Newsy

W kolejnej dekadzie coraz dłuższe fale upałów staną się powszechne. Rząd chce przystosować gospodarkę do zmian klimatycznych

2019-08-26  |  06:25

W 41 miastach Polski mieszkańcy są narażeni na większe ryzyko występowania chorób układu krążenia czy układu oddechowego w związku z ekstremalnymi zjawiskami klimatycznymi. W 36 miastach nawałnice, powodzie i ekstremalne temperatury mogą zakłócać funkcjonowanie transportu, a w 14 – sektora energetycznego. Na przestrzeni kolejnej dekady powszechne będą w Polsce coraz dłuższe fale upałów i  krótkie, ale intensywne opady deszczu, które będą powodować lokalne zalania i podtopienia – wynika z nowej „Polityki ekologicznej państwa do 2030 roku”. Dokument będzie podstawą do inwestowania środków z UE, tworzenia nowego prawa i modernizowania infrastruktury tak, aby polska gospodarka zaadaptowała się do skutków zmian klimatycznych.

„Polityka ekologiczna państwa do 2030 roku” skupia się na wyzwaniach związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, rozwojem gospodarczym, zapewnieniem właściwych warunków życia ludziom i zapewnieniem bezpieczeństwa ekologicznego. Jeżeli chcemy się rozwijać zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju, zapewnić dynamiczny rozwój gospodarczy przy jednoczesnym zachowaniu zasobów przyrodniczych, to musimy mieć strategiczny dokument, dzięki któremu, konstruując przepisy o ochronie środowiska, będziemy wiedzieć, że zmierzamy w dobrym kierunku – mówi agencji Newseria Biznes wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Jak podkreśla, „Polityka ekologiczna państwa do 2030 roku” – podpisana przez premiera na początku sierpnia – współgra z rządową Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Dokument wyznacza kierunki działań w obszarze środowiska i gospodarki wodnej oraz będzie kluczową strategią w tym obszarze, stanowiąc podstawę do przyszłych działań legislacyjnych i inwestowania środków UE z perspektywy finansowej na lata 2021–2027. Jest to również pierwsza przyjęta strategia z dziewięciu takich dokumentów, opracowywanych równolegle przez poszczególne ministerstwa, które razem będą wyznaczać kierunki rozwoju kraju.  

Ta strategia odpowiada też na bieżące trendy, związane z gospodarką obiegu zamkniętego czy ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Proponujemy w niej szereg działań i adresujemy także te kwestie, które dotyczą innowacyjności oraz programowania odpowiednich instrumentów finansowych i prawnych do walki z tymi wyzwaniami – mówi Sławomir Mazurek.

Nieodpowiednia jakość powietrza, niska zasobność wód, skutki postępujących zmian klimatycznych i deficyt narzędzi kreowania ładu przestrzennego – to jedne z głównych problemów środowiskowych wymienionych w nowej strategii ekologicznej. Wyzwaniem dla Polski jest zapewnienie właściwego systemu finansowania przedsięwzięć środowiskowych, tak żeby działania sektora prywatnego i publicznego (zarówno na poziomie centralnym, jak i lokalnym) były skoordynowane i wzajemnie się uzupełniały.

Szeroko poruszanym zagadnieniem w nowej strategii są ekstremalne zjawiska pogodowe i ich wpływ na gospodarkę. Dokument typuje 41 miast w Polsce, w których zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są najbardziej narażone na negatywne skutki ekstremalnych zjawisk klimatycznych, m.in. ze względu na wzrost ryzyka nasilenia się chorób układu krążenia czy układu oddechowego. W 36 miastach wzrost intensywności zagrożeń – opadów deszczu, ekstremalnych temperatur, nawałnic czy powodzi – może w przyszłości zakłócić funkcjonowanie transportu. Z kolei w 14 miastach zmiany klimatyczne mogą zakłócać funkcjonowanie sektora energetycznego (np. opady śniegu czy marznącego deszczu mogą powodować awarie sieci niskiego napięcia i nawet kilkudniowe braki zasilania).

Wszystko, co dotyczy ekstremalnych zjawisk pogodowych i tego, w jaki sposób mamy się do nich adaptować, jest ważnym kierunkiem interwencji. Tutaj z pomocą przychodzą miejskie plany adaptacji. Ministerstwo Środowiska we współpracy z samorządami i organizacjami pozarządowymi wypracowało dla 44 miast powyżej 100 tys. właściwe instrumenty interwencji, np. na wypadek ekstremalnych deszczy czy długotrwałych susz. Są tam zapisane konkretne działania, dotyczące np. rozwoju błękitnej, zielonej infrastruktury czy likwidacji miejskich wysp ciepła. Przygotowaliśmy już miejskie plany, ale chcemy nimi objąć także inne obszary Polski – tereny wiejskie i mniejsze miasta – podkreśla Sławomir Mazurek.  

