Newsy

Sprzedaż rozwiązań chmurowych powyżej oczekiwań największych globalnych dostawców. Polska skraca cyfryzacyjny dystans do Zachodniej Europy

2017-07-11  |  06:45
Mówi:Janusz Naklicki
Funkcja:wiceprezes Oracle Corporation w Rosji i Europie Środkowo-Wschodniej
  • MP4
  • Choć w Europie Zachodniej firmy szybciej niż w Polsce przenoszą swoje dane do chmury, to systematycznie skracamy dzielący nas od liderów cyfrowej transformacji dystans. Sprzedaż chmury rośnie w Polsce w dwucyfrowym tempie. Szacuje się, że przyszłym roku w naszym kraju może z niej korzystać już nawet 70 proc. firm. Cloud computing przestał być rozwiązaniem testowym, a stał się dojrzałą technologią, pozwalającą firmom zmieniać sposób zarządzania przedsiębiorstwem – podkreślają przedstawiciele Oracle Corporation.

    Rozwiązania chmurowe sprzedają się w Polsce bardzo dobrze. Sprzedaż przekracza nasze oczekiwania, a wzrost jest dwucyfrowy. Chmura jest adaptowana przez cały rynek, począwszy od sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a skończywszy na największych korporacjach i sektorze publicznym – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Janusz Naklicki, wiceprezes Oracle Corporation w Rosji i Europie Środkowo-Wschodniej.

    Rosnącą popularność chmury potwierdzają badania globalnej firmy doradczej IDC, która prognozuje, że w ciągu najbliższych lat wartość tego segmentu rynku IT będzie dynamicznie rosnąć – nawet pięć razy szybciej niż rynek tradycyjnych usług. W ubiegłym roku rynek chmury publicznej wzrósł o 25 proc. w ujęciu rocznym do ok. 160 mln dol., a w tym może przekroczyć 200 mln dol.

    Z badań, które firma IDC przeprowadziła na zlecenie Oracle, wynika, że z chmury korzysta obecnie 40 proc. przedsiębiorstw w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, które zatrudniają od 250–1000 pracowników. W przypadku większych firm blisko połowa z nich planuje wdrożenie usług w chmurze. Zdaniem wiceprezesa Oracle rozwiązania chmurowe będą w przyszłości tak samo powszechne jak korzystanie z internetu.

    Według badań, które zleciliśmy firmie IDC, około 20–30 proc. firm planuje przejść na chmurę w przyszłym roku. Jeśli jednak porównamy te dane z krajami zachodnimi, okaże się, że mamy nieco do nadrobienia, ponieważ tam około 80 proc. klientów jest już na etapie wdrażania rozwiązań chmurowych – mówi Janusz Naklicki.

    Pod względem korzystania z usług chmurowych widać wciąż duży dystans pomiędzy Europą Środkowo-Wschodnią a krajami zachodnimi. IDC prognozuje, że w tym roku wydatki na chmurę publiczną i prywatną w regionie wyniosą niecałe 600 mln dol., a do 2020 roku wzrosną do 876 mln dol. Dla porównania, w tym samym czasie wydatki na chmurę w zachodniej Europie wzrosną z 6,2 mld dol. w tym roku do 9,1 mld dol. za trzy lata. Do końca bieżącego roku 8 na 10 globalnych firm wdroży projekty związane z cyfrową transformacją.

    Rosnącą popularność chmury w globalnej skali obliczeniowej pokazują również wyniki Oracle. W poprzednim roku fiskalnym (zakończonym 31 maja br.) przychody koncernu ze sprzedaży usług chmurowych sięgnęły 4,7 mld dol., notując 66-proc. wzrost rok do roku. Firma odnotowała wzrost we wszystkich segmentach usług chmurowych, a ten trend jest zauważalny w jej wynikach finansowych już czwarty rok z rzędu.

    Wszystkie rozwiązania w chmurze sprzedają się podobnie. Kilka dni temu ogłosiliśmy wyniki finansowe za ostatni rok – wzrost sprzedaży rozwiązań chmurowych wyniósł ponad 60 proc. W szczególności można wskazać na rozwiązania typu Platfrom as a Service i Infrastructure as a Service, które zanotowały około 66-proc. wzrost, dla rozwiązań typu Software as a Service wyniósł on 68 proc. Według nas chmura już jest dojrzałym produktem. Nie mówimy tu o próbach, testach i adaptacji – jest to już normalny, dojrzały produkt, który klienci adaptują do własnych potrzeb – ocenia Janusz Naklicki.

    Koncern z Reedwood City podkreśla, że coraz większy wpływ na jego wyniki ma adaptacja rozwiązań cloudowych w regionie Europie Środkowo-Wschodniej, w tym również w Polsce. W ubiegłym roku gigant podpisał kilka dużych kontraktów, a do grona jego klientów dołączyły marki takie jak m.in. Allegro, Comarch, Vectra i Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy.

    Technologiczny koncern jest też w trakcie wdrażania jednego z największych tego typu projektów w Polsce, którego beneficjentem jest Orange. Telekom chce w ciągu 3–4 lat całkowicie wyemigrować swoje systemy do chmury, dzięki czemu zaoszczędzi na kosztach IT, uprości i przyspieszy pracę oraz zyska możliwość wprowadzenia na rynek nowych usług cyfrowych.

    Obok optymalizacji kosztowej największą zaletą cloud computingu dla firm jest właśnie możliwość rozwijania innowacyjności, nowych produktów i usług. Wiceprezes Oracle Corporation ocenia, że jeżeli polskie firmy nie będą inwestować w chmurę, to będą mniej konkurencyjne i pozostaną w tyle za europejskim rynkiem. Wciąż jednak główną barierą, która powstrzymuje przedsiębiorstwa przed migracją do chmury, jest obawa o bezpieczeństwo danych.

    Pracujemy nad zmianą tej percepcji razem z całym rynkiem informatycznym. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że firmy, które profesjonalnie zajmują się przechowywaniem i procesowaniem danych, robią to lepiej niż klienci indywidualni. Przeznaczamy miliardy dolarów na to, żeby chmura była bezpieczna, działała cały czas i była dostępna dla każdego w każdym miejscu na ziemi – mówi Janusz Naklicki. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Patronat Newserii

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Festiwal Biegowy Tauron 2020

    Handel

    Zmiany w procesie globalizacji szansą dla Polski. Coraz więcej firm będzie przenosić tu swoją produkcję

    Osłabienie globalizacji spowolni rozwój światowej gospodarki, ale dla Polski może być szansą na rozwój. – Firmy na całym świecie będą szukały tanich miejsc produkcji, żeby obniżyć koszty działalności, ale będą rozsądnie wybierać lokalizacje – mówi Stefan Kawalec, prezes zarządu Capital Strategy. Dla wielu – przede wszystkim z Europy Zachodniej, lecz także z Azji – dobrą lokalizacją będzie właśnie Polska, ze względu na położenie w Europie Środkowej, przynależność do Unii Europejskiej i fakt, że wciąż mamy dużo niższe koszty pracy niż na Zachodzie.

    Edukacja

    Trwają prace nad nową ustawą o rzemiośle. Ma zmienić model edukacji i zwiększyć katalog zawodów branżowych

    Nad ustawą o rzemiośle i kształceniu dualnym pracuje kilkudziesięcioosobowy zespół powołany z inicjatywy Ministerstwa Rozwoju. Jego celem jest wypracowanie takiego sposobu kształcenia zawodowego, który byłby dostosowany do współczesnego rynku i pozwolił odpowiadać na potrzeby szybko zmieniającego się świata. Szkoły branżowe mają być powiązane m.in. ze specjalnymi strefami ekonomicznymi oraz nowymi kierunkami: ekologią, elektromobilnością czy Przemysłem 4.0.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Media i PR

    Pandemia zaostrzyła kryzysy wizerunkowe w sieci. Polskie firmy nie są do nich przygotowane

    Na całym świecie jest już niemal 4 mld aktywnych użytkowników mediów społecznościowych, a w czasie pandemii ponad połowa z nich zwiększyła swoją aktywność w sieci. To z kolei spowodowało, że obecne w internecie organizacje musiały od nowa budować swoje strategie komunikacyjne i częściej stawiać czoła sytuacjom kryzysowym. – Polskie firmy i instytucje nie są przygotowane do radzenia sobie z kryzysami wizerunkowymi w social mediach – ocenia Adam Łaszyn, prezes zarządu Alert Media Communications, autor książki „e-Kryzys. Jak zarządzać sytuacją kryzysową w internecie”. Jak podkreśla, większość z nich uczy się tego na własnych błędach, w sytuacji kryzysu reagując na gorąco, zamiast zawczasu się do niego przygotować. Właśnie z myślą o tej grupie powstała publikacja.

    Ochrona środowiska

    Polska w gronie państw najbardziej zagrożonych deficytem wody. Spodziewane dramatyczne konsekwencje społeczne i gospodarcze

    – W Polsce do 2025 roku kryzys wodny będzie się pogłębiał, później będzie już tylko gorzej. Biznesy wodochłonne oczywiście wiedzą o tych analizach i one będą wycofywać się od nas w kierunku krajów, gdzie ten kryzys wodny jest mniejszy – mówi Kamil Wyszkowski, prezes UN Global Compact w Polsce. Jak wskazuje, Polska jest jednym z najuboższych w wodę krajów w Europie i na dodatek ma problem z jej magazynowaniem. Poziom retencji oscyluje wokół 6 proc., podczas gdy np. w Hiszpanii przekracza 40 proc. Jednak problem z niedoborem wody gwałtownie zaostrza się nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. – Konsekwencje będą potężne. To będzie wielka wędrówka ludów i prawdopodobnie wojna o wodę, zasoby i żywność – mówi ekspert.