Newsy

Innowacje w stomatologii przyciągają pacjentów do prywatnych gabinetów. Przyspieszają i ułatwiają proces leczenia

2019-02-27  |  06:20

Innowacje i wyposażenie gabinetów w nowoczesny sprzęt to powody, dla których Polacy częściej decydują się korzystać z prywatnej stomatologii. Odsetek pacjentów, którzy leczą uzębienie w niepublicznych gabinetach, oscyluje wokół 80 proc. – wynika z cyklicznych badań przeprowadzonych przez CBOS. Małe podmioty dołączają do większych sieci, a rynek stomatologiczny w Polsce jest w trakcie konsolidacji, aby lepiej odpowiadać na oczekiwania pacjentów. Korzyści – w postaci kolejnych innowacji i gwarancji wysokiej jakości usług, niezależnie od miejsca ich świadczenia, odnoszą też sami pacjenci.

Nowe technologie powodują, że pacjent czuje się bezpieczniej, proces leczenia jest krótszy, a wizyty są bardziej komfortowe i po prostu wygodne dla pacjenta – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Wioletta Januszczyk, dyrektor zarządzająca Medicover Stomatologia.

Nowoczesnych technologii we współczesnym gabinecie stomatologicznym jest bardzo wiele, zaczynając od mikroskopu stomatologicznego, który stosujemy do leczenia endodontycznego, i wszystkich narzędzi, które służą do powiększania pola zabiegowego. W chirurgii stomatologicznej pojawiło się bardzo wiele innowacji. To jest m.in. wirówka, która pozwala nam na stworzenie osocza bogatopłytkowego. Pobieramy krew własną pacjenta i wyodrębniamy z niej frakcję osocza, w której znajdują się komórki odpowiedzialne za gojenie, białka, które pobudzają nasze tkanki do budowy kości, budowy dziąsła. Tego typu procedury znacznie przyspieszają gojenie, pacjent odczuwa dużo mniejsze dolegliwości pozabiegowe – mówi dr n. med. Tomasz Nowak, stomatolog z kliniki Addent Kraków.

Nowością w stomatologii jest również młynek do mielenia zębów, który umożliwia pozyskanie materiału do odbudowy kości z zębów własnych pacjenta. Dzięki temu gojenie jest krótsze i – tak jak w przypadku osocza bogatopłytkowego – dolegliwości pacjenta w okresie pozabiegowym są znacznie mniejsze. Z kolei w protetyce stomatologicznej można już w tej chwili wykonywać wyciski nie tylko z użyciem tradycyjnych mas, lecz także zeskanować całą jamę ustną pacjenta i takie elektroniczne wyciski przesłać do laboratorium.

W naszym gabinecie za pomocą systemów CAD/CAM, w których komputerowo projektujemy i wycinamy uzupełnienia protetyczne, jesteśmy w stanie nawet w ciągu godziny stworzyć finalne uzupełnienie protetyczne – mówi Tomasz Nowak. – Technologia wspiera nas również w zakresie oprogramowania komputerowego, dzięki któremu możemy zaplanować całe leczenie, zanim je rozpoczniemy. Dzięki temu pacjent może zobaczyć finalny efekt na ekranie komputera, zanim jeszcze podejmie decyzję, czy chce tego typu leczenie przeprowadzić.

Tomografia komputerowa nie jest już co prawda nowością w stomatologii, ale obecnie lekarze na bazie skanów z tomografu mogą już stworzyć dla pacjenta jego indywidualny implant.

Większość nowych technologii jest ukierunkowana na implantologię i protetykę. To są dwie specjalizacje stomatologiczne, które rozwijają się najszybciej i wymagają największego wsparcia, ponieważ tutaj niezwykle istotna jest precyzja, estetyka, zmniejszenie dolegliwości po zabiegach chirurgicznych. Ludzką ręką uzyskać taki efekt jest trudniej niż za pomocą komputera i wyspecjalizowanych maszyn – mówi stomatolog z kliniki Addent Kraków.

W Polsce rynek stomatologiczny, jak wynika z prognoz PMR, do 2020 roku ma być wart już około 12,5 mld zł. Od kilku lat postępuje jego konsolidacja, mniejsze podmioty dołączają do większych sieci, żeby lepiej odpowiadać na oczekiwania pacjentów dotyczące jakości świadczonych usług. Dołączając do sieci, prywatne gabinety stają się częścią silnego brandu o ugruntowanej pozycji, zyskują dostęp do innowacji i wiedzy, nie muszą się martwić o aspekty związane z zarządzaniem, marketingiem czy pozyskiwaniem funduszy na inwestycje.

W Medicover Stomatologia chcemy demokratyzować wysokospecjalistyczne usługi stomatologiczne – zależy nam na tym, by były one powszechnie dostępne dla coraz szerszego grona osób. Chcemy zmieniać postrzeganie usług stomatologicznych i dentystyki w Polsce. Dlatego szukamy takich partnerów, którzy traktują zabiegi stomatologiczne nie tylko jako usługę, lecz także oferują nowy styl życia naszym pacjentom. Ważne jest dla nas, aby w takich placówkach był dostępny pełen zakres usług pod jednym dachem – od profilaktyki i diagnostyki po wysokospecjalistyczne usługi dentystyczne –mówi Wioletta Januszczyk.

Kilka miesięcy temu do sieci Medicover Stomatologia dołączyła katowicka klinika Śmigiel Implant Master Clinic, wyposażona w najnowszy sprzęt, jak skanery wewnątrzustne, mikroskop stomatologiczny czy radiowizjografia cyfrowa. Teraz częścią grupy została też krakowska klinika Addent.

– Przejmujemy trzy placówki, to jest Addent Kraków, Addent Andrychów oraz 5dent. Łącznie dwanaście gabinetów stomatologicznych i zespół ponad pięćdziesiąt pięć osób – mówi Wioletta Juszczyk.

Dyrektor zarządzająca Medicover Stomatologia podkreśla, że szukają kolejnych partnerów, grupa skupia się na podmiotach, które mają przynajmniej 4–6 gabinetów dentystycznych, z pełną diagnostyką i kompleksowym zakresem usług pod jednym dachem.

Szukamy zespołów, które indywidualnie podchodzą do pacjentów. Prowadzą placówki zgodnie z filozofią angażowania pacjenta w proces leczenia, tłumaczenia czasami bardzo skomplikowanych niuansów stomatologicznych oraz wykorzystują know-how, kompetencje i wiedzę niedostępne gdzie indziej. Specjalizacją Addent są kompetencje związane ze stomatologią estetyczną, czyli m.in. stomatologia anti-aging, która opiera się nie tylko na leczeniu uzębienia, lecz także rysów twarzy. Dzięki temu połączeniu zamierzamy oferować tego typu usługi nie tylko w Krakowie, lecz także w całej Polsce – mówi Wioletta Januszczyk.

Czytaj także

Kalendarium

MSPO - Targi Obronne Zbrojeniowe 2019 - Kielce

Handel

Kolejny trudny sezon dla polskich sadowników. Ich problemy z pracownikami, pogodą i ukraińską konkurencją odczują kieszenie konsumentów

Rosyjskie embargo i brak możliwości eksportu na tamtejszy rynek, niedobór pracowników sezonowych, konkurencja ze strony producentów z Ukrainy i nierówne relacje z przemysłem przetwórczym to w tej chwili największe bolączki polskich sadowników – ocenia Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. Jak podkreśla, bez właściwych rozwiązań nie będzie możliwe utrzymanie wskaźników produkcji i eksportu z poprzednich lat, a branża przegra z zagraniczną konkurencją. Zwłaszcza że polskich sadowników nie rozpieszcza ostatnio także pogoda: niekorzystne warunki spowodowały, że zbiory wszystkich gatunków owoców będą w tym roku 30 do nawet 50 proc. niższe. To z kolei odczują kieszenie konsumentów.

Konsument

TikTok nowym narzędziem dla promocji młodych twórców i marek. Młodzi ludzie stają się odporni na tradycyjne reklamy

Influencer marketing to jeden z najszybciej rosnących segmentów cyfrowego marketingu. Wykorzystanie do promocji znanych blogerów i vlogerów pozwala szybko zdobywać nowych klientów i docierać do bardzo szerokiej grupy odbiorców, zwłaszcza młodych. Warunkiem skutecznego influencer marketingu jest jednak odpowiedni dobór twórców do kampanii i ich wiarygodność. Łączeniu marek i influencerów służy projekt FOLLOVERS, który jest efektem współpracy mediowego giganta Viacom i grupy BrandBuddies, z którą współpracuje ponad 750 marek. Do promocji będzie wykorzystywał TikToka i Instagrama, które stają się coraz popularniejszymi platformami.

Patronaty Newserii

XXIX Forum Ekonomiczne - Krynica

Prawo

Za kilka lat inwestycje będą zamierać z powodu sytuacji na rynku pracy. Inwestorzy nie będą mieli wykonawców o odpowiednich kompetencjach

Na polskim rynku pracy już brakuje kilku milionów pracowników, inni z kolei narzekają na brak zatrudnienia. Wynika to z jednej strony z niedopasowania umiejętności pracowników i potrzeb pracodawców, z drugiej z sytuacji demograficznej oraz niskiej aktywności zawodowej Polaków. Zdaniem eksperta rynku pracy z Konfederacji Lewiatan potrzebna jest zachęcająca do podejmowania pracy polityka, dostosowanie programów kształcenia do wymagań rynku i odpowiedzialna polityka migracyjna.

IFA 2019 Berlin

Handel

Sklepy będą w stanie dostarczać produkty poniżej 24 h. Stanie się to możliwe dzięki technologii zdalnej identyfikacji przedmiotów

W Polsce co roku sprzedawanych jest ok. 30 mln chipów działających w technologii RFID. Globalny rynek jest wart ok. 11 mld dolarów i szybko rośnie, bo technologia zdalnej identyfikacji przedmiotów znajduje szereg zastosowań niemal w każdej branży – od logistyki, przemysłu farmaceutycznego, po sklepy detaliczne i e-commerce. Duży potencjał ma zwłaszcza w tej ostatniej, bo RFID pozwala skutecznie zarządzać zapasami produktów, trafiać z reklamami do konsumentów, ograniczyć kradzieże w sklepach, a także znacznie skrócić czas dostawy zamówionych towarów.

Złote Spinacze 2019