Newsy

Biedronka po raz trzeci wyda książkę dla dzieci. W konkursie „Piórko” można wygrać 100 tys. zł

2017-02-13  |  06:30
Mówi:Anetta Jaworska-Rutkowska, kierownik ds. relacji zewnętrznych i odpowiedzialnego biznesu, Jeronimo Martins Polska

Renata Piątkowska, juror konkursu „Piórko”

Ewa Gruda, kierownik Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie

  • MP4
  • Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, po raz trzeci organizuje konkurs na najlepszą książkę dla dzieci skierowany do debiutujących autorów tekstów i ilustratorów. To element budowania polityki odpowiedzialnego biznesu firmy i odpowiedź na malejące czytelnictwo, zwłaszcza wśród dzieci. Zwycięzcy obu kategorii konkursu otrzymają po 100 tys. zł, a ich prace zostaną wydane w formie książki, która trafi do sprzedaży w sklepach Biedronka. Publikacje nagrodzone przez jury w dwóch poprzednich edycjach rozeszły się w łącznym nakładzie 65 tys. egzemplarzy.

    – Organizujemy konkurs literacki na najlepszą książkę dla dzieci, wychodząc naprzeciw dużemu problemowi, jakim jest niski poziom czytelnictwa w Polsce. Zwyczaj czytania zanika, w coraz większym stopniu przeważają inne rozrywki, a przecież książka jest niezwykle ważna w rozwoju dziecka: rozwija i oswaja jego emocje – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Anetta Jaworska-Rutkowska, kierownik ds. relacji zewnętrznych i CSR w Jeronimo Martins Polska.

    Celem konkursu jest zachęcenie rodziców i dzieci do lektury oraz wsparcie debiutujących pisarzy i ilustratorów.

    – Konkurs przeznaczony jest dla utalentowanych amatorów – literatów i grafików. W tym roku nieco rozszerzyliśmy formułę i w konkursie mogą wziąć udział nie tylko osoby mieszkające na terenie Polski, lecz także Polonia poza krajem. Konkurs ogłaszamy poprzez stronę internetową, tą drogą należy również wysłać aplikację – mówi Anetta Jaworska-Rutkowska.

    W konkursie Biedronki mogą startować osoby pełnoletnie, których prace literackie lub graficzne nie były dotychczas publikowane drukiem lub w wydawnictwach oznaczonych numerami ISBN lub ISSN. W tegorocznej edycji udział mogą wziąć również osoby, które startowały w poprzednich, ale nie znalazły się w gronie laureatów.

    – Uznaliśmy, że wśród kilku tysięcy nadsyłanych co roku prac jest bardzo wiele dobrych książek. Wybieramy tylko jedną, tę najlepszą. Daliśmy jednak szansę autorom, którzy do tej pory nadsyłali swoje aplikacje, a ich książka nie wygrała, choć była równie atrakcyjna i dobra merytorycznie. W tym roku mogą po raz kolejny złożyć na konkurs tę samą pracę i może tym razem będą mieli więcej szczęścia – mówi Anetta Jaworska-Rutkowska z Jeronimo Martins Polska.

    W tegorocznej edycji organizatorzy kładą akcent na rozwój emocjonalny dziecka poprzez czytanie. Kierownik Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie Ewa Gruda zwraca uwagę, że już we wczesnych latach książka może być elementem zabawy, ale jednocześnie może pomóc rodzicom w kształtowaniu charakteru dziecka i wesprzeć ich w procesie wychowawczym.

    – Dziecko zadaje tysiące pytań. Jest w jego życiu taki okres, w którym te pytania są wręcz utrapieniem dla rodziców. Nie zawsze mamy też w głowie gotową odpowiedź na każde z tych pytań. Im więcej książek, które odpowiadają na dziecięce pytania, jest w zasięgu naszej ręki, tym jest nam łatwiej. Zawsze można odwołać się do książki, poczytać wspólnie z dzieckiem – mówi Ewa Gruda.

    Renata Piątkowska, autorka książek dla dzieci i młodzieży oraz juror konkursu „Piórko”, radzi, aby debiutujący autorzy pisali przede wszystkim o tym, na czym się dobrze znają i co jest im bliskie. Książka dla dzieci powinna również być napisana krótkim, zwięzłym językiem i zawierać pewną dozę humoru.

    – Młody czytelnik uwielbia się śmiać. Bardzo ważny jest też początek, bo jeżeli nie chwycimy uwagi czytelnika w pierwszych zdaniach, to prawdopodobnie nie zechce się wgłębić w książkę. Szukamy tekstów oryginalnych, tekstów niezwykłych. Jeżeli na konkurs spływają tysiące prac, to z pewnością przebije się ta, która nie będzie kolejnym powieleniem bardzo znanego wątku – mówi Renata Piątkowska.

    W pierwszym etapie – do 21 marca – za pośrednictwem strony internetowej http://piorko2017.biedronka.pl/ można nadsyłać teksty (o objętości od 20 do 60 tys. znaków). Zwycięskie prace zostaną ogłoszone 8 czerwca. Tego samego dnia wystartuje również drugi etap konkursu, skierowany do grafików. Ich zadaniem będzie przygotowanie ilustracji do wybranej przez jury książki. Najlepsza zostanie wyłoniona 24 sierpnia.

    Oceną prac nadesłanych na konkurs „Piórko” w obu kategoriach zajmą się specjalnie w tym celu powołane kapituły, w których znalazły się osoby związane z literaturą dziecięcą i grafiką. W pierwszej z nich znaleźli się: autorka książek dla dzieci Renata Piątkowska, dziennikarz Jarosław Gugała, współtwórczyni portalu CzasDzieci.pl Agnieszka Karp-Szymańska, popularny autor dziecięcy Rafał Witek oraz ubiegłoroczna laureatka konkursu Monika Radzikowska. Natomiast prace graficzne ocenią eksperci – ilustratorzy i wydawcy książek dla dzieci: Katarzyna Nowowiejska, Bohdan Butenko, Aleksandra Krzanowska, Elżbieta Śmietanka-Combik oraz Monika Biała, laureatka z ubiegłego roku. Autorzy zwycięskiego tekstu i ilustracji  otrzymają nagrody po 100 tys. zł. Ich prace zostaną wydane w formie książki, która pod koniec listopada znajdzie się na półkach sklepów Biedronka.

    Poprzednie edycje konkursu „Piórko”, organizowanego przez właściciela sieci Biedronka, cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Nadesłano w nich w sumie 10 tys. prac tekstowych i graficznych. Zwycięskie zostały opublikowane – powstałe w ten sposób dwie książki: „Szary domek” i „Córka bajarza” sprzedały się dotychczas łącznie w ponad 65 tys. egzemplarzy.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

    Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

    Transport

    Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

    Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    IT i technologie

    Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

    Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

    Farmacja

    8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

    Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.