Newsy

Część wynajmujących mieszkania ma czas na rozliczenie się z fiskusem tylko do końca tygodnia

2014-01-30  |  06:30

Już tylko dwa dni zostały na rozliczenie się z fiskusem tym, którzy mają przychody opodatkowane ryczałtem. Deklarację PIT-28 składa się zdecydowanie wcześniej niż pozostałe deklaracje roczne, bo tylko do końca stycznia. Powinni o tym pamiętać właściciele wynajmowanych mieszkań, którzy zdecydowali się na zryczałtowany podatek.

Podatnicy, którzy rozliczają przychody z najmu, mogą się rozliczać wedle zasad ogólnych, czyli skali podatkowej 18 proc. i 32 proc., albo wybrać znacznie niższą stawkę ryczałtową.

 – Stawka wynikająca z tzw. ustawy o ryczałcie ewidencjonowanym jest preferencyjna i wynosi 8,5 procent. Należy jednak pamiętać, że w ryczałcie opodatkowany jest przychód. Nieistotne są w tym wypadku koszty jego uzyskania, w przeciwieństwie do zasad ogólnych, gdzie opodatkowany jest realny dochód, czyli przychód minus koszty – mówi Andrzej Marczak, doradca podatkowy, partner KPMG.

Taka forma opodatkowania jest korzystna przede wszystkim dla tych osób, których koszty uzyskania przychodu są niewielkie, czy też nie ma ich praktycznie wcale. Wszystko tak naprawdę zależy od wydatków związanych z najmem. Warto je wówczas wymienić w umowie, tak, by nie stanowiły one przychodu.

 – Jeśli zobowiążemy najemcę, aby takie opłaty, jak na przykład za wodę czy energię elektryczną, pokrywał jako odrębne w stosunku do naszego czynszu i zostanie to odpowiednio zapisane w umowie, wówczas stawka 8,5 proc. będzie nakładana tylko na czynsz, który realnie otrzymujemy, a nie na koszty, które dodatkowo pokrywać będzie najemca – tłumaczy Andrzej Marczak.

To rozwiązanie opłaca się przede wszystkim tym, którzy nie chcą bądź też nie mają czasu na obliczanie, co jest, a co nie jest kosztem uzyskania przychodu. Forma ryczałtu jest dla nich nie tylko wygodna, lecz także atrakcyjna finansowo, podobnie zresztą jak dla tych, którzy wynajmują relatywnie nowe mieszkania.

 – Natomiast osoby, które wynajmują mieszkania lub domy użytkowane wcześniej przez co najmniej 5 lat, mogą zastosować tzw. stawkę amortyzacyjną indywidualną. Przy opodatkowaniu na normalnych zasadach, gdzie przychody pomniejszane są o koszty, można amortyzować mieszkania czy domy i rocznie stosować stawkę 1,5 proc. – mówi Andrzej Marczak. – Przy mieszkaniach używanych dłużej stawka amortyzacyjna wynosi aż 10 proc. rocznie.

Oznacza to, że przy wynajmie mieszkań użytkowanych dłużej niż pięć lat koszty mogą w znacznym stopniu równoważyć przychody. Wówczas dochód, który podlega opodatkowaniu, będzie znacznie mniejszy, a w niektórych sytuacjach może nie być go wcale. Nie ma zatem większego sensu decydować się na ryczałt, gdzie stawka jest zawsze taka sama i nakładana na przychody, niezależnie od tego, ile tak naprawdę wyniósł dochód.

Przy wyborze ryczałtu czy zmianie dotychczasowej formy rozliczania się, należy złożyć oświadczenie w urzędzie skarbowym, a co ważne – w trakcie roku podatkowego wybranej formy opodatkowania nie będzie można zmienić. Zmianę zadeklarowanej formy rozliczania się z urzędem, można zgłaszać do 20 stycznia następnego roku, więc kto tego nie zrobił, następną szansę będzie miał dopiero za rok.

