Newsy

Wrocławskie lotnisko chce w tym roku obsłużyć 2,8 mln pasażerów. Tani przewoźnicy ogłosili wiele nowych połączeń

2017-02-16  |  06:30

Ubiegły rok był rekordowy dla wrocławskiego lotniska. Liczba pasażerów wzrosła do 2,4 mln. W tym roku może być ich 400 tys. więcej. Ten wzrost to prognozowany efekt zakończonych niedawno inwestycji i większej siatki połączeń. W ostatnich dniach Wizz Air poinformował o uruchomieniu lotów na Islandię, a Ryanair zapowiedział osiem nowych tras, m.in. na Sycylię, do Neapolu, Edynburga i Oslo. Dzięki tanim połączeniom zagranicznym władze lotniska oczekują dużych wzrostów. Liczą także na poprawę wyników w lotach czarterowych.

– Mamy serię dobrych lat. Rok 2016 zamknęliśmy rekordową liczbą ponad 2,4 milionów pasażerów, a w tym rok idziemy po nowy rekord. Będzie to szczególnie spektakularny wzrost, ponieważ oceniamy, że liczba pasażerów wzrośnie o około 400 tys. Nasz plan na 2017 rok to 2,8 milionów pasażerów – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Dariusz Kuś, prezes zarządu Portu Lotniczego Wrocław.

W 2016 roku wrocławskie lotnisko obsłużyło o 4,6 proc., czyli o 100 tys. więcej pasażerów niż rok wcześniej. Styczniowe wyniki portu też napawają optymizmem. Liczba pasażerów wzrosła w pierwszym miesiącu tego roku w sumie o 21 proc. (łącznie 183 tys. osób): na lotach krajowych – o 40 proc., a na międzynarodowych lotach tanich przewoźników – o 17,5 proc.

– Pojedynczych elementów, które w znaczący sposób mogą wpłynąć na ruch pasażerski, nie ma. Cieszymy się, gdy ruch rośnie w każdym segmencie rynku. Cieszą nas udane negocjacje z przewoźnikami niskokosztowymi, czarterowymi i sieciowymi. Tylko równomierny wzrost lotniska ma trwały wpływ na jego rozwój – przekonuje prezes.

W aktualnym rozkładzie lotów pasażerowie mają do dyspozycji 25 niskokosztowych połączeń, w tym sześć nowych. W ubiegłym roku z oferty tanich przewoźników skorzystało ponad 1,3 mln pasażerów (wzrost o 8,6 proc. rdr.). W przypadku 13 połączeń niskokosztowych samoloty były wypełnione w ponad 90 proc., dotyczy to kierunków na Wyspy Brytyjskie (Dublin i Londyn Stansted ok. 93 proc.) oraz południe Europy (Malaga – 95 proc., Alicante i Teneryfa – 94 proc.).

Jak zapowiada prezes wrocławskiego lotniska, w tym roku zostaną otwarte nowe połączenia.

– Ryanair będzie latać do Lizbony i na Majorkę, a Wizz Air do Lwowa. Od czerwca samolotami Wizz Air będziemy też latać na Islandię, to nowość – podkreśla Dariusz Kuś.

15 lutego irlandzki przewoźnik poinformował, że od sezonu zimowego 2017/2018 zacznie latać na Sycylię, do Neapolu, Oslo, Edynburga oraz Leeds Bradford. Wcześniej zapowiedział otwarcie połączeń do Tel Awiwu, Brukseli i Gdańska.

Z Wrocławia coraz więcej pasażerów lata też do dużych międzynarodowych hubów przesiadkowych.

– Rozwijają się praktycznie wszystkie segmenty rynku, zarówno połączenia sieciowe międzynarodowe, jak i połączenia krajowe, szczególnie mocno ze względu na istniejącą konkurencję LOT-u i Ryanaira na trasach do Warszawy – zaznacza Kuś.

Połączenia krajowe przyciągnęły blisko 0,5 mln pasażerów (wzrost o 9,3 proc.). Dużą popularnością cieszyły się szczególnie loty z Wrocławia do Warszawy. Linie Ryanair zanotowały ponad 15-proc. wzrost, a PLL LOT – blisko 8-proc. W ubiegłym roku Sprint Air otworzył sezonowe połączenia do Radomia i Olsztyna.

– Liczymy na to, że po słabszym 2016 roku w segmencie czarterowym w tym roku zanotujemy wzrosty. Wydarzenia w Turcji i w Egipcie spowodowały, że wielu potencjalnych pasażerów zrezygnowało z wyjazdów w tamten rejon świata. W tym roku będzie lepiej – zapowiada Kuś

Urząd Lotnictwa Cywilnego szacuje, że znaczenie krajów Afryki Północnej i Turcji w przewozach czarterowych z Polski jeszcze w 2007 roku sięgało 48 proc. W 2015 roku spadło do 13 proc., szacuje się, że w 2016 roku było to jeszcze mniej.

Prognozowany na ten rok wzrost liczby pasażerów ma być konsekwencją m.in. zrealizowanych inwestycji. Na lotnisku zainstalowano nowy system nawigacji, dzięki któremu spada liczba odwołanych lotów. W połowie ubiegłego roku lotnisko otrzymało nowy certyfikat dla ILS drugiej kategorii. Samoloty mogą startować i lądować w trudniejszych warunkach atmosferycznych. Koszt inwestycji w celu podniesienia kategorii ILS, w tym przebudowy i modernizacji pasa startowego, wyniósł 50 mln zł.

– System bardzo się przydał ze względu na mglistą jesień i zimę. Na lotnisku odbyło się ok. 450 operacji lotniczych właśnie w trudnych warunkach z zastosowaniem nowo wybudowanego systemu. W poprzednich warunkach te operacje byłyby opóźnione, odwołane lub przekierowane na inne lotniska – zaznacza Dariusz Kuś.

Dzięki nadanemu przez Urząd Lotnictwa Cywilnego certyfikatowi dla ILS drugiej kategorii możliwe jest podejście i lądowanie samolotów przy wysokości decyzji nie niższej niż 32 metry (poprzednio 65 m) oraz widzialności na drodze startowej nie mniejszej niż 300 m (przy dotychczasowych 550 m). Prezes Portu Lotniczego Wrocław wskazuje, że inwestycji wymaga też płyta do odladzania samolotów. Dla komfortu pasażerów rozpoczęła się budowa hotelu oraz rozbudowywane są parkingi.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Przemysł spożywczy

25 mln zł trafi na wsparcie innowacyjnych projektów w rolnictwie. Powstaje specjalny fundusz rolniczy

Małe i średnie firmy technologiczne z branży rolno-spożywczej, które rozwijają innowacyjne projekty, będą mogły liczyć na wsparcie nowego funduszu KOWR Ventures. Zostanie on utworzony przez GPW Ventures, spółkę zależną Giełdy Papierów Wartościowych, oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Początkowo na rozwój projektów trafi 25 mln zł. Inicjatorzy liczą, że pomoże to unowocześnić przemysł rolno-spożywczy i rolnictwo w Polsce, ale też wprowadzić więcej podmiotów z tych sektorów na warszawski parkiet.

Farmacja

E-recepty prawie wyeliminowały papierowe druki. Według ekspertów wrażliwe dane pacjentów są w pełni bezpieczne

Lekarze wystawili już ponad 275 mln e-recept, a w maju stanowiły one 95 proc. wszystkich recept. Również pacjenci przekonali się do nowej formuły wykupywania leków, w dużej mierze dzięki pandemii, bo bez tego przez kilka tygodni byliby pozbawieni opieki medycznej. Zaufanie Polaków do tego narzędzia mogą podważać doniesienia o zagrożeniu wycieku wrażliwych danych z aplikacji do zarządzania e-receptami, jednak eksperci przekonują, że są one w pełni bezpieczne. Pacjenci mogą sami decydować o tym, jakie dane udostępniają w aplikacji, a bez ich zgody nie ma możliwości, żeby wrażliwe informacje o ich stanie zdrowia trafiły do niepowołanych podmiotów.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Pandemia zwiększyła skalę marnowania żywności. Z rosnącym problemem pomagają walczyć nowe technologie

Co roku do kosza trafia 1/3 produkowanej żywności, a statystyczny Polak wyrzuca 247 kg jedzenia. Ograniczenia związane z pandemią koronawirusa sprawiły, że problem wyrzucania jedzenia stał się jeszcze poważniejszy. Polacy chcą jednak z nim walczyć i sięgają w tym celu po nowe technologie. Aplikacja Too Good To Go pozwala uratować przed wyrzuceniem to, co danego dnia serwowały lokale współpracujące z aplikacją, a co nie zostało sprzedane. Do pogromców marnowania jedzenia mogą dołączyć m.in. klienci bp.

Zdrowie

Statystyczny Polak nie potrafi żyć bez telefonu komórkowego. Korzysta z niego przez kilka godzin dziennie, co utrudnia wypoczynek

Więcej niż 9 na 10 Polaków korzysta z telefonu komórkowego, a wśród dzieci ten odsetek jest niewiele niższy – wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Ze smartfona korzystamy codziennie po kilka godzin i nie rozstajemy się z nim nawet w sypialni czy podczas spotkań towarzyskich. Pandemia SARS-CoV-2 sprawiła, że od marca codzienność – wliczając w to edukację, pracę zdalną i kontakty z rodziną i przyjaciółmi – niemal w całości przeniosła się do sieci, a Polacy zaczęli spędzać przed ekranami telefonów jeszcze więcej czasu. Dla wielu osób, zwłaszcza wychowanych online dzieci i nastolatków, ta sytuacja mogła dodatkowo przyczynić się do uzależnienia od internetu – ostrzegają eksperci z okazji przypadającego 15 lipca Dnia bez Telefonu Komórkowego.