Newsy

Dr hab. K. Koźmiński: Frankowicze nie mogą liczyć na darmowy kredyt. TSUE zweryfikował wiele mitów

2021-05-04  |  06:30
Mówi:dr hab. Krzysztof Koźmiński, radca prawny i partner w kancelarii Jabłoński Koźmiński, prezes Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki
dr Michał Jabłoński, adwokat, partner w kancelarii Jabłoński Koźmiński, wiceprezes Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki
dr Jarosław Bełdowski, radca prawny, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie
  • MP4
  • Czwartkowy wyrok TSUE nie przyniósł przełomu w sprawach kredytów frankowych, a tylko potwierdził dotychczasowe orzecznictwo – oceniają eksperci. Trybunał nie rozstrzygnął jednej z najważniejszych kwestii, dotyczącej możliwości żądania przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz przedawnienia roszczeń banku w przypadku unieważnienia umowy, i odsyła w nich do sądów krajów. Orzeczenie może się jednak okazać impulsem do zawierania ugód pomiędzy bankami a kredytobiorcami. – Z pewnością jednak TSUE uświadamia konsumentów, że nie mogą liczyć na darmowy kredyt – mówi dr hab. Krzysztof Koźmiński, prezes Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki.

    – To nowe orzeczenie TSUE zwraca uwagę na konieczność obiektywnego podejścia i wyważenia interesów obu stron, czyli uwzględniania interesu nie tylko konsumenta i jego subiektywnej woli, ale również sytuacji przedsiębiorcy, który świadczy długoterminową usługę na podstawie wieloletniego kontraktu. Moim zdaniem ta nowa perspektywa – czyli uświadomienie konsumentom, że nie mogą liczyć na darmowy kredyt – może mieć pozytywny skutek w postaci zmobilizowania obu stron tych kontraktów do zawierania ugód – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr hab. Krzysztof Koźmiński, radca prawny i partner w kancelarii Jabłoński Koźmiński, prezes Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki.

    W ubiegłym tygodniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał kolejne już orzeczenie dotyczące kredytów frankowych w Polsce. To odpowiedź na pięć pytań prejudycjalnych przesłanych do TSUE przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w końcówce 2019 roku, z których najważniejsze dotyczyły m.in. możliwości uwzględnienia roszczeń banków po unieważnieniu umowy frankowej oraz stwierdzenia nieuczciwości postanowienia umownego, które zostało zmienione aneksem.

    – To orzeczenie TSUE jest drugim „polskim” wyrokiem, który dotyczy kredytów frankowych [po wydanym w październiku 2019 roku orzeczeniu w sprawie Dziubak C-260/18, dotyczącym stosowania tzw. klauzul niedozwolonych w kredytach frankowych – red.]. O ile poprzednie orzeczenie w sprawie Dziubaków było trochę nadinterpretowane jako wielki sukces kredytobiorców, o tyle to ostatnie doprowadza – używając piłkarskiej metafory – do wyniku 1:1. Ono wiele kwestii wyjaśnia, ale przede wszystkim umożliwia utrzymanie tych umów w mocy i zdroworozsądkowo podchodzi do interpretacji unijnego prawa konsumenckiego. To orzeczenie nie jest korzystne ani dla kredytobiorców, ani dla sektora bankowego, jest natomiast zwycięstwem racjonalności w interpretacji unijnego prawa konsumenckiego – uważa dr Michał Jabłoński, adwokat i partner w kancelarii Jabłoński Koźmiński, wiceprezes Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki.

    Trybunał uznał, że skutki stwierdzenia przez sąd nieuczciwego warunku w umowie zawartej między bankiem a klientem podlegają przepisom prawa krajowego. Innymi słowy, to krajowy sąd powinien oceniać kwestię utrzymania w mocy warunków umowy o kredyt frankowy. Według TSUE do sądu krajowego należy także poinformowanie klienta o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy.

     Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości otwiera także polskim sądom drogę do tego, aby zastosować kurs średni Narodowego Banku Polskiego. Mogą to uczynić w trojaki sposób. Po pierwsze: odwołać się do ustawy antyspreadowej, po drugie: odwołać się do art. 358 § 2 Kodeksu cywilnego i po trzecie: mogą zastosować tzw. doktrynę błękitnego ołówka – ocenia dr Jarosław Bełdowski, radca prawny i wykładowca warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej.

    – Ta doktryna umożliwi usunięcie z takiej klauzuli aspektu dotyczącego spreadu, jeżeli jest on nieuczciwy. W takim przypadku będzie można go usunąć, ale co do zasady zachowując klauzulę kursową, więc będzie ona oparta po prostu na kursie Narodowego Banku Polskiego. To jest bardzo ważna wytyczna dla polskiego Sądu Najwyższego – dodaje dr Michał Jabłoński.

    Czwartkowy wyrok TSUE nie rozstrzygnął jednej z najważniejszych kwestii, dotyczącej możliwości żądania przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz przedawnienia roszczeń banku w przypadku unieważnienia umowy.

    – Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości nie dało wprost odpowiedzi na pytanie, czy banki mogą, czy nie mogą żądać zwrotu kosztów związanych z korzystaniem z kapitału. Niemniej TSUE wskazuje, że polski sędzia będzie musiał poinformować konsumenta o ewentualnych roszczeniach, które może mieć bank. Można to interpretować właśnie jako dopuszczenie możliwości żądania przez banki zwrotu kosztów związanych z korzystaniem z kapitału – wskazuje dr Jarosław Bełdowski.

     W świetle tego, jak i poprzednich orzeczeń TSUE, wydawanych do kazusów węgierskich, rumuńskich, chorwackich, hiszpańskich itd., wiemy już jednak, że na pewno nie można uznać roszczeń banku o zwrot kapitału za przedawnione, jak chcieliby niektórzy kredytobiorcy. Zgodnie z tą narracją – lansowaną przez kredytobiorców, ich prawników i organizacje frankowiczów przed sądami – rzekomo można wywodzić, że w przypadku upadku takiej umowy kredytowej roszczenie banku o zwrot kapitału wypłaconego kilka czy kilkanaście lat temu jest przedawnione, ponieważ ta umowa od samego początku była nieważna. W świetle tego, jak i poprzednich wyroków wiemy już na pewno, że tak nie jest – tłumaczy dr hab. Krzysztof Koźmiński.

    Zgodnie z wyliczeniami Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w przypadku gdyby umowy kredytowe mogły być unieważniane, a banki nie mogły się starać o zwrot kapitału i kosztów jego pożyczenia, koszty dla sektora wyniosłyby 234 mld zł. Unieważnienie ze zwrotem kapitału, ale bez zwrotu opłat kosztowałoby banki ok. 100 mld zł, a unieważnienie ze zwrotem kapitału i kosztów – ok. 71 mld zł. Dla porównania, według UKNF, scenariusz z ugodami – w ramach których kredyt walutowy od daty jego uruchomienia zostałby rozliczony tak jak kredyt złotowy – kosztowałby sektor „tylko” 34,5 mld zł.

    Procesy frankowe mają duże przełożenie na wyniki finansowe banków i ich kondycję. Konieczność zawiązania rezerw na procesy frankowe to – według NBP – jeden z głównych czynników istotnie obniżających rentowność sektora. Dlatego Związek Banków Polskich, KNF, a także same banki co do zasady promują polubowne rozstrzyganie takich spraw w drodze ugody.

     Ugodowe załatwienie spraw – czyli odciążenie sądów i eliminacja ryzyka polegającego na przerzuceniu kosztów na innych klientów, np. na kredytobiorców złotowych albo tych, którzy kredytu w ogóle nie mają – byłoby po prostu korzystne społecznie. I tak ten wyrok powinien być odczytywany, zwłaszcza przez środowiska radykalnych konsumentów wierzących w to, że roszczenia banku się przedawniły czy że darmowe mieszkanie czy darmowy kredyt są w zasięgu ręki. To orzeczenie jest ewidentnym sygnałem, że to nie jest prawda i nie należy wierzyć w tego typu bajki, więc może warto usiąść do stołu i po prostu się porozumieć – ocenia dr hab. Krzysztof Koźmiński.