Oprócz miast zaadaptowania do nowych warunków będą wymagać całe sektory gospodarki, takie jak np. transport i budownictwo, szczególnie podatne na ekstremalne zjawiska (np. silne wiatry, nawalne deszcze i burze, powodzie, osuwiska, śnieg, lód, skrajne temperatury i brak widoczności). Dlatego nowo przyjęta polityka ma też wyznaczać standardy do opracowywania nowych projektów infrastruktury transportowej i modernizacji już istniejącej.

Najpilniejsze działania są też związane z poprawą jakości powietrza. To jeden z głównych priorytetów, realizowany już w ramach programu „Czyste Powietrze”, który przeznaczy 103 mld zł w ciągu 10 lat na wymianę źródeł ciepła, głęboką termomodernizację i zastosowanie OZE w gospodarstwach domowych. Kwestia poprawy jakości powietrza i likwidacji niskiej emisji jest bardzo ważna. Możemy także wymienić programy NFOŚIGW związane z rozwojem sieci ciepłowniczej, energii odnawialnej na terenach rolniczych. Wszystkie te działania wynikają bezpośrednio z „Polityki ekologicznej państwa do 2030 roku” – mówi wiceminister środowiska.

Jak podkreśla, dokument ten pozwoli podejść do tematu ochrony środowiska kompleksowo i przyczyni się do wypełnienia przez Polskę międzynarodowych zobowiązań w tym zakresie, wynikających chociażby z polityki klimatycznej UE.

Czytaj także

Kalendarium

Finanse

Wzrost wydatków na służbę zdrowia nie wystarczy. Problemem brak personelu i efektywne wydatkowanie pieniędzy

Mimo ustawy, która zwiększy środki przeznaczane na służbę zdrowia do 6 proc. PKB w 2024 roku, jej finansowanie w Polsce wciąż pozostaje wyzwaniem, a sytuację zaostrza niedobór personelu medycznego i starzejące się społeczeństwo. Dlatego potrzebne są mechanizmy zwiększające efektywność wydatkowania, a środki powinny trafiać w pierwszej kolejności do tych placówek, które potrafią je najlepiej spożytkować. W racjonalizacji wydatków przeznaczanych na ochronę zdrowia pomocne są również technologie, które optymalizują pracę lekarzy i personelu medycznego oraz umożliwiają generowanie oszczędności.

Finanse

Amerykański inwestor otwiera w Polsce swoje pierwsze centrum biznesowe. Kolejne inwestycje są w fazie negocjacji

Pomorze, a w szczególności Gdańsk znajduje się w czołówce regionów najbardziej atrakcyjnych dla zagranicznych inwestorów w Polsce. Składa się na to m.in. strategiczne położenie, dostępność wyspecjalizowanych kadr, boom na rynku nowoczesnych nieruchomości biurowych i szybki rozwój gospodarczy regionu. Dlatego JUUL Labs, start-up z Doliny Krzemowej, zdecydował się utworzyć w Gdańsku swoje centrum biznesowe, pierwsze poza USA. Centrum będzie świadczyć usługi finansowo-księgowe dla oddziałów firmy na całym świecie, a amerykański inwestor rozważa dalsze rozszerzenie inwestycji.

Polityka

Dezinformacja i fake newsy zagrożeniem dla demokracji i biznesu. Świadomość tego problemu wśród społeczeństwa jest coraz większa

– Trzeba wrócić do dyskusji nad wprowadzeniem w szkołach edukacji medialnej. Dzisiaj dzieci bardzo wcześnie dostają tablet, ale nie są uczulane na to, żeby weryfikować to, co czytają – mówi Magdalena Wrzosek, ekspert NASK. Jak pokazują badania, w Polsce ponad połowa internautów zetknęła się z manipulacją lub dezinformacją, a niemal tyle samo uważa je za zagrożenie dla demokracji. Ofiarą fake newsów i dezinformacji padają również firmy. W Polsce walka z tym zjawiskiem wpisuje się w działania podejmowane na szczeblu UE, ale wymaga międzysektorowej współpracy między administracją, instytucjami naukowymi, biznesem i dziennikarzami.

Problemy społeczne

Od września rośnie liczba gapowiczów. Bez biletu jeździ średnio co szósty pasażer

W rejestrze BIG InfoMonitor znajduje się obecnie ponad 101 tys. gapowiczów, którzy nie kupili biletu na przejazd komunikacją miejską i nie zapłacili kary za jego brak. Ich łączne długi z tego tytułu przekraczają 128 mln zł. Najwięcej gapowiczów figurujących w rejestrze dłużników to stateczni 40-latkowie, chociaż to najmłodsi najczęściej deklarują, że zdarza im się jeździć bez biletu. Jazda bez biletu to też głównie domena mężczyzn, a najwięcej nieuczciwych pasażerów mieszka na Mazowszu, Śląsku oraz na Pomorzu. Koszty utrzymania transportu miejskiego są istotną pozycją w budżetach miast, stąd coraz więcej spółek transportowych korzysta z narzędzi, które mają skłonić gapowiczów do płacenia kar.