Newsy

Szczyt klimatyczny COP24 w Katowicach pod specjalnym nadzorem. Polskie służby przedsięwzięły nadzwyczajne środki ostrożności, bezpieczeństwa pilnują też funkcjonariusze ONZ

2018-12-05  |  06:30

W poniedziałek w Katowicach oficjalnie zainaugurowano szczyt klimatyczny COP24, który potrwa do 14 grudnia. Na dwa tygodnie do stolicy Górnego Śląska zjedzie łącznie nawet 30 tys. gości, w tym politycy, głowy państw i ministrowie odpowiedzialni za kwestie środowiska i gospodarki. Na czas obrad katowicki Spodek i Międzynarodowe Centrum Kongresowe będą strefą eksterytorialną, zarządzaną przez ONZ. Polskie służby przedsięwzięły też nadzwyczajne środki ostrożności. To istotne o tyle, że COP24 jest wydarzeniem dorównującym rangą Światowym Dniom Młodzieży czy szczytowi NATO w Warszawie i przyciąga uwagę ekstremistów, co stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

COP24 ma charakter międzynarodowy, jest bardzo medialny, a to niestety przyciąga także terrorystów. Zjadą się głowy państw i wysokiej rangi oficjele. Jakiekolwiek zagrożenie, nawet małego kalibru, nie mówiąc już o potencjalnym ataku, będzie bardzo nośne medialnie, a o to tak naprawdę terrorystom chodzi. Nawet informacja o możliwym zamachu może przynieść konsekwencje w postaci pogorszenia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej i ewentualnych komplikacji w relacjach z innymi państwami, których reprezentanci zjadą do Katowic – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Artur Dubiel, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie i Katowicach.

W poniedziałek w Katowicach oficjalnie zainaugurowano 24. Sesję Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. Szczyt COP24 potrwa do 14 grudnia. Biorą w nim udział przedstawiciele 195 państw, które w 2015 roku przyjęły Porozumienie Paryskie. Zadaniem kilku tysięcy negocjatorów będzie wypracowanie ostatecznego kształtu (tzw. mapy drogowej), w jakim zostanie wdrożona międzynarodowa umowa, która kładzie nacisk na radykalną redukcję emisji CO2. 

Ekspert WSB podkreśla, że takie wydarzenie – dorównujące rangą Światowym Dniom Młodzieży czy Szczytowi NATO w Warszawie – przyciąga zagrożenia, począwszy od najdrobniejszych, tj. zmiany w organizacji miasta, po ryzyko zamieszek, protestów czy aktów terroryzmu. To właśnie zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego powodują, że organizacja imprezy tej rangi jest skomplikowanym zadaniem logistycznym.

Trzeba brać pod uwagę nie tylko islamskich ekstremistów, lecz także najróżniejsze grupy radykalne. Służby przygotowują się na bardzo wiele scenariuszy – przykład mieliśmy niedawno w Katowicach, podczas ćwiczeń policyjnych antyterrorystów. Terroryzm jest wiodącym zagrożeniem ze względu na medialny oraz międzynarodowy charakter tej imprezy – podkreśla Artur Dubiel.

Do Katowic na dwa tygodnie zjedzie łącznie nawet 30 tys. osób, w tym politycy, ministrowie odpowiedzialni za kwestie środowiska i gospodarki, delegaci z 200 państw świata oraz przedstawiciele nauki, biznesu, organizacji pozarządowych i ekologicznych. Pełna lista gości – ze względów bezpieczeństwa – jest tajna, jednak w stolicy Górnego Śląska mają pojawić się m.in. Leonardo DiCapiro, Bono, były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger, podróżnik i naukowiec sir David Attenborough, Maria Fernanda Espinosa, przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego ON oraz premierzy i prezydenci.

Osobiście nie spodziewam się, aby w Katowicach miały mieć miejsce zamieszki, przy czym służby i tak muszą być na to przygotowane. Przy różnych imprezach pod egidą ONZ takie wydarzenia niestety w mniejszym czy większym stopniu występowały. Nie możemy odpuścić sobie i założyć, że coś takiego u nas się nie zdarzy – mówi Artur Dubiel.

Na czas obrad COP24 katowicki Spodek i Międzynarodowe Centrum Kongresowe będą strefą eksterytorialną (tzw. Blue Zone), zarządzaną przez ONZ. Za bezpieczeństwo w tej strefie odpowiadają oficerowie ONZ, a wejście do Blue Zone odbywa się tylko i wyłącznie na podstawie wydanych wcześniej akredytacji, o których decydują ONZ-owskie służby. Trzeba też przejść kontrolę bezpieczeństwa podobną do tej na lotniskach.

