Newsy

Rozbudowa infostrad wymaga wielomiliardowych inwestycji. Resort Morawieckiego chce, by szybki internet napędzał polską gospodarkę

2017-07-06  |  06:55

Polska gospodarka wkracza w fazę czwartej rewolucji. Napędzać będzie ją szybki internet i nowe technologie. W Ministerstwie Rozwoju rozmawiano o tym, jak wielomiliardowe programy rozbudowy nowoczesnej infrastruktury mogą przyspieszyć cyfryzację kraju. Światłowód jest jak cyfrowa autostrada – podkreśla Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska. Bardzo istotną rolę w procesie cyfryzacji gospodarki odgrywają także programy skierowane do szkół.

 Tak jak dla systemu komunikacyjnego kraju ważne są autostrady, możliwość przemieszczania się pasażerów i towarów, tak dla rozwoju nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki istotny jest szerokopasmowy internet. Dotyczy to wielu aspektów, między innymi edukacji i rozwoju ekonomicznego. Wyzwaniem jest w tej chwili budowa takiej infrastruktury telekomunikacyjnej, aby polska gospodarka była bardziej innowacyjna  mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Nowe technologie stymulują społeczno-gospodarczy rozwój i przeobrażają wszystkie sektory gospodarki. Za sprawą cyfryzacji zmienia się przemysł, administracja publiczna czy edukacja. Coraz częściej pojawia się pojęcie Gospodarki 4.0 opartej na rozwoju technologicznym. Dostęp do globalnej sieci jest filarem czwartej rewolucji przemysłowej. Dlatego rozbudowa infrastruktury telekomunikacyjnej i zwiększanie zasięgu szerokopasmowego internetu jest warunkiem rozwoju innowacyjności całej gospodarki.

 Wpływ rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej na rozwój gospodarczy jest oczywisty. Są badania, które wskazują, że zwiększenie o 10 proc. liczby ludzi z dostępem do internetu w danym kraju przekłada się na dodatkowy 1 proc. PKB  mówi Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska.

Rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej to jeden z priorytetów obecnego rządu. Przyjęta w lutym Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wskazuje, że infrastruktura szerokopasmowego internetu (światłowodowa i mobilna 4G/5G) to warunek niezbędny do tego, żeby w Polsce mógł rozwinąć się Przemysł 4.0 i nowoczesne branże, takie jak telemedycyna, robotyka, smart cities, inteligentny transport i cyfrowa edukacja.

 Trudno sobie wyobrazić rozmowę o kolei dużych prędkości bez nowoczesnych systemów cyfrowych i informatycznych. Bardzo ważna jest też telemedycyna, która ma coraz szersze zastosowanie w opiece nad pacjentem i opiece senioralnej. Z kolei internet rzeczy to możliwość komunikowania się maszyn i urządzeń poprzez systemy cyfrowe, która umożliwia sterowanie nowoczesną produkcją i obniżanie jej kosztów. Tego typu technologie mają również znaczenie w przemyśle obronnym. Tak naprawdę technologie cyfrowe dotyczą nas wszystkich: poczynając od funkcjonowania biur, a kończąc na technologiach stosowanych w domach  mówi Witold Słowik.

W miniony weekend wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział program „100 megabitów na 100-lecie niepodległości”. Rządowe plany zakładają, że do tego czasu w każdej polskiej gminie dostępny będzie internet o prędkości co najmniej 100 megabitów na sekundę.

W ciągu ostatnich miesięcy w dziedzinie inwestycji szerokopasmowych dużo się dzieje: w obecności wicepremiera Morawieckiego podpisano niedawno umowy o wartości 2 mld zł z operatorami budującymi sieci w ramach programu operacyjnego Polska Cyfrowa. Środki zostaną przeznaczone na projekty likwidujące białe plamy. To jest tym bardziej istotne, że wciąż bez dostępu do internetu pozostaje ponad milion gospodarstw domowych. Obok lokalnych przedsiębiorców największym ogólnopolskim inwestorem w tych projektach będzie Orange Polska.

 Zamierzamy zainwestować w ten program ponad 200 mln zł w ciągu najbliższych trzech lat. Na rozwój naszej sieci światłowodowej przeznaczamy ponad 2 mld zł. Obecnie docieramy ze światłowodem do 1,7 mln gospodarstw domowych i mamy bardzo ambitne plany na przyszłość. Światłowód to rodzaj cyfrowej autostrady dla kraju. Do końca przyszłego roku chcemy mieć w zasięgu sieci 3,5 mln gospodarstw domowych, czyli jedną czwartą wszystkich gospodarstw domowych w Polsce  zapowiada prezes Orange Polska.

Przyspiesza również program, który zakłada podłączenie placówek edukacyjnych do szybkiego internetu o prędkości 100 Mb/s. W tej chwili takie możliwości ma ok. 1015 proc. (ok. 35 tys.) szkół w Polsce. W ciągu trzech kolejnych lat Orange planuje inwestycje, które mają podwoić tę liczbę. W program zaangażowani się również duzi rynkowi gracze tacy jak Netia i Inea, a operatorem Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej będzie NASK.  

– Na mocy porozumienia podpisanego z minister cyfryzacji Anną Streżyńską, podłączymy do sieci światłowodowej 4,5 tys. szkół w całym kraju. Dzieci w pierwszej kolejności powinny mieć dostęp do nowoczesnej technologii. Jesteśmy też bardzo dumni z projektów Fundacji Orange realizowanych z udziałem środków europejskich, które rozszerzają zakres prowadzonych przez Fundację lekcji programowania w szkołach. Mamy ambitne plany związane z programem #Superkoderzy, w ramach którego chcemy nauczyć programowania kolejne 8 tys. dzieci. Fundacja Orange planuje stopniowo rozwijać tę inicjatywę – zapowiada Jean-François Fallacher.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.