Newsy

Rośnie sprzedaż opon. Polski rynek jednym z wiodących w Europie

2017-01-26  |  06:50
Mówi:dr Piotr Zielak
Funkcja:dyrektor generalny Continental Adria pnevmatike d.o.o. w Słowenii
Firma:były dyrektor generalny Continental Opony Polska
  • MP4
  • Polski rynek opon na tle reszty Europy rośnie dynamicznie, a sprzedaż utrzymuje się na plusie. Kierowcy mają coraz większą świadomość dotyczącą tego, jakie znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze mają odpowiednio dobrane opony. Dlatego już nie cena, ale jakość decyduje o wyborze opon. Na rosnącej świadomości korzystają producenci opon. Continental Opony Polska w ciągu dwóch dekad funkcjonowania na krajowym rynku pięciokrotnie zwiększył paletę produktów i osiągnął obroty na poziomie ponad 1 mld zł rocznie.

     Polski rynek jest stabilny. Od kilku lat liczba sprzedawanych opon osobowych i ciężarowych utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie. Trzeba przy tym powiedzieć, że zadowoleni z tego rynku są w większym stopniu producenci, a w mniejszym dystrybutorzy, ponieważ obecne marże realizowane przez dystrybutorów opon są bardzo niskie  mówi agencji Newseria dr Piotr Zielak, dyrektor generalny firmy Continental Adria Pnevmatike i były dyrektor generalny Continental Opony Polska.

    Stabilność polskiego rynku opon potwierdzają wyniki za cały 2015 rok, który zakończył się wzrostem sprzedaży łącznie o 3,1 proc. Sprzedaż opon do samochodów osobowych zwiększyła się o 1 proc., natomiast w kategorii samochodów ciężarowych wzrosła o 3 proc. rok do roku – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

    Dla branży oponiarskiej lepszy okazał się miniony rok. W ciągu trzech pierwszych kwartałów 2016 roku sprzedaż opon w wiodącej kategorii samochodów osobowych wzrosła o 11 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Continental Opony Polska – obchodząca właśnie 20-lecie obecności na polskim rynku – jest w czołowej trójce sprzedawców na krajowym rynku opon i dostawców dla sektora motoryzacyjnego. W ciągu dwóch dekad koncern przekroczył pułap 2 mln sprzedanych opon, dzięki czemu stał się jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek na rynku.

     Zaczynaliśmy od nie do końca wygodnej sytuacji, dlatego że Continental był jedną z niewielu firm nieprodukujących w Polsce. Producenci lokalni byli w trochę lepszej sytuacji, bo rozpoznawalność polskich brandów była większa. Przez 20 lat udało nam się udowodnić, że nasze produkty są najwyższej jakości i gwarantują bezpieczeństwo na drogach – mówi dr Piotr Zielak.

    W ciągu dwóch dekad funkcjonowania w Polsce firma osiągnęła rekordowy obrót na poziomie ponad 1 mld zł rocznie i potroiła liczbę marek w ofercie. Jak podkreśla Zielak, są wśród nich produkty dopasowane zarówno do powszechnych, jak i do specyficznych, indywidualnych wymagań klientów.

    – Nasza paleta produktów zwiększyła się pięciokrotnie w ciągu 20 lat naszej obecności na polskim rynku. Rozrosła się również firma, ponieważ zatrudniamy teraz pięciokrotnie więcej pracowników. Rynek jest trudniejszy, musimy się bardziej starać o klientów, przekonywać ich o właściwościach technicznych naszych produktów i podkreślać ich bezpieczeństwo – mówi Piotr Zielak.

    Wynika to z rosnącej świadomości klientów. Zmiana opon w sezonie zimowym albo letnim stała się powszechnym standardem. To istotne o tyle, że stosowanie opon zimowych może zmniejszyć liczbę wypadków spowodowanych utratą przyczepności w warunkach zimowych o 46 proc. – wynika z kampanii Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. Coraz ważniejszym czynnikiem, którym kierują się kierowcy przy zakupie opon, jest nie tylko cena, lecz także jakość, która wpływa na bezpieczeństwo.

     W tej chwili o klienta trzeba walczyć, przekonywać go do swojego produktu, udowadniać, że jest on bezpieczny i godny zaufania. Opony to nie jest produkt szczególnie atrakcyjny dla kierowców i posiadaczy samochodów. To raczej materiał eksploatacyjny, który kupuje się raz na jakiś czas, a potem zapomina. Natomiast kluczowym elementem przy wyborze kompletu opon jest przede wszystkim bezpieczeństwo – mówi dyrektor generalny Continental Adria pnevmatike.

    Na tle reszty Europy polski rynek dynamicznie rośnie i jest szósty pod względem wielkości sprzedaży. Ubiegłoroczne wzrosty sprzedażowe w Europie były ledwo zauważalne. W ciągu pierwszych trzech kwartałów ubiegłego roku sprzedaż opon w kategorii samochodów osobowych urosła zaledwie o 1 proc. rok do roku. Z kolei sprzedaż opon do motocykli i skuterów poprawiła się w tym okresie o 5 proc., a w segmencie opon ciężarowych spadła o 3 proc. w ujęciu rocznym.

