Newsy

Prof. L. Balcerowicz: podniesienie płacy minimalnej czy program 500 zł na dziecko mogą doprowadzić do rozwoju szarej strefy

2015-12-03  |  06:50
Mówi:Leszek Balcerowicz
Funkcja:przewodniczący Rady Forum Obywatelskiego Rozwoju
  • MP4
  • Część propozycji nowego rządu może się przyczynić do wzrostu szarej strefy – ocenia prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady FOR. Impulsem do jej rozwoju będzie podnoszenie płacy minimalnej, czyli kosztu dla pracodawcy, który skłoni niektórych do zatrudniania na czarno. Z kolei uzależnienie otrzymania wsparcia na dzieci od dochodów może skłaniać rodziców i opiekunów do ukrycia części dochodów.

    Każdy oczywiście chciałby więcej zarabiać, ale przedsiębiorstwa prywatne oceniają, ile pracownik może wnieść do danej firmy. Jeżeli on ma na razie niskie kwalifikacje, nie ma stażu, to niewiele może zrobić, w związku z tym płaca nie może być wysoka. Jeżeli się podbije wymaganą płacę, czyli płacę minimalną, to przedsiębiorstwa prywatne zatrudnią na szaro – prognozuje w rozmowie z agencją Newseria prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

    Według wyliczeń Forum Obywatelskiego Rozwoju w szarej strefie pracuje obecnie około 2 mln Polaków, co stanowi blisko 10 proc. ogółu osób zatrudnionych w naszym kraju. Tak duża skala zjawiska to efekt wysokiego opodatkowania pracy.

    Szczególnie dotyczy to osób o niższych zarobkach legalnych, niższych kwalifikacjach, stąd oczywistą propozycją jest obniżenie opodatkowania pracy. Ale żeby skompensować utratę dochodów budżetu, należałoby wyrównać stawki VAT. Takich propozycji jednak nie słyszymy – mówi Balcerowicz.

    Od stycznia 2016 roku płaca minimalna wzrośnie do 1850 zł brutto.

    Według ekonomisty do rozwoju szarej strefy może się także przyczynić zapowiedź wypłat 500 zł na dziecko.

    Obietnica ta będzie skłaniała, przynajmniej niektóre osoby, do tego, żeby przechodzić do szarej strefy, bo inaczej pozbawione zostałyby zasiłku, gdyby nadal pracowały legalnie. Takich bodźców pchających ludzi do szarej strefy, która i tak w Polsce jest za duża, jest w programie PiS-u dużo więcej – ocenia Leszek Balcerowicz.

    Ekonomista negatywnie ocenia dotychczas przedstawione propozycje gospodarcze PiS. Jak podkreśla, brakuje w nich zapowiedzi konkretnych reform ważnych dla gospodarki, a te zaproponowane mogą być dla niej groźne. Do takich zalicza ponowne obniżenie wieku emerytalnego czy podatek bankowy, który może uderzyć w akcję kredytową, największe problemy mogą mieć małe i średnie firmy. Balcerowicz uważa, że grozi to czarnym scenariuszem rozwoju sytuacji gospodarczej kraju.

    Jak wynika z wrześniowego raportu FOR, największymi problemami polskiej gospodarki są starzejące się społeczeństwo i brak ludzi do pracy, niska stopa inwestycji i słaby poziom ogólnej efektywności. W zależności od tego, jak politycy będą się starali je rozwiązywać, FOR przygotował trzy scenariusze rozwoju gospodarczego kraju.

    Pierwszy z nich zakładał, że rząd nie przeprowadzi żadnych reform gospodarczych, a poziom inwestycji będzie utrzymany na niewielkim poziomie. W przypadku realizacji takiego scenariusza wzrost produktywności naszej gospodarki będzie niewielki, a Polska praktycznie w ogóle przestałaby doganiać kraje Zachodu.

    Drugi scenariusz jest jeszcze gorszy – to brak reform, ale i cofanie niektórych reform – tłumaczy Leszek Balcerowicz. – W tym scenariuszu wzrost był także wolny, na dodatek byłoby większe ryzyko kryzysu. Nie mówię o tym, że on się zdarzy za miesiąc, ale mówię, że ryzyko by wzrosło.

