Newsy

Wojna w Ukrainie i problemy z dostępnością nawozów windują ceny żywności. Świat coraz bliżej globalnego kryzysu żywnościowego

2022-05-17  |  06:25
Mówi:Bob Unanue, prezes Goya Foods
Michael Capponi, prezes Global Empowerment Mission
Szymon Czyszek, dyrektor ds. rozwoju, Rycerze Kolumba w Europie 

Wojna w Ukrainie musi się zakończyć jak najszybciej, w przeciwnym razie grozi nam globalny kryzys żywnościowy – ocenia Bob Unanue, prezes i CEO Goya Foods, jednej z największych firm spożywczych w Stanach Zjednoczonych. Jak wskazuje, wojna w tym kraju, nazywanym „spichlerzem Europy”, odbiera ukraińskim rolnikom możliwość wysiewu i żniw. Ucierpi na tym nie tylko tamtejsza gospodarka, ale i globalne rynki żywnościowe, bo Ukraina jest dużym producentem i eksporterem m.in. pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego. Dodatkowy problem to rosnące ceny nawozów, które też są pokłosiem toczącego się konfliktu. Zawirowania i wpływ wojny w Ukrainie już znajdują odzwierciedlenie w indeksach cen żywności. 

– Rosja i Ukraina odpowiadają za ok. 50 proc. światowej produkcji nawozów, 30 proc. światowej produkcji pszenicy i 20 proc. światowej produkcji kukurydzy. W tych krajach są uprawy słoneczników na olej o powierzchni ok. 1 mln hektarów, zasoby piasku do frackingu, piasku do wyrobu szkła i innych produktów. Kolejną kwestią są uprawy. Mamy w tej chwili porę siewu, a wojna zaburza ten proces. On się oczywiście odbywa, ale na skalę nawet o połowę mniejszą – mówi agencji Newseria Biznes Bob Unanue.

Przed wojną Ukraina – podobnie jak Rosja – była jednym z największych na świecie producentów pszenicy i szybko zwiększała swój eksport artykułów rolno-spożywczych. Jednak ze względu na działania wojenne ten rok będzie najprawdopodobniej stracony dla ukraińskich producentów i eksporterów. Trwa bowiem sezon zasiewu i sadzenia roślin, tymczasem wielu ukraińskich rolników zostało żołnierzami, a gospodarstwa, uprawy i maszyny rolnicze są bombardowane albo rozkradane przez rosyjskie wojska. Pojawiają się doniesienia, że Rosjanie chcą pogłębić kryzys żywnościowy i celowo uniemożliwiają prace ukraińskim rolnikom, żeby nie mogli uprawiać pól i wykonywać wiosennych zasiewów.

– Na dodatek Rosja odcina most lądowy do Mariupolu i Odessy, zamykając dostęp do morza – wskazuje prezes i CEO Goya Foods.

To kolejny cios dla ukraińskiego eksportu. Dlatego analitycy wskazują, że rosyjska napaść na Ukrainę i wojna w tym kraju z pewnością przełożą się m.in. na niedobory pszenicy na światowych rynkach oraz problemy na rynku produktów mącznych. Potwierdza to wzrost wartości indeksu cen zbóż FAO – Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, który w marcu br. osiągnął rekordowy poziom.

– Najbardziej ucierpią te kraje, które w największym stopniu polegały na eksporcie z Ukrainy, jak na przykład Peru czy kraje afrykańskie, głównie półkula południowa – mówi Bob Unanue.

W czarnym scenariuszu wojna w Ukrainie może wywołać globalny kryzys żywnościowy, bo kolejny problem to niezbędne w rolnictwie nawozy. Rosja i Białoruś odpowiadają za ok. 20 proc. światowych dostaw nawozów i półproduktów do ich wytwarzania. Na dodatek ok. 90 proc. kosztów produkcji amoniaku, na którym bazuje większość nawozów azotowych, stanowi gaz, a jego ceny po wybuchu wojny poszybowały w górę.

Efektem są utrzymujące się od kilku tygodni problemy z dostępnością nawozów i wzrost ich cen nawet o kilkaset procent. Dla wielu rolników jest on nie do udźwignięcia, przez co są zmuszeni ograniczać nawożenie, co może wpłynąć na spadek wielkości i jakości plonów. To finalnie może spowodować niedobory żywności i radykalny wzrost cen na sklepowych półkach.

– W Stanach Zjednoczonych ceny nawozów wzrosły już czterokrotnie. Ponieważ rolnicy będą uprawiać mniej i plony będą mniejsze, to skutki podwyżek cen nawozów odczujemy na całym świecie – przestrzega prezes i CEO Goya Foods.

Zawirowania na globalnych rynkach i wpływ wojny w Ukrainie już odzwierciedla indeks cen żywności FAO Food Price Index. W marcu br. osiągnął on najwyższy poziom od momentu powstania tego indeksu w 1990 roku i wyniósł 159,3 pkt, notując wzrost o 12,6 proc. w ujęciu miesięcznym. Innymi słowy światowe ceny żywności znalazły się na historycznie wysokim poziomie, a rekordy zanotowano w kategoriach zbóż, olejów roślinnych i mięs, choć subindeksy cen cukru i produktów mlecznych też znacząco wzrosły.

FAO podaje też, że w kwietniu dalej rosły m.in. międzynarodowe ceny pszenicy. To efekt zablokowanych portów w Ukrainie i obaw dotyczących tegorocznych warunków upraw w Stanach Zjednoczonych. Dotąd ten wzrost był hamowany przez zwiększone dostawy pszenicy z Indii, wyższy od oczekiwań eksport z Rosji i nieco osłabiony globalny popyt. Ostatnio jednak Indie poinformowały o wprowadzaniu zakazu eksportu pszenicy (choć honorują wcześniejsze zamówienia i mają ciągle reagować na sytuacje zagrożenia głodem).    

Jak podkreśla Bob Unanue, drugą stroną medalu są problemy z dostępnością żywności w samej Ukrainie, gdzie toczą się działania wojenne. Dlatego Goya Foods, która jest największą w Ameryce firmą w branży spożywczej, do tej pory wysłała już do Ukrainy ponad 430 t żywności w ramach współpracy z Global Empowerment Mission i przekazała 300 tys. dol. organizacjom charytatywnym, które niosą bezpośrednią pomoc uchodźcom – Rycerzom Kolumba, Siostrom Matki Bożej Miłosierdzia oraz Aerial Recovery Group. Ta ostatnia organizacja specjalizuje się w ewakuacji dzieci i osób z terenów objętych działaniami wojennymi oraz poprzez kontakty z lokalnymi ukraińskimi władzami wspiera dystrybucję pomocy przesyłanej przez Global Empowerment Mission.  

Średnio co 20 minut dostajemy prośby o żywność. Sytuacja jest dramatyczna, szczególnie na wschodzie Ukrainy, na ten moment jest to najpilniejsza potrzeba. Dlatego wysyłamy tam całe ciężarówki pełne żywności, ryżu, fasoli, makaronu, wody – podkreśla Michael Capponi, prezes i założyciel Global Empowerment Mission. – Mamy bardzo rozległy system zwany Globalną Siecią Pomocy (Global Relief Network), za którego pośrednictwem gromadzimy wsparcie od partnerów z całego świata. Tylko w tym miesiącu dotarło do nas 100 kontenerów z USA, z Anglii przyjechało około 30 pełnowymiarowych ciężarówek, a wczoraj otrzymaliśmy też dostawę z Japonii. Wszystko to umieszczamy w naszym magazynie w Warszawie, z którego codziennie dystrybuujemy pomoc do Ukrainy. Wysyłamy m.in. produkty o przedłużonej trwałości, z których większość pochodzi właśnie od Goya Foods, czyli naszego głównego partnera.