    Piotr Zielak zwraca uwagę na to, że polski rynek jest dojrzały i nie różni się zbytnio od niemieckiego, francuskiego czy włoskiego, czyli wiodących rynków europejskich.

     Zmiany, które zachodzą rok do roku na polskim rynku, nie są już duże. Wolumen przesunięcia udziałów w rynku poszczególnych producentów jest mniej więcej znany i przewidywalny. Jeden procent na plus to już obecnie duże osiągnięcie. To nie są już czasy, w których można było uzyskiwać dużą przewagę poprzez działania marketingowe czy sprzedażowe – mówi dr Piotr Zielak.

    Prognozy dla polskiego rynku opon na 2017 rok są stabilne. Branża nie spodziewa się większych wahań w wolumenach sprzedaży.

     W ciągu trzech ostatnich lat rynek był stabilny, a liczba opon sprzedawanych na polskim rynku oscylowała wokół 10 mln sztuk. Myślę, że w tym roku tak pozostanie – prognozuje dr Piotr Zielak.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Biogen

    Aktualne oferty pracy

    Specjalista ds. sprzedaży

    Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

    Konsument

    Na Śląsku stawiają na innowacje społeczne i zielone technologie. Duże inwestycje klimatyczne czekają wszystkie polskie miasta

    W najbliższych kilkunastu latach polskie miasta czekają duże inwestycje związane z potrzebą dostosowywania do europejskiej polityki klimatycznej i z przeciwdziałaniem zmianom klimatu. Środki potrzebne są przede wszystkim na nowe technologie, poprawiające jakość życia w długoletniej perspektywie. Sytuację skomplikowała jednak pandemia, w wyniku której samorządy tracą miliony złotych m.in. przez koszty walki z wirusem i mniejsze wpływy z podatków. W trudnych czasach potrzebne jest innowacyjne podejście do zarządzania, zwłaszcza w miastach, których gospodarka opiera się na kopalniach. W ramach projektu Rybnik360 śląskie miasto do 2035 roku chce zastąpić wygaszane stopniowo górnictwo, opierając się m.in. na zielonych technologiach i odnawialnych źródłach energii.

     

    Finanse

    Tarcza branżowa trafi pod obrady Senatu. Możliwe rozszerzenie listy sektorów uprawnionych do pomocy

    Zgodnie z zapowiedziami rządu od 28 listopada ponownie zaczną działać sklepy i usługi w galeriach handlowych, choć w bardziej rygorystycznym reżimie sanitarnym. Na większe luzowanie obostrzeń na razie nie pozwala wciąż wysoka liczba zakażeń i zgonów. Firmy z określonych branż, które pozostają zamknięte, będą mogły liczyć na pomoc z tarczy branżowej, przyjętej w ubiegłym tygodniu przez Sejm. Problem w tym, że lista PKD jest niewystarczająca i z tym najczęściej przedsiębiorcy zgłaszają się dziś do Rzecznika MŚP. Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że na etapie prac Senatu wsparcie to może zostać rozszerzone na innych beneficjentów.

    Farmacja

    Pacjenci z ciężkimi chorobami jelit muszą przerywać terapię po 1-2 latach ze względów administracyjnych. Lekarze apelują o zmiany

    Na nieswoiste zapalenia jelit choruje około 50 tys. Polaków, głównie młodych osób przed 35. rokiem życia. Pacjenci z ciężkim przebiegiem choroby potrzebują terapii biologicznej, która w Polsce jest dostępna w ramach programów lekowych. Te ze względów administracyjnych są jednak ograniczone czasowo do 1–2 lat. Po tym okresie pacjenci nie mogą już kontynuować leczenia, a do programu lekowego mogą zostać włączeni ponownie dopiero, kiedy nastąpi nawrót choroby i ciężkie nasilenie jej objawów. Lekarze apelują o zmianę tych kryteriów. – Przerywanie terapii, które może doprowadzić do utraty jej skuteczności, powinno być uznane za błąd. To ryzykowne dla pacjentów – podkreśla prof. Jarosław Reguła, krajowy konsultant w dziedzinie gastroenterologii.

     
     

    Problemy społeczne

    Pandemia zwiększyła zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Klienci częściej szukają ochrony na wypadek nagłego zachorowania i pobytu w szpitalu

    W ostatnich miesiącach widać większe zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Po wiosennym spowolnieniu spowodowanym lockdownem w III kwartale wzrósł popyt na ubezpieczenia, mimo wakacji, które zazwyczaj są spokojniejszym okresem w sprzedaży. W Unilinku od stycznia do września dynamika sprzedaży wzrosła o 120 proc. r/r, a w samym wrześniu – o 136 proc. To nie tylko efekt wzrostu świadomości ubezpieczeniowej, ale też przesunięcia w czasie decyzji o zakupie polisy.