Newsy

Współpraca firm telekomunikacyjnych i energetycznych ma obniżyć ceny usług

2013-10-16  |  06:50
Mówi:Magdalena Gaj
Funkcja:Prezes
Firma:Urząd Komunikacji Elektronicznej
  • MP4
  • Miliardowe inwestycje czekają zarówno rynek telekomunikacyjny, jak i energetyczny. Aby ograniczyć te koszty, a w konsekwencji wpłynąć na obniżenie cen dla konsumentów, regulatorzy obu rynków zacieśniają współpracę.

     – Zarówno na rynku telekomunikacyjnym jak i energetycznym, wymagane są w najbliższym czasie ogromne inwestycje. Te po stronie rynku telekomunikacyjnego to realizacja celów Europejskiej Agendy Cyfrowej, doprowadzenie szybkiego internetu do domu każdego Europejczyka. Po stronie rynku energetycznego jest obowiązek montażu inteligentnych liczników czy oszczędzania energii. Dlatego wspólnie z prezesem URE postanowiliśmy poszukać synergii i zastanowić się, czy jednocześnie jedni i drudzy przedsiębiorcy muszą dokonywać nakładów tak naprawdę na te same inwestycje – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

    Najważniejszym celem porozumienia ma być rozpoznanie barier na obu rynkach i podjęcie prób ich usunięcia. Takie są postulaty zawarte w Europejskiej Agendzie Cyfrowej oraz w dyrektywach Parlamentu Europejskiego.

     – Wspólne przygotowanie i przeprowadzanie inwestycji przez przedsiębiorstwa energetyczne i sektora ICT da pozytywny efekt w postaci obniżenia kosztów procesu cyfryzacji, którego ostatecznym beneficjentem będzie klient – odbiorca mediów energetycznych i teleinformatycznych – podkreślił Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

    Regulatorzy podkreślą, że chodzi przede wszystkim o tzw. ostatnią milę, czyli ostatni etap dostarczania usługi końcowym klientom, zwykle najbardziej kosztowny.

     – Chcemy namówić przedsiębiorców telekomunikacyjnych i energetycznych do współpracy i współdzielenia kosztów przy doprowadzeniu łącza do domu konsumenta. Zaowocuje to lepszą jakością, a może i nawet niższą ceną dla konsumenta – doprecyzuje Magdalena Gaj.

    Dodaje, że jest także wiele obszarów, gdzie rynek telekomunikacyjny może korzystać z infrastruktury przesyłowej przedsiębiorców energetycznych.

     – Na przykład podwieszając swoje światłowody na słupach energetycznych, co przyspieszy inwestycje. Tam, gdzie kopiemy kanały technologiczne, również możemy to robić wspólnie. Z kolei przedsiębiorcy telekomunikacyjni mają świetnie opracowane wszystkie systemy billingowe, systemy obsługi klienta, mogą tą wiedzą podzielić się z przedsiębiorcami energetycznymi – wymienia możliwości współpracy prezes UKE.

    Wylicza, że do realizacji celów agendy cyfrowej, inwestycje w Polsce muszą sięgnąć 17-30 mld zł. Z kolei prezes Marek Woszczyk dodaje, że inwestycje operatorów energetycznych sieci dystrybucyjnych co roku wynoszą 4-5 mld zł, zaś „ostatnia mila" stanowi około połowę tej kwoty. W ramach współpracy zostanie powołany komitet sterujący składający się z przedstawicieli każdego urzędu.

     – W ciągu najbliższych tygodni komitet dostarczy konkretnych rozwiązań, także legislacyjnych. Bo taka poszerzona współpraca będzie wymagała zmian regulacyjnych związanych z dostępem do sieci, czy jakichś „marchewek” za wspólne inwestycje – mówi Magdalena Gaj.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

    Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

    Problemy społeczne

    Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

    Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

    Infrastruktura

    Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

    PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

    Finanse

    6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.