Newsy

Samorządy i szpitale potrzebują wsparcia w czasie pandemii. Ratunkiem dla nich są działania charytatywne firm

2020-12-16  |  06:30
Mówi:Szymon Kostiuk
Funkcja:koordynator ds. projektów społecznych w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych
Firma:Polskie Sieci Elektroenergetyczne

W koronawirusowych realiach samorządy i ich jednostki budżetowe – takie jak ośrodki pomocy społecznej, szkoły czy placówki ochrony zdrowia – są zmuszone ograniczać wydatki i zaplanowane działania na rzecz mieszkańców. Realizacja wielu z nich jest jednak możliwa dzięki wsparciu biznesu, który od początku pandemii przeznaczył na ten cel kilkaset milionów złotych. Wsparcia szczególnie potrzebują szpitale czy przychodnie.

 Pandemia koronawirusa znacząco zmieniła otaczającą nas rzeczywistość, wymuszając nowe podejście do działania przedsiębiorstw. Firmy stanęły przed koniecznością wdrożenia usprawnień, dostosowania się do warunków, wprowadzenia nowych praktyk sanitarnych i niezbędnych narzędzi dla pracowników, którzy zostali oddelegowani do pracy zdalnej. Z drugiej strony skutkiem pandemii są też niespotykane na dotychczasową skalę działania charytatywne biznesu, skierowane do bardzo szerokiego grona lokalnych odbiorców. Największa pomoc została skierowana do podmiotów, które są na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem, czyli publicznych szpitali i przychodni – mówi agencji Newseria Biznes Szymon Kostiuk, koordynator projektów społecznych w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych.

Pandemia COVID-19 wymusiła zmiany nie tylko w działalności firm, lecz także w  sektorze publicznym i pozarządowym. Wiele z nich – od szpitali po szkoły i przedszkola, a nawet fundacje i stowarzyszenia – musiało zmienić model działania oraz ponieść dodatkowe koszty związane z dostosowaniem się do nowego reżimu sanitarnego.

– Jednostki te musiały zmienić swój sposób działania, znacznie ograniczając wydatki planowane na 2020 rok – wskazuje Szymon Kostiuk. – Firmy w Polsce i na całym świecie wykazały się dużą elastycznością, podejmując szybkie i natychmiastowe działania w walce ze skutkami pandemii koronawirusa w swoim otoczeniu. Dzięki temu możliwe było uruchomienie akcji i programów pomocowych, których wartość w naszym kraju sięgnęła już co najmniej kilkuset milionów złotych. Te programy wciąż trwają, a udzielenie wsparcia jest planowane także w 2021 roku.

Działania dobrosąsiedzkie podjęły również Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które zaangażowały się w pomoc na terenie gmin, w których posiadają infrastrukturę elektroenergetyczną najwyższych napięć lub zajmują się jej budową oraz modernizacją.

 Samorządy znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego podjęliśmy szereg szybkich działań pomocowych, z których skorzystało wiele podmiotów. Naszą aktywność w tym roku skoncentrowaliśmy na kilku obszarach. Zapewniliśmy m.in. wsparcie poprzez nasz program grantowy „WzMOCnij swoje otoczenie”, dzięki któremu zrealizowaliśmy aż 107 projektów społecznych skierowanych do samorządów, ich jednostek budżetowych i organizacji pozarządowych – wskazuje koordynator projektów społecznych w PSE.

„WzMOCnij swoje otoczenie” to realizowany od dwóch lat program grantowy skierowany do gmin, w których istnieje lub powstaje infrastruktura PSE. Rok temu, dzięki grantom na łączną kwotę ponad 1,6 mln zł, zrealizowano projekty społeczne w 80 gminach, a z ich efektów korzysta ponad 110 tys. osób. W tegorocznej edycji wzięły udział m.in. samorządy, ich jednostki budżetowe, np. szkoły, przedszkola czy ośrodki pomocy społecznej, które łącznie zgłosiły ok. 300 pomysłów. 107 z nich otrzymało granty o łącznej wartości przekraczającej 2 mln zł. Znalazły się wśród nich m.in. modernizacje szkolnych sal komputerowych, działania z zakresu zdrowia i opieki medycznej, budowy siłowni plenerowych czy akcje na rzecz ochrony środowiska. W wielu przypadkach o wsparcie PSE aplikowały gminy, które zmagały się z brakiem funduszy na wcześniej zaplanowane zadania publiczne.

– Współpracowaliśmy także z zewnętrznymi partnerami, takimi jak Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Aktywów Państwowych czy fundacja Caritas Polska. Pomocą objęliśmy zarówno szpitale, jak i bazę rezerw sanitarno-przeciwepidemicznych – wylicza Szymon Kostiuk.

