Newsy

Szpitale covidowe wracają do normalnej pracy. Doświadczenia z pandemii wykorzystują do lepszego zarządzania, inwestycji i przygotowań do czwartej fali [DEPESZA]

2021-07-09  |  06:25
Wszystkie newsy

Choć rząd szykuje się do jesiennej, czwartej fali pandemii, w całej Polsce od kilku tygodni szpitale covidowe powoli wracają do normalnej pracy. Część placówek boryka się jednak z problemami w tym powrocie, związanymi m.in. z ponownym przestawieniem działalności, pozyskaniem specjalistycznej kadry czy rosnącymi kosztami. Dla wielu z nich dotychczasowe doświadczenia pandemii były nie tylko wyzwaniem, lecz także ważną lekcją, z której wyciągnęły wnioski na przyszłość. Dzięki temu poprawiły zarządzanie, wprowadziły nowe procedury i dokonały inwestycji. 

W Polsce od początku pandemii COVID-19 nowym patogenem zaraziło się prawie 2,9 mln osób, z których ponad 75 tys. zmarło. W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o wykryciu 93 nowych zakażeń i 19 zgonach. W szpitalach przebywa ok. 500 chorych z COVID-19, z czego 76 pacjentów jest podłączonych do respiratorów. W skali całego kraju dla zakażonych przygotowane są 7084 łóżka covidowe i 706 respiratorów.

– Podczas pandemii nasz szpital był placówką jednoimienną. W szczycie trzeciej fali zapewnialiśmy aż 500 miejsc dla pacjentów z koronawirusem. Pełniliśmy funkcję trzeciego stopnia zabezpieczenia, co oznacza, że tutaj kierowane były osoby zakażone COVID-19, które dodatkowo wymagały specjalistycznego leczenia. W naszym szpitalu funkcjonowała też jedyna w regionie porodówka dla ciężarnych chorych na COVID-19. W sumie od początku pandemii hospitalizowaliśmy prawie 5,8 tys. pacjentów z koronawirusem, z czego ponad 3 tys. od początku tego roku – wylicza Maciej Hoppe, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. W. Biegańskiego w Grudziądzu.

W Polsce od połowy maja statystyki koronawirusowe maleją, ale w całej Europie szerzy się wariant Delta. Najwięcej zakażeń odnotowuje się w tej chwili w Wielkiej Brytanii. Między innymi dlatego rząd przestrzega przed czwartą falą pandemii i już kreśli scenariusze awaryjne na wypadek wzrostu zachorowań jesienią, na przełomie września i października.

Jednocześnie w całej Polsce od kilku tygodni szpitale covidowe powoli wracają do normalnej pracy: przyjmują pacjentów z innymi schorzeniami, przywracają planowane zabiegi i zezwalają na odwiedziny chorych, choć wiele placówek uzależnia je m.in. od szczepień. Liczba wykonanych szczepień w kraju przekroczyła już 30 mln, a w pełni zaszczepionych jest ponad 14,5 mln osób.

– Obecnie szpital w Grudziądzu, na podstawie decyzji wojewody z końca czerwca, utrzymuje bazę 35 łóżek covidowych, w tym 10 respiratorowych. Nasza placówka realizuje też masowe szczepienia przeciw COVID-19, do tej pory wykonaliśmy ich ponad 40 tys. i akcja trwa – wskazuje Maciej Hoppe.

Po kilkunastu miesiącach działania jako szpitale covidowe część placówek boryka się w tej chwili z problemami w powrocie do normalnego funkcjonowania. Z wielu odeszli specjaliści, np. chirurdzy czy dermatolodzy, którzy w czasie pandemii znaleźli inne miejsce pracy, wskutek czego kliniki i oddziały mają teraz problemy kadrowe. Bolączką są też finanse. Przytaczane przez NIL dane Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych na podstawie deklaracji 50 szpitali pokazały, że praktycznie wszystkie odnotowały w pandemii wzrost zobowiązań. To oznacza, że placówki poniosły duże koszty walki z koronawirusem.

 Ubiegły rok dla naszego szpitala, jak i dla całego systemu opieki zdrowotnej, był bardzo poważnym egzaminem z możliwości medycznych, organizacyjnych, finansowych i społecznych. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu personelu medycznego i kadry niemedycznej szpitala, dobrej współpracy z miastem Grudziądz i jednostkami samorządowymi zdaliśmy jednak ten egzamin bardzo dobrze – zapewnia dyrektor Szpitala im. Biegańskiego w Grudziądzu.

Jak podkreśla, koniec pierwszego półrocza już pokazuje, że placówka dobrze radzi sobie z zadaniami pandemicznymi i ponownym przestawieniem w tryb normalnej pracy.

– Już bieżący wynik finansowy jest bardzo obiecujący. Jesteśmy na ścieżce naprawy, optymalizacji i rozwoju – dodaje Maciej Hoppe.

Pod koniec czerwca Rada Miejska Grudziądza zatwierdziła sprawozdanie finansowe szpitala za 2020 rok, które pokazuje, że placówce, jako jednej z nielicznych, udało się odnotować wzrost przychodów i dodatni wynik finansowy. To efekt podjętych w ubiegłym roku działań naprawczych, które objęły m.in. optymalizację w zarządzaniu mieniem i zasobami kadrowymi. W efekcie w ciągu pięciu miesięcy 2021 roku placówka znów odnotowała zysk netto w wysokości ponad 8,6 mln zł.

 Notujemy systematyczny wzrost nakładów inwestycyjnych, w tym środków pozyskiwanych z zewnętrznych źródeł finansowania, zwłaszcza z Ministerstwa Zdrowia, od wojewody kujawsko-pomorskiego, z NFZ-u, Urzędu Marszałkowskiego i innych instytucji. W czasie pandemii kwota pozyskanych dotacji przekroczyła 32 mln zł, podczas gdy w poprzednich latach kształtowała się na poziomie kilku milionów złotych – mówi dyrektor grudziądzkiego szpitala. – Większy nacisk chcemy kłaść na zapewnienie odpowiednich zasobów leczniczych i rozwój kadry medycznej oraz naukowej szpitala. Czas (…) zacząć inwestować w budowę silnej jednostki medycznej i klinicznej.

W pierwszym tygodniu lipca na konta szpitala wpłynęła z NFZ także pierwsza transza środków finansowych dla pracowników niemedycznych z tytułu specjalnych dodatków. W ciągu kilku dni placówka rozdysponowała prawie całą tę kwotę, czyli ponad 1,5 mln zł. Również personel medyczny grudziądzkiego szpitala w czasie pandemii otrzymywał regularnie, w każdym miesiącu, dodatkowe środki, których wysokość sięgnęła w sumie 9 mln zł. W pierwszej fali COVID-19 dodatki do wynagrodzenia i kontraktów szpital wypłacał pracownikom medycznym z własnych wypracowanych zysków.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.

 

Konsument

Od pięciu lat rośnie liczba osób głodujących lub zagrożonych głodem. Pandemia przyspieszyła ten proces

Ponad 40 milionów ludzi na świecie znajduje się na skraju głodu, a więcej niż pół miliona już głoduje, przy czym koronawirus spowodował wyraźny przyrost osób zagrożonych głodem. Główną przyczyną są zmiany klimatu i spowodowane nimi kataklizmy, a także konflikty zbrojne. W efekcie po pandemii wirusowej światu może grozić pandemia głodu. Bez natychmiastowej pomocy organizacji humanitarnych, które zapewnią najbiedniejszym obszarom, głównie w Afryce, dostęp do żywności, nieuchronna stanie się kolejna fala imigracji.

Motoryzacja

Rekordowa sprzedaż ciągników rolniczych w Polsce. Mimo że ich ceny rosną

Kryzys spowodowany przez pandemię COVID-19 nie wpłynął negatywnie na rynek maszyn rolniczych. Ciągniki rolnicze osiągają rekordy sprzedaży. – W Polsce są coraz większe gospodarstwa, co za tym idzie rolnicy potrzebują mocniejszych ciągników, ale również wymieniają park maszynowy, żeby móc szybciej i sprawniej obsługiwać swoje pola – mówi Tomasz Rybak, ekspert z firmy Martin & Jacob.

Problemy społeczne

Polacy wypoczywają z telefonem w ręku. Co czwarta osoba odczuwa presję odpowiadania na służbowe maile i telefony podczas urlopu

Przynajmniej dwutygodniowy urlop jest jednym z najlepszych sposobów zwiększania satysfakcji i efektywności pracowników. Tymczasem w Polsce – jak wynika z najnowszego badania Hays – 39 proc. specjalistów i menedżerów nie pamięta, kiedy ostatnio tyle wypoczywało, a co trzeci pozostaje online nawet w trakcie wakacji. Badania Tax Care pokazały z kolei, że aż 46 proc. menedżerów na urlopie wciąż wykonuje swoje obowiązki i zarządza zespołami. Randstad wskazuje natomiast, że 27 proc. Polaków odczuwa presję, aby podczas urlopu odpowiadać na służbowe maile i telefony. Warto je jednak wyłączyć, bo nieefektywny wypoczynek może mieć poważniejsze konsekwencje: od problemów z pamięcią i koncentracją po wypalenie zawodowe.