    Trzeci scenariusz – według FOR najlepszy dla Polski – zakłada wprowadzenie środków zaradczych i przeprowadzenie głębokich reform. Powinny one prowadzić do zwiększenia aktywności zawodowej osób starszych (np. przez eliminację możliwości przedwczesnego opuszczania rynku pracy), kobiet (łatwiejsze łączenie obowiązków zawodowych i rodzinnych) oraz osób młodych, ułatwiając im wejście na rynek pracy. Kolejnym postulatem jest pobudzanie inwestycji. FOR rekomenduje m.in. uproszczenie systemu podatkowego i usprawnienie działalności sądów.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Globalna pozycja węgla nie jest zagrożona w najbliższych latach. Popyt napędzają państwa azjatyckie, głównie Chiny i Indie

    W ubiegłym roku światowe zapotrzebowanie na węgiel spadło o 5 proc. r/r, najmocniej od II wojny światowej. To w dużej mierze efekt globalnego spowolnienia w przemyśle wywołanego przez COVID-19. W tym roku wraz ze stopniowym powrotem gospodarek do normalności Międzynarodowa Agencja Energii spodziewa się wzrostu popytu na czarny surowiec o 2,6 proc., głównie za sprawą państw azjatyckich. – Energetyka światowa jest oparta na węglu i takie państwa jak Chiny, Indie, Indonezja nie odstąpią od tego najtańszego, najbardziej bezpiecznego nośnika energii. Czyli praktycznie świat poza Unią Europejską będzie nadal opierał swoje systemy energetyczne na tym paliwie – mówi Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

    Farmacja

    Od dziś farmaceuci zyskują nowe uprawnienia. Właścicieli aptek czeka szereg wyzwań

    16 kwietnia wchodzi w życie większość zapisów nowej ustawy o zawodzie farmaceuty, która rozszerza uprawnienia tego zawodu. Magister farmacji będzie mógł przeprowadzić z pacjentem wywiad farmaceutyczny, doradzić mu w kwestii przyjmowanych leków, przeprowadzić podstawowe nieinwazyjne badania diagnostyczne i przeszkolić w używaniu prostego sprzętu medycznego, np. glukometru. Otwartą kwestią pozostaje to, kto będzie płacił za opiekę farmaceutyczną jako świadczenie – sam pacjent czy może NFZ. Z kolei dla właścicieli aptek wyzwaniem będzie stworzenie miejsca, gdzie takie konsultacje mogą się odbywać, oraz zapewnienie odpowiednich zasobów kadrowych.

    Problemy społeczne

    W Polsce co roku przeprowadza się ok. 145 transplantacji serca, ale oczekujących jest trzy razy więcej. Problemem często jest brak zgody rodziny zmarłego

    W 2020 roku wykonano 145 operacji transplantacji serca i podobna liczba utrzymuje się od kilku lat. Potrzeby są jednak znacznie większe, bo liczba osób oczekujących na przeszczep to 415 – wynika ze statystyk Poltransplantu. Choć większość Polaków zgadza się zostać dawcą narządów po swojej śmierci, rzadko informują o tym bliskich. – Nawet w 10–20 proc. przypadków rodzina nie zgadza się na przeszczep – wskazuje dr n. med. Zygmunt Kaliciński, transplantolog ze Szpitala MSWiA w Warszawie. Problemami są także nieodpowiednie przygotowanie szpitalnych koordynatorów oraz ich częsta rotacja.

    Problemy społeczne

    Pandemia ograniczyła aktywność fizyczną dzieci o ponad 30 proc. Wśród najmłodszych rośnie problem nieprawidłowej masy ciała i problemów z kręgosłupem

    Już od ok. 20 lat poziom kondycji fizycznej dzieci i młodzieży systematycznie spada, a pandemia jeszcze pogłębiła ten problem. Nauka online, zamknięte szkoły, baseny, sale sportowe i boiska spowodowały, że aktywność fizyczna wśród najmłodszych spadła o 33 proc. – wynika z raportu „Aktywność fizyczna i żywienie dzieci w czasie pandemii”. – Możemy mieć przyrost populacji osób otyłych i z nadwagą, prawdopodobnie zwiększy się także częstotliwość występowania wad postawy i bólu  kręgosłupa – wymienia prof. Bartosz Molik, rektor AWF w Warszawie. Na zdrowie i kondycję dzieci przełożenie może mieć także coraz częściej diagnozowany zespół pocovidowy.