    Nowe orzeczenie TSUE jest istotne nie tylko dla banków i frankowiczów, lecz także dla Sądu Najwyższego, który w sprawie kredytów frankowych ma wypowiedzieć się w maju (posiedzenie zostało przesunięte w oczekiwaniu na czwartkowy wyrok trybunału). Sąd ma się ustosunkować do wniosku Rzecznika Finansowego, który dotyczył właśnie tego, czy po unieważnieniu umowy stronom przysługują roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego w związku z bezpodstawnym wzbogaceniem.

    Czytaj także

    Transmisje online

    Więcej ważnych informacji

    Złote Spinacze 2022

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Firma

    Technologia coraz szybciej przeobraża rynek pracy. Staje się kluczowa nie tylko dla rozwoju kariery, ale też wellbeingu pracowników

    Technologia już dziś jest częścią codziennego życia zawodowego dużej grupy pracowników, a w przyszłości jej udział będzie rósł. 65 proc. Polaków uważa, że kompetencje cyfrowe będą odgrywać coraz ważniejszą rolę na rynku pracy, a 60 proc. ocenia, że osobom biegłym w nowych technologiach będzie łatwiej o podwyżki i awanse – wynika z badań przeprowadzonych przez Grupę Pracuj. Cyfryzacja i zmiana modelu pracy na zdalny lub hybrydowy staje się także stałym elementem wellbeingu pracowniczego. Do korzystania z dobrodziejstw tej sytuacji skłonne są przede wszystkim młode osoby, które szukają pracy elastycznej, dopasowanej do ich stylu życia.

    Regionalne - Mazowieckie

    PGE podkreśla ogromną rolę energetyków w Powstaniu Warszawskim. Specjalna publikacja ma upamiętnić tę wciąż mało znaną powstańczą historię

    Od kilku dni trwają obchody kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Specjalne koncerty, wystawy, spotkania z Powstańcami mają przypominać warszawiakom, ale nie tylko, historię tego zrywu wolności. – PGE Polska Grupa Energetyczna dokłada rokrocznie swoją cegiełkę do upamiętnienia obchodów Powstania Warszawskiego – mówi prezes zarządu spółki Wojciech Dąbrowski. PGE chce przede wszystkim zwrócić uwagę na ważną, aczkolwiek mało znaną rolę energetyków w wydarzeniach z sierpnia 1944 roku – odbiciu z niemieckich rąk Elektrowni Powiśle, a potem jej heroicznej obronie, dzięki której powstańcza Warszawa była zasilana energią elektryczną. W tym roku powstał specjalny album upamiętniający te wydarzenia.

    Transport

    Zawirowania w transporcie oceanicznym potrwają co najmniej do przyszłego roku. Stawki raczej nie wrócą do poziomu sprzed pandemii

    – Sytuacja w transporcie oceanicznym powoli się normalizuje, ale zawirowania na tym rynku utrzymają się zapewne przynajmniej do przyszłego roku – prognozuje Artur Dołotto z Polskiej Izby Spedycji i Logistyki. Problemy dotyczą m.in. opóźnień w dostawach i dostępności kontenerów. Stawki frachtu pozostają na wysokich historycznie poziomach i chociaż obserwowany jest ich stopniowy spadek, to raczej nie ma co liczyć, że osiągną one przedpandemiczny poziom. Możliwe jednak, że branża – nauczona problemami wywołanymi pandemią i wojną w Ukrainie – wyciągnie z nich lekcję i w przyszłości uodporni się na zaburzenia łańcuchów transportowych.

    Współpraca

    Obsługa konferencji prasowych

    Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.