Newsy

Pracownicy Poczty Polskiej dostaną w tym roku drugą podwyżkę. Spółka na wynagrodzenia przeznacza rocznie ponad 4,2 mld zł

2017-12-06  |  06:30

Druga w tym roku podwyżka wynagrodzenia to efekt podpisanego właśnie porozumienia zarządu Poczty Polskiej ze związkami zawodowymi. W ciągu ostatnich miesięcy pensje osób najmniej zarabiających wzrosły w spółce o 520 zł, a od maja obowiązuje także nowy system premiowania. Tylko w tym roku Poczta Polska przeznaczy na wynagrodzenia dla swoich 80 tys. pracowników ponad 4,2 mld zł, czyli o ponad 500 mln zł więcej niż w ubiegłym.

Poczta Polska jest największym w Polsce pracodawcą, który zatrudnia niemal 80 tys. pracowników, z czego około 23 tys. to listonosze.

– Pierwsza od ośmiu lat podwyżka wynagrodzeń pracowników była w zeszłym roku. W tym również zarząd podniósł wynagrodzenia. Trzeba pamiętać o tym, że w Poczcie Polskiej pracuje blisko 80 tys. pracowników. Podwyżka o chociażby 100 zł to dla spółki koszt blisko 12 mln zł w skali miesiąca. Rocznie daje to ponad 144 mln zł – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Justyna Siwek, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. 

Największa część kosztów bieżącej działalności spółki – około 70 proc. – to koszty pracy. Spółka zatrudnia na podstawie umów o pracę. W 2016 pocztowcy otrzymali podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 250 zł. Od maja otrzymują regularnie wypłacaną na nowych zasadach premię, a po czerwcowej i właśnie wynegocjowanej podwyżce osoby najmniej zarabiające dostają ok. 520 zł więcej miesięcznie.

Dodatkowo każdy pracownik może otrzymać premię, nawet 954 zł licząc kwartalnie. Osoby, które przepracują w firmie co najmniej rok, otrzymują w październiku premię roczną, a po trzech latach – dodatek stażowy. Jego wysokość rośnie o 1 proc. z każdym kolejnym rokiem pracy, aż do 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego.

Średnie wynagrodzenie całkowite dla pracowników eksploatacji (m.in. listonosze, pracownicy obsługi klienta, pracownicy sortowni, pracownicy ochrony, kierowcy) wynosi po tegorocznych podwyżkach 3625 zł. Zarobki mają dalej wzrastać, jeżeli spółce uda się doprowadzić do zwiększenia dochodów. Cel to wyrównanie miesięcznych wynagrodzeń do poziomu średniej krajowej.

W tym roku przeznaczyliśmy 116 mln zł na podwyżki. Całkowity budżet na wynagrodzenia dla pracowników Poczty Polskiej to aż 4 mld zł rocznie. To kwota, którą musimy zarobić. W tym roku zwiększyliśmy sprzedaż paczek, dynamicznie rozwija się rynek KEP. Mamy duży wzrost w e-commerce, bo Polacy robią coraz więcej zakupów internetowych. Dzięki temu przychody Poczty Polskiej wzrosły i zarząd mógł zdecydować o podwyżkach – podkreśla Justyna Siwek. 

E-commerce i rynek paczkowo-logistyczny to dwa główne obszary, na które Poczta Polska postawiła w swojej nowej strategii na lata 2017–2021. Plan zakłada, że przychody z obsługi korespondencji będą spadać, za to wzrosną przychody z tytułu KEP (przesyłki kurierskie, ekspresowe i paczkowe) – z obecnych 14 proc. do poziomu 27 proc. w 2021 roku. Prognozy spółki zakładają, że do tego czasu jej całkowite przychody sięgną już 6,9 mld zł (wzrost o 25 proc. z obecnych 5,5 mld zł).

Umocnienie pozycji Poczty Polskiej w obszarze e-commerce będzie wymagać sporych inwestycji. Spółka ma w planach m.in. budowę Centralnego Hubu Logistycznego, rozbudowę infrastruktury i systemów informatycznych. Ważnym aspektem ma być poprawa warunków pracy pocztowców. Inwestycje w zakup sorterów, wózków widłowych i skanerów, które planuje spółka, przełożą się na usprawnienie procesów i zmniejszenie ilości pracy fizycznej.

Dla Poczty Polskiej i jej rozwoju ważne są dwie sprawy. Po pierwsze, inwestycje w ludzi, czyli stały wzrost wynagrodzeń pracowników. Równie ważne są także inwestycje w infrastrukturę. Musimy wymieniać flotę samochodów, kupować maszyny, nowoczesne sortery, które obsłużą rosnące wolumeny paczek. Wszystkie te decyzje muszą być zrównoważone i zbilansowane – podkreśla Justyna Siwek.

Zgodnie z nową strategią Poczty Polskiej inwestycje mają się przełożyć na wzrost przychodów, co umożliwi wzrost wynagrodzeń. Po trzech kwartałach tego roku kondycja finansowa spółki jest stabilna. Kluczowy jest dla niej ostatni, czwarty kwartał roku i okres przedświąteczny.

W związku z okresem przedświątecznym Poczta Polska szuka w tej chwili pracowników sezonowych. W tym roku zwiększyliśmy łączne zatrudnienie o ponad 2,5 tys. pracowników. Teraz dodatkowo szukamy tysiąc osób, które pomogą naszym stałym pracownikom w przedświątecznym szczycie, kiedy liczba przesyłek jest największa – mówi rzeczniczka spółki.

Szczyt przedświąteczny to dla Poczty Polskiej najgorętszy i najtrudniejszy okres w całym roku. Już w październiku spółka dostarczyła o 116 proc. paczek więcej. Ponieważ zakupy prezentów przez internet cały czas zyskują na popularności, liczba przesyłek nadanych w tym roku może pobić wszystkie dotychczasowe rekordy. Dlatego Poczta Polska intensyfikuje działania, a jej pracę koordynuje całodobowe centrum monitoringu. Od 25 listopada w Warszawie paczki są doręczane do klientów również w soboty, a w grudniu taka opcja została też wprowadzona w innych miastach. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

CES 2020

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Utraty danych doświadczyło co piąte małe i średnie przedsiębiorstwo. To dla firmy ryzyko przestoju, a nawet bankructwa

Dane i ich analiza są dziś dla wielu firm podstawą działalności. Ich utrata może oznaczać wysokie koszty, osłabienie zaufania klientów i partnerów oraz niemożność kontynuowania działalności, prowadząc nawet do bankructwa. W Polsce w ubiegłym roku doświadczyło tego 18 proc. małych i średnich firm. Ryzyko utraty danych minimalizuje regularny backup, czyli tworzenie kopii zapasowej, przechowywanej w bezpiecznym miejscu. W razie utraty plików, e-maili czy innych danych kopia zapasowa pozwala przywrócić je w oryginalnej formie. Pojawiają się na rynku nowe, inteligentne modele tworzenia kopii zapasowej, pozwalające odzyskać dane w ciągu kilku minut.

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Spory między Skarbem Państwa a inwestorami coraz częściej kończą się ugodą. W zdecydowanej większości wygrywa jednak państwo

Spory publiczno-prywatne najczęściej pojawiają się przy okazji inwestycji infrastrukturalnych i są efektem opóźnień w realizacji kontraktu albo nieprecyzyjnej umowy. Co roku jest ich ok. 3 tys., a w 90 proc. przypadków kończą się sądową wygraną Skarbu Państwa. Rośnie jednak liczba sporów rozwiązywanych w drodze ugody – w ubiegłym roku było ich 84, o łącznej wartości roszczeń sięgającej 1,5 mld zł. Zarówno urzędnicy, jak i przedsiębiorcy coraz częściej widzą korzyść w mediacjach i zawieraniu ugód – zwłaszcza że prawo temu sprzyja, a jeszcze większe możliwości w tym zakresie stworzy od 2021 roku nowe Prawo zamówień publicznych. Barierą pozostaje jednak wciąż pokutujące, zwłaszcza wśród urzędników, przekonanie, że bezpieczniej iść do sądu.

Finanse

Inwestowanie społecznościowe zdobywa w Polsce rosnącą popularność. Warszawska giełda widzi w nim potencjał

Crowdinvesting – odmiana crowdfundingu – to forma inwestowania społecznościowego, w której w zamian za wsparcie inwestor otrzymuje określone prawa majątkowe czy własnościowe spółki. Jest szczególnie atrakcyjnym sposobem na pozyskiwanie kapitału dla małych spółek i start-upów. W Polsce zdobywa coraz większą popularność, choć wciąż daleko nam do rozwiniętych rynków, takich jak Wielka Brytania czy Skandynawia. Potencjał w crowdinvestingu dostrzega jednak warszawska giełda, która chce rozwijać ten rynek i uruchomiła dedykowany mu program.

Transport

Konsumenci czekają na uruchomienie dopłat do elektrycznych aut. Rozszerzenie ich na firmy mogłoby trzy razy mocniej rozpędzić rynek

Dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych finansowane z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu mają stymulować rozwój elektromobilności w Polsce. W najbliższych miesiącach z rządowego wsparcia będą mogły skorzystać jedynie osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Nabór wniosków, który zaplanowano na pierwszy kwartał 2020 roku, nie uwzględnia rynku flotowego. Wprawdzie rozporządzenie obejmujące przedsiębiorców już zostało przyjęte, ale warunki proponowanego wsparcia będą raczej zniechęcać firmy do korzystania z dopłat, a to właśnie one realizują 70 proc. zakupów nowych aut.