Newsy

Ponad połowa Polaków uważa, że o awansie decyduje płeć. Kariera jest dla kobiet istotna, ale jej rozwój ogranicza często brak wiary w siebie

2019-09-09  |  06:15
Mówi:Małgorzata Romaniuk, wiceprezes zarządu, BPH

Agnieszka Bukowska, dyrektor zarządzający zasobami ludzkimi, BPH

  • MP4
  • Sytuacja kobiet na rynku pracy w finansach stopniowo się poprawia. Wciąż jednak kluczowe stanowiska zarządcze zajmowane są przez mężczyzn. Panie są pomijane przy awansach, wciąż żywy jest stereotyp, że ich rolą jest przede wszystkim bycie żoną i matką. Tymczasem 91 proc. kobiet ocenia, że kariera jest dla nich ważna – wynika z raportu „Kobiety w finansach”. To ważna wskazówka dla firm, tym bardziej że – jak wskazują eksperci – zróżnicowane zespoły osiągają znacznie lepsze wyniki.

    – Do tej pory panowała obiegowa opinia, że kariera dla kobiet nie jest ważna. Raport „Kobiety w finansach” przynosi nam całkiem inne spojrzenie na ten temat. Dla 91 proc. respondentek kariera jest ważna. To bardzo cenna informacja dla wszystkich firm, którym zależy na zwiększeniu równouprawnienia kobiet – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Małgorzata Romaniuk, wiceprezes Banku BPH.

    Z raportu „Kobiety w finansach” przygotowanego we współpracy Banku BPH, Antal oraz CFA Society Poland wynika, że choć kobietom zależy na karierze, ich awans nie zawsze jest możliwy. Blisko 94 proc. osób uważa, że w sektorze finansowym występują bariery, które uniemożliwiają rozwój kariery zawodowej. Jednocześnie jednak 78 proc. zauważa poprawę sytuacji kobiet na rynku pracy w sektorze finansowym.

     Jednak na stanowiskach zarządczych nie ma dużych zmian. Głównie są one zajmowane przez mężczyzn – wskazuje Małgorzata Romaniuk. – Kobietom kluczowe stanowiska przypisywane są w obszarach pomocniczych, jak back office, działy podatkowe czy księgowość. Natomiast stanowiska związane z zarządzaniem instytucjami finansowymi, ryzykiem czy finansami postrzegane są jako domena męska. 

    Z raportu wynika, że sytuacja pań w sektorze finansowym jest coraz lepsza – 68 proc. deklaruje, że w ich zarządach znajdują się kobiety, a 87 proc. ocenia, że w ich firmie są kobiety zajmujące stanowiska na szczeblu wyższej kadry menedżerskiej. Systematycznie zmniejsza się także luka płacowa.

    Na poprawę wpływają m.in. takie czynniki, jak upowszechnienie się elastycznych form zatrudnienia, elastycznych godzin pracy i lepsze warunki płacowe, które pozwalają na zatrudnienie niani lub wysłanie dziecka do prywatnego żłobka czy przedszkola.

    – Czynnikami, które ułatwiają rozwój kobiet w branży finansowej, ale nie tylko, jest z jednej strony kultura organizacyjna, która ma wpływ na to, jak kobieta godzi obowiązki zawodowe i pozazawodowe. Ale to również przykłady innych kobiet, które taką karierę realizują i które zajmują coraz bardziej strategiczne pozycje – przekonuje Agnieszka Bukowska, dyrektor zarządzający zasobami ludzkimi w Banku BPH.

    Chociaż sytuacja znacząco się poprawia, nadal występują bariery, które hamują kobietom rozwój ich kariery zawodowej. Są wśród nich zarówno czynniki wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Co ciekawe, to właśnie te bariery wewnętrzne, społeczno-psychologiczne, są wskazywane częściej przez respondentów. Blisko 40 proc. pań brakuje wiary w siebie, nie mają odwagi, by głośno formułować własne potrzeby i aspiracje. Problemem jest również postrzeganie kobiet jako przede wszystkim żon i matek, których miejsce jest w domu, a nie firmie, zwłaszcza na eksponowanym stanowisku.

    Kobiety są też pomijane przy awansach. Blisko 60 proc. Polaków ocenia, że płeć wpływa na możliwość awansu, a co czwarta osoba deklaruje, że jego firma nie wdrożyła wewnętrznych regulacji dotyczących polityki równych szans.

    – Radziłabym wszystkim koncentrować się na kompetencjach, bo kompetencje nie mają płci. Jeżeli chcemy osoby na najwyższe stanowiska, to jestem przekonana, że wśród naszych pracowników znajdziemy tak samo dużo kobiet, jak mężczyzn o wysokich kompetencjach – ocenia Małgorzata Romaniuk.

    – Z punktu widzenia organizacji ważne jest długofalowe myślenie o rozwoju kobiet i planowanie działań na kilka lat do przodu. Wtedy te plany mają szansę realizacji i będą one miały wpływ na kolejne pokolenia kobiet – ocenia Agnieszka Bukowska.

    Zróżnicowane środowisko pracy, zarówno pod względem płci, jak i wieku czy pochodzenia, może przełożyć się na sukces firmy. Takie zespoły są bardziej kreatywne. Wciąż jednak niewiele firm prowadzi politykę równych szans.

    – Kobiety przynoszą do takiego zespołu inną perspektywę, tym samym firma może zdobyć przewagę konkurencyjną. Kobiety mają też różne kompetencje miękkie, które postrzegane są na rynku pracy jako bardzo cenne, tworzą przyjazne miejsca pracy, a tylko w takich miejscach dzisiaj można utrzymać talenty. Mając talenty, generujemy zyski, osiągamy nasze cele i to jest największa wartość – ocenia Małgorzata Romaniuk.

    Jak wskazują dane GUS, kobiety stanowią dziś 60 proc. wszystkich osób zatrudnionych w sektorze. One same nie doceniają jednak swojej roli w branży. Tylko 17 proc. pań uważa, że kobiety pełnią strategiczne funkcje w rozwoju instytucji finansowych, podczas gdy wśród panów odsetek takich odpowiedzi zbliża się do 50 proc. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Patronat Newserii

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Festiwal Biegowy Tauron 2020
    Biogen

    Serwis specjalny

    Rynek kredytów dla mikroprzedsiębiorców w zapaści. Szybko się nie odbuduje

    Sierpniowe dane pokazują, że w ujęciu rocznym banki udzieliły mikroprzedsiębiorcom o blisko 35 proc. mniej kredytów, o wartości niższej o prawie 32 proc. – Rynek kredytów dla mikroprzedsiębiorców jest w zapaści i raczej szybko się nie podniesie – mówi główny analityk BIK, dr hab. Waldemar Rogowski. Jak ocenia, banki również w 2021 roku będą wykazywać bardzo dużą ostrożność w finansowaniu tego segmentu. Co istotne, rośnie też szkodowość kredytów zaciąganych przez mikroprzedsiębiorców, najbardziej w branży usługowej, najmniej w budowlanej. 

    Serwis specjalny

    Co najmniej 720 mln zł na ratowanie firm zagrożonych niewypłacalnością i restrukturyzacją. Wystartowała rządowa Polityka Nowej Szansy

    COVID-19 stworzył prawdziwą bombę zegarową dotyczącą niewypłacalności firm, a największej ich fali trzeba spodziewać się między końcem obecnego a pierwszą połową 2021 roku – wskazuje Euler Hermes. Przedsiębiorstwa, które są zagrożone niewypłacalnością lub już są niewypłacalne, ale chcą uratować swój biznes i mają na to pomysł, mogą aplikować o pomoc z rządowej Polityki Nowej Szansy. Wsparcie będzie udzielane firmom ze wszystkich branż i segmentów: poczynając od mikro-, małych i średnich, a kończąc na dużych. W tym roku na ten cel trafi z budżetu państwa co najmniej 720 mln zł.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Sport

    Frekwencja na imprezach masowych dopisuje także podczas pandemii. Zachowanie bezpieczeństwa uczestników to ogromne wyzwanie dla organizatorów

    Zachowanie wszelkich wytycznych sanitarnych związanych z pandemią koronawirusa to największe wyzwanie dla organizatorów imprez masowych. Zarówno w przypadku biegów, kiedy na starcie ma stanąć kilka tysięcy uczestników, jak i konferencji, które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach. – Dziś sukcesu imprezy nie mierzy się frekwencją, ale bezpieczeństwem uczestników. Ważne jest, aby udało się uniknąć ryzyka zachorowań i zrealizować program bez zakłóceń – mówi Zygmunt Berdychowski, organizator Forum Ekonomicznego i towarzyszącego mu Festiwalu Biegowego, który odbędzie się w ten weekend w Krynicy-Zdroju.

     

    Zdrowie

    W Polsce chorzy na stwardnienie rozsiane czekają na leczenie blisko 15 miesięcy od diagnozy. Zalecany czas to maksymalnie cztery tygodnie

    Na stwardnienie rozsiane choruje ok. 45 tys. Polaków, a tylko co trzeci otrzymuje leki modulujące przebieg choroby. Ten odsetek wciąż jest zbyt niski w porównaniu do innych państw europejskich. Kolejnym wyzwaniem jest czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia. W Polsce od wystąpienia pierwszych objawów do postawienia diagnozy SM mija średnio siedem i pół miesiąca, a kolejne 15 miesięcy chorzy czekają na wdrożenie leczenia – wynika z najnowszej analizy przeprowadzonej na grupie 12 tys. pacjentów. Należy dążyć, by czas ten skrócić do maksymalnie kilku tygodni, bo w przypadku aktywnej choroby, jaką jest stwardnienie rozsiane, czas ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii.