Newsy

W Polsce co 8 minut dochodzi do udaru mózgu. Koszty leczenia, rehabilitacji i rent to ok. 1,5 mld zł rocznie

2015-11-10  |  06:30

Co roku odnotowuje się 60–70 tys. przypadków udarów mózgu, z czego ok. 30 tys. kończy się śmiercią. Udary są też pierwszą przyczyną niepełnosprawności. Koszty związane z leczeniem szpitalnym pacjentów po udarach, ich rehabilitacją oraz świadczeniami z tytułu niezdolności do pracy wynoszą około 1,5 mld zł rocznie. Tymczasem zamiast leczyć i niwelować skutki udarów, taniej i łatwiej można im zapobiegać.

Z danych Fundacji Udaru Mózgu wynika, że co 8 minut dochodzi do udaru mózgu. Rocznie odnotowuje się ok. 70 tys. udarów.

Są to najczęściej osoby starsze, ale do naszej fundacji coraz częściej zgłaszają się osoby w różnym wieku – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Adam Siger, wiceprezes Fundacji Udaru Mózgu. – Bardzo często pomagamy również osobom młodym, małym dzieciom. Ta choroba dotyka ludzi w każdym wieku.

Udary to pierwsza przyczyna niepełnosprawności Polaków oraz trzecia przyczyna zgonów osób po 40 roku życia. W ratowaniu ofiar tej choroby ogromne znaczenie odgrywa czas, szybkie rozpoznanie i podjęcie leczenia po ataku pozwala znacząco ograniczyć skutki udaru. Powód do niepokoju powinny dać takie objawy, jak zaburzenia czucia po jednej stronie ciała, zaburzenia widzenia, asymetria twarzy i spowolniona mowa.

Z badań przeprowadzonych na grupie kilkuset pacjentów, którzy trafili na jeden z oddziałów neurologicznych z przyczyn innych niż udar mózgu, wynika, że 25 proc. z nich nie znało ani jednego objawu udaru, a co najmniej trzy objawy było w stanie wymienić tylko 10 proc. badanych.

Następstwa udaru to niedowład prawostronny, zaburzenia mowy, świadomości, depresja czy afazja. Skutków może być naprawdę bardzo dużo, dlatego tym bardziej wiedza na temat udaru mózgu jest bardzo ważna – tłumaczy Adam Siger.

W przypadku udaru zamiast leczyć znacznie lepiej jest jednak zapobiegać. Ta choroba jest bowiem, jak mało która, zależna od stylu życia, zachowań pacjenta. 90 proc. czynników ryzyka to są czynniki modyfikowalne, czyli takie, na które mamy wpływ.

Chodzi o właściwe odżywianie, aktywność fizyczną i kontrolę swojego stanu zdrowia – wymienia wiceprezes Fundacji Udaru Mózgu. – Głównym z powodów wystąpienia udaru jest nadciśnienie. Polacy ogólnie mało się zajmują tym problemem. Nadciśnienie nie boli, więc nie kontrolujemy swojego ciśnienia. Jest to czynnik, który lekceważymy, a który naprawdę może spowodować duże problemy w naszym życiu.

Jak wynika z raportu Instytutu Organizacji Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego „Udary mózgu – konsekwencje społeczne i ekonomiczne”, w 2012 roku koszty leczenia szpitalnego ofiar udaru w Polsce sięgały 547 mln zł i były o prawie 8 proc. większe niż w 2010 roku. Dodatkowo koszty związane z rehabilitacją neurologiczną osób po udarach w 2013 r. sięgnęły prawie 159 mln zł. Z kolei 2010 roku koszty związane z niezdolnością do pracy osób z chorobami naczyń mózgowych oszacowano na 675 mln zł.

Jest to poważny problem i naprawdę lepiej zapobiegać, niż potem leczyć i ponosić koszty związane ze skutkami tej choroby – mówi Adam Siger. – Koszty te można obniżyć poprzez odpowiednią profilaktykę.

Eksperci szacują, że koszty pośrednie związane z przedwczesną umieralnością sięgają nawet 90 mld zł.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Utrata danych poważnym problemem dla firm. Coraz więcej z nich decyduje się na zewnętrzne centra przetwarzania danych

Dane są dziś dla biznesu motorem napędowym i podstawą działalności. Ich utrata może oznaczać nawet wielomilionowe konsekwencje finansowe, niemożność kontynuowania działalności i utratę zaufania klientów. Tymczasem w ostatnich latach liczba naruszeń bezpieczeństwa danych wciąż rośnie, a związane z tym koszty są najwyższe w historii. Pandemia dodatkowo zwiększyła ryzyko, przyczyniając się do wzrostu liczby ataków hakerskich. Dlatego – jak podkreśla Sebastian Mikołajczyk, menedżer produktu Kolokacja w Grupie Orange – przedsiębiorstwa muszą dziś przykładać szczególną wagę do bezpieczeństwa swoich danych, a firmowa serwerownia to często za mało, żeby zapewnić im konieczną ochronę.

Ochrona środowiska

Europejski Zielony Ład budzi niepokój producentów mleka. Może spowodować spadek wydajności produkcji i wzrost kosztów

Europa chce być neutralna dla klimatu do 2050 roku, a to oznacza poważne zmiany dla rolników. Zielona transformacja wymaga bowiem wprowadzenia daleko idących zmian w produkcji rolno-spożywczej, zwłaszcza zwierzęcej. Hodowcy bydła i producenci mleka obawiają się spadku wydajności i wzrostu kosztów produkcji, a tym samym kłopotów finansowych całego sektora, który jest znaczącym producentem żywności w kraju i ważnym eksporterem. Dlatego apelują o zachowanie równowagi między ekologią a ekonomią.

Handel

Trzeci kwartał nie był dobry dla chińskiej gospodarki. Trwający tam kryzys energetyczny może się odbić także na polskim rynku

Od tygodni na rynku chińskim trwa kryzys związany z niewypłacalnością największego lokalnego dewelopera, a także kolejnych podmiotów w branży. To mocno przekłada się na wyniki całej gospodarki Państwa Środka. Dodatkowo w przemyśle zaczyna brakować energii, co wymusza przestoje fabryk. Powodzie uniemożliwiają wydobywanie większej ilości węgla, więc Chiny chcą zwiększyć jego import. Jeśli zima w Europie i Azji będzie mroźna, to już drogie surowce mogą jeszcze podrożeć. Trwający w Chinach kryzys energetyczny może mieć poważne konsekwencje dla światowego rynku węgla i może być odczuwalny również w Polsce. Eksperci oceniają, że nie powinien on jednak wpłynąć na długofalową strategię zielonej rewolucji energetycznej w Państwie Środka.

Handel

Rekordowo niska szara strefa na rynku tytoniowym. Eksperci widzą szansę dla budżetu na większe wpływy z akcyzy na papierosy

– Podniesienie podatku akcyzowego o 5 proc. przełoży się na wzrost ceny paczki papierosów o około 30 gr. To bardzo skromna propozycja. Mamy dużą przestrzeń do tego, aby podnieść ten podatek wyżej – ocenia ekspert podatkowy Wojciech Bronicki. Jak szacuje, podniesienie minimalnej stawki akcyzy na papierosy o 15 proc. przełożyłoby się na blisko 2 mld zł dodatkowych wpływów do budżetu państwa. Mogłoby też skłonić część palących do rzucenia nałogu. Zdaniem ekspertów moment na wprowadzanie takiej podwyżki jest sprzyjający, bo szara strefa na rynku wyrobów tytoniowych w Polsce spada od sześciu lat i w tej chwili jest rekordowo niska: wynosi 5,5 proc.