| Mówi: | Łukasz Chodkowski |
| Funkcja: | dyrektor zarządzający |
| Firma: | Déhora Consultancy Group w Polsce |
Pracodawcy po pandemii nie zaczną masowo rezygnować z pracy zdalnej. Największym wyzwaniem pozostaje jednak kontrola nad czasem pracy
Co trzeci pracujący zdalnie regularnie wyrabia nadgodziny w znacznie większym stopniu niż podczas pracy w biurze. – Powodem jest brak kontroli nad swoim czasem pracy, a także nierespektowanie godzin pracy przez przełożonych – wyjaśnia Łukasz Chodkowski, dyrektor zarządzający Déhora Consultancy Group w Polsce. Praca zdalna będzie znacznie częściej stosowana po pandemii niż przed nią, ale wymaga odpowiedniego podejścia ze strony pracodawców i pracowników oraz nowych regulacji prawnych. Projekt zmian w ubiegłym tygodniu trafił do konsultacji.
Z raportu firmy Déhora „Czas pracy w czasie pandemii – nowe wyzwania, nowe rozwiązania” wynika, że 82 proc. pracodawców uelastyczniło w dobie pandemii miejsca pracy, w co zalicza się także przejście pracowników na home office. 33 proc. firm umożliwiło im samodzielną organizację czasu pracy, np. zmianę na tryb zadaniowy lub na ruchomy czas pracy.
– Popularność pracy zdalnej po pandemii będzie znacznie większa niż wcześniej. Pracownicy zorientowali się, że jest to łatwiejsze, niż sądzili, a pracodawcy zauważyli, że jest to sposób na zaoszczędzenie pieniędzy, ale też w pewnym sensie element employer brandingu pozwalający wbudować w ofertę nieco większą elastyczność – mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Chodkowski. – Trudno jest mi sobie wyobrazić, żeby po zdjęciu lockdownu firmy zaczęły masowo rezygnować z pracy zdalnej.
Jak wynika z ubiegłorocznego raportu Future Business Institute „Praca zdalna – rewolucja, która się przyjęła”, aż 75 proc. pracowników zgodziło się ze stwierdzeniem, że po zakończeniu pandemii praca zdalna powinna być łączona z pracą biurową. Dla 12 proc. respondentów mogłaby być głównym sposobem świadczenia pracy, a 6 proc. uznało, że praca zdalna powinna zastąpić stacjonarną. Tylko 7 proc. nie ma zdania na ten temat.
Wspomniane badanie pokazało, że zdecydowana większość ankietowanych, bo aż 71 proc., twierdzi, że praca zdalna przynosi korzyści zarówno firmie, jak i pracownikom. Z kolei ankieta serwisu LiveCareer.pl wykazała, że 51 proc. Polaków lubi pracować zdalnie. Podobny odsetek jednak uważa, że ma to negatywny wpływ na równowagę między życiem zawodowym i prywatnym. Dla 69 proc. badanych największym wyzwaniem jest odcięcie się od pracy po zakończeniu wykonywania obowiązków.
– Największym problemem pracy zdalnej jest znaczne przekraczanie wymiaru czasu pracy. Z licznych badań, również prowadzonych przez naszą firmę, wynika, że około 30 proc. pracowników regularnie wyrabia nadgodziny w znacznie większym stopniu, niż miało to miejsce przed pandemią. Powodem jest brak kontroli nad swoim czasem pracy w domu, ale także nierespektowanie godzin pracy przez przełożonych – zauważa dyrektor zarządzający Déhora Consultancy Group w Polsce.
Podobnie prezentują się wyniki uzyskane w badaniu Future Business Institute. Więcej niż jedna trzecia ankietowanych – zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców – uznała, że największym problemem w pracy zdalnej jest brak kontroli nad czasem pracy. Zachowanie work–life balance jest szczególnie trudne dla rodziców, którzy łączą obowiązki zawodowe i opiekę nad dziećmi, np. w czasie lekcji zdalnych. Raport ADP „People at Work 2021: A Global Workforce View” wskazuje, że co trzeci rodzic był w ubiegłym roku zmuszony do kompromisu pomiędzy pracą a życiem rodzinnym, a równowaga między tymi dwoma elementami jest wyzwaniem dla co piątego. 15 proc. rodziców przyznaje, że pracuje w weekendy lub dni wolne od pracy. Jednocześnie, jak wskazują badania Déhora Consultancy Group, prawie 40 proc. firm wdraża rozwiązania, które promują równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.
Jak podkreślali badani przez LiveCareer.pl, największym plusem pracy zdalnej są elastyczny czas pracy i poczucie bezpieczeństwa. Aż 48 proc. przyznaje jednak, że ten tryb pracy negatywnie odbija się na zdrowiu psychicznym.
– Jest szereg pracowników, którzy bardzo mocno cenią sobie pracę zdalną, natomiast obserwujemy też u tych, którzy nie byli przygotowani do tego trybu pracy, przyspieszone procesy np. wypalenia zawodowego czy braku zaangażowania. Bardzo dużo firm, z którymi pracujemy, zwraca uwagę na pierwsze tego typu objawy, które naszym zdaniem trzeba jak najszybciej niwelować – alarmuje Łukasz Chodkowski.
Zdaniem eksperta poza zaangażowaniem samych firm warunkiem efektywnego stosowania pracy zdalnej jest jej uregulowanie w przepisach prawnych. Prace nad odpowiednimi zapisami trwają – 19 maja resort pracy i rozwoju przekazał je do konsultacji.
– Moim zdaniem Kodeks pracy należałoby napisać od nowa, bo poza nowelizacjami pochodzi on z lat 60. ubiegłego wieku, co oznacza, że zupełnie nie przystaje do obecnych realiów. Dziś nie do końca reguluje pracę zdalną. Trwają prace nad tym, żeby to doprecyzować, ale trudno ocenić, kiedy te zmiany mogłyby wejść w życie – podkreśla prezes Déhora Consultancy Group w Polsce.
Wiadomo jednak, jakie propozycje zmian w Kodeksie pracy dotyczące pracy zdalnej ma Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Zawierają one definicję pracy zdalnej oraz obowiązki pracodawcy wobec pracowników korzystających z możliwości pracy w domu. Ma to być m.in. dostarczenie materiałów i narzędzi niezbędnych do wykonywania pracy zdalnej i pokrycie kosztów z nią związanych. Ponadto resort planuje unormowanie zasad kontroli pracownika przez pracodawcę w miejscu wykonywania pracy zdalnej oraz wprowadzenie zakazu dyskryminacji osób pracujących na odległość. Autorzy zmian proponują, by praca zdalna według nowych zasad zaczęła obowiązywać po trzech miesiącach od ustania stanu zagrożenia epidemicznego.
Czytaj także
- 2026-08-06: Upały topią zyski firm. Ekstremalne temperatury zmniejszają ich skłonność do inwestowania
- 2026-08-07: Pracownicy nie potrafią się odciąć od pracy podczas urlopu. To może obniżać ich zaangażowanie po powrocie
- 2026-08-10: Menopauza w Polsce wciąż jest tematem tabu. Zwiększenie świadomości może sprzyjać aktywności zawodowej kobiet
- 2026-07-22: Część ojców traci przysługujące im urlopy na dziecko. Nowy kalkulator pomoże uniknąć błędów
- 2026-07-16: Local content ma być kołem napędowym polskiej gospodarki. Rynek już się do tego przygotowuje
- 2026-07-20: UE rozszerza pomoc dla pracowników zagrożonych zwolnieniami. Europosłowie ostrzegają przed ryzykiem rosnących upadłości firm
- 2026-07-21: Kurczący się rynek pracy potrzebuje osób 50+. Satysfakcja z pracy przesądzi o ich aktywności zawodowej
- 2026-07-31: Wykształcenie wyższe i doświadczenie zawodowe coraz słabiej przekładają się na zarobki. Wpływają na to demografia i technologia
- 2026-07-23: Małe i średnie firmy zmagają się z niedoborem talentów. Mimo to potencjał wielu grup pozostaje niewykorzystany
- 2026-07-15: AI stwarza nowe zagrożenia, ale i szanse na rynku pracy. Specjalizacja będzie największym atutem
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Bałtyk powoli umiera przez ścieki i nawozy. Ratunek wymaga działań w całej Polsce
Bałtyk należy do mórz najbardziej dotkniętych eutrofizacją, czyli przeżyźnieniem spowodowanym nadmierną zawartością fosforu i azotu. Choć dopływ tych substancji do akwenu w ostatnich dekadach wyraźnie się zmniejszył, stan ekosystemu nadal jest zły. Jego poprawa będzie wymagała dalszego ograniczania zanieczyszczeń, które pochodzą głównie z rolnictwa i gospodarki ściekowej.
Finanse
OKI mają zachęcić Polaków do inwestowania. W ciągu trzech lat nowe konta może otworzyć ponad 2 mln osób

Polacy coraz więcej oszczędzają, ale większość środków nadal trzymają w gotówce i na depozytach. Osobiste Konta Inwestycyjne mają zachęcić do inwestowania części pieniędzy na rynku kapitałowym dzięki preferencjom podatkowym. Analitycy Biura Maklerskiego PKO BP szacują, że do 2030 roku na polski rynek akcji może dzięki temu napłynąć ponad 23 mld zł brutto, a z OKI będzie korzystać ponad 2 mln osób. Większy udział krajowych oszczędności w finansowaniu przedsiębiorstw może się przełożyć na wyższy wzrost gospodarczy. Jeśli ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, rozwiązanie ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.
Firma
Firmy coraz częściej wymagają kompetencji związanych z AI. Liczy się nie tylko znajomość narzędzi

W polskich firmach rośnie popyt na kompetencje związane ze sztuczną inteligencją. Liczba ofert pracy z sektora MŚP, zawierających odniesienia do AI, wzrosła z około 3,2 tys. w 2024 roku do 5,7 tys. w 2025 roku – wskazuje raport Google na podstawie danych z Pracuj.pl. Wśród kompetencji pożądanych przez pracodawców znajdują się nie tylko znajomość konkretnych narzędzi, ale też krytyczne myślenie czy umiejętność analizowania danych.









.gif)

|
|
|