Na czas szczytu w Katowicach zostało także utworzone specjalne całodobowe centrum dowodzenia, które integruje działania wszystkich służb (policja, antyterroryści, Państwowa Straż Pożarna, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Ochrony Państwa i służby niemundurowe). W trakcie weekendu policyjni pirotechnicy z psami przeszkolonymi do wykrywania materiałów wybuchowych obszary sprawdzali tereny podwyższonego ryzyka oraz pomieszczenia, w których będą odbywać się spotkania międzynarodowych delegacji. Na czas szczytu zostały wprowadzone surowe restrykcje – od 22 listopada na trzy tygodnie zostały przywrócone kontrole na polskiej granicy Schengen.

– To z ONZ przyszedł sygnał do Polski, że nie podobają im się pewne zmiany wprowadzone na czas trwania konferencji. Zostały m.in. ograniczone prawa dotyczące zgromadzeń, kwestie związane z przewożeniem więźniów, wydawaniem im przepustek na ten czas, nawet kwestie ruchu samochodowego czy posiadania broni. Bezpieczeństwo jest takim obszarem, w którym wiele zasad uderza w  zwykłego i uczciwego obywatela. Myślę, że większość rzeczy i działań jest zasadna. Niektóre mogą być dyskusyjne, ale goście muszą czuć bezpiecznie. Ten przekaz, nasz obraz, który pójdzie w świat, musi być na naprawdę dobrym poziomie – podkreśla wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie i Katowicach.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Poczta Polska z tradycyjnego operatora pocztowego przestawia się na obsługę e-handlu. Za 5 lat usługi paczkowe i kurierskie mają stanowić dużą część jej przychodów

Polska to jeden z najszybciej rosnących rynków e-commerce, co pociąga za sobą równie dynamiczny wzrost rynku przesyłek. Według szacunków Poczty Polskiej w 2023 roku jego wartość wzrośnie prawie dwukrotnie do poziomu 12 mld zł, a operatorzy obsłużą już ok. 850 mln paczek. Spółka chce być beneficjentem tego wzrostu i z tradycyjnego operatora pocztowego przestawić się na obsługę e-commerce. Stąd zwiększone inwestycje, m.in. w rozwój sieci Odbiór w Punkcie, własną sieć samoobsługowych automatów paczkowych i budowę nowych hubów logistycznych.

Ochrona środowiska

PGE oddaje do użytku największą inwestycję przemysłową od 1989 roku. Nowe bloki Elektrowni Opole zaopatrzą w energię 4 mln polskich gospodarstw

To największa w Polsce inwestycja przemysłowa od 30 lat. Dla PGE Polskiej Grupy Energetycznej jest to zarazem ostatnia inwestycja w źródła oparte na węglu kamiennym. W Elektrowni Opole oddano właśnie do użytkowania drugi nowy blok na węgiel – oba mają łącznie 1 800 MW mocy, a koszt ich budowy wyniósł blisko 11,6 mld zł brutto. Bloki zostały wybudowane w nowoczesnej technologii, dzięki czemu będą emitować o 20–30 proc. mniej dwutlenku węgla niż bloki starszej generacji i zaopatrzą w energię elektryczną około 4 mln gospodarstw domowych w Polsce.

Edukacja

Średnio co trzeci pacjent czuje się traktowany przedmiotowo. Lekarze już na studiach powinni się uczyć prawidłowej komunikacji z pacjentem

Średnio co trzeci pacjent uważa, że jego zdanie ani sytuacja życiowa nie zostały w szpitalu wzięte pod uwagę w decyzjach odnośnie do leczenia. Polscy pacjenci czują się traktowani dość przedmiotowo, ale z drugiej strony i tak kontakty z lekarzami i personelem medycznym oceniają jako jeden z największych pozytywów polskiej służby zdrowia – wynika z badań przeprowadzonych przez Siemens Healthineers. Eksperci oceniają, że dobra komunikacja pomiędzy lekarzem a pacjentem warunkuje cały późniejszy proces leczenia, dlatego nacisk na kompetencje miękkie powinno się kłaść już na etapie kształcenia personelu medycznego.

Handel

Międzynarodowy koncern produkujący środki czystości i kosmetyki da drugie życie plastikowym odpadom wyrzucanym na plażach. Będą powstawać z nich butelki szamponu

Według Komisji Europejskiej tworzywa sztuczne stanowią dziś blisko 80 proc. odpadów w morzach i oceanach. Każdego roku trafia do nich ok. 8 mln ton plastiku, co odpowiada ciężarówce śmieci wrzucanych do morza co minutę – podaje Fundacja Ellen MacArthur. W działania na rzecz ochrony mórz i oceanów przed zalewem plastiku w coraz większym stopniu angażuje się także globalny biznes. Koncern Procter & Gamble wprowadza właśnie do polskich sklepów szampon Head & Shoulders w butelkach, które składają się w 20 proc. z przetworzonych odpadów zebranych z plaż. Przy sprzedaży równej 1 mld produktów rocznie każda wprowadzona przez koncern zmiana ma wpływ na otoczenie.