Newsy

Ponad 1,5 tys. systemów do zarządzania przedsiębiorstwem wymaga aktualizacji. Najnowsze wersje oferują m.in. intuicyjny interfejs i działanie w czasie rzeczywistym

2019-11-06  |  06:30

Systemy ERP są wykorzystywane powszechnie przez przedsiębiorstwa w wielu branżach. Służą do planowania zasobów firmy, usprawniają zarządzanie, obniżają koszty i pomagają podejmować strategiczne decyzje. Wraz z rozwojem technologii część rozwiązań przestaje być aktualizowana i trzeba pomyśleć o przejściu na narzędzia nowej generacji. Do 2025 r. SAP zakończy wspieranie starszych wersji swojego systemu ERP. To oznacza, że firmy, które chcą dalej korzystać z aktualizacji i nowych funkcjonalności, będą musiały wdrożyć nową wersję oprogramowania przed tym terminem.

SAP zakończy wsparcie techniczne dla starszych wersji swojego systemu ERP do 2025 roku. Po tym czasie oprogramowanie nie będzie już wspierane m.in. pod kątem obsługi błędów wynikających ze zmieniającego się ustawodawstwa czy nowych możliwości technologicznych. Jednocześnie firma oferuje nowszą i bardziej rozbudowaną wersję. S/4HANA działa w czasie rzeczywistym i zapewnia bardziej intuicyjną obsługę nawet na urządzeniach mobilnych.

W Polsce jest ponad 1,5 tys. systemów SAP, które będą wymagać aktualizacji. Jak podkreśla Janusz Wawrzyniak, automotive solution architect w Hicron, przygotowując się do przejścia na S/4HANA, firma musi przede wszystkim odpowiednio zaplanować swoje działania i w pierwszym etapie dokonać oceny trzech różnych obszarów.

– W obszarze biznesowym możemy odkryć nowe możliwości S/4HANA i rozpoznać szanse dla rozwoju działalności dzięki zastosowaniu innowacji oraz zastanowić się, co chcemy osiągnąć z perspektywy biznesowej dzięki konwersji na nowy system. Możemy dojść do wniosku, że chcemy zmienić cały model biznesowy albo tylko usprawnić procesy bez drastycznych zmian w całej organizacji i jesteśmy zainteresowani szybką konwersją na S/4HANA w sposób, w jak najmniejszym stopniu zakłócający bieżącą działalność – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Janusz Wawrzyniak, automotive solution architect w Hicron.

W drugim obszarze firma musi zinwentaryzować swój obecny system pod kątem technicznym i zobrazować, w jaki sposób zostanie on przedstawiony w ramach S/4HANA. Dzięki temu zyska pojęcie o docelowej architekturze nowego systemu.

– W obszarze samej konwersji, biorąc pod uwagę wnioski biznesowe i techniczne wyciągnięte na wcześniejszych etapach, podejmiemy decyzję o tym, w jaki sposób chcemy przystąpić do pracy w S/4HANA – mówi Janusz Wawrzyniak.

Konwersja polegająca na skopiowaniu danych z obecnego systemu do S/4 HANA pozwoli przenieść wszystkie funkcje i ustawienia do nowego systemu wraz z całą historią. Część spersonalizowanych funkcji i rozwiązań zostanie zastąpiona nowymi, dostępnymi w S/4HANA. Inne będą musiały zostać odpowiednio dostosowane. To najlepszy wybór dla firm, które chcą możliwie najsprawniej przejść ze starszej wersji ERP na S/4HANA bez zakłócania bieżącej działalności albo zależy im jedynie na usprawnieniu procesów biznesowych.

– Druga opcja to wdrożenie S/4 HANA od początku jako niezależny system. Wtedy migracja obejmie jedynie wybrane dane z poprzedniego systemu. Dotyczy to sytuacji, gdy obecnie nie korzystamy z systemu SAP, ale chcemy wdrożyć S/4HANA. Jest to również zalecane, gdy podczas oceny działalności uznamy, że należy zmienić cały model biznesowy firmy i konieczna jest radykalna zmiana procesów i systemów – mówi Janusz Wawrzyniak.

Jak podkreśla, przejście ze starszych wersji systemu na S/4HANA to opłacalne, ale duże i skomplikowane przedsięwzięcie obliczone na co najmniej kilka miesięcy. Czas wdrożenia nowego oprogramowania jest uzależniony m.in. od potrzeb firmy i wybranego scenariusza.

– Najszybszym sposobem jest przejście na S/4HANA poprzez modernizację ERP, gdzie dokonujemy prostej konwersji naszego systemu ERP bez wprowadzania wielu zmian biznesowych. W przypadku, który obejmuje głównie aspekt techniczny, cały proces może potrwać od 4 do 6 miesięcy. Pamiętajmy jednak, że – zależnie od wymogów funkcjonalnych i dotyczących procesów biznesowych – długość tego okresu może ulec zmianie – mówi Janusz Wawrzyniak.

Aktualizacja systemu to proces, który wymaga odpowiedniego partnera technologicznego. Dlatego firma, która rozważa przejście na S/4HANA, powinna już w tej chwili zacząć rozmawiać z potencjalnymi dostawcami, bo przed 2025 rokiem ci mogą być już całkowicie zakontraktowani.

– Samodzielna realizacja całego przedsięwzięcia w obrębie organizacji jest bardzo trudna i może się okazać niemożliwa bez pomocy podmiotów zewnętrznych. To wielowymiarowy proces, znacznie bardziej skomplikowany niż standardowa aktualizacja systemu. Wiąże się z szeregiem zmian funkcjonalnych, wymaga wykorzystania różnego rodzaju zasobów – począwszy od zaplecza technicznego, poprzez konsultantów, aż po projektantów aplikacji oraz wiedzę na temat narzędzi SAP stosowanych do konwersji. Wdrożenie nowego systemu w ramach organizacji jest możliwe tylko wtedy, kiedy firma ma bardzo silny wewnętrzny zespół do spraw SAP – mówi Janusz Wawrzyniak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Niższe zbiory jabłek przełożyły się na wyższe ceny skupu. W przyszłym roku owoce mogą być jeszcze droższe

Zbiory jabłek są w tym roku niższe o 25 proc. od ubiegłorocznych, co przełożyło się na wyższe ceny skupu zarówno jabłek deserowych, jak i przemysłowych. Pod tym względem przyszły rok może się okazać dla sadowników jeszcze bardziej korzystny, zwłaszcza jeśli wystąpią kolejne problemy z produkcją spowodowane niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Czynnikiem, który powoduje wzrost cen jabłek, są też spadki produkcji w innych krajach.

Patronaty Newserii

Gala Złote Spinacze 2019

Firma

Branża ubezpieczeniowa ociąga się z wdrażaniem nowych technologii. Ubezpieczyciele muszą przyspieszyć, żeby wygrać walkę o klientów

Rosnące oczekiwania klientów, którzy preferują cyfrowe usługi i kanały kontaktu, to główny czynnik napędzający zwrot ku innowacjom w sektorze ubezpieczeń. Do tego dochodzą silna pozycja porównywarek internetowych oraz konkurencja ze strony sektora insurtechów i cyfrowych gigantów typu Amazon. Jak ocenia partner zarządzający Sollers Consulting Michał Trochimczuk, na razie cyfryzacja i wdrażanie nowych technologii idzie ubezpieczycielom zbyt wolno i nie pozwala im realnie konkurować o klientów z bardziej innowacyjnymi podmiotami. Aby utrzymać się na rynku, ubezpieczyciele muszą przyspieszyć proces digitalizacji i radykalnie zmienić dotychczasowe kanały dystrybucji i kontaktu z klientami.

 

Firma

Lawinowo rośnie liczba przesyłanych danych. Połączenia bezpośrednie zapewnią firmom bezpieczną wymianę informacji

W cyfrowej gospodarce dane i ich analiza stanowią dla przedsiębiorstw podstawę działalności. Aby utrzymać konkurencyjność, firmy muszą obsłużyć ich rosnącą liczbę i przyspieszać wymianę informacji. Służą temu połączenia bezpośrednie – według badań Equinix 39 proc. polskich decydentów IT uważa je za kluczowy czynnik transformacji cyfrowej, który pozwala m.in. uzyskać przewagę konkurencyjną, redukować koszty i podnosić bezpieczeństwo.

Handel

Polscy przedsiębiorcy coraz uważniej przyglądają się Gruzji. Przyciągają ich tam chłonny rynek i liczne inwestycje w infrastrukturę

Polska i Gruzja pozostają w przyjaznych relacjach politycznych, co pozytywnie przekłada się na współpracę gospodarczą. W ubiegłym roku wartość polskiego eksportu do Gruzji sięgnęła 488,3 mln zł, z kolei import gruzińskich produktów był wart 72,8 mln zł. To wciąż stosunkowo niewiele, ale Gruzja jest już największym odbiorcą polskich towarów spośród krajów południowego Kaukazu. Wśród najbardziej perspektywicznych sektorów tamtejszego rynku jest m.in. energetyka i turystyka. Polskie przedsiębiorstwa są zainteresowane także inwestycjami infrastrukturalnymi.