Newsy

Przyspiesza cyfryzacja polskich firm. Chmura i internet rzeczy mogą ją znacząco ułatwić

2017-05-09  |  06:50
Mówi:Joanna Molik, digital advisor Microsoft

Jarosław Mastalerz, wiceprezes zarządu ds. operacji i informatyki mBank, Fundusz mAkcelerator

Funkcja:Przemysław Zakrzewski, dyrektor Polskiego Centrum Rozwoju Oprogramowania (PLSDC) ABB w Krakowie

Janusz Witwijak, dyrektor Departamentu Zarządzania i Rozwoju Segmentu, Energa Obrót SA

  • MP4
  • Coraz więcej firm dostrzega biznesowe korzyści płynące z wdrożenia nowych technologii i narzędzi informatycznych. Te służą do poprawy obsługi klientów i komunikacji z nimi oraz automatyzacji prostych, manualnych procesów. Największy potencjał zastosowań eksperci dostrzegają w rozwiązaniach chmurowych, rozwoju internetu rzeczy, big data i automatyzacji. Barierą dla procesu cyfryzacji pozostaje czynnik ludzki.

    – Transformacja cyfrowa w biznesie jest najbardziej widoczna w zmianie sposobu interakcji przedsiębiorstw ze swoimi klientami, zaangażowaniu ich w cyfrowych kanałach dystrybucji oraz w nowym podejściu do budowania relacji z klientem – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Joanna Molik, digital advisor Microsoft.

    Jak wynika z rozmów z Liderami Cyfrowej Transformacji przeprowadzonych w ramach zrealizowanego na zlecenie Microsoft przez CIONET, perspektywa 50 top managerów z dojrzałych firm (z różnych segmentów) jest spójna – o cyfrowej transformacji myślimy dzisiaj nie jak o wyzwaniu, tylko o sile stymulującej wzrost biznesu. Musi to być jednak proces ciągły, głęboko wpisany w DNA i kulturę firmy. Cyfrowa transformacja to narzędzie, a nie cel sam w sobie, element zmiany, którą przechodzą firmy.

    Głównym obszarem, w którym firmy i przedsiębiorstwa wykorzystują cyfrowe technologie, jest obsługa klientów. Nowoczesne narzędzia informatyczne pozwalają poprawić jakość usług, usprawnić komunikację i na bieżąco reagować na oczekiwania odbiorców.

    Cyfrowa transformacja w gospodarce wymaga jednak nie tylko narzędzi technologicznych, lecz także zmiany kulturowej i mentalnej w podejściu do zarządzania organizacją oraz relacjami z klientem i wdrażania nowych modeli biznesowych. Dlatego kluczowym elementem i zarazem wyzwaniem dla tego procesu jest czynnik ludzki.

    – Wyzwania dla firm i cyfrowej transformacji są związane ze zmianą przyzwyczajeń, z przekonaniem własnej organizacji, zarówno decydentów i zarządu, jak i wszystkich pracowników, że zmiana jest konieczna, bo świat się zmienia i może uciec do przodu. Myślę, że jest to jedno z największych wyzwań i najbardziej niedocenianych przez wiele przedsiębiorstw – mówi Joanna Molik.

    Najczęstsze zmiany, których firmy dokonują w ramach cyfryzacji, to proste i efektywne procesy. Dotyczą zwykle automatyzacji manualnych papierochłonnych procesów. Powstaje jednak coraz więcej ukierunkowanych na biznes rozwiązań i produktów, które przyspieszają cyfrową transformację.

    – Mówimy tutaj o rozwiązaniach takich jak cloud, analityka i big data, czyli monetyzacja posiadanych przez przedsiębiorstwa informacji. Do nowinek – takich jak otwieranie się na aplikacje czy na ekosystem partnerów, start-upów albo firm budujących innowacyjne rozwiązania – duże przedsiębiorstwa podchodzą jeszcze z pewną dozą niepewności – mówi Joanna Molik.