Do końca tego miesiąca z fiskusem muszą rozliczyć się nie tylko wynajmujący mieszkania, lecz także inni podatnicy objęci ryczałtem, czyli prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą indywidualnie bądź w formie spółki cywilnej i jawnej osób fizycznych.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Finanse

Warszawska giełda przyciąga coraz więcej funduszy ETF. Zainteresowanie inwestorów również rośnie

Inwestorzy coraz chętniej skłaniają się ku pasywnemu inwestowaniu, które naśladuje np. ruch indeksów giełdowych. Jego zaletą są m.in. niższe opłaty za zarządzanie i większa dywersyfikacja portfela przy mniejszej liczbie transakcji. To powoduje rosnącą popularność funduszy ETF, które służą właśnie takiemu inwestowaniu. W ubiegłym roku wartość aktywów zgromadzonych w instrumentach tego typu przekroczyła 10 bln dol. – podaje GPW za ETFGI. W Polsce ten rynek wciąż jest niewielki, ale coraz prężniej się rozwija. Na warszawskim parkiecie notowanych jest już 11 funduszy ETF opartych na różnych instrumentach bazowych.

Prawo

Ponad 1,7 tys. e-rezydentów z Polski założyło w Estonii 450 firm. Na taki krok decyduje się coraz więcej przedsiębiorców

Przybywa polskich firm, które planują przeniesienie działalności do Estonii. To kraj, który ze względu na przejrzysty system podatkowy czy niskie koszty prowadzenia działalności coraz częściej staje się pierwszym wyborem. Często decyduje o tym także potencjał tego rynku jako bramy do Skandynawii. Inna zaleta to łatwość założenia firmy w Estonii. Najprostszą metodą na przeniesienie działalności jest uzyskanie e-rezydencji. Z tego rozwiązania chętnie korzystają również Polacy, którzy założyli w Estonii już 450 firm.

Firma

Pandemia ujawniła w firmach luki kompetencyjne. Menedżerowie muszą na nowo uczyć się zarządzania zdalnymi zespołami

Zmiany w organizacjach i na rynku pracy w ostatnich latach, dodatkowo te spowodowane  przez pandemię COVID-19, wymagają wdrożenia nowych modeli zarządzania i przywództwa oraz wykształcenia wśród menedżerów i pracowników nowych kompetencji. Eksperci wskazują, że już w tej chwili następuje powrót do bardziej zdecentralizowanych, partycypacyjnych modeli zarządzania, które wymagają rozwiniętych kompetencji miękkich i lepszej komunikacji z pracownikami. – Pandemia postawiła ogromne wyzwania przed ludźmi, którzy są odpowiedzialni za to, żeby pracownicy w firmie czuli się dobrze, mieli świadomość, w którym kierunku ta firma zmierza, identyfikowali się z nią i byli lojalni. Dzisiaj ten czynnik ludzki staje się absolutnie najważniejszy – mówi Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan.

Handel

Przemysł odzieżowy w coraz większym stopniu truje środowisko. Do wyprodukowania zwykłego T-shirta potrzeba 2,5 tys. litrów wody

Coraz więcej konsumentów zwraca uwagę na to, jakie ubrania kupuje, interesuje się strategią marki i dokładnie sprawdza metki. Choć już 2/3 Polaków deklaruje też, że są skłonni zapłacić więcej za tzw. etyczną modę, te deklaracje niekoniecznie idą jednak w parze z działaniami. Ubiegłoroczne badanie „Vogue’a”​ i BCG pokazuje, że 20-proc. wzrost ceny skutkuje bowiem spadkiem popytu nawet o 62 proc. – Co roku na wysypiska śmieci trafia ok. 39 mln ton ubrań. To są wielkie hałdy. Raporty pokazują, że kiedy liczba ludności na świecie wzrosła o 20 proc., to jednocześnie liczba produkowanych ubrań się podwoiła – podkreśla Magdalena Rusiłowicz z Działu Zrównoważonego Rozwoju Fundacji WWF Polska.