Newsy

Białoruś bramą do dalszych rynków wschodnich. Tamtejsze firmy poważną konkurencją dla polskich firm logistycznych

2018-03-01  |  06:15

Białoruś zaczęła dostrzegać potencjał usług logistycznych. Rozwój rynku na razie utrudniają przepisy białoruskiego prawa i wysokie cła. Tamtejsi przedsiębiorcy lobbują jednak za znoszeniem barier dla firm logistycznych. Zdaniem ekspertów dla polskich firm może to oznaczać poważną konkurencję na rynkach wschodnich, która będzie w stanie zaoferować niższe ceny i dostęp do rynków Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Białoruś ma szansę być centrum logistycznym Unii Euroazjatyckiej. To jest możliwe szczególnie, że po drugiej stronie granicy unijnej są na dokładnie takiej samej pozycji, jaką ma Polska w UE, czyli są bramą do całego Wschodu z racji tego, że należą do jednej strefy ekonomicznej wraz z Rosją i Kazachstanem. Rynek jest więc duży, chłonny i ma ogromne perspektywy – mówi agencji informacyjnej Newseria Grzegorz Szenejko, właściciel firmy spedycyjnej Go Logis, specjalizującej się w obsłudze rynków wschodnich.

Z danych ekspertów Międzynarodowego Uniwersytetu MITSO w Mińsku wynika, że białoruska branża logistyczna dysponuje 48 centrami logistycznymi, które oferują 812 tys. mkw. powierzchni magazynowej klasy A. Białoruś cały czas zwiększa ten potencjał – nowo budowane obiekty zaoferują kolejne 100 tys. mkw. Dla porównania Polska dysponuje obecnie około 14 mln mkw. powierzchni magazynowej.

– Pod koniec roku Białoruś wydała postanowienie, w którym określa cele rozwoju całej branży logistycznej na następne 18 lat. Białorusini zauważyli swój potencjał na rynku, dostrzegli, że dużo przechodzi im koło nosa. Planują w ciągu tych 18 lat podwoić obroty z logistyki, rozbudować bazę magazynową, zmienić otoczenie biznesowe i dla logistyki magazynowej, i dla przewoźników oraz przyciągnąć biznes – mówi Grzegorz Szenejko.

Na razie barierą w rozwoju biznesu logistycznego na Białorusi jest skomplikowane prawo i procedury oraz nacisk na kompleksową usługę, czyli składowanie i odprawę celną. To utrudnia tranzyt w głąb Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Firmy wybierają więc Rosję i Kazachstan, które mają bardziej przyjazne procedury celne.

Bardzo trudne warunki prowadzenia biznesu oraz wysokie cło spowodowały, że wiele białoruskich firm transportowych przeniosło się do Rosji, tam otworzyło swoje firmy i zarejestrowało tabor. Nasza firma również współpracuje z wieloma przewoźnikami, którzy mają swoje biura na Białorusi, ale podstawiają auta rosyjskie, de facto ich własne – podkreśla Grzegorz Szenejko.

Według Logistics Index, rankingu sprawności logistycznej, w 2016 roku Białoruś była 120. na 160 ocenianych krajów pod względem efektywności logistyki. Zgodnie z postanowieniem białoruskiego rządu z dnia 28 grudnia 2017 roku do 2030 roku Białoruś ma awansować na 50. miejsce rankingu. Polska plasuje się w nim na 33. miejscu.

W dokumencie wskazane zostały projekty zakładające współpracę państwa i prywatnych firm w ulepszaniu i rozszerzaniu usług oraz technologii w zakresie systemów logistycznych i w transporcie kontenerowym. Plan zakłada integrację z międzynarodowymi firmami transportowymi i logistycznymi. Białoruś zamierza też zaktualizować krajowy system logistyczny poprzez wdrożenie międzynarodowych norm prawnych i dobrych praktyk wspomagających zarządzanie łańcuchami dostaw oraz wsparcie rozwoju transportu kontenerowego. To zwiększy przewagę konkurencyjną białoruskich firm.

– Trudno na razie szacować, jak to wpłynie na nasz biznes, czy nagle wszyscy eksporterzy przeniosą się z logistyką na Białoruś, czy przestaniemy jeździć dalej do Rosji i skończymy na magazynach w Brześciu, czy cała Eurazjatycka Unia potraktuje Białoruś jako bramę do UE. 25 proc. białoruskiego eksportu jest kierowane do UE, Rosja i Kazachstan również sprzedają do UE. Jeśli więc magazyny na Białorusi obsługiwałyby całą Euroazjatycką Unię Gospodarczą w zakresie eksportu do UE, stąd organizowano by wszystkie przeładunki i całą dystrybucję, to wtedy my dostalibyśmy tylko mały kawałek rynku – wyjaśnia Grzegorz Szenejko. – Być może okaże się jednak, że na Białorusi zrobi się na tyle komfortowa sytuacja, że to my się tam wprowadzimy i zaczniemy otwierać biznesy partnerskie z białoruskimi firmami.

Na niekorzyść polskich przewoźników i firm logistycznych może działać różnica w cenie – białoruscy przewoźnicy mogą oferować tańsze usługi, a także bezpośredni dostęp do tamtejszego rynku.

– Tak jak my możemy się poruszać w UE z towarami pochodzącymi spoza Unii w dosyć łatwych procedurach celnych, tak oni mogą to robić u siebie, więc de facto będą szybsi i tańsi, co ewidentnie jest zagrożeniem dla naszego transportu. Polska jest w Europie potentatem w transporcie na Wschód, to jest dla nas ważny rynek – podkreśla Grzegorz Szenejko.

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm

Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.

Telekomunikacja

Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.

Konsument

Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.