W tym roku PSE przekazały prawie 2 mln zł do 18 szpitali w województwach mazowieckim, łódzkim, śląskim, dolnośląskim i wielkopolskim. Środki trafiły do lecznic w czasie, kiedy szpitale i medycy borykali się z radykalnym niedoborem środków ochrony osobistej i sprzętu. Dzięki wsparciu firmy do tych placówek trafiły respiratory, kardiomonitory, pulsoksymetry, bezdotykowe termometry, aparaty do pomiaru funkcji życiowych oraz wielorazowe rękawiczki, maseczki chirurgiczne czy fartuchy ochronne. Jednocześnie pomocą objęto ponad 40 samorządów i osiem domów pomocy społecznej. Trafiło do nich łącznie 23 tys. jednorazowych maseczek, 4,6 tys. wielorazowych maseczek oraz 2,3 tys. przyłbic. 

– Rola biznesu we wspieraniu placówek medycznych jest nieoceniona. Przy stale rosnących potrzebach i wysłużonym sprzęcie medycznym zewnętrzne dofinansowania są dla nas ratunkiem. Dzięki temu możemy kupować urządzenia o wyższych parametrach, z myślą o lepszej ochronie naszych pacjentów – mówi Izabela Marciniak, dyrektor naczelna Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu.

W całym 2020 roku na pomoc w walce z pandemią i przeciwdziałaniu jej skutkom PSE przeznaczyły ponad 4,3 mln zł.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Zdecydowana większość pracujących uciekła z pracowniczych planów kapitałowych. Mimo wysokich zwrotów z oszczędzania

Po trzech fazach wdrożenia PPK w programach oszczędzania na emeryturę wspólnie z pracodawcą i państwem uczestniczy niespełna jedna trzecia uprawnionych. To mniej, niż pierwotnie zakładał rząd. Choć specjaliści przekonują, że program jest dobrze skonstruowany, Polacy wciąż obawiają się powtórki historii z otwartymi funduszami emerytalnymi. Nawet mimo tego, że wyniki za ubiegły rok pokazują, że w ten sposób są w stanie zaoszczędzić więcej, niż gdyby odkładali sami. Zdaniem Grzegorza Chłopka z Instytutu Emerytalnego to właśnie brak zaufania do oszczędzania przy udziale instytucji jest największą przeszkodą w popularyzacji PPK.

Finanse

UOKiK jeszcze w styczniu wyda pierwsze decyzje ws. zatorów płatniczych. W toku jest 100 postępowań

UOKiK przyspiesza postępowania wobec przedsiębiorców zalegających swoim kontrahentom z płatnościami. – W czasie pandemii zatory płatnicze są coraz poważniejszym problemem, dlatego powinny być skutecznie eliminowane z rynku. Szczególnie jeśli dopuszczają się tego największe firmy, bo często cierpią na tym mali i średni przedsiębiorcy – mówi Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W ciągu roku od uzyskania nowych uprawnień w walce z zatorami płatniczymi urząd rozpoczął 100 takich postępowań, w tym 28 tylko w grudniu 2020 roku, m.in. w branży spożywczej, mięsnej, budowlanej, transportowej oraz kosmetycznej. Pierwsze decyzje mają zapaść jeszcze w tym miesiącu.

Konsument

Narodowy Spis Powszechny może zostać wydłużony z trzech do sześciu miesięcy. GUS będzie zachęcać do samospisywania się przez internet

Główny Urząd Statystyczny przygotowuje się do Narodowego Spisu Powszechnego 2021, który ma zostać przeprowadzony między kwietniem a czerwcem, choć z uwagi na pandemię COVID-19 stara się o jego wydłużenie do końca września. Warunki epidemiologiczne sprawiają, że tegoroczny spis będzie prowadzony głównie przez internet, za pomocą interaktywnego formularza dostępnego na stronie GUS. Jeśli natomiast osoba zobowiązana do udziału w spisie go nie wypełni, skontaktują się z nią telefonicznie lub osobiście rachmistrze spisowi.

Problemy społeczne

Jurek Owsiak: Żeby masowo szczepić Polaków, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, także wolontariuszy. Jesteśmy gotowi wspomóc polską służbę zdrowia w akcji szczepień

W Polsce przeciwko koronawirusowi zaszczepiono pierwszą dawką ok. 600 tys. osób, a w rządowych magazynach czeka ok. 470 tys. szczepionek. To rezerwy na drugie dawki dla tych, którzy zostali zaszczepieni pierwszą. Tempo szczepień nie jest imponujące nie tylko ze względu na mniejsze dostawy od producentów w ostatnich dniach, ale też organizację całej operacji logistycznej. Zdarzały się dni, kiedy dziennie szczepionych jest ok. 11–12 tys. osób. Dlatego Jerzy Owsiak zaproponował wsparcie WOŚP w całym procesie. – To moment, kiedy potrzebne są wszystkie ręce na pokład – mówi.