Newsy

Eksperci: W niestabilnych czasach polska gospodarka potrzebuje przewidywalności podatkowej. Mapa akcyzowa to dobry przykład

2022-10-27  |  06:38
Mówi:Przemysław Ruchlicki, ekspert prawno-gospodarczy w Krajowej Izbie Gospodarczej
dr Jarosław Sachajko, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi, członek sejmowej komisji finansów publicznych
prof. Konrad Raczkowski, prorektor UKSW, ekspert Centrum Gospodarki Światowej UKSW
Jacek Fundowicz, wiceprezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych

Niestabilność systemu podatkowego jest od lat wskazywana przez polskie firmy jako jedna z głównych barier prowadzenia działalności gospodarczej. – Jedynym chyba przykładem tego, kiedy zmiany przepisów podatkowych były dokonywane w sposób skoordynowany i w uzgodnieniu ze środowiskiem, jest mapa akcyzowa na wyroby tytoniowe i alkoholowe – mówi Przemysław Ruchlicki z Krajowej Izby Gospodarczej. Jak wskazuje, harmonogram podnoszenia stawek akcyzy na te produkty do 2027 roku Ministerstwo Finansów przedstawiło i skonsultowało z przedsiębiorcami odpowiednio wcześniej, a efektem dotychczasowych zmian jest wzrost dochodów budżetu państwa i rekordowo niski udział szarej strefy, która w przypadku rynku tytoniowego nie przekracza w tej chwili 5 proc. –​ Przewidywalne, konsultowane z biznesem i rozplanowane na wiele lat podatki są potrzebne polskiej gospodarce – zgodnie komentowali eksperci uczestniczący razem z wiceministrem finansów Arturem Soboniem w debacie podatkowej podczas Krynica Forum 2022.

Stabilne podatki – proste i powszechne – powinny być polskim znakiem firmowym. Jak na razie o stabilnych podatkach opowiadają kolejne rządy, ale dalej tej stabilności nie widzimy – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes jeden z uczestników debaty, Jarosław Sachajko, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i członek Komisji Finansów.

Poseł Kukiz’15 przyznaje jednak, że są wyjątki od tej reguły, czego przykładem jest mapa akcyzowa resortu finansów na używki. 

Podatki powinny być przewidywalne, bo proces inwestycyjny rozpoczyna się od decyzji, czy warto w ogóle inwestować w daną branżę. Wiedząc, jak ona będzie się rozwijała w kolejnych latach, inwestor podejmuje świadomą decyzję – dodaje Jarosław Sachajko.

– W ostatnich latach przedsiębiorcy byli zbyt często zaskakiwani zmianami podatków i to chyba stało się już „nową, świecką tradycją”. Nie dość, że tych projektów zmian prawa podatkowego jest bardzo dużo, ponieważ rząd zmierza do zwiększania dochodów z podatków, to równocześnie na świecie dzieje się wiele istotnych dla gospodarki rzeczy, na które również trzeba reagować w warstwie legislacyjnej. Problem polega na tym, że te działania legislatora są mocno nieskoordynowane i każdy działa w swoim obszarze. Niestety później one wszystkie kumulują się w ostatecznym bilansie przedsiębiorców – mówi Przemysław Ruchlicki, ekspert prawno-gospodarczy w KIG.

Jak pokazało ubiegłoroczne badanie firmy doradczej KPMG, przedsiębiorcy oceniają polski system podatkowy raptem na 2,18 pkt w pięciostopniowej skali, przy czym najniżej ocenianymi przez nich obszarami są właśnie stabilność przepisów oraz wcześniejsze informowanie o planowanych zmianach w prawie podatkowym.

Te zmiany są zbyt częste, zbyt głębokie i wprowadzane zbyt szybko – mówi Przemysław Ruchlicki. – O ile jeszcze duzi przedsiębiorcy działają we względnie stabilnym środowisku i mają swoje strategie podatkowe, które po prostu dostosowują, o tyle już ci mniejsi mają bardzo duży problem, bo ani księgowa nie wytłumaczy im, jakie podatki będą płacili za miesiąc, ani oni sami nie są w stanie tego zrobić. I to jest problem.

Jako dobry przykład tego, jak powinny być komunikowane i wprowadzane zmiany podatkowe, eksperci wskazują na mapę akcyzową, czyli harmonogram zmian stawek tego podatku na alkohol i wyroby tytoniowe rozpisany do 2027 roku. Ministerstwo Finansów przedstawiło go jesienią ubiegłego roku jako odpowiedź na pojawiające się w przestrzeni publicznej dyskusje na temat możliwych zmian w wysokości akcyzy.

Od stycznia akcyza na alkohol (oprócz cydru i perry) wzrosła o 10 proc., minimalna stawka akcyzy na papierosy została podniesiona ze 100 do 105 proc., stawka kwotowa na wyroby nowatorskie wzrosła o 100 proc. i została wprowadzona minimalna stawka akcyzy na tytoń do palenia w wysokości 100 proc. W kolejnych latach akcyza będzie wzrastać po 5 proc. r/r w przypadku alkoholu oraz po 10 proc. w przypadku papierosów, tytoniu do palenia i wyrobów nowatorskich.

– Ta mapa pozwala przedsiębiorcom planować obciążenia podatkowe w pięcioletniej perspektywie i przygotować się na to, jak będzie wyglądał ich bilans. Branża bardzo ją sobie ceni i pozostaje tylko życzyć sobie, ażeby podobne rozwiązania były stosowane chociażby w przypadku VAT-u i CIT-u – mówi ekspert KIG.

Przyjęta mapa akcyzowa się sprawdza, ponieważ rynek nie lubi zaskakiwania, nie lubi zmian. Widzieliśmy to już w przypadku Polskiego Ładu i podatku od ponadnormatywnych zysków. Dlatego trzeba uszanować to, co zostało wypracowane w konsensusie społecznym, czyli podwyżki akcyzy do 2027 roku mamy przygotowane dobrze i tego należałoby się trzymać – mówi prof. Konrad Raczkowski, prorektor UKSW, ekspert Centrum Gospodarki Światowej UKSW.

Przewidywalność i stabilność systemu podatkowego ma duże znaczenie nie tylko dla przedsiębiorców, ale i w kontekście trzymania w ryzach szarej strefy. Jak wskazuje wiceprezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych Jacek Fundowicz, tegoroczna podwyżka akcyzy na wyroby tytoniowe – wbrew początkowym obawom branży – nie przełożyła się na spadek sprzedaży i wzrost szarej strefy. W I półroczu br. odnotowano bowiem wzrost sprzedaży papierosów o nieco ponad 12 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Z kolei udział szarej strefy w rynku tytoniowym zmalał i obecnie jest rekordowo niski: wynosi mniej niż 5 proc., podczas gdy jeszcze w 2015 roku sięgał 18–19 proc.

Tak duży udział szarej strefy w rynku tytoniowym jeszcze kilka lat temu wynikał m.in. z tego, że podwyżki podatku akcyzowego, które były wówczas wdrażane, były dokonywane w sposób chaotyczny. Wiedzieliśmy, że będziemy dążyli do podwyższania podatku akcyzowego, nie było nigdy wiadomo, kiedy to nastąpi i o ile. Ponadto istniały też jeszcze luki prawne, które umożliwiały wchodzenie w tę szarą strefę – tłumaczy Jacek Fundowicz. – Fakt, że dziś jej udział w rynku jest w tej chwili tak niski, wynika z szeregu czynników, a jednym z nich jest właśnie to, że mamy mapę akcyzową.

– Francja, która wprowadziła aż 57-proc. wzrost obciążeń podatkowych na wyroby tytoniowe, tylko w ubiegłym roku straciła 6,2 mld euro dochodów budżetowych z tego tytułu, a szara strefa urosła im z 13 do 30 proc. Dlatego nie podążajmy tą drogą – mówi prof. Konrad Raczkowski.

Akcyza to drugie największe (po podatku VAT) źródło dochodów do budżetu państwa, które zapewnia 70–75 mld zł wpływów rocznie. Niski udział szarej strefy przekłada się na zwiększone wpływy z tego podatku. W przypadku wyrobów tytoniowych ich wysokość sięgnęła w ubiegłym roku rekordowe 23 mld zł.

Mamy już dane wskazujące, że w I połowie br. te wpływy z akcyzy na wyroby tytoniowe były o kolejne 1,5 mld zł wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To wynika właśnie ze spadku szarej strefy i podwyżki podatku akcyzowego na papierosy – mówi wiceprezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych.

Niestabilność systemu prawnego i podatkowego jest od lat wskazywana przez polskie firmy jako jedna z głównych barier prowadzenia działalności gospodarczej. Jak pokazuje opracowywany przez Grant Thornton „Barometr prawa”, w ubiegłym roku uchwalono 21 tys. stron maszynopisu nowych aktów prawnych (w tym 16,8 tys. stron rozporządzeń i 3,1 tys. stron nowych ustaw). Oznacza to wzrost o 40,5 proc. względem poprzedniego roku. Tempo prac parlamentu było ekspresowe – uchwalenie ustawy w 2021 roku trwało średnio 85 dni (wobec 77 przed rokiem), a dla przedsiębiorców coraz większym problemem jest skracanie się okresu vacatio legis, który w założeniu ma umożliwić im spokojne dostosowanie się do zmian w przepisach gospodarczych. Tymczasem w 2021 roku nowe przepisy wchodziły w życie średnio po niecałych dwóch miesiącach od publikacji w Dzienniku Ustaw. Ponad połowa (56 proc.) rządowych ustaw uchwalonych w 2021 roku nie miała też udokumentowanych konsultacji publicznych.

Problem najlepiej widać na przykładzie prawa podatkowego. W 2021 roku w życie weszło 269 stron ustaw z obszaru nowelizacji podatków, w tym 140 w ramach Polskiego Ładu. Jak wskazuje Grant Thornton, to jeden z trzech najwyższych wyników w ostatnich trzech dekadach. Jeśli mierzyć liczbą stron ustaw, najmocniej zmieniły się przepisy dotyczące akcyzy (87 stron – najwięcej od 2008 roku), PIT (50) i VAT (47). Ustawy Polskiego Ładu wchodziły w życie średnio po mniej niż półtora miesiąca od publikacji w Dzienniku Ustaw, dwie z nich – już następnego dnia. O tym, jak bardzo chaotyczny był proces legislacyjny Polskiego Ładu, świadczy fakt, że ustawa ta doczekała się sześciu zmian istotnych założeń reformy już na samym etapie procedowania w rządzie i parlamencie, jednej autopoprawki rządu oraz pięciu nowelizacji.

O roli stabilnej polityki fiskalnej w niestabilnych gospodarczo czasach eksperci rozmawiali podczas panelu, jaki odbył się w ramach Krynica Forum 2022. Wydarzenie zorganizował Instytut Kościuszki.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Automatyzacja coraz śmielej wkracza do polskich firm. Sytuacja gospodarcza może ten proces przyspieszyć

Zmienne otoczenie gospodarcze powoduje, że polskie firmy szukają możliwości optymalizowania kosztów. Część z nich upatruje takiej szansy w automatyzacji procesów, która pozwala odciążyć pracowników i poprawić ich wydajność, a przy tym zaoszczędzić czas i pieniądze. Wdrożenie robota jest możliwe już w ciągu kilkunastu dni i od razu przekłada się na pracę firmy. – U jednego z klientów po wprowadzeniu i uruchomieniu robota czynności, które wcześniej wykonywał codziennie przez 2,5 godziny, zostały skrócone do zaledwie 15 minut – mówi Joanna Porębska-Matysiak z SAIO, spółki z Grupy ING, która udostępnia swoim klientom platformę do automatyzacji procesów biznesowych.

Edukacja

Europejskie branżowe „igrzyska olimpijskie” odbędą się we wrześniu w Gdańsku. Polacy będą rywalizować m.in. w kategorii meblarstwo, fryzjerstwo czy budownictwo cyfrowe

– Aby mieć więcej pracowników, więcej osób wykwalifikowanych w różnych zawodach, potrzebujemy ścisłej współpracy z przemysłem i sektorem gospodarczym. I to właśnie robimy podczas WorldSkills – to jest ścisła kooperacja między szkołami i uczelniami a światem biznesu i przemysłu – mówi dr hab. Paweł Poszytek, oficjalny delegat WorldSkills Poland. W minionym tygodniu w Gdańsku odbył się krajowy etap kwalifikacji do tych międzynarodowych zawodów, w którym prawie 200 zawodników rywalizowało ze sobą w 22 takich konkurencjach jak architektura krajobrazu, budownictwo cyfrowe, chmura obliczeniowa, cukiernictwo, cyberbezpieczeństwo, florystyka, fryzjerstwo czy gotowanie. Zwycięzcy wywalczyli sobie bilety na przyszłoroczne EuroSkills 2023 – czyli europejskie kwalifikacje do etapu światowego.

Ochrona środowiska

Polscy naukowcy mają pomysł na ograniczenie strat ciepła w budynkach. Opracowali technologię termoizolacyjnych pokryć do szyb

Od 10 do 50 proc. ciepła w gospodarstwach domowych ucieka przez okna. Rozwiązaniem nie musi być ich wymiana, ale specjalna powłoka, która zwiększy termoizolacyjność szyby. Fizycy z Polskiej Akademii Nauk opracowali folie pokryte nanowarstwami tlenku cynku z domieszką glinu, które mogą zmniejszyć utratę ciepła nawet czterokrotnie. Dzięki temu znacząco spadnie także wysokość rachunków za ogrzewanie. Nowe rozwiązanie ma być znacznie trwalsze i tańsze niż dostępne dziś na rynku folie.

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.