Newsy

Światowa sprzedaż czytników e-booków o 20 proc. większa niż przed rokiem. W Europie wzrost był nawet dwa razy szybszy

2015-04-23  |  06:15

Sprzedaż czytników e-booków w Europie w ubiegłym roku wzrosła o 30-40 proc. – wynika z szacunków firmy PocketBook. Na całym świecie była o jedna piątą większa. Książki w wersji elektronicznej stają się coraz popularniejsze również w Polsce – w ubiegłym roku blisko 12 proc. czytelników miało kontakt z e-bookami, a trzy lata temu – 7,3 proc. Najpopularniejszym czytnikiem nadal jest Kindle.

Dobry czytnik, czyli z ekranem e-ink, który nie odbija światła, jak w przypadku tabletów, można kupić już za około 300 zł – mówi agencji Newseria Biznes Martyna Bednarczyk z firmy Virtualo. – Oczywiście są też urządzenia droższe. Wszystko zależy od potrzeb, czy chcemy mieć urządzenie z ekranem dotykowym, czy potrzebujemy internetu. Zakres cenowy jest bardzo szeroki. Natomiast od 300 zł można kupić już porządne urządzenie, na którym wygodnie będzie się konsumowało treści.

Jak wynika z danych Virtualo ubiegłoroczna sprzedaż książek w formie cyfrowej wyniosła ok. 40 mln zł. W tym roku rynek może wzrosnąć o kolejne 20 mln zł.

Według danych firmy PocketBook, producenta czytników, sprzedaż urządzeń w zeszłym roku na terenie Unii Europejskiej wzrosła o ponad 30 proc. w porównaniu z 2013 rokiem. Globalnie wzrost ten oceniany jest na około 20 proc.

– Sprzedaż czytników, podobnie jak e-booków, wartościowo rośnie – mówi Martyna Bednarczyk. – Widzimy ogromne zainteresowanie czytnikami szczególnie w okresach świątecznych, wakacyjnych, kiedy ludzie chętniej sięgają po książki elektroniczne niż drukowane. Jest to dla nich wtedy wygodniejsza platforma.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez TNS na zlecenie Biblioteki Narodowej blisko 12 proc. ankietowanych Polaków miało w ubiegłym roku kontakt z e-bookiem, podczas gdy w 2012 roku zaledwie 7,3 proc.

Konsumenci sięgają po książki zarówno w formie e-booka, jak i papierowej – komentuje Bednarczyk. – Wynika to z tego, że spora liczba pozycji wciąż nie jest dostępna w wersji elektronicznej. Najnowsze tytuły wchodzą na rynek zazwyczaj także jako e-booki, ale sporo starszych tytułów jest dostępnych wyłącznie w wersji drukowanej. Jeśli ktoś jest zainteresowany książką z 2005 roku, to prawdopodobnie znacznie łatwiej dostanie ją w wersji drukowanej niż elektronicznej.

Jak wynika z raportu Virtualo najpopularniejsza platformą jest nadal Kindle (73 proc.). Na tabletach firmy Apple (iPad) i Samsung e-booki czyta zaledwie 2,3 proc. konsumentów tego rodzaju treści.

Szacujemy, że podobnie jak w zeszłym roku będą rządziły Kindle. Tak naprawdę na nich głównie opiera się obecnie rynek – twierdzi Martyna Bednarczyk.

PocketBook prognozuje, że w tym roku priorytetem producentów urządzeń będzie koncentracja na usługach dodatkowych oraz usprawnienie procesu zakupu elektronicznych książek, przesyłania ich na urządzenie i czytania. Możliwości takie daje ekosystem zintegrowany z czytnikiem i innymi urządzeniami, internetowymi księgarniami, bibliotekami i usługami. Podstawą dla niego może być technologia chmury, która w najbliższych latach ma być jednym z najszybciej rozwijających się rozwiązań technologicznych.

23 kwietnia jest Światowym Dniem Książki.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Robert Gwiazdowski: Za 30 lat system emerytalny się rozpadnie. Jedynym rozwiązaniem jest emerytura obywatelska

Eksperci alarmują, że przy obecnym stanie demografii za kilkadziesiąt lat polski system emerytalny się załamie. Już teraz rokrocznie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych dotowany jest z budżetu, a średnie świadczenie jest niskie, a wraz z upływem lat ma maleć. Szacunki mówią o tym, że stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, zamiast ponad 50 proc. dziś spadnie do 30 proc. – Jedynym rozwiązaniem jest emerytura obywatelska, równa dla wszystkich – mówi dr hab. Robert Gwiazdowski. Rząd w Polskim Ładzie przedstawił rozwiązania kierowane do emerytów, ale według ekspertów są one korzystne tylko dla odbiorców najniższych świadczeń.

Fundusze unijne

MFiPR: Jesteśmy gotowi na kumulację środków z dwóch perspektyw finansowych UE. Pierwsze konkursy mogą ruszyć na przełomie 2021 i 2022 roku

– Jesteśmy w okresie, w którym nachodzą na siebie dwie perspektywy finansowe: 2014–2020 oraz nowa 2021–​2027. Przyszły rok może być takim czasem, kiedy środki z tych dwóch perspektyw się skumulują i będzie to dodatkowy zastrzyk pieniędzy, które napędzą gospodarkę – mówi Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Jak informuje, resort dopina już prace nas Umową Partnerstwa, określającą, w co Polska zainwestuje pieniądze z nowej, unijnej siedmiolatki, i niebawem przekaże ją do KE. Trwają też konsultacje programów krajowych i regionalnych, z których środki mają popłynąć już na przełomie 2021 i 2022 roku.

Surowce

Rosja chce się wybić na pozycję jednego z liderów rynku LNG. To może zagrozić polskiej polityce dywersyfikacji dostaw gazu

– Kiedy zostaną zrealizowane ambitne plany, kreślone na najbliższych 10–15 lat, Rosja ma szansę stać się jednym z trzech czołowych producentów LNG na świecie i objąć w tym rynku udział sięgający nawet 20 proc. – mówi dr Szymon Kardaś z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak wskazuje, dla Polski może to być z jednej strony szansa, bo oznacza więcej możliwości sprowadzania LNG z różnych kierunków. Z drugiej strony może być wyzwaniem w obliczu celu, jakim jest uniezależnianie się od dostaw gazu z Rosji. Jak podaje PGNiG, w 2020 roku LNG stanowiło już ponad 25 proc. gazu importowanego do Polski. Rozbudowa terminala w Świnoujściu, w efekcie której jego moce regazyfikacyjne wzrosną do 8,3 mld m3 gazu rocznie, ma się przyczynić do jeszcze większej dywersyfikacji dostaw tego surowca. 

Media i PR

Pandemia zwiększyła zainteresowanie portalami internetowymi i telewizją. Nie poszedł za tym wzrost przychodów wydawców z reklam

Okres pandemii sprzyja poszukiwaniu informacji w internecie. 44 proc. polskich internautów zadeklarowało, że więcej informacji czerpało w tym czasie z bezpłatnych serwisów informacyjnych. Wydłużył się też czas spędzany przez przeciętnego Polaka przed telewizorem. Jednak nie przełożyło się to na wyższe dochody z reklam dla wydawców i producentów. Jedynym segmentem, który nie stracił na pandemii, jest rynek reklamy internetowej – wynika z badania „Modele biznesowe mediów po pandemii” opublikowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny.