Newsy

Branża motoryzacyjne rośnie w siłę. Na przeszkodzie w jej rozwoju może stanąć brak pracowników

2017-12-07  |  06:20

Sektor motoryzacyjny notuje w tym roku wyjątkowe wzrosty. Eksperci zauważają, że ten rozwój może jednak zahamować niedobór pracowników i pogłębiające się luki kadrowe. Problem jest na tyle poważny, że firmy motoryzacyjne nawzajem podkupują sobie pracowników. Z brakiem wykwalifikowanego personelu boryka się już 36 proc. przedsiębiorstw. Producenci rozwijają więc automatyzację produkcji, aby temu zaradzić.

– Główny problem branży to pracownicy. Kadra inżynierska i zarządzająca jest bardzo dobra i w zasadzie zapewniona. Rozwój branży hamuje brak ludzi, którzy obsługują maszyny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

Przy produkcji pojazdów samochodowych w Polsce pracuje ponad 202 tys. osób, co stanowi 7,4 proc. całego zatrudnienia w przemyśle. W porównaniu z ubiegłym rokiem zatrudnienie w branży wzrosło o 8,3 proc. W sumie motoryzacja i powiązane z nią sektory gospodarki tworzą łącznie blisko 1,1 mln miejsc pracy.

Z listopadowego raportu „MotoBarometr 2017” opracowanego przez Exact Systems wynika, że 44 proc. firm motoryzacyjnych chce w najbliższych miesiącach zwiększać zatrudnienie. Jednak rekrutacja nowych pracowników nie jest łatwa, ponieważ na rynku pracy ich brakuje. Z brakiem wykwalifikowanego personelu boryka się już 36 proc. przedsiębiorstw. Luki kadrowe są coraz poważniejszą barierą w rozwoju branży motoryzacyjnej w Polsce.

Problem jest duży, firmy podkupują sobie nawzajem ludzi. Także Słowacy i Czesi podkupują naszych pracowników, bo dziś do tamtejszych fabryk dojazd ze Śląska zajmuje około godziny w jedną stronę, a przecież przemysł motoryzacyjny jest ulokowany w takim rogaliku od Poznania przez Polkowice, Legnicę, Dolny Śląsk i Górny Śląsk do Mielca – wszystko opiera się na autostradzie A4. Jak sobie radzimy? Zatrudniamy trochę ludzi z Ukrainy, poza tym powoli wchodzi automatyzacja produkcji – podkreślił Roman Kantorski podczas Top Industry Summit, zorganizowanego przez Executive Club.

Prezes Polskiej Izby Motoryzacji ocenia, że branża nie ucieknie przed automatyzacją produkcji i robotyką. Producenci muszą wprowadzać innowacje, żeby wytwarzać więcej i szybciej, a z drugiej strony – poradzić sobie z niedoborem pracowników.

Około 90 mln samochodów rocznie produkowanych na świecie to olbrzymia masowość i seryjność. Jeżeli fabryka produkuje 200 tys. samochodów rocznie, brak ludzi wymusza na niej automatyzację. To będzie się rozwijać w kierunku Przemysłu 4.0, który dzisiaj jest hasłem bardzo ogólnym, jednak w przeciągu 2–3 lat bardzo się rozwinie w produkcji części samochodowych. Bez tego sobie nie poradzimy – mówi Roman Kantorski.

Jedną z głównych przewag polskiej branży motoryzacyjnej była do niedawna tania siła robocza. W tej chwili kluczowe znaczenie ma jakość produkcji. Rośnie też znaczenie innowacyjności. Od dwóch lat działa program sektorowy INNOMOTO, zainicjowany przez NCBiR oraz PIM, którego celem jest wspieranie innowacji w branży motoryzacyjnej. Już w tej chwili produkcja motoryzacyjna przoduje pod tym względem wśród innych sektorów przemysłu. W 2015 roku łączne nakłady na ten cel sięgnęły 3,4 mld zł. Prezes Izby ocenia, że w perspektywie kolejnych lat Polska może też awansować do miana jednego z liderów rozwoju elektromobilności.

Nasza pozycja w Europie jest bardzo dobra, dlatego że zapewniamy wysoką jakość. Skomunikowanie południowej części Polski z resztą Europy jest doskonałe, co też przekłada się na terminowość dostaw, która jest bardzo istotna – podkreśla Roman Kantorski.

Jak wynika z październikowego raportu KPMG i PZPM, branża motoryzacyjna jest kołem zamachowym polskiej gospodarki i systematycznie notuje wzrosty. W ubiegłym roku wypracowała 3,8 proc. całkowitej wartości dodanej brutto w gospodarce. Z taśm montażowych polskich fabryk zjechało 554,6 tys. samochodów osobowych (ta liczba rośnie od dwóch lat), a łączna wartość produkcji sprzedanej przemysłu motoryzacyjnego wzrosła o 10 proc. w ujęciu rocznym, przekraczając kwotę 152 mld zł.

Firmy związane z branżą motoryzacyjną odpowiadają za wpływy do budżetu państwa sięgające 25 mld zł. Są też kluczowym eksporterem – w 2016 roku sprzedaż zagraniczna produktów motoryzacyjnych z Polski wzrosła o 13 proc., sięgając 133,5 mld zł. Największą wartość mają sprzedawane za granicą części i akcesoria (86 mld zł) oraz samochody osobowe (30 mld zł).

