Newsy

Agencja Rozwoju Przemysłu i Politechnika Warszawska będą współpracować przy projektach kosmicznych

2016-07-07  |  06:50
Mówi:Michał Szaniawski, wiceprezes ARP

prof. dr hab. inż. Jan Szmidt, rektor Politechniki Warszawskiej

Tomasz Aleksander Miś, Studenckie Koło Astronautyczne Politechniki Warszawskiej

  • MP4
  • Politechnika Warszawska i Agencja Rozwoju Przemysłu będą współdziałać na rzecz rozwoju innowacyjności polskiego przemysłu. W zakresie technologii kosmicznych i robotyki Politechnika Warszawska jest najlepszym z możliwych partnerów – podkreśla Michał Szaniawski, wiceprezes ARP. Dzięki współpracy ma zostać wypracowana strategia inwestycyjna w sektorze kosmicznym. Agencja obejmie też patronatem projekt PW-Sat2, dzięki któremu powstanie zaplecze inżynierskie do opracowania małych i średnich satelitów.

    – Pierwszym krokiem będzie współpraca dotycząca wsparcia rozwoju zawodowego, zwłaszcza tych studentów, którzy zajmują się technologiami kosmicznymi. Obejmiemy patronatem Studenckie Koło Astronautyczne, wesprzemy budowę nowego satelity PW-Sat2, będziemy też włączać się w inne programy edukacyjne. Jednocześnie absolwenci MEL-u oraz doktoranci będą zaproszeni do udziału w programie stażowym, który właśnie uruchamiamy – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Michał Szaniawski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

    Politechnika Warszawska jest kolejną po Uniwersytecie Śląskim i WAT uczelnią, z którą ARP rozpocznie współpracę na rzecz rozwoju innowacyjności polskiego przemysłu. Jednym z celów porozumienia jest tworzenie jak najlepszych warunków kształcenia kadry inżynierskiej dla przemysłu oraz wspieranie projektów innowacyjnych w takich obszarach jak technologie kosmiczne, lotnictwo, robotyka, automatyka czy energetyka.

    – Eksperci zajmujący się technologiami kosmicznymi stanowią elitę elit wśród kadry inżynierskiej innych branż. Amerykanie już wiedzą, że warto inwestować w tych studentów i naukowców. W Polsce również rośnie świadomość, jak można praktycznie wykorzystywać technologie kosmiczne i jak istotny jest to element gospodarki. Ta świadomość rozwija się zarówno wśród polityków, w administracji, jak i wśród dużych spółek Skarbu Państwa – wskazuje Szaniawski.

    Jak podkreśla wiceprezes ARP, technologie kosmiczne mają zastosowanie w codziennym życiu. Rzepy czy technologia Gore-Tex, ale też wszystkie usługi GPS, oparte są na technologiach kosmicznych. Usługi satelitarne stosowane są m.in. w transporcie, ochronie środowiska czy w zarządzaniu kryzysowym, są też pomocne w planowaniu przestrzennym i energetyce. W przypadku katastrof naturalnych pozwalają natomiast na szybszą reakcję.

    – Jedną częścią biznesu jest wyniesienie satelity, a drugą są dane, które z satelity trafiają na ziemię. Są one przetwarzane i udostępniane w różnych aplikacjach. Korzystamy z tego na co dzień. Zależy nam na tym, aby więcej takich technologii było opracowywanych przez polskie firmy – podkreśla Michał Szaniawski.

    Technologie kosmiczne, lotnictwo, robotyka, automatyka to obszary szczególnego zainteresowania ARP. Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej jest zaś jedną z największych instytucji edukacyjnych w Polsce oferującą wyższe wykształcenie z zakresu lotnictwa i energetyki, a zakres działalności naukowej i badawczej wydziału uwzględnia bieżące potrzeby i przyszłe kierunki rozwoju przemysłu.

    – Współpraca daje nam możliwość rozwoju interdyscyplinarnego, kształcenia i prowadzenia badań naukowych. Satelity, działalność w przestrzeni kosmicznej, działalność o charakterze budowy, eksploatacji, rozwijania technik rakietowych jest niezwykle skomplikowana, wymaga wysiłków specjalistów i naukowców z wielu dziedzin – zaznacza prof. dr hab. inż. Jan Szmidt, rektor Politechniki Warszawskiej.

    Jak podkreśla rektor istotne jest przełamanie barier między wydziałami, tworzenie międzywydziałowych platform, bo tylko dzięki temu możliwe jest opracowanie technologii rakietowej i kosmicznej. Dzięki ARP uczelnia może liczyć na środki, które pomogą w tworzeniu nowych technik.

    – Mam nadzieję, że Agencja Rozwoju Przemysłu włączy się razem z nami w budowę naszego drugiego co do wielkości na świecie drona bezzałogowego, który na pułapie 10 tys. metrów może przelecieć 6,5 tys. km bez tankowania. Taki dron może mieć zastosowanie badawcze albo wojskowe – podkreśla Szmidt.

    Jak wskazuje rektor, wsparcie jest konieczne, bo mimo szerokiego zastosowania dronów uczelnia nie uzyskała jeszcze żadnego wsparcia, a technologie opracowywane są z własnych środków.

    – Pracujemy obecnie nad szerszeniami, czyli całą grupą nowoczesnych maleńkich dronów, które mogą niszczyć wozy bojowe, nowoczesne czołgi czy transportery. Piszemy, wnosimy projekty, ale nikt nie jest tym zainteresowany – mówi rektor Politechniki Warszawskiej.

    ARP w szczególny sposób wesprze Studenckie Koło Astronautyczne działające przy Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa. Jego członkowie doprowadzili do wyniesienia satelity na orbitę (PW-Sat). Aktualnie studenci zaangażowani są w prace nad kolejnym projektem (PW-Sat2). Pozyskane w trakcie obu projektów kompetencje są unikatowe na polskim rynku technologii kosmicznych, a studenci Politechniki Warszawskiej są trzonem kadry inżynierskiej w firmach sektora kosmicznego.

    – Współpraca z ARP da nam szerszy dostęp do przedsiębiorstw. To bardzo specyficzne firmy, które mogą nam ułatwić fizyczne wytwarzanie naszych pomysłów, co zawsze stwarza najwięcej trudności. Sądzę, że kontakt z ARP to ułatwienie tego etapu powstawania naszych projektów – przyznaje Tomasz Aleksander Miś ze Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Telekomunikacja

    Polacy chętniej sięgają po tańsze smartfony. Coraz częściej oferują one najnowsze technologie dostępne dotąd w najdroższych modelach czołowych producentów [DEPESZA]

    W 2020 roku w Polsce sprzedano ponad 8,5 mln smartfonów. To spadek o ok. 8,5 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Jeszcze bardziej spadła jednak łączna wartość wszystkich sprzedanych smartfonów, co oznacza, że Polacy sięgają po coraz tańsze urządzenia. To efekt między innymi tzw. demokratyzacji rynku, dzięki której modele wyposażone w najnowsze technologie można kupić w coraz przystępniejszej cenie. Średnia wartość zakupionego smartfona wyniosła w 2020 roku około 1056 zł, podczas gdy najdroższe, flagowe modele potrafią kosztować po kilka tysięcy złotych. Tymczasem tańsze smartfony także wyposażone są w najnowsze technologie, takie jak 5G, superszybkie ładowanie czy ekran Super AMOLED.

    Sport

    Druga połowa maja to czas odmrażania sportu. Branża apeluje o zwiększenie limitu uczestników masowych imprez na świeżym powietrzu

    Pandemia przewróciła świat sportu do góry nogami. O ile sport na poziomie zawodowym funkcjonuje w reżimie sanitarnym, o tyle amatorski w dużym stopniu zanikł. Przyczyniły się do tego m.in. zamknięte od miesięcy siłownie i kluby fitness oraz prawie 15-miesięczny zakaz organizacji imprez masowych na świeżym powietrzu. – W sensie zdrowotnym to może być bomba z opóźnionym zapłonem – mówi Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska. Od 15 maja, zgodnie z wytycznymi rządowymi, kibice mogą wrócić na trybuny, a w imprezach poza obiektami sportowymi będzie mogło uczestniczyć do 150 osób. Branża jednak apeluje o szybsze zwiększanie tego limitu.

    Konsument

    UE planuje kolejne regulacje w walce z marnowaniem żywności. Dziś do śmieci trafia 80 mln ton rocznie, z czego 10 proc. z powodu upływu terminów na opakowaniu

    Unia Europejska chce skuteczniej walczyć z marnotrawstwem żywności. Zgodnie z unijnym prawem od końca marca 2021 roku w obrocie niekomercyjnym mogą się znaleźć produkty po upływie daty minimalnej trwałości podanej na opakowaniu. Kolejne planowane kroki w tej walce dotyczą również rozszerzenia listy produktów zwolnionych z obowiązku podawania daty minimalnej trwałości lub nawet zupełnej rezygnacji z jej podawania i pozostania tylko przy terminie przydatności do spożycia, czyli przy sformułowaniu „należy spożyć do”. W całej UE marnuje się co roku ok. 80 mln ton jedzenia. Aż 10 proc. tej puli marnowanej żywności wiąże się właśnie z oznaczeniem terminów, nie zawsze jednak słusznie odczytywanych przez konsumentów.

    Farmacja

    WHO zmienia klasyfikację indyjskiej mutacji koronawirusa. Na razie nie ma jednak ryzyka, że wywoła ona kolejną falę pandemii

    Indyjska odmiana koronawirusa została przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) zakwalifikowana jako „niepokojący wariant”. Do tej pory była uznawana za budzącą „szczególne zainteresowanie”. W badaniach stwierdzono, że wariant, znany jako B.1.617, rozprzestrzenia się łatwiej niż pierwotny wirus, ale potrzebne są dalsze obserwacje. – Nie ma jednak sygnałów, że stanowi on większe zagrożenie niż mutacje, z którymi mieliśmy dotychczas do czynienia – mówi prof. Marcin Czech z Instytutu Matki i Dziecka. Groźbę wybuchu kolejnej fali pandemii odsuwa jednak przede wszystkim postępujący proces szczepień, bo zdaniem ekspertów wszystko wskazuje na to, że stosowane do tej pory szczepionki działają również na wariant indyjski.