Newsy

Duże polskie miasta usprawnią ruch na drogach dzięki nowym technologiom. Wzorce wyznaczają zachodnioeuropejskie metropolie

2017-05-18  |  06:40
Mówi:Marek Litwin, członek zarządu, Stowarzyszenie Inteligentne Systemy Transportowe ITS Polska

Krzysztof Witoń, kierownik produktu z pionu ITS, branży mobility, Siemens sp. z o.o.

Dariusz Obcowski, dyrektor pionu ITS branży mobility, Siemens sp. z o.o.

  • MP4
  • Z inteligentnych systemów transportowych, które pozwalają usprawnić komunikację i zarządzać nią, korzysta już większość zachodnioeuropejskich metropolii. Takie projekty coraz częściej wdrażają również duże polskie miasta jak Warszawa czy Poznań. Korzyścią jest nie tylko ekologia, lecz także poprawa bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego. Wyzwaniem pozostaje integracja różnych inteligentnych systemów w skali całego miasta, tak aby usprawnić zarządzanie nim i zapewnić mieszkańcom dostęp do przydatnych informacji.

    – Polskie miasta dobrze radzą sobie z wdrażaniem inteligentnych systemów transportowych. Można wręcz powiedzieć, że bardzo dobrze, zważywszy, że w porównaniu do krajów Europy Zachodniej systemy ITS są w Polsce nowością – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marek Litwin, członek zarządu Stowarzyszenia Inteligentne Systemy Transportowe ITS Polska. 

    Zadaniem Inteligentnych Systemów Transportowych (ITS) jest rozwiązanie problemów, które stwarza narastający ruch drogowy, za pomocą nowoczesnych technologii. Przykładowo, dzięki nim kierowcy mogą w czasie rzeczywistym sprawdzić, w którym punkcie miasta są korki, a pasażerowie transportu publicznego – dowiedzieć się, za ile czasu przyjedzie tramwaj lub autobus.

    Duże doświadczenie we wdrażaniu systemów ITS mają zachodnioeuropejskie metropolie takie jak Amsterdam, Paryż czy Londyn. Technologie coraz częściej zarządzają i usprawniają komunikację również w polskich miastach.

    – Mówimy tutaj o technologiach, które służą upłynnieniu ruchu, ale również o innowacjach związanych na przykład ze zużyciem energii. Są to zmodernizowane sterowniki i lampy sygnalizacyjne, czyli podstawowe elementy techniczne, które pozwalają miastom oszczędzić energię – mówi Krzysztof Witoń, kierownik produktu z pionu ITS, branży Mobility w Siemens sp. z o.o.

    Zdaniem Marka Litwina ze Stowarzyszenia ITS wdrażanie inteligentnych systemów transportowych w polskich miastach okazało się sukcesem. Jednak polskie projekty i rozwiązania charakteryzuje duża złożoność.

    – Mamy swój sposób wdrażania systemów ITS. Jest on unikalny, dlatego że budowaliśmy go praktycznie od podstaw. Specyfika polskich wdrożeń polega na tym, że lawinowo powstały systemy o bardzo dużym stopniu złożoności, co pokazuje przykład Poznania, Krakowa czy Białegostoku. Można wymienić również Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy z systemem ewidencjonowania i zarządzania ruchem na drogach czy karty miejskie, które zostały wdrożone jako część dużych projektów związanych z zarządzaniem transportem publicznym – mówi Marek Litwin.

    Dariusz Obcowski, dyrektor pionu ITS branży Mobility w Siemens sp. z o.o., zwraca uwagę na to, że w kontekście technologii usprawniających transport również istotne są te, które wpływają na przepływ informacji i ich bezpieczeństwo. Największym wyzwaniem natomiast jest obecnie konieczność ich zintegrowania, tak aby mogły się uzupełniać nawzajem, usprawniać ruch drogowy i aby mogli szeroko korzystać z nich pasażerowie i kierowcy.

    – Wydaje się, że niezmiernie istotnym elementem jest kwestia integracji wszystkich tych rozwiązań. Do tej pory w Polsce robiliśmy to zespołowo, definiując pewne sprecyzowane obszary. Dzisiaj wyzwaniem jest to, żeby te technologie były integrowane i nie służyły tylko jednemu użytkownikowi, żeby można było korzystać z informacji w sposób kompleksowy i zintegrowany – podkreśla Dariusz Obcowski.

    Główne korzyści, jakie przynosi dużym miastom zastosowanie inteligentnych systemów zarządzania ruchem, to poprawa bezpieczeństwa, zwiększona mobilność i usprawniona komunikacja. Nie bez znaczenia jest również ekologia i aspekt ochrony środowiska, szczególnie ważny w miastach, które borykają się z problemem smogu lub dużymi korkami.

    – Z jednej strony porządkujemy ruch, a mieszkańcy przestają błądzić po mieście. Z drugiej strony ograniczamy zbędny ruch, a tam, gdzie jest taka potrzeba – usprawniamy go. Ma to ogromy wpływ na to, ile substancji szkodliwych generujemy do środowiska i niezaprzeczalnie zwiększa bezpieczeństwo ruchu – zaznacza Dariusz Obcowski.

    Dyrektor pionu ITS branży Mobility w Siemens sp z.o.o. zauważa, że inteligentne systemy transportowe wpisują się w trend smart cities, czyli inteligentnych miast, które z pomocą technologii usprawniają ich funkcjonowanie i odpowiadają na potrzeby mieszkańców.

    – Kluczem do efektywnego zarządzania jest połączenie różnych rozwiązań i inteligentnych systemów w skali całego miasta. Wciąż jednak dużym wyzwaniem jest integracja i możliwość wykorzystywania dobrodziejstw płynących z rozwiązań ITS-owych i smart city adresowanych do różnych użytkowników. W tym momencie nie wykorzystujemy informacji zbieranych przez systemy w 100 proc. W tym obszarze jest jeszcze spore pole do wykorzystania – mówi Dariusz Obcowski.

    Technologiczny koncern, który był jednym z prekursorów rozwiązań dedykowanych dla smart cities, stworzył niedawno sygnalizatory, które redukują zużycie energii o 80 proc. w stosunku do typowych sygnalizatorów ledowych. Przy zachowaniu odpowiedniego bezpieczeństwa pozwalają one na zużycie zaledwie 1 wata (W) energii.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Ochrona środowiska

    Biznes modowy walczy z plastikowymi odpadami. Do 2025 roku LPP wyeliminuje plastikowe opakowania niepodlegające recyklingowi lub kompostowaniu

    Duży biznes w coraz większym stopniu włącza się w walkę z plastikiem. Dotyczy to również przemysłu odzieżowego. W sprzedaży są już ubrania wykonane z bardziej przyjaznych dla środowiska materiałów lub przetworzonych odpadów. W sklepach organizowane są także zbiórki używanej odzieży. Kolejna kwestia to zarządzanie plastikowymi odpadami. Firma LPP – jako pierwsza w Polsce – przystąpiła do inicjatywy New Plastics Economy Global Commitment. Zobowiązała się, że do 2025 roku będzie w 100 proc. korzystać wyłącznie z opakowań, które nadają się do ponownego użycia, recyklingu lub kompostowania.

    Patronaty Newserii

    European Business & Investment Summit 2019 Warsaw

    Handel

    Pierwsze oznaki spowolnienia w branży meblarskiej. Rosnące koszty i mniejszy eksport pogarszają płynność finansową polskich producentów

    W branży meblarskiej widać pierwsze oznaki spowolnienia. Wpływają na to m.in. pogorszenie sytuacji gospodarczej w Niemczech, które są głównym odbiorcą polskich mebli, oraz problemy z dostępnością pracowników, które powodują presję płacową. W I połowie 2019 roku wzrost kosztów pracy w branży meblarskiej wyniósł 8 proc. – wynika z danych Euler Hermes. Na dodatek nakładają się na niego również rosnące ceny materiałów i energii, która jest jedną z głównych pozycji w kosztach firm produkcyjnych. Branżę czeka trudniejszy czas, którego część z działających w niej 27 tys. firm może nie przetrwać.

    Polityka

    E. Mączyńska (PTE): Zerowy deficyt oznacza, że nie zwiększamy długu publicznego. Jednak zadłużanie się na inwestycje prorozwojowe nie jest negatywnym zjawiskiem

    Nie milkną komentarze po przyjęciu projektu przyszłorocznego budżetu, który zakłada zerowy deficyt, czyli dochody na poziomie wydatków. Zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego prof. Elżbiety Mączyńskiej jest on nie tylko realny, choć trudny do wykonania, ale też mniej zaskakujący, niż wskazywałyby powszechne reakcje. Jak podkreśla, zerowy deficyt oznacza, że nie powiększamy długu publicznego, jednak zadłużanie się na rzecz inwestycji prorozwojowych, np. na edukację czy ochronę zdrowia, nie jest złym zjawiskiem.

    Zdrowie

    Wcześnie wykryty czerniak może być uleczalny. Po lecie warto zbadać znamiona u dermatologa

    Lato to trudny czas dla skóry – nadmierna ekspozycja na słońce powoduje większe ryzyko zachorowania na czerniaka. Dlatego po zakończeniu sezonu warto zbadać powierzchnię skóry, np. wideodermatoskopem, przy użyciu kamery i komputera w celu oceny znamion na ciele. Z kolei osoby, które planują jesienią wyjazd do ciepłych krajów, powinny na razie zrezygnować z niektórych zabiegów medycyny estetycznej, np. peelingów laserowych. Wysoka temperatura i ostre słońce powodują, że czas gojenia po zabiegu trwa znacznie dłużej.