Ludzie w Ukrainie dzisiaj potrzebują przede wszystkim żywności, ubrań i chemii. Dlatego z okazji Świąt Wielkiej Nocy również Rycerze Kolumba przekazali 10 tys. paczek z żywnością do Ukrainy, które były dystrybuowane po całym kraju – dodaje Szymon Czyszek, dyrektor ds. rozwoju w Europie Rycerzy Kolumba, organizacji wspierającej m.in. punkty pomocy dla uchodźców i ośrodki dla sierot.

Prezes Goya Foods był już w Polsce po raz drugi od momentu inwazji Rosji na Ukrainę. Tym razem oprócz wsparcia finansowego i pomocy żywnościowej przywiózł ze sobą 60 tys. różańców podarowanych przez Amerykanów w intencji modlitwy o pokój. Dlatego między innymi celem wizyty, oprócz magazynu Global Empowerment Mission i ośrodka dla dzieci z Ukrainy prowadzonego przez Archidiecezję Częstochowską, było Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach.

 

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Problemy społeczne

U młodych pacjentek rak piersi występuje rzadko, ale jest bardziej agresywny. Dla wielu z nich taka diagnoza brzmi jak wyrok

Liczba zachorowań na raka piersi w Polsce sukcesywnie wzrasta. Co roku taką diagnozę słyszy ok. 20 tys. kobiet. Pacjentki przed 30. rokiem życia stanowią niewielki odsetek chorych, ale w ich przypadku często nowotwór jest bardziej agresywny. To m.in. dlatego dla młodych kobiet, które są aktywne zawodowo, mają rodziny i dzieci bądź planują je mieć w przyszłości, taka diagnoza często brzmi jak wyrok. – Niektóre kobiety mają poczucie, że jak rozpoczną leczenie, to skończy im się życie, że nie będą mogły już realizować najprostszych ról społecznych. To nie jest prawdą – podkreśla psychoonkolog, dr Mariola Kosowicz. Lekarze wskazują, że metody leczenia raka piersi są już dziś na tyle zaawansowane, że ten nowotwór, o ile zostanie wcześnie wykryty, może być niemal w 100 proc. uleczalny.

Handel

Coraz większa niepewność w gospodarce zbiera żniwo. Liczba upadłości firm rośnie

– Czynników ryzyka w biznesie jest dziś tak wiele, że dla przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich, sytuacja stała się nieprzewidywalna jak nigdy dotąd – mówi Tomasz Starus, prezes zarządu Allianz Trade w Polsce. Widać to w statystykach dotyczących niewypłacalności firm. W maju było ich o 17 proc. więcej niż rok temu i aż o 150 proc. więcej niż na początku pandemii. W całym roku może być ich o 12 proc. więcej w ujęciu rocznym, podobnie jak w krajach Europy Zachodniej, które są głównym partnerem gospodarczym dla polskich firm. Dlatego rodzime firmy muszą dziś działać zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania wobec kontrahentów, dokładniej analizować partnerów biznesowych oraz korzystać z narzędzi pozwalających zabezpieczyć się przed wzrostem ryzyka w biznesie.

Konsument

Członkostwo w Unii Europejskiej znacząco poprawiło polski system prawny. Zwiększyła się m.in. ochrona i bezpieczeństwo konsumentów

Wspólnota prawa w ramach UE ma przełożenie na życie zwykłych konsumentów. Od 2004 roku znacznie zwiększyła się bowiem ich ochrona wobec usługodawców i producentów. Unijne wymogi poprawiają także bezpieczeństwo żywności, samochodów i wielu innych towarów użytkowanych na co dzień przez Europejczyków i Polaków – wynika z raportu „Osiemnaście lat Polski w Unii Europejskiej” przygotowanego przez In.Europa. Jak podkreślają jego autorzy, to także unijnej legislacji zawdzięczamy większe bezpieczeństwo energetyczne w czasie kryzysu w relacjach z Rosją.

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.