Newsy

Wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy nie jest powodem do paniki. Żadna ze zmian technologicznych nie wywołała masowego bezrobocia

2023-06-05  |  06:25
Mówi:dr Wojciech Hardy
Funkcja:adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego
członek zespołu Digital Economy Lab UW
  • MP4
  • Sztuczna inteligencja jest w stanie optymalizować procesy oraz ułatwiać przewidywalne, powtarzalne zadania. Dlatego z czasem może wyprzeć część zawodów, choć w ich miejsce pojawią się nowe. Eksperci różnią się też w ocenach, które profesje czekają największe zmiany albo całkowita automatyzacja. Wśród tych „nietykalnych” wymienia się m.in. te, w których niezbędne są typowo ludzkie cechy, jak inteligencja emocjonalna, nieszablonowe myślenie albo umiejętności nawiązywania relacji międzyludzkich. AI raczej nie wyprze też zawodów takich jak hydraulik, murarz czy elektryk. Powody do obaw mogą mieć jednak matematycy i księgowi, chociaż eksperci wspominają raczej o zwiększaniu ich produktywności, a nie znikaniu tych zawodów z rynku.

    – Jest trochę wcześnie, aby mówić o tym, jak w dłuższym okresie nowe technologie wpłyną na rynek pracy. Tak naprawdę dopiero się uczymy i poznajemy dokładnie, jak poprzednie fale technologiczne zmieniły rynek pracy. Te efekty często były nie do końca intuicyjne, one wpłynęły głównie na pracę rutynową, często fizyczną. Oczywiście dla części osób były to zmiany negatywne, natomiast patrząc w szerszej perspektywie, nie spowodowały masowego bezrobocia. Tak więc myślę, że na pewno nie należy panikować – mówi agencji Newseria Biznes dr Wojciech Hardy, adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, członek zespołu Digital Economy Lab, LabFam i Ośrodka Ekonomii Kultury.

    ChatGPT – generatywna sztuczna inteligencja opracowana przez laboratorium badawcze OpenAI i wypuszczona na rynek w listopadzie ub.r. – jest nazywana kamieniem milowym w rozwoju tej technologii i od kilku miesięcy cieszy się rekordową popularnością. Coraz więcej mówi się również o jej przyszłym wpływie na rynek pracy.

    Najnowsze badanie, przeprowadzone w maju br. przez firmę doradczą EY, pokazuje jednak, że w kwestiach pracowniczych polskie firmy pozostają jeszcze obojętne na wpływ sztucznej inteligencji. 59 proc. nie rozważa w perspektywie dwóch najbliższych lat żadnej redukcji zatrudnienia wynikającej z rozwoju AI. 13 proc. planuje wręcz powiększenie załogi. Dokładnie taki sam odsetek firm zaznacza, że analizuje możliwe zmiany wynikające z rozwoju narzędzi sztucznej inteligencji. Można się spodziewać, że w miarę upływu czasu i rozwoju technologii AI ten odsetek będzie rósł. Natomiast – jak wynika z badania EY – najbardziej narażone na zastąpienie przez rozwój sztucznej inteligencji będą osoby związane z sektorem obsługi klienta, produkcji przemysłowej oraz marketingu i komunikacji.

    – Wiele zawodów zostanie w jakiś sposób dotkniętych rozwojem sztucznej inteligencji, choć ciężko w tej chwili powiedzieć, czy zostaną w pełni zastąpione. Do tej pory zwykle było tak, że wskutek rozwoju technologicznego rzeczywiście części zawodów ubywa, część po prostu się zmienia, a właściwie zakres obowiązków związanych z daną pracą ulega zmianie, ale często powstają również nowe profesje – mówi dr Wojciech Hardy. – Tutaj mamy do czynienia głównie z tym, że AI podnosi produktywność niektórych zadań i zawodów. Wydaje się, że one przetrwają. Natomiast pytanie, czy będzie na nie aż takie zapotrzebowanie jak wcześniej, bo być może mniej osób będzie w stanie robić te same rzeczy.

    W marcowym badaniu, przeprowadzonym przez ekspertów z OpenResearch, University of Pennsylvania oraz OpenAI, w które zaangażowano też samą sztuczną inteligencję, przeanalizowano jej wpływ na przyszłość poszczególnych zawodów. Według predykcji przygotowanych przez ChatGPT  przeobrażonych zostanie 86 profesji, podczas gdy „prawdziwi” naukowcy wskazali ich zaledwie 15. W przypadku obu tych prognoz pokrywa się zawód matematyków i księgowych, które – zarówno w opinii badaczy, jak i AI – będą najbardziej narażone na zmiany wywołane rozwojem tej technologii. Nie chodzi jednak o to, że oba te zawody zostaną całkowicie zautomatyzowane i znikną z rynku pracy, ale raczej o fakt, że sztuczna inteligencja pozwoli zaoszczędzić pracownikom znaczną ilość czasu na wykonaniu dużej części ich zadań.

    Eksperci oceniają też, że na obecnym etapie rozwoju AI nie jest w stanie zastąpić stanowisk, w których niezbędne są typowo ludzkie cechy, takie jak inteligencja emocjonalna, nieszablonowe myślenie albo umiejętności nawiązywania relacji międzyludzkich. W przypadku pozostałych AI jest jednak w stanie optymalizować i usprawniać procesy oraz ułatwiać przewidywalne, powtarzalne zadania.

    Wiemy już, że nowa technologia wydaje się dotykać zupełnie innych zawodów, często tych wyżej płatnych, polegających na analitycznym czy kreatywnym myśleniu. Jednocześnie nowa fala rozwoju technologicznego jest nastawiona raczej na wzrost produktywności, a nie bezpośrednie zastępowanie jakichś zadań – mówi analityk DELab UW.

    Część badaczy zauważa, że wpływ obecnej rewolucji technologicznej na rynek pracy różni się od wcześniejszych. Poprzednie wyeliminowały bądź przeobraziły przede wszystkim pracę wykonywaną przez pracowników fizycznych i tzw. pierwszej linii, bez wyższego, specjalistycznego wykształcenia. Natomiast w tej chwili sztuczna inteligencja wpływa przede wszystkim na zawody kreatywne (np. związane z komunikacją czy dziennikarstwem albo prawem, ponieważ ChatGPT dobrze radzi sobie z pisaniem pozwów i pism sądowych), które dotąd wydawały się „nietykalne”. Raczej nie wyprze za to takich profesji jak hydraulik, murarz czy elektryk.

    Z niedawnego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika jednak, że 56 proc. przedsiębiorców zgadza się ze stwierdzeniem, że automatyzacja wdrożona w firmie i rozwój sztucznej inteligencji przyczynią się do zmniejszenia poziomu zatrudnienia. Przeciwnego zdania jest co czwarty przedsiębiorca (27 proc.). W ciągu trzech ostatnich lat te proporcje się odwróciły. Z kolei wśród badanych pracowników panuje względny spokój – zdecydowana większość pracujących Polaków nie obawia się utraty pracy w wyniku wprowadzania sztucznej inteligencji i automatyzacji w ich firmach, jednak ponad połowa zamierza zdobywać nowe umiejętności.

    Ekspert DELab University of Warsaw podkreśla, że AI to nie pierwsza i prawdopodobnie nie ostatnia technologia, która będzie mieć ogromny wpływ na rynek pracy, dlatego trzeba po prostu się przyzwyczaić do ciągłych zmian.

    Co kilka lat mamy nową, niesamowitą technologię, która albo zmienia to, w jaki sposób pracujemy, albo przynajmniej to, w jaki sposób spędzamy wolny czas, co przekłada się też na wszystkie inne sfery życia. Z pewnością takich technologii będzie się pojawiać coraz więcej, a młodsze pokolenia będą korzystały z nich tak intuicyjnie jak z TikToka. Pewnie młode pokolenia będą wymyślały nowe, innowacyjne sposoby implementacji tych narzędzi, więc dopiero się okaże, co wymyślą – mówi dr Wojciech Hardy.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Konkurs Polskie Branży PR

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Polska kolej potrzebuje zarówno nowych inwestycji, jak i realizacji prac utrzymaniowych istniejących linii. Temu do tej pory poświęcano za mało uwagi

    Długość linii kolejowych w Polsce w eksploatacji wyniosła w 2023 roku 19 574 km – podał Urząd Transportu Kolejowego. W ocenie regulatora parametry linii kolejowych z roku na rok są na coraz wyższym poziomie, co wpływa na jakość realizowanych przewozów. W ocenie Adriana Furgalskiego z ZDG TOR powinniśmy więcej uwagi poświęcać pracom utrzymaniowym na kolei. Ten aspekt w dużej mierze był lekceważony, co skutkowało poważniejszymi, czyli droższymi i bardziej uciążliwymi pracami remontowymi.

    Nauka

    Na włączeniu komercyjnych projektów do programu Copernicus już korzystają polskie firmy. Jeszcze w tym roku na orbitę trafi największy polski układ optyczny EagleEye

    Obecnie działa około 20 misji wspomagających program Copernicus, które dostarczają dane do usług działających w ramach programu. Planowanych jest kolejnych 10 służących m.in. do obserwacji lądu, badania aktywności i dynamiki oceanów, pomiaru jakości powietrza, monitorowania temperatury lądu i oceanu. Mogą wśród nich być również polskie satelity. – Nowa strategia Komisji Europejskiej i Europejskiej Agencji Kosmicznej, która włącza komercyjne systemy, to szansa dla Polski na budowę gospodarki opartej na wiedzy – ocenia Anna Burzykowska, oficer ds. innowacji w programie Copernicus Europejskiej Agencji Kosmicznej. Takim komercyjnym projektem z Polski jest satelita EagleEye, który jeszcze w tym roku ma zostać wyniesiony na orbitę.

    Bankowość

    Polskie banki nie zwalniają procesu digitalizacji. Wydatki na technologie stanowią nawet do 70 proc. ich kosztów

    – Technologie mają w tej chwili duży wpływ na strategie biznesowe banków. Są też istotną pozycją w kosztach, w niektórych bankach wydatki na technologie stanowią nawet do 70 proc. ich całkowitych kosztów działalności – mówi dr Marek Radzikowski, wiceprezes zarządu PKO BP. Jak wskazuje, w centrum zainteresowania sektora bankowego są w tej chwili zwłaszcza te technologie, które pozwalają optymalizować obsługę klientów i podnosić jej jakość. Globalna analiza Bain & Company pokazuje, że takie inwestycje dają wymierne korzyści. Banki, które są liderami cyfryzacji, osiągają znacznie lepsze wyniki finansowe i mają bardziej lojalnych klientów niż pozostała część rynku.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.