wiążą też ekstremalne zjawiska, takie jak pożary i podtopienia, ze zmianą klimatu i podkreślają, że będą one coraz częstsze. „Ten raport to czerwony alarm dla ludzkości” – skomentował publikację sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. Naukowcy podkreślili, że tylko radykalne działania zmierzające do ograniczenia emisji CO2 i metanu mogą zapobiec czarnemu scenariuszowi.

– Ambitniejsze regulacje klimatyczne powinniśmy wdrażać dwutorowo: globalnie i lokalnie. Na listopadowym szczycie COP26 będzie negocjowane właśnie ujęcie globalne. Maksimum, które możemy osiągnąć w wyniku tych negocjacji, to po prostu podniesienie ambicji klimatycznych przez poszczególne państwa. Akurat Europa już to zrobiła. Za tym powinien też podążyć świat – ocenia prawnik z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Europejskie prawo o klimacie zaczęło obowiązywać 29 lipca br. Wprowadziło ono m.in. prawnie wiążący cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, a także cel pośredni, który polega na zmniejszeniu roku emisji gazów cieplarnianych netto o co najmniej 55 proc. do 2030 roku (w porównaniu do poziomu z 1990 roku). W połowie lipca Komisja Europejska ogłosiła także pakiet legislacyjny Fit for 55, który ma przyczynić się do ich realizacji.

 W Polsce zdecydowanie brakuje bardziej ambitnych regulacji klimatycznych. Przez wiele lat byliśmy największym hamulcowym europejskiej polityki klimatycznej. Na to rozporządzenie, które nakłada nowe cele na UE jako wspólnotę, formalnie się zgodziliśmy, Polska ostatecznie poparła te cele, tylko Bułgaria wstrzymała się od głosu. Te cele wymagają jednak lojalnej współpracy w ramach Unii i bardziej ambitnych działań klimatycznych przez rządy wszystkich państw członkowskich – wskazuje Wojciech Kukuła.

Europejskie prawo o klimacie zobowiązuje każde państwo członkowskie UE do uwzględnienia celów redukcji i neutralności klimatycznej w krajowych działaniach, planach i strategiach. We wspólnej analizie Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi oraz Instytutu Zielonej Gospodarki eksperci wskazują, że w związku z tym cały szereg rządowych strategii, jak np. Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu, Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i Polityka Energetyczna Polski do 2040, będzie wymagać zmian, aby ich realizacja nie stała w sprzeczności z europejskim celem neutralności klimatycznej do 2050 roku. Ten ostatni dokument już zresztą w momencie ogłaszania nie spełniał wymogów wyznaczonych przez poprzednie, mniej ambitne unijne cele.

– Traktat unijny wymaga od rządów poszczególnych państw UE lojalnej współpracy, tak więc musimy dążyć formalnie do osiągnięcia tych celów, nie możemy się od tego dłużej migać – mówi ekspert.

Prawnik Fundacji ClientEarth wskazuje, że w krajowym prawodawstwie będą potrzebne konkretne zmiany, żeby Polska mogła spełnić wymogi unijnej polityki klimatycznej. Jedną z takich zmian jest np. konieczność zrewidowania tzw. ustawy odległościowej z 2016 roku, która w praktyce zakazuje nowych projektów z zakresu energetyki wiatrowej na lądzie ze względu na restrykcyjne kryterium lokalizacyjne. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii kilka miesięcy temu przedstawiło pomysł liberalizacji tej ustawy, ale konkretów nadal brak.

– Ostatnio słyszymy, że prace nad poluzowaniem tych obostrzeń wrócą na jesieni – mówi Wojciech Kukuła. – W kolejnym kroku pewnie konieczne będzie przyjęcie w Polsce czegoś na kształt dedykowanego prawa klimatycznego. Tego typu rozwiązania już sprawdzają się na świecie. Jako pierwszy kraj ponad dekadę temu wprowadziła je Wielka Brytania, która wśród państw rozwiniętych ma najlepsze rezultaty związane z redukcją emisji gazów cieplarnianych. Ostatnio ambitniejsze cele klimatyczne przyjęły też Niemcy, które muszą ściąć emisje o co najmniej 65 proc. do końca obecnej dekady. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE [DEPESZA]

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem.

Motoryzacja

Nowe samochody w przyszłym roku będą droższe o 15–25 proc. Podwyżki mogą zachęcić kierowców do zakupu elektryków

Obecny kryzys z dostawami komponentów do produkcji aut mocno przyspieszył wzrost cen nowych samochodów. Na to nakładają się również duże podwyżki cen energii, paliw i kosztów pracy. Analitycy firmy Exact Systems prognozują, że w przyszłym roku nowe auto – w zależności od segmentu – może być droższe od 15 do 25 proc. niż w tym roku. – Zawirowania na rynku motoryzacyjnym, które wywołał COVID-19, jak i stale rosnące ceny samochodów spalinowych przyczynią się w niedługim czasie do wyrównania cen takich aut z samochodami elektrycznymi – uważa Karol Obiegły, prezes Grupy Cichy-Zasada.

Infrastruktura

4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Pandemia uwydatniła problemy z wykluczeniem cyfrowym

Narodowy Plan Szerokopasmowy zakłada, że do 2025 roku w całej Polsce będzie już powszechny dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Stopniowo likwidowane są białe plamy na mapie Polski. Mimo to – jak pokazuje raport Federacji Konsumentów – 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Eksperci wskazują, że pandemia COVID-19 uwydatniła problem niedostatecznych kompetencji i wykluczenia cyfrowego w Polsce. Ma ono jednak nie tylko wymiar techniczny – związany z brakiem dostępu do urządzeń, oprogramowania czy sieci – ale i społeczny, związany z brakiem motywacji do korzystania z nowych technologii.

Nieruchomości

Ryzyko zakażenia COVID-19 rośnie w źle wentylowanych pomieszczeniach. Wtedy wskazane jest nie tylko zachowanie dystansu, ale i noszenie maseczek

W pewnych okolicznościach zasłanianie ust i nosa jest wskazane i może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialnego za COVID-19, a w innych nie ma uzasadnienia. – Jeżeli w pomieszczeniu jest chłodno i sucho, to ten wirus jest aktywny znacznie dłużej. Jeżeli jest bardzo wilgotno i ciepło lub gorąco, to aktywność wirusa trwa krócej – wyjaśnia prof. Lidia Morawska, doradczyni Światowej Organizacji Zdrowia ds. jakości powietrza. Podkreśla też, że pandemia powinna skłonić ludzi do przemyśleń na temat obecności wirusów w powietrzu i przygotować na podobne sytuacje w przyszłości.