Rozwój branży napędza dobra jakość i zakupy zewnętrzne, czyli zakupy producentów samochodów. Ten rok również jest rekordowy, choć jeszcze się nie skończył. Mamy dużą sprzedaż samochodów nowych, ale niestety też duży import samochodów używanych. Jeśli chodzi o część produkcyjną, czyli komponenty, w tym roku wygląda to bardzo dobrze. Nie znam w Europie żadnej marki, dla której Polska nie dostarcza części. Rośnie eksport, bo zapewniamy doskonałą jakość – podsumowuje Roman Kantorski.

Prezes Polskiej Izby Motoryzacji prognozuje, że w najbliższych miesiącach zawirowania czekają producentów, którzy wytwarzali dotąd części dla Opla. W lipcu marka została przejęta za 1,3 mld euro przez francuską grupę PSA.

Będą pewne zachwiania związane z zakupem Opla przez PSA, ale nie mamy jeszcze pełnej informacji, jak to będzie wyglądać. Niewątpliwie nastąpi ujednolicenie płyt podłogowych, a to jest najdroższa część produkcji. W Polsce produkuje się tego bardzo dużo, zajmuje się tym kilka firm. Zmiany dotkną zwłaszcza te, które produkowały dla Opla – mówi Roman Kantorski.

Analitycy KPMG w ostatnim raporcie przewidują dalszy rozwój przemysłu motoryzacyjnego w Polsce i podkreślają, że w dużym stopniu jest on napędzany przez bezpośrednie inwestycje zagraniczne. W ubiegłym tygodniu Toyota ogłosiła, że w 2020 roku rozpocznie produkcję nowej generacji silników w fabryce w Jelczu-Laskowicach. Przy tej okazji wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy w Polsce zostanie zapoczątkowanych dziesięć nowych inwestycji z branży automotive o wartości przekraczającej 400 mln zł. 

Czytaj także

Partner serwisu

Dziś w serwisie Innowacje

Inteligentny kask może uratować życie. Chroni głowę i poinformuje o miejscu wypadku

Polacy stworzyli inteligentny kask, który nie tylko chroni przed urazami głowy, lecz także powiadomi przełożonych o wypadku lub innym zdarzeniu, zagrażającym życiu i zdrowiu pracowników budowy. Dzięki temu możliwe jest sprawne przygotowanie akcji, która pomoże poszkodowanym w niebezpiecznej sytuacji. Kask wyposażono w mikrokontroler z GPS-em, akcelerometrem, czujnikiem temperatury i modułem łączności bezprzewodowej. Czujniki zbierają informacje, które przekazują do aplikacji zainstalowanej na telefonie przełożonego. Rozwiązanie jest już dostępne na rynku.

Telekomunikacja

W 61 proc. dużych firm doszło do wycieku danych przez brak zabezpieczeń w urządzeniach drukujących. Takich ataków będzie coraz więcej

W tym roku 61 proc. dużych firm w Stanach Zjednoczonych i Europie zgłosiło wyciek danych spowodowany brakiem zabezpieczeń w urządzeniach drukujących. Dostęp do wrażliwych danych przez osoby nieuprawnione może mieć poważne skutki dla przedsiębiorstwa, wśród nich straty finansowe i wizerunkowe. Urządzenia drukujące mają istotny wpływ na bezpieczeństwo informacji, a ich rola jest często bagatelizowana w kontekście dbania o bezpieczeństwo dokumentów.

Bankowość

Wysoki wkład własny przy kredycie na zakup mieszkania hamuje rynek. Wyklucza też dużą część potencjalnych nabywców

Wymagany obecnie 20-proc. wkład własny przy zaciąganiu kredytu na zakup mieszkania pozytywnie wpływa na stabilność rynku, ale wyklucza z niego wielu kredytobiorców, którzy nie dysponują kilkudziesięcioma tysiącami złotych na swoje pierwsze lokum. Wysokość wkładu własnego można regulować, w zależności od kondycji branży nieruchomości i oceny ryzyka – podkreślają eksperci fundacji HRE Think Thank. Przy ścisłym nadzorze pozwoli to kupić własne M osobom, które do tej pory nie mieściły się w restrykcyjnych wymogach.

Patronat Newserii

Firma

Mateusz Grzesiak: własny biznes nie jest dla ludzi, którzy szukają w życiu wygody

Startując w biznesie, trzeba wybrać dziedzinę, którą się kocha – uważa konsultant i psycholog biznesu dr Mateusz Grzesiak. Dopiero na tej podstawie można opracować wizję firmy, którą się buduje, i właściwe plany strategiczne jego osiągnięcia. Warunkami powodzenia są również wyzbycie się lęku przed porażką, skłonności do wygody i niechęci do podejmowania ryzyka.

Handel

W 2022 r. rynek modowy w Polsce osiągnie wartość ponad 43 mld zł. To coraz bardziej perspektywiczna branża dla młodych ludzi

Polskie firmy odzieżowe nie boją się rywalizacji nawet na zagranicznych rynkach i nie mają wobec zachodniej konkurencji kompleksów. Według prognoz PMR rynek odzieży i obuwia w Polsce w 2022 roku osiągnie wartość 43,2 mld zł. Także globalnie staje się coraz większą siłą gospodarczą. Sukcesy krajowych firm powodują, że branża ta przyciąga coraz więcej młodych osób, które wybierają tę ścieżkę kariery.