Newsy

Dobre nastroje w mikro i małych firmach. Prawie połowa z nich będzie w tym roku inwestować

2017-02-17  |  06:55
Mówi:Tomasz Kierzkowski
Funkcja:dyrektor Biura Funduszy Unii Europejskiej oraz Programów Publicznych
Firma:Bank Pekao SA
  • MP4
  • Blisko połowa mikro- i małych firm realizowała w ubiegłym roku projekty inwestycyjne – wynika z badania Banku Pekao SA. Podobnie ma być w tym roku. Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw rosną, a większość z nich finansuje inwestycje ze środków własnych. Pozytywnym trendem jest też dobra sytuacja w eksporcie. 18 proc. firm sprzedawało w minionym roku swoje produkty i usługi za granicą. 

    – Spodziewamy się, że w ciągu kolejnego roku około połowa mikro- i małych firm zrealizuje projekty inwestycyjne. Najpopularniejsze są dobra trwałe, czyli inwestycje w wyposażenie, narzędzia, maszyny i środki transportu. Spodziewamy się również większego zainteresowania kredytami i leasingiem, ponieważ badania pokazują, że wzrośnie odsetek firm, które skorzystają z zewnętrznych źródeł finansowania. Firmy liczą także na środki unijne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Kierzkowski, dyrektor Biura Funduszy Unii Europejskiej oraz Programów Publicznych w Banku Pekao SA.

    Inwestycje to główny temat tegorocznej, siódmej edycji „Raportu o sytuacji mikro- i małych firm” opublikowanego przez Bank Pekao SA. Badanie jest efektem prawie 7 tys. wywiadów przeprowadzonych z polskimi przedsiębiorcami. Wynika z nich, że w minionym roku prawie co druga (49 proc.) mikro- i mała firma realizowała projekty inwestycyjne. Oznacza to wzrost o 3 pkt proc. rok do roku. W ostatnich miesiącach wzrosły również nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw. Zdecydowana większość z nich (85 proc.) pochodziła ze środków własnych, ale rok do roku wzrosła liczba firm, które skorzystały z kredytu lub leasingu.

    Głównym motorem inwestycji była chęć poprawy efektywności i wymiana środków trwałych. Dominowały inwestycje modernizacyjne w aktywa, których nie było dotychczas w firmie. Równo połowa przedsiębiorstw zainwestowała w wyposażenie, narzędzia i przyrządy. Na kolejnych pozycjach znalazły się maszyny i urządzenia (44 proc.), środki transportu (31 proc.), budynki (13 proc.), wartości niematerialne (11 proc.) oraz grunty (4 proc.). Struktura inwestycji jest w dużym stopniu zależna od specyfiki danej branży. Przykładowo, firmy produkcyjne inwestowały najwięcej w maszyny i urządzenia, natomiast firmy handlowe – w budynki.

    – Innowacje produktowe w ciągu ostatniego roku wdrożyło 24 proc. firm, a procesowe nieco mniej, bo 17 proc. przedsiębiorstw. Natomiast w zakresie innowacyjności nie widać trendu wzrostowego. Utrzymuje się ona mniej więcej na stałym poziomie od 2010 roku, pomimo ogromnej dostępności środków pochodzących ze źródeł komercyjnych, krajowych i unijnych przeznaczonych na wspieranie innowacyjności – mówi Tomasz Kierzkowski.

    Pozytywnym trendem jest za to dynamiczny wzrost eksportu w segmencie mikro- i małych firm. Działalność eksportową prowadziło w minionym roku 18 proc. przedsiębiorstw. To wzrost o 3 pkt proc. w ujęciu rocznym, a w porównaniu z pierwszą edycją badania z 2010 roku liczba eksporterów zwiększyła się dwukrotnie. W tym roku niemal co piąte przedsiębiorstwo zamierza sprzedawać swoje produkty i usługi za granicą, a większość z nich spodziewa się rosnących przychodów z eksportu.

    – Perspektywy dla eksportu są najlepsze w dotychczasowej, siedmioletniej historii naszego badania. 19 proc. firm deklaruje, że w najbliższych 12 miesiącach będzie prowadzić działalność eksportową. Sprzyja temu szereg czynników, między innymi kursy walut i otwarty rynek, więc firmy korzystają z tych możliwości – mówi Tomasz Kierzkowski.

    Nastroje przedsiębiorców w ubiegłym roku były relatywnie dobre. Ogólny Wskaźnik Koniunktury Mikro- i Małych Firm kalkulowany w oparciu o deklaracje przedsiębiorców osiągnął 96,7 pkt i był to drugi najlepszy wynik spośród wszystkich edycji badania.

    Przedsiębiorcy pozytywnie oceniali w ubiegłym roku sytuację swojego biznesu, wyniki finansowe i przychody. Ocena poziomu zatrudnienia w firmach była rekordowo wysoka. Nieco gorzej przedsiębiorcy postrzegali za to czynniki od nich niezależne, takie jak kondycja branży i ogólna sytuacja gospodarcza w kraju.

    – Co roku pytamy przedsiębiorców o to, jak oceniają miniony rok i czego spodziewają się w okresie kolejnych 12 miesięcy. Ten obraz jest ogólnie dobry. Jednak firmy lepiej oceniły ostatnie 12 miesięcy niż perspektywy na kolejny rok. Można więc powiedzieć, że dostrzegają jakąś niepewność, która może zagrażać stabilności biznesu – mówi Tomasz Kierzkowski.

    W ciągu kolejnych miesięcy wysoka aktywność inwestycyjna przedsiębiorców się utrzyma. W 2017 roku dokładnie jedna trzecia przedsiębiorców zamierza sfinansować inwestycje kredytem, a niemal co piąty (19 proc.) skorzysta z leasingu. Optymistyczne są również prognozy dla eksportu, jednak przedsiębiorcy wskazują podatki, koszty pracy i rosnącą konkurencję jako największe bariery prowadzenia działalności.

    – Biznes lubi spokój. Dlatego wszystkie niedopowiedzenia czy niepewność związana z sytuacją międzynarodową przekładają się na mniejsze firmy i znajdują odzwierciedlenie w wynikach naszych badań – zauważa dyrektor Biura Funduszy Unii Europejskiej oraz Programów Publicznych w Banku Pekao SA.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

    Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

    Problemy społeczne

    Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

    Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

    Infrastruktura

    Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

    PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

    Finanse

    6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.