Newsy

W Polsce codziennie odbiera sobie życie 15 osób. Brakuje programu zapobiegania samobójstwom

2019-09-25  |  06:10

Na świecie co roku niemal 800 tys. ludzi popełnia samobójstwo. To więcej niż umiera wskutek malarii, raka piersi, morderstw czy wojen. W Polsce codziennie odbiera sobie życie 15 osób. Jesteśmy też na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw nieletnich. Opracowanie Narodowego Programu Zapobiegania Samobójstwom i stworzenie odpowiednich warunków dla społecznych organizacji pozarządowych mogłoby pomóc zmniejszyć liczbę samobójstw o blisko 10 proc. – ocenia prof. Brunon Hołyst, prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

– Co roku życie odbiera sobie 800 tys. osób na świecie, a 16 mln czyni nieudane próby. W Polsce w wyniku śmierci samobójczej ginie rocznie około 5 tys. osób, a ponad 100 tys. czyni nieudane próby. Według wskaźników Światowej Organizacji Zdrowia na jedno udane samobójstwo przypada 20 prób samobójczych. Można powiedzieć, że na świecie co 40 sekund człowiek odbiera sobie życie, w Polsce – 15 osób dziennie – wylicza w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Brunon Hołyst, prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

Wskaźnik samobójstw dla naszego kraju wynosi 16,2 na 100 tys. mieszkańców, przy średniej 10,5 dla świata i 13,7 dla Europy. Znacznie częściej życie odbierają sobie mężczyźni. Na 15 przypadków samobójczej śmierci dziennie 12 przypada na mężczyzn.

– Są tylko nieliczne państwa, gdzie liczba samobójstw kobiet i mężczyzn się równoważy, ale w Polsce ponad czterokrotnie więcej samobójstw popełniają mężczyźni niż kobiety – podaje prof. Brunon Hołyst.

Jak ocenia prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, po wzroście liczby samobójstw w latach 2007–2010 ostatnio jest ona raczej ustabilizowana, ale ciągle wysoka. Mogłyby ją ograniczyć skoordynowane działania na różnych szczeblach.

– Konieczne jest opracowanie wzorem innych państw Narodowego Programu Zapobiegania Samobójstwom. W Japonii w wyniku jego realizacji samobójstwa wykazują spadek o 10 proc., w Chile o 15 proc., a w Szkocji o 18 proc. – mówi prof. Brunon Hołyst. – Istnieje potrzeba synchronizacji działań organów państwowych i organizacji społecznych, licznej grupy wolontariuszy. Ich zsynchronizowane wysiłki mogą dać oczekiwane rezultaty w postaci zmniejszenia corocznie liczby samobójstw o 10 proc.

WHO podaje, że liczba państw, które uruchomiły u siebie odpowiednie programy zapobiegania samobójstwom, wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat do 38. Przynosi to wyraźne rezultaty, bo w skali całego świata liczba samobójstw w latach 2010–2016 zmalała prawie o 10 proc.

Jak tłumaczy ekspert, współpraca między różnymi instytucjami niekoniecznie musi być uregulowana prawnie. To, co istotne, to ścisła współpraca między organizacjami pozarządowymi. W Polsce istnieje grupa robocza przy Ministerstwie Zdrowia, która zajmuje się tematyką samobójstw. Potrzebny jest jednak narodowy program wczesnej identyfikacji, leczenia i opieki nad osobami cierpiących na zaburzenia psychiczne lub uzależnienia.

– Podstawą opracowania wszelkich narodowych programów są dokładne badania naukowe, żebyśmy mogli postawić diagnozę, co, gdzie, kiedy, jakie przedsięwziąć działania w odniesieniu do różnych grup populacji – podkreśla ekspert.

Niezbędna jest też poprawa dostępu do lekarzy, w tym psychologów i psychiatrów.

– W dokumentach Światowej Organizacji Zdrowia podkreśla się, że łatwa dostępność do służby zdrowia jest jednym z elementów profilaktycznych, przyczynia się do obniżenia stopnia wiktymizacji w wyniku zamachów suicydalnych – mówi prof. Brunon Hołyst.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.