    Jak wynika z ubiegłorocznych badań, przeprowadzonych przez Ipsos MORI na zlecenie Microsoftu, cyfryzacja znacząco podnosi konkurencyjność. Przedsiębiorstwa z sektora MŚP, które korzystają z technologii informatycznych, są bardziej nastawione na rozwój niż firmy analogowe. Ponad dwie trzecie firm (65 proc.) o cyfrowym profilu realizuje strategię dynamicznego wzrostu.

    – Firmy, które są cyfrowe, to firmy, które dostarczają swoim klientom zupełnie innych doświadczeń, ale także funkcjonują o wiele szybciej i o wiele taniej niż te, które nie przeszły transformacji cyfrowej i nadal są w tzw. starej ekonomii. To trochę tak, jak kiedyś warsztat ręczny, tkacki i fabryka włókiennicza z maszyną parową – ocenia Jarosław Mastalerz, wiceprezes zarządu do spraw operacji i informatyki mBanku (Fundusz mAccelerator).

    Bankowość jest jednym z sektorów, w których cyfrowa transformacja postępuje najszybciej. Większość oferowanych przez banki produktów jest dostępnych w kanałach cyfrowych, z których klienci korzystają coraz chętniej. Zmieniają się także procesy wewnętrzne.

    – Już kilkanaście lat temu banki wyoutsourcowały obsługę gotówki, dlatego w tej chwili całe nasze pieniądze to zapisy cyfrowe, czyli digital. Mamy digital product i wszystko, co robimy, to przetwarzanie. Dlatego bankowość jest branżą, na którą cyfrowa transformacja powinna mieć największy wpływ. Jednak na dzisiaj banki nadal pozostają wielkimi, ludzkimi komputerami. Ta transformacja przychodzi do nas stopniowo – mówi Jarosław Mastalerz.

    Sektorem, w którym cyfrowe rozwiązania mają dużo zastosowań, jest również energetyka. Jak zauważa Janusz Wijtiwiak, dyrektor Departamentu Analiz Strategicznych i Rynkowych w Energa Obrót SA, firmy z tej branży muszą w pierwszej kolejności rozwinąć kanały kontaktu z klientami.

    – W zakresie obsługi klientów musimy się dostosowywać do standardów, do których przyzwyczaiły klientów inne branże jak banki i telekomy. Dlatego innowacje technologiczne, które wdrażamy, są związane przede wszystkim z kanałami dostępu i kontaktu z klientami – mówi Janusz Wijtiwiak.

    Duży potencjał dla branży energetycznej stwarza też rozwój internetu rzeczy (IoT), który umożliwi rozwinięcie nowych gałęzi usług. Korzystając z danych dostarczanych za pośrednictwem IoT firmy energetyczne będą mogły zaoferować klientom nie tylko nowe, lecz także bardziej spersonalizowane produkty.

    – W najbliższym czasie widoczne będzie też zastosowanie rozwiązań chmurowych. To coś, do czego w tej chwili firmy oraz klienci jeszcze podchodzą z lekką nieufnością, natomiast potencjał ich wykorzystania w energetyce jest ogromny. Myślę, że w przyszłości efektywność i łatwość dostępu oraz uniwersalność platform, na których można stosować rozwiązania chmurowe, będą motorem zmian dla wielu branż, w tym również naszej – uważa Janusz Wijtiwiak.

    Zdaniem Przemysława Zakrzewskiego, dyrektora Polskiego Centrum Rozwoju Oprogramowania ABB w Krakowie, proces cyfryzacji przyspieszy automatyzacja, szczególnie w sektorze produkcji. Około 70 proc. produkcji mechanicznej może podlegać automatyzacji, a powtarzalne, nużące i niebezpieczne czynności w zastępstwie pracowników mogą wykonywać roboty. Rozwój tej innowacji technologicznej potwierdza w ostatnich latach wprowadzanie na rynek pierwszych samochodów autonomicznych.

    – Widzę ogromny potencjał innowacyjny w miniaturyzacji rzeczywistości rozszerzonej. Widzę niesamowity potencjał, który można wykorzystać w biznesie, w serwisie, w wytwarzaniu, w serwisach produkcyjnych – prognozuje Przemysław Zakrzewski, dyrektora Polskiego Centrum Rozwoju Oprogramowania.

    Choć cyfrowa transformacja wpływa na konkurencyjność i efektywność przedsiębiorstw, to wciąż jeszcze postępuje ona dość wolno. Jak wynika z badań technologicznego giganta, w porównaniu do reszty państw UE polską gospodarkę charakteryzuje niski poziom cyfryzacji oraz wyjątkowo niski poziom inwestycji. Gros środków firmy przeznaczają na środki trwałe, wciąż stosunkowo niewiele inwestując w nowe technologie.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Festiwal Biegowy Tauron 2020
    Biogen

    Serwis specjalny

    Rynek kredytów dla mikroprzedsiębiorców w zapaści. Szybko się nie odbuduje

    Sierpniowe dane pokazują, że w ujęciu rocznym banki udzieliły mikroprzedsiębiorcom o blisko 35 proc. mniej kredytów, o wartości niższej o prawie 32 proc. – Rynek kredytów dla mikroprzedsiębiorców jest w zapaści i raczej szybko się nie podniesie – mówi główny analityk BIK, dr hab. Waldemar Rogowski. Jak ocenia, banki również w 2021 roku będą wykazywać bardzo dużą ostrożność w finansowaniu tego segmentu. Co istotne, rośnie też szkodowość kredytów zaciąganych przez mikroprzedsiębiorców, najbardziej w branży usługowej, najmniej w budowlanej. 

    Serwis specjalny

    Co najmniej 720 mln zł na ratowanie firm zagrożonych niewypłacalnością i restrukturyzacją. Wystartowała rządowa Polityka Nowej Szansy

    COVID-19 stworzył prawdziwą bombę zegarową dotyczącą niewypłacalności firm, a największej ich fali trzeba spodziewać się między końcem obecnego a pierwszą połową 2021 roku – wskazuje Euler Hermes. Przedsiębiorstwa, które są zagrożone niewypłacalnością lub już są niewypłacalne, ale chcą uratować swój biznes i mają na to pomysł, mogą aplikować o pomoc z rządowej Polityki Nowej Szansy. Wsparcie będzie udzielane firmom ze wszystkich branż i segmentów: poczynając od mikro-, małych i średnich, a kończąc na dużych. W tym roku na ten cel trafi z budżetu państwa co najmniej 720 mln zł.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Sport

    Frekwencja na imprezach masowych dopisuje także podczas pandemii. Zachowanie bezpieczeństwa uczestników to ogromne wyzwanie dla organizatorów

    Zachowanie wszelkich wytycznych sanitarnych związanych z pandemią koronawirusa to największe wyzwanie dla organizatorów imprez masowych. Zarówno w przypadku biegów, kiedy na starcie ma stanąć kilka tysięcy uczestników, jak i konferencji, które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach. – Dziś sukcesu imprezy nie mierzy się frekwencją, ale bezpieczeństwem uczestników. Ważne jest, aby udało się uniknąć ryzyka zachorowań i zrealizować program bez zakłóceń – mówi Zygmunt Berdychowski, organizator Forum Ekonomicznego i towarzyszącego mu Festiwalu Biegowego, który odbędzie się w ten weekend w Krynicy-Zdroju.

     

    Zdrowie

    W Polsce chorzy na stwardnienie rozsiane czekają na leczenie blisko 15 miesięcy od diagnozy. Zalecany czas to maksymalnie cztery tygodnie

    Na stwardnienie rozsiane choruje ok. 45 tys. Polaków, a tylko co trzeci otrzymuje leki modulujące przebieg choroby. Ten odsetek wciąż jest zbyt niski w porównaniu do innych państw europejskich. Kolejnym wyzwaniem jest czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia. W Polsce od wystąpienia pierwszych objawów do postawienia diagnozy SM mija średnio siedem i pół miesiąca, a kolejne 15 miesięcy chorzy czekają na wdrożenie leczenia – wynika z najnowszej analizy przeprowadzonej na grupie 12 tys. pacjentów. Należy dążyć, by czas ten skrócić do maksymalnie kilku tygodni, bo w przypadku aktywnej choroby, jaką jest stwardnienie rozsiane